Skocz do zawartości

Filtracja narurowa - problem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lajon nie dopytuj bo na pewno w l/h a nie na minutę to i tak to nie prawda.

Jeszcze te 800 l/h z 8W z pompy C.O. ECO czyli elektronicznej to zupełnie możliwe bo taka akwarystyczna ale też oparta na konwersji sinusoidy ( bo to są pompy AC ) gdzie bez spinki z 10W spokojnie sika w realu na bank ponad 3000l/h  więc 800l/h z 8W to absolutnie realne a nawet wynik bardzo słaby.

https://www.aliexpress.com/item/New-1Pcs-CTP-5800-Filter-Pump-Energy-Saving-Eco-Pond-Pump-Frequency-Conversion-Electric-Water/32373953478.html?spm=2114.01010208.3.140.JsEnJF&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_2_10091_10090_10088_10089,searchweb201603_1&btsid=9ae54195-d8a1-4a03-a35e-f184bfe3a89b

uwaga w aukcji jest błąd  to jest pompa Grech CPT 3800 a nie 5800 i teoretycznie ma 3000l/h i 10W  po próbach z CPT 4800 można sądzić że w praktyce i w realu tak na pewno 12-13W i 3500l/h

 

natomiast te 4000 l/h z tej pompy C.O. to zupełna fikcja. Tych pomp nie konstruuje się na max wypływ tylko na max ciśnienie czyli albo 4 metry podnoszenia albo 6 metrów podnoszenia - zobacz jak mała jest fi wylotu z tej pompy. te pompy 25-60 teoretycznie dają max 55 l/min  czyli maxymalnie 3300l/h

 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, L.A.J.O.N. napisał:

i na tych danych co ty wstawiles linka jest informacja o przeplywie w l/m

Tam jest mowa o obrotach "Drehzahl - liczba obrotów" nie mam pojęcia czemu jest l/min ?

Na wykresie masz pokazaną zależność wysokości podnoszenia w metrach do przepływu w m/3/ h (max 2,5)

Opublikowano

To pokonałeś problemy i okazało się że jest to pompa - jedna z dwu rodzin pomp ECO czyli elektronicznych do C.O. - tu 25-40 które wszystkie teoretycznie czyli na papierze mają max wydajność 2,5m3/h czyli 2500l/h .

Ten drugi typ - 25-60 te są droższe to dają 55l/min czyli -teoretycznie max 3300l/h.

Trzeba docenić w nich możliwość pracy poza wodą oraz cichą pracę i wysokie ciśnienie tłoczenia ale tytanami wydajności nie są, bo nie pod takim kątem je projektowano. Mają dawać wysokie ciśnienie na wylocie.

Nawet się kiedyś zastanawiałem czy nie napisać do kilku małych polskich producentów pomp C.O. ( np IBO firma Dambat , Wyględy) o wykonanie wersji dla akwarystyki właśnie pod kątem narurowca.

Na pewno w tych pompach nie ma potrzeby wytrzymałości obudowy na ciśnienie 10 atm więc spokojnie można rozwiercić dolot i wylot bo tam bardzo małe średnice otworu, właśnie po to tak zrobiono by pompa dawała duże ciśnienie na wylocie ale kosztem tych l/h na których właśnie mam zależy.  Prosta zmiana konstrukcyjna a zupełnie nowe zastosowania i rynek zbytu.

W żadnym sklepie akwarystycznym takiej pompy c.o. nie kupicie a sklepów co niemiara - tam tylko AqC albo chińskie - żadna z nich do pracy poza wodą.

Zupełnie nie jest tam potrzebna ta cała elektronika z automatyką  regulującą przepływ w funkcji ciśnienia i temperatury, tryb nocny i wszystko na kosztownych wyświetlaczach.  Wystarczy konwersja sinusoidy oraz 3-4 mechaniczne styki jako 3-4 biegi  oraz zmienione łopatki wirnika by więcej pompowały wody. Moim zdaniem nie tylko powinno być znacznie taniej to i o wiele większy sik w l/h dorównujący tym ECO pompom akwarystycznym czyli spokojnie prawdziwe 3000-4000l/h z 10W mocy.

Ale to już niech entuzjaści tej filtracji wezmą pod rozwagę temat.

 

Opublikowano

No właśnie jakby producenci zrobili taką wydajną pompę i mocno energooszczędną to by bylo coś :) Henryku w pompach grundfos alpha2 też wydajność Twoim zdaniem jest naciągana? 

Opublikowano

Henryk nie do końca się zgodzę. W tym typie filtracji przepływ powinien być na tyle duży aby zassać nieczystości do korpusów i większość z osób posiadających ten system filtracji nie używa max ustawień bo wystarcza 2 bieg. Oczywiście chodzi tu również  o oszczędność bo skoro starcza taki przepływ to szkoda zużywać dodatkowe waty ;). Ważne jest natomiast aby pompa była na tyle mocna by pokonać spore opory na kolankach, zaworach, korpusach i wkładach. Słaba pompa z silnym przepływem może sobie z tym nie poradzić i w efekcie będzie przesilona a przepływ zamiast 4000l/h spadnie do 2. Oczywiście gdyby te pompy C.O. miały większy przepływ przy tej samej mocy nikt by się nie pogniewał :). Należy też wziąć pod uwagę że pompy w narurowcach pracują poza akwa i muszą być solidnie wykonane bo nieszczelna pompa = się powódź i to konkretna bo zasysy są zazwyczaj blisko dna zbiornika.

Ciekaw jestem twoich testów i zastosowania tej chińskiej pompy w tym typie filtracji. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
    • Wg mnie te naturalne zachowania ryb to trochę mit. Akwarium 300 czy 1300l ma się nijak do warunków w naturze. W naturze ryba ma w każdej chwili możliwość uciec po przegranym pojedynku, w akwarium takiej możliwości nie ma i to czy akwarium ma długość 100cm czy 200cm nie robi wielkiej różnicy.
    • Jeśli jedynym celem ma być przeżywalność ryb, to sposób jest dobry. Jednak to jest pójście na łatwiznę i trudno w takich okolicznościach obserwować naturalne zachowania ryb. Myślę, że największy problem występuje w mniejszych akwariach. W nich ludzie zmuszeni są radzić sobie w ten sposób. W dużych akwariach, gdzie ryby mają większe przestrzenie do dyspozycji, łatwiej jest utrzymać obsadę. Nie ma potrzeby przerybiania akwarium. Ale i w tych mniejszych można zarządzić tak przestrzenią, żeby nie musieć posuwać się do takiego rozwiązania.  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.