Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale pytanie było:

a czemu nie puścisz rury z tego eheima do hyroponiki?

A Twoja odpowiedź:

Jeśli hydroponikę będzie zasilał kubeł to niema sensu robić w donicy złoża zraszanego, złoże nie będzie miało czego usuwać.


IHMO to był skrót myślowy: hydroponika = złoże zraszane , więc dlatego moje zdziwienie :D


Cykl azotowy znam :wink:

Opublikowano

Nie wątpię, że znasz danielj :) Labeotropheusy do czegoś zobowiązują. :)

Proponuje zakończyć ten wątek ( w sumie o blumodular) a dyskusję przenieść do wątku całego o budowie hydroponiki tam będzie bardziej na miejscu i ludziom będzie łatwiej znaleźć informacje. Przekleiłbym tam również post całego.

Opublikowano
Złoże zraszane z założenia ma usuwać to samo co usuwa kubełek. Pomińmy na chwile hydroponikę – wode z akwa puszczamy do kubełka w celu oczyszczenia z nh3/4 i no2 poczym z kubełka płynie ona do filtra ze złożem zraszanym znowu w celu usunięcia nh3/4 i no2. Myślę, że ma to sens tylko w przypadku niewydolnego kubełka. Natomiast jeśli ktoś buduje hydroponikę tylko w celu usunięcia no3 to najlepiej zasilać ją z fabryki no3 czyli kubełka.


To ma sens w momencie jak już i tak masz kubełek... - po co w takim wypadku kombinować z drugą głowicą itd... ?

rozwiązanie będzie IMHO równie skuteczne co równoległy montaż, szczególnie że i tak robimy odmulanie co tydzień i przy tym następuje jednak częściowa wymiana wody...

Opublikowano

Uogólniając makok, to wszystko ma sens jak się lubi kombinować, majsterkować i coś tworzyć :) . Teraz np. mam w akwa kubełek typowo bio z prefiltrem, filtr wew. typowo mechaniczny i kaskadę typowo mieszaną tzn. wypełnioną nietratexem i watą. Sam myślę, że może przekombinowałem ale parametry extra a woda naprawdę kryształ, przy czym niewiele jest do odmulania.


Co do rozważań na temat zasilania hydroponiki, nie jestem pewien czy się właściwie rozumiemy. Póki co mam taką „wizje”:

Kubeł kubełkiem robi swoje, a hydroponika ze złożem zraszanym wspomaga po prostu kubełek w nitryfikacji dodatkowo pochłaniając no3 i fosforany – w ten sposób mam w akwa dużą nad filtrację i extra nalenianie i na czym mi bardzo zależy niskie no3.

Mniej więcej tak to sobie kombinuje. Niemniej w świetle tego co pisze cacy o swojej hydroponice i tego co czytałem o złożach zraszanych w akwa morskich można by całkowicie zrezygnować z kubełków. I zbudować sobie filtr hydroponiczno-zraszany, mam w głowie taki projekt, żeby typowy filtr zraszany taki jak budują solniczkowcy połączyć z doniczką hydroponiczną (może to rozrysuje jak będzie trochę czasu).

Jedno jest pewne – fajnie się dyskutuje :) . Póki co eksperyment całego w trakcie, sam nie budowałem takich filtrów więc ciężko mi by było oprzeć filtracje tylko na takim systemie, no i w głowie siedzi przyzwyczajenie i zaufanie do kubełków, które ciężko będzie zwalczyć :) . Zostaje jeszcze kwesta wyglądu takiego filtra, szumu wody itd. W domu na razie takiego nie postawie ale w pracy na pewno będzie, a czy jako dodatek do kubełka czy jako podstawowa filtracja czas pokaże.

Opublikowano

Właściwie to te dywagacje co do kolejności mają mały sens...


To nie jest tak, że woda na wejściu do filtra ma jakąś wartość X=30 a na wyjściu z filtra X=0. Raczej na wyjściu 29.8 ;D


Chodzi o to, że takie układy można traktowac jako układy zamknięte. Gwarantuje wam na 99,99% że to czy woda idzie z sampa, filtra czy prosto z akwa nie ma znaczenia na poziomie błędu pomiarowego...


Większą korzyść osiągnie się upraszczając układ...


EOT

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.