Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, mareckee napisał:

A czy zamiast tego jak zrobię obsadę saulosi 2+8 to będzie ok?

Jako jedno gatunkową?

Edytowane przez egon44
Opublikowano

No to dzięki za odpowiedź. A czy w tym przypadku to już będzie maksimum tych saulosi czy coś więcej może być?

Czy zostać przy takiej ilości i dbać o rozród :)

Opublikowano

Moim zdaniem 10-11szt saulosi to max do tego zbiornika...Także układ 2+8 będzie ok...

Jeśli kupujesz młode ryby i nie jesteś pewni ich płci to zakup sobie 10-12szt i czekaj,a potem z czasem po określeniu płci zredukujesz nadmiar samców...

Opublikowano

Ok. Dzięki za podpowiedź. W takim razie czekam aż parametry się unormują ponownie, lekka podmianka wody w przypadku wysokiego NO3 no i zarybianie. Może w niedzielę się uda.

Cierpliwość przy nowym akwarium to chyba największe wyzwanie :)

Ale mam nadzieję że warto. Póki co, dzięki wszystkim za każdą podpowiedź

Opublikowano
1 godzinę temu, egon44 napisał:

Moim zdaniem 10-11szt saulosi to max do tego zbiornika...Także układ 2+8 będzie ok...

Raczej celowałbym w 3 +7-8. Przy dwóch samcach jeden może, choć nie musi skończyć marnie, trzy dają większe szanse bo agresja dominanta nie skupi się na jednym.

Ale to i tak ryby same zdecydują ;) 

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, deccorativo napisał:

już po 6h powinno być wysokie NO2 a po 24h nie powinno już być NH4.

Z ciekawości zmierzyłem NO2 po 6 godzinach. Wynik pokazuje mi wartość w okolicach 0,05mg/l, natomiast NO3 póki co bez zmian. Jutro koło południa zrobię kolejny pomiar i dam znać jak się to ma do "trawienia" amoniaku i poziomu NO2.

 

Dziękuję eljot za podpowiedź w doborze obsady

 

Bardzo proszę jeszcze o pomoc w zorganizowaniu menu dla moich podopiecznych. Tak jak powyżej będzie to jednogatunkowa obsada saulosi w ilości 10-11 sztuk. Ryby będą raczej karmione raz dziennie, zazwyczaj popołudniami, bo rano opuszczam dom ok 5 godziny i z poprzednich dawnych czasów kiedy miałem gupiki w akwa to zauważyłem że są ospałe o tej porze i cały pokarm opada na dno i tam moczył się kilka godzin. Aby nie tworzyć nadmiaru niepotrzebnych substancji w w baniaku to myślę że jeden posiłek na dzień będzie dobrym rozwiązaniem

Edytowane przez mareckee
Opublikowano
2 godziny temu, eljot napisał:

Raczej celowałbym w 3 +7-8. Przy dwóch samcach jeden może, choć nie musi skończyć marnie, trzy dają większe szanse bo agresja dominanta nie skupi się na jednym.

Ale to i tak ryby same zdecydują ;) 

Na układ z dwoma samcami tez jest szansa bo wszystko zależy od ułożenia aranżacji,oraz gdzie samce obiorą rewiry żeby sobie nie wchodzić w drogę...Jeśli się uda to nie widzę przeszkód...

Przy trzech samcach może być tak samo jak przy dwóch...

Ale tu się zgodzę że decyzja tylko i wyłącznie będzie należeć do ryb ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.