Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No bo wypowiadają się tylko zwolennicy ;) . Sam brałem niewielki udział w powstawaniu "kaseciaka" ale dalej twierdzę, że główne zalety tego rozwiązania to cena i energooszczędność. Główną wadą to klockowatość konstrukcji która zajmuje cenne miejsce, zwłaszcza przy mniejszych akwariach. Tego klocka trudno zamaskować i chyba tylko jednej osobie to się udało w zadawalający mnie sposób :rolleyes: . Aktualnie Seba schował go w module BTN ale to już inna liga rozmiarowo cenowa.

Temat zacząłeś od problemów z zamaskowaniem mechanika a proponowany kaseciak będzie IMHO znacznie trudniej zamaskować ;) . 

Jakość filtracji biologicznej kasety jest taka sama jak każdego innego rozwiązania, co do mechanicznej to jak pisałem zależy w głównej mierze od cyrkulacji.

 

Opublikowano

Dla mnie oszczednosc energii kaseciaka jest niewielka. Jesli chodzi o cenę to w moim przypadku nie jest to zaden argument bo zaplanowanie a potem wykonanie tego zajmie mi sporo cennego czasu. Dla mnie najwazniejsza jest skutecznosc i jesli faktycznie to rozwiązanie zapewnia lepszą filtracje od kubła i mechanika to w to wchodzę.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ja mam jeszcze inną kombinacje. Kaseta jako mechanik i prefiltr , Plus kubełek. W kasecie nie mam ścianek wewnętrznych tylko dwie pionowe kratki pomiędzy którymi umieszczona jest gąbka. Za drugą kratką leży trochę ceramiki usuniętej z kubełka ( po wsadzeniu purolite) na ceramice pompy ( w moim przypadku 2x aqaszut 750) , a obok nich zasys kubełka JBL 701e. W kubełku ceramika, purolite lekko przysypane ceramiką dalej gąbki , które były na wyposażeniu filtra. Całość działa bez problemu w 160 l bez żadnego falownika. Jedynie wylot kubełka umieszczony jest po przeciwnej stronie niż wyloty pomp.

Nie ma jednego dobrego rozwiązania filtracji. Każde akwarium jest inne i trzeba ją dostosować do aranżacji, ilości ryb itd.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Chciałbym jeszcze powrócić do pierwotnego tematu czyli zabudowy filtra zewnętrznego (wszystko wskazuje na to, że pozostanę przy pierwotnej koncepcji filtra kubełkowy + mechanik).

Chciałbym, żeby zabudowa filtra była maksymalnie prosta i żeby można byłą ją łatwo wyciągnąć ze zbiornika. Wymyśliłem sobie, że będą to po prostu dwie ścianki (z podstawą) które nie będą przylegały bezpośrednio do ścian. Wcześnie miałem filtr Juwel obklejony maskownicą Juwela (takie cienkie tło strukturalne) która bezpośrednio przylegała do szyby i był z tym problem bo w szczelinach gromadził się brud który ciężko było usunąć, wpływał narybek itp. Dlatego teraz wymyśliłem sobie że ścianki zabudowy które będą tak same oklejone maskownicą Juwela nie będą przylegały do ścian tylko od strony szyby bocznej będzie ok 1 cm szpara a od strony tła na tylnej szybie będzie ok 3 cm szpara. Wymyśliłem także, że w przez tą 3 cm szparę pomiędzy tłem zamontowanym na tylnej szybie a zabudową filtra będziw wystawał wylot pompy który będzie połączony z pompą dodatkowymi dwoma kolankami (chodzi o przesunięcie na bok wylotu względem oryginalnego). Proszę napiszcie co sądzicie o takiej zabudowie. Pytanie do osób które mają AqC2000. Ile ta pompa odstaje od szyby bo przyczepieniu przyssawkami ? Założyłem, że pomiędzy szybą o ścianą maskownicy będziz 17 cm. Trochę dużo i ładniej byłoby gdyby można było dać mniejszą odległość ale nie wiem ile przeznaczyć na tą pompę z dwoma kolankami. Całość pokazują poniższe rysunki, które zrobiłem na szybko.

obudowa filtra 1.jpg

Obudowa filtr a2.jpg

obudowa filtra 3.jpg

Opublikowano

Skoro i tak chcesz postawić taki klocek to zrób dokładnie tak jak pisze suricade - kaseciak tylko z gąbką a za nią niewielka komora na zasys do kubełka.
A propo purolite - jest jeszcze wersja z niewielką pompką w akwarium i purolie włożone do rury 75mm leżącej na wzmocnieniu bocznym. Oczywiście możliwe tylko jak masz dość wysoką pokrywę/koronę.

Wysłane z telefonu

Opublikowano

Długo się zastanawiałem nad tym filtrem kasetowym i byłem już zdecydowany, że to robię ale jak pomierzyłem wszystko to stwierdziłem, że szkoda mi miejsca w akwarium bo by zajmował prawie dwa razy więcej miejsca ca ta zabudowa a akwarium nie jest duże.

Opublikowano

Panowie, proszę zapomnijmy na chwilę o tym filtrze kasetowym i powróćmy do tematu tego wątku :-)

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Trochę to bezsensowny pomysł z tą połową kaseciaka. Jak chcesz to zamocować w baniaku? Czego to ma się trzymać? Poza tym te kolanka to dość spory opór i spowolnienie przepływu. Co ty się tak upiera i bronisz przed tym kaseciakiem? Doklej jeszcze dwie ścianki i masz kaseciaka jak się patrzy o sztywnej konstrukcji z łatwym montażem.

Wysłane z mojego SM-T819 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

te dwie scianki mają podstawę ktorą moglbym czyms przycisnąc w srodku. z kolankami faktycznie opór bedzie większy ale mam nadzieje ze 2000l/h da radę.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.