Skocz do zawartości

Filtracja narurowa - problem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Chciałem zbudować do nowego akwarium system filtracji na rurowej ale mam mały problem. Otóż w razie braku prądu system się zapowietrza i nie chce sam ruszyć. Moźe ktoś doświadczony podeśle jakiś schemat jak to wszystko podłączyć żeby działało  bezproblemowo. Posiadam 4 x filtr na rurowy 10" pompa co Wilo Stratos pico 25/1-4. Miejsce do tego przeznaczone to 47cm szerokości i 80cm wysokości. Poniżej zdjęcia. Rurki na zdjęciu to tylko projekt. Będą plastiki, to jest tylko schemat do uruchomienia zanim włożę do akwarium wszystko musi działać bez zarzutów.

IMG_20161029_182315.jpg

IMG_20161029_182317.jpg

IMG_20161029_182319.jpg

IMG_20161029_182326.jpg

Opublikowano

Schematy znajdziesz bez problemu na forum ale dziwne jest to, że przy zaniku prądu "system" rozumiem pompa się zapowietrza. Jedyna opcja to jakaś nieszczelność i pompa umieszczona powyżej korpusów?

Opublikowano

Schematy znalazłem na forum, poprzez google itd itp. Miałem zmontowane jak na zdjęciu i jest problem z zassaniem wody, Jak już zassało to było ok. Ale gdy wyciągnąłem wtyczkę z prądu znowu był problem z zassaniem wody. I obawiam się, że podczas zaniku prądu nie będę miał filtracji w akwa, a planuje 450l więc zależy mi na niezawodności.

schemat.jpg

Opublikowano

Układ masz kiepsko rozwiązany ze względu na szeregowe połączenie korpusów ale mimo to, raz zalany szczelny układ, bez kombinowania przy korpusach, zaworach nie ma prawa się zapowietrzyć przy wyłączeniu pompy. Zdarza się zapowietrzenie pompy podczas wymiany wkładów ale zazwyczaj rusza sam i po kilkunastu minutach się całkowicie odpowietrza. Problemem często, przy skomplikowanych układach, jest zalanie całości przy starcie ale prosty myk z podłączeniem układu do kranu i wykorzystanie ciśnienia w rurach załatwia sprawę, później już nie ma większych problemów.

Tu masz filmik stana fajnie opisujący ten ssystem filracji 

 

Opublikowano

Jeśli byś mógł. Rozrysuj jak to połączyć w całość. I móc po prostu o tym nie myśleć. Już wydałem sporo i chciałbym żeby to działało. Mogę jeszcze wydać do 400zł. Komodę pod akwarium będę miał 150 x 80 cm ( 3 przegrody po 50 cm x 80 cm) więc mogę zrobić przejście między ściankami, więc jest jeszcze trochę miejsca, tylko jakby ktoś mógł w łopatologiczny sposób wytłumaczyć. Będę wdzięczny.

Opublikowano (edytowane)

Luk42a proponuje zagladnac do poprzednich postow. Sam jestem w trakcie budowania narurowca i wiekszosc informacji znalazlem albo na forum, albo w filmach Stana. Jak ci sie nie chce szukac, to chociaz zerknij do mojego postu na temat mojego narurowca.

p.s. Patrze na ta twoja pompe I zastanawiam sie czy ona nie jest jednym z powodow twoich problemow. Jesli tak, to sama pompa Cie wyniesie okolo 250zlotych.

 

Edytowane przez Paulstick
Opublikowano
1 minutę temu, Paulstick napisał:

Luk42a proponuje zagladnac do poprzednich postow. Sam jestem w trakcie budowania narurowca i wiekszosc informacji znalazlem albo na forum, albo w filmach Stana. Jak ci sie nie chce szukac, to chociaz zerknij do mojego postu na temat mojego narurowca.

 

Witam kolegę. To nie tak że nie chce mi się szukać. System działa do czasu wyciągnięcia wtyczki, a przy większym akwarium raczej nie chciał bym tam grzebać odpowietrzać itd, itp. Postów, schematów przeczytałem setki, pompę dobrałem aby brała jak najmniej prądu. Po prostu nie mam pojęcia o takich sprawach jak instalacje c.o., c.w.u, itd, proszę tylko o poradę osoby które już to przerabiały. Ja mogę się odwdzięczyć poradami na temat spawania, zgrzewania, cięcia.

Opublikowano
16 minut temu, Paulstick napisał:

p.s. Patrze na ta twoja pompe I zastanawiam sie czy ona nie jest jednym z powodow twoich problemow.

Też dopiero zwróciłem na to uwagę, jeśli się nie mylę to pompa typowo cyrkulacyjna używana do cyrkulacji ciepłej wody w kranie a nie do instalacji C.O. (moc 3 W). Jeśli tak to nie sprawdzi się jako napęd do filtracji.

---------------------------------------

Jak działa to chyba pompa jest ok (nie znam tych pomp) Napisz dokładnie co się dziej po ponownym włączeniu, pompa się zapowietrza (objaw głośna praca) czy wcale nie rusza ?

Najprostszy układ to dwa wkłady mechaniczne (równolegle) pompa i dwa wkłady biologiczne (równolegle) +  ew. jeden korpus na extra wkłady na bypasie.

Jeden zawór przed i za mechanikami i biologami i min. jeden na bypasie.

Opublikowano

Kurcze. Teraz sam zgłupiałem. Czyżbym wydał tyle na pompę do c.w.u?? Zaraz popatrzę w internet. Może macie rację. Kurcze taka wtopa z pompą??

Opublikowano

Luk42a ja nie mam zielonego pojecia ani o spawaniu, ani o instalacjach CO:). Mojego narurowca oparlem o narurowca przedstawionego przez Stana w swim filmie filtracja narurowa czesc 2, jego porady przez fb w sprawie pompy (doradzil IBO 25-60 180) i porady od kolegow juz na forum. Narurowiec skompletowany, jeszcze nie sklejony, bo nowe szklo bedzie dopiero za 6 tygodnie.

Generalnie musisz sie zdecydowac na srednice rurek i gwintow; proponowana albo 25mm i 3/4 albo 32mm I 1".

Pamietaj, ze szeregowe ustawienie filtrow tlumi wode bardziej niz rownolegle i ze pompa CO latwiej pcha wode, niz zasysa. 

Rodzaje zaworow, plastikowe czy metalowe to juz twoj wybor, umiejscowienie mozesz skopiowac z mojego schematu, albo naszkicowac cus I wrzucic tutaj. 

Ciezko to wszystko wypisac w jednym poscie, ten filmik Stana osobiscie ogladalem pewnie z 25 razy, cala wiedze tam masz. Jak sie zdecydujesz na zakup rurek, muf, zaworkow itd. zrob liste, chetnie zajrzymy, zebys kaski na marne nie wydawal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.