Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Andrzeju dokładnie jak pisze Darek.

Klaruje wodę niesłychanie dobrze - wprost  jak 1 litr Purigenu:( czyli usuwa brązowy kolor wody i wyłapuje najdrobniejsze cząstki mechaniczne które puszczają gąbki w kubłach bo tam nie mogą być bardzo drobne, więc działa jak najdrobniejsza gąbka.

Po tym co napisałeś sądzę że u ciebie w kuble ma za mały przepływ przez złoże Purolite.  a jakie masz przed podmianką NO3 ??

Pogadaj z suricade - ona ma największą wiedzę o Purolite w kuble.

Opublikowano
10 minut temu, deccorativo napisał:

Po tym co napisałeś sądzę że u ciebie w kuble ma za mały przepływ przez złoże Purolite.

Hm..chyba nie. U mnie przy moim przerybieniu przed i po podmianie NO3 jest na poziomie 5-10 czyli działa OK bo przed włożeniem  Purolite  miałem 20 po podmianie i 25 przed podmianą stąd zdecydowałem się na Purolite . I tutaj jestem bardzo zadowolony. Ja tylko mam wątpliwości co do klarowania wody..Ale jak pisałem wcześniej przy takiej ilości złoża jaką mam w kuble i prefiltrze Eheim to jestem przekonany ,że to mi w sposób znaczący klaruję wodę. Ale może macie rację  z  Darkiem ,że Purolite usuwa jakby żółtawą barwę wody. Tyle ,że ja tego nie widzę ale przyczyna tego może tkwić w tym ,że ja mam naprawdę ciemny klimat w akwa i być może tego nie dostrzegam . Ale co do zbijania NO3 nie mam najmniejszych zastrzeżeń:)

Opublikowano
51 minut temu, deccorativo napisał:

wprost  jak 1 litr Purigenu:(

Nigdy nie miałem tyle purigenu w użyciu zaczynałem od 250 ml a max ok 400. Już pierwsza dawka robiła różnicę.

36 minut temu, AndrzejWalb napisał:

Purolite usuwa jakby żółtawą barwę wody. Tyle ,że ja tego nie widzę ale przyczyna tego może tkwić w tym ,że ja mam naprawdę ciemny klimat w akwa i być może tego nie dostrzegam

Bo w akwa to ciężko zauważyć, ja to dostrzegłem przy podmianie wody, którą przy pierwszym zastosowaniu purigenu jeszcze wlewałem do białego wiadra ;) . Teraz do wiadra wlewam wodę do podlewania kwiatków na balkonie :) .

Sorrki za OT w temacie.

Opublikowano (edytowane)

Jak godzinę temu Andrzej napisał że ma wątpliwości co do tego że Purolite klaruje wodę to zrobiłem regenerację swojego - po pół roku:D

Przesyłam Andrzejowi oraz autorowi tematu Grzesiowi by popatrzył co robi blok Purolite

dwie fotki tego co siedziało w Purolite  - to nawet nie jest żółte ani brązowe to jest takie - dopiero pod słońce widać.

Regeneracja wg Agnieszki.

do gara 3l wody z kranu oraz 30szt tabletkowej soli całe tabletki bez młotka ani maszynki do mielenia mięsa i zanim się zagotuje to się rozpuści.

Odstawiam z płyty i od razu do solanki całe Purolite - zamieszać po po 30min jest to.

Dodatkowa zaleta metody - powyżej 72C zabijamy wszelkie bakterie, grzyby i inne ścierwo co się zalęgło w złożu.

20160820_134516_001.jpg20160820_134658_001.jpg

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
21 minut temu, deccorativo napisał:

Przesyłam Andrzejowi oraz autorowi tematu Grzesiowi by popatrzył co robi blok Purolite

....robi wrażenie. Ale czy to jest skutek mechanicznego oczyszczenia wody z "żółci" czy jest to skutek jakiś procesów zachodzących podczas przechodzenia  Purolite przez wodę czego skutkiem jest jej kolor po związaniu NO3?

 

 

Opublikowano (edytowane)

 

Jaki to proces  - na pewno mechaniczno-chemiczny Purolite zatrzymuje jak gąbka najdrobniejsze frakcje coś jak wkład sedymentacyjny 1um ale  obok tego adsorbuje ( wiąże na swojej powierzchni)  NO3 i humus z DOC a to zapewne proces chemiczny.

Obie żywice jonowymienne na azotany czyli Purigen i Purolite A520E robią to samo i obie doskonale.

Tak jak w procesie nitryfikacji powstaje związek azotu NO3 z którym słabo sobie radzimy a przyroda potrafi doskonale to pokonać w procesach asymilacji roślinnej czy denitryfikacji nisko-tlenowe takze z  obiegiem węgla ( zanieczyszczenia organiczne) radzi sobie doskonale oprócz tego humusu z DOC. Wszystko bakterie gnilne, fermentacyjne, grzyby, drożdze i co tam jeszcze przerobią do związków prostych i oddadzą do wody co się da np aminokwasy czyli witaminy więc te rybie kupska są w całości przerabiane - ale humus zostaje i zabarwia wodę.

Oczywiście podmiankami wody pozbywamy się tego kolorku częściowo , natomiast Purolite to robi na bieżaco i co dziwne stale bez względu na zapchanie złoża azotanami. Dlatego u mnie NO3 usuwa TMBT bo robi to znacznie lepiej od Purolite i nie wymaga żadnej regeneracji a Purolite tylko klaruje wodę dlatego siedziało pół roku bez regeneracji a woda ciągle kryształowy-kryształ.:D

Czy teraz autor tematu rozumie dlaczego tak upieram się przy tym bloku adsorbera w jego kaseciaku?

sorki chyba od dawna to OT  - my tu już od dawna nie piszemy o zabudowie tego AqC jak niemiecki granat ręczny w baniaku

Edytowane przez deccorativo
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Koledzy troszkę odbiegli od tematu. Proponuje podjąć męską decyzję robię, a nie że chcę ale się boję. Teraz decyzja należy do Ciebie przeczytaj ponownie wątek o kaseciaku i się zdecyduj nikt poza Tobą nie podejmie decyzji. Ja robiąc kaseciaka przeczytałem 3 razy o nim watek, napisałem do Plezziego i Henryka na pw już o konkretne szczegoly, zaprojektowalem sobie jak to widze, paczalem na to 1 dzień po czym zamówiłem formatki i posklejalem. Jestem mega zadowolony. Pamiętaj o 1 masz mozg, włącz wyobraźnię i do dzieła.

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano

Rozumiem korzyści płynące z tego absorbera. Piszecie ze to takie "must have" w kaseciaku. Ale rozumiem ze przydatność tego tego absorbera nie wynika z zastadowania kaseciaka a kaseciak bez niego bedzie spełniał tsk samo swoja rolę (lub lepiej) jak nandem kubełek+zwykły mechanik, tak ?
Biję się jeszcze z myślami czy wsadzić aqC2000 czy moze dcs3000 (wtedy kaseciak trochę wiekszy). Czy gabki 45ppi do komory o rozmiarach 50×100 czy 50×120 docinacie samemu czy kupujecie gdzieś o takich wymiarach ?

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka


Opublikowano

Adpsorber to nie konieczność ale przy takich "brudasach jak pyszczaki się przydaje. Co do tego czy kaseciak będzie lepszy niż tandem kubeł plus mechanik IMHO nie, jak każdy rodzaj filtracji ma swoje wady i zalety. Jeśli chodzi o filtrację mechaniczną to najistotniejszą rzeczą jest ustawienie cyrkulacji w baniaku, jak jej dobrze nie ustawisz to każda opcja będzie do d... ;) 

Opublikowano

No na razie z wypowiedzi kolegów wynika ze kaseciak to rozwiązanie bez wad, no moze oprocz zajmowanego w akwarium miejsca i zdecydowanie lepsze rozwiazanie niz kubeł+mechanik.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.