Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Henryk(decco) częściowo ci podpowiedział.Z tego kaseciaka bierzesz tylko tą cześć gdzie na dole masz otwory,u góry wytnij ładny otwór na wylot i masz obudowę.Wymiary oczywiście dobierz pod wielkość filtra.

Opublikowano

Od 6 lat mam akwarium Juwel Rio 240 z filtrem Biflow 3 (wbudowany filtr Juwela). Do tego mam kubeł Eheima 2073. Z tego tandemu jestem o tyle niezadowolony, że brakuje mi skutecznej filtracji mechanicznej. W moim akwarium odchody nie są zbierane przez filtr wewnętrzny Juwela w którym także wymieniłem pompę na wersję z przepływem 1000l/h. Byłem przekonany, że do skutecznej filtracji najlepszy będzie zestaw filtr zewnętrzny + filtr mechaniczny w postaci pompy o przepływie 2000l/h + gąbka założona na tą pompę. Wasze wypowiedzi spowodowały, że nabrałem wątpliwości co do skuteczności tego rozwiązania. Czy faktycznie taki filtr kasetowy jaki opisuje Deccorativo zastąpi taki duaet lub będzie od niego lepszy ? Czy wielkość otworów na wlot w kasecie której schemat został pokazany jest wystarczający ? Wydawało mi się, że właśnie większa skuteczność pompy+gąbki będzie większa w porównaniu do filtru Juwela właśnie z takiego powodu, że jest większa powierzchnia która zbiera zanieczyszczenia (oprócz jeszcze mocy samej pompy).

Sama kaseta bardzo przypomina filtr Juwela (pokazany poniżej). A może filtr Juwela nie jest taki zły i problem niedostatecznej filtracji mechanicznej tkwi w czymś innym ? A może sam filtr Juwela można w jakiś prosty sposób zmodyfikować w taki sposób aby spełniał rolę mechanika (pompa aqC2000 pewnie do niego się nie zmieści). Jaka będzie skuteczność rozwiązania gdy mechanik w postaci pompy aqC2000 z nałożoną gąbką ppi45 o wymiarach 20x10x10 będzie zabudowany w kominie jednokomorowym. Czy w przypadku takiego rozwiązania można zrobić aby komin nie miał wyciętych otworów na wlot a był po prostu otwarty na dole (bez podstawy), oczywiście przy założeniu że filtr jest zawieszony powiedzmy 10cm nad powierzchnią. Proszę weźcie jeszcze pod uwagę, że chciałbym do minimum ograniczyć prace typu DIY z uwagi na brak zdolności manualnych :)

 

Filtr Juwel

dummy-accessories_tab-product-details3.j

Opublikowano

Na tym zdjęciu przerobionego filtra Bioflow widać że tak jakby było jedna komora. A w nim są fabrycznie dwie komory. Ktoś to może jakoś wycinał .... Mam obawy też czy wejdzie jakaś większa pompa do niego (raczej nie).

Opublikowano

Odpowiem ponownie mam Vision 260, przerabiałem Bioflowa 6.0 nawet wymieniłem na najmocniejsza pompę bodajże 1500 i jak syf był na dnie tak był. Następnie UNIMAX 250 z prefiltrem narurowym (biolog) plus turbo 2000 (mechanik). Byłem zadowolony ale nie usatysfakcjonowany. Zrobiłem kaseciaka wg przepisu Henryka z pompa dct-4000 i w tej chwili nic do szczęścia nie jest mi potrzebne ani rybkom.
Nawet się nie zastanawiaj tylko wycinaj bioflowa, pozostałe filtry na olx albo w piwnicy w razie co i RÓB KASECIAKA.

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka



Bioflow to taki syf że nie za bardzo jest to jak przerobić. Dodatkowo ja miałem 6.0 niby duży ale nic do niego wsadzić się nie da żeby to rozsądnie działało. Kombinowałe, myślałem i jedną decyzję która dobra podjąłem to zbudowanie własnego kaseciaka.
Jak coś to pisz do mnie na priv to pomogę nawet projekt w sketchupie Ci wyślę żebyś wiedział jakie formatki i jak kleić.
Opublikowano

a moze jest u nas w kraju jakis "producent" ktory robi takie kaseciaki na zamówienie? obawiam się ze stracę na tym dużo nerw i czasu.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ten czas, który poświęciłeś na pisanie postów to już byś skleił kaseciaka.
Henryk nie raz odpisywał, że kaseciaka nawet 2 lewe ręce skleją, ja od siebie dodam, że nawet rasowy arab z Janowa kopytami da radę
Normalnie kiedyś zrobię eksperyment i dam swojemu 9 letniemu synowi do posklejania. Zarobi na wafle ryżowe w sklepiku szkolnym.

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano

aż za piękne żeby bylo prawdziwe :-) zastanawiam się tylko nad tym, że skoro to jest taki ideał i kosztuje grosze to czemu na rynku istnieją kubły i inne filtry ?
aurban6, to ja Twojemu synkowi dam chętnie zarobić :-)

pytanko. Jak się w kasecie montuje filtr ? na przyssawki czy inaczej ?

Czy sam kaseciak zapewni prawidlową cyrkulację ? czy trzeba jakiś cyrulator po drugiej stronie zamintować ?

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
 

Opublikowano

W kasecie nie montujesz filtra wstawiasz gąbkę - kawałek dostosowany wymiarami do filtra- a za nią pompę. Nie musisz nawet wklejać ścianek wewnątrz wystarczą 2 kratki. Filtry tego typu są produkowane i np. montowane fabrycznie w akwariach sery... https://www.google.pl/search?q=sera+biotop+filter&client=firefox-b-ab&biw=1366&bih=608&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiSlePRksrOAhUMbBoKHb3HBs0Q_AUIBigB#imgrc=_

Opublikowano

Agnieszko buziaczki:D ten filtr z twojego linku to na prawdę kaseciak - czyli filtr grawitacyjny czyli taki w którym pompa "widzi niebo" i swobodnie przelewa wodę z komory pompy do baniaka. Pompa nie ma żadnych oporów na zasysie więc zawsze sika ile fabryka dała bez względu jak zapchana gąbka i złoża - tylko poziom lustra wody spada w komorze pompy aż do siorbania powietrzem czyli znaku że trzeba wyczyścić.:( Siorbanie jest tak upierdliwe i irytujące że każdy ruszy dupę i o to biegało.:D

filtr.jpg

Jedyne zastrzeżenia to ten zasys górą a nie dołem - fajnie robi za skimmer ale gówienek z dna nie zbiera.

Wielu do mnie pisało nie wierzących w swoje umiejętności , prosząc o sklejenie bo sam nie potrafi. Każdemu odmówiłem ale każdy z nich sam skleił doskonale.  XgrzesX  i ty nie jesteś gorszy. Przestań kolego biadolić i tworzyć tematy jak poprawiać Bio6 Juwela bo to konstrukcja nie do poprawienia dla Malawi - owszem doskonała do roślinniaka albo LT  - pierwsze to nie wchodzi tam pompa 2000-4000l/h i koniec zabawy. Moim zdaniem najmniejsza jaka tylko do 112l to Hydor Pico 1200l/h - 7W i przez te waty nawet z króciutkim peszelem sika tak w realu z kaseciaka 800-900l/h ale nawet to nie zbiera gówienek z dna - trzeba się wspierać jvp101.

Bez urazy ale:

Jeszcze się taka lebiega nie urodziła co by kaseciaka nie skleiła:D, ta konstrukcja wszystkie błędy wybacza poza silikonem do klejenia.

Jeśli wyjdzie ci krzywo i szczeliny na kilka milimetrów którymi woda ucieka jak z durszlaka ( to takie sitko do odcedzania makaronu) to znaczy że wszystko zrobiłeś OK a filtr jest doskonały- wsadzaj do baniaka i ruszaj, a następny będzie jeszcze lepszy:D

Tak już przy czwartym kaseciaku  masz taką wprawę że w godzinę sklejasz a formatki to koszt max 50zł. wszystko resztę tylko przekładasz

masz pytania  pisz na pw albo mail z mojego profila. - pomogę  bo to będzie twój kaseciak

pskalski a ty czemu milczysz? i nie wesprzesz mnie w dialogu z Grzegorzem z Warszawy.

napisz jak to z tobą było :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.