Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy testy masz JBLa czy Zooleka?

Szczególnie test NO3 zooleka jest czuły na azotyny i to on potrafi w czasie startu gubić NO3.

Test NO3 JBLa tego nie robi w sposób aż tak widoczny. Test NO3 rób dokładnie wg instrukcji przy świetle dziennym.

Zrób dokładnie co zaleciłem klekotowi podmianka 50% przez ustrojstwo z węglem a potem ampułka Prodibio Biodigest.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Testy JBL kropelkowe, wykonywane przy świetle dziennym zgodnie z instrukcją. Za każdym razem tak samo. Dlatego dzisiaj się zdziwiłem, jak od początku zobaczyłem znacznie słabsze zabarwienie. Przy dwóch poprzednich pomiarach od razu po dodaniu drugiego odczynnika zaczynał powstawać wyraźny, intensywny kolor (wyniki końcowe odpowiednio 20 i 30 mg/l). Muszę zamówić Prodibio (a trzeba było wziąć od razu dwie ampułki...) i zrobię, jak radzisz.



EDIT

Podmieniłem połowę wody.

Wyniki po podmianie (robiłem przed chwilą, więc odczyt w sztucznym świetle mógł trochę zafałszować)

NO2 - 0,6 NO3 - 7,5 (pomiędzy 5 i 10)

Muszę teraz szybko zamówić Prodibio.

Opublikowano

Co mi zjada azot???


Dzisiejsze pomiary:

NO2 - 0,3 - ok, spada...

NO3 - 5 - też spada... :confused:


Ktoś, coś???

Opublikowano
Co mi zjada azot???


Ktoś, coś???



Tak ja:D


Nie bądz ŁOŚ i nie marnuj odczynników na pomiary przy sztucznym świetle ( szczególnie te zółte i różowe kolory):D

jedynie KH i GH możesz mierzyć przy sztucznym świetle.


Nie wnioskuj na podstawie jednego pomiaru :D bo tych przy sztucznym świetle po prostu nie ma - wyrzucone z głowy i pamięci:D


A tera wnioski:D


1/ Nigdy nie kupuj jednej ampułki Prodibio Biodigest tylko zawsze 2-3 więcej niż potrzebujesz:D bo to zawsze może być potrzebne właśnie w sobotę lub niedzielę:D


2/ Czytaj uważnie opis tego co pakujesz do filtra - tu masz cytata z fragmentu opisu JBL Micromec:D :D :D z akwarystyczny24


- Stożkowy kształt porów umożliwia rozkład azotanów(NO3), które przyspieszają rozwój glonów.

- Intensywny rozkład amonu(NH4) i azotynów(NO2).


i wszystko jasne - nieprawdaż?:D :mrgreen:


jak możesz zrób pomiar NO2 i NO3 po południu ale za dnia:D

  • Dziękuję 1
Opublikowano
2/ Czytaj uważnie opis tego co pakujesz do filtra - tu masz cytata z fragmentu opisu JBL Micromec z akwarystyczny24


- Stożkowy kształt porów umożliwia rozkład azotanów(NO3), które przyspieszają rozwój glonów.

- Intensywny rozkład amonu(NH4) i azotynów(NO2).

i wszystko jasne - nieprawdaż?


Teoretycznie możliwa nitryfikacja i denitryfikacja w jednym medium, w praktyce marne szanse ;) Jeśli denitryfikacja wystąpi to w "starym" akwa i w skali której nie zauważymy, a szkoda :(.

Opublikowano
Teoretycznie możliwa nitryfikacja i denitryfikacja w jednym medium, w praktyce marne szanse ;) Jeśli denitryfikacja wystąpi to w "starym" akwa i w skali której nie zauważymy, a szkoda :(.


Jestem tego samego zdania co ty Darku :D ale u gościa nitryfikacja II etapu stoi i nie ma ryb więc nie przybywa NO3 a nie znamy potencjału denitryfikacji jaka drzemie w tych stożkowych porach JBL MicroMec`a, bo w takich zwykłych okrągłych porach np w keramzycie to znamy. Wlał na początku Prodibio a tam bakterie nitryfikacyjne i denitryfikacyjne są razem.

Reklama jest dżwignią handlu a na białe kostki NGBC też patrzyłem z niedowierzaniem póki nie spróbowałem a też pisali że usuwa NO3:D .


Poczekajmy na wiarygodne pomiary NO2 i NO3 przez najbliższe kilka dni no ale kolega nie ma bakterii i skucha wyszła.:D

Opublikowano

Tak tylko ja mam podobne złoże aquaela (takie samo info producenta) i denitryfikacji nie zauważyłem. Aktualnie leży sobie w worku za tłem gdzie przepływ jest bardzo niewielki co sprzyja działaniu denitryfikacji. Jeśli się nie mylę na forum ktoś testował to złoże JBL'a z podobnymi obserwacjami jak moje.

U kolegi stawiam na błędne początkowe pomiary stąd wrażenie że NO3 spada.

Opublikowano
Tak ja


No to mam winnego... A jak głupek się zastanawiałem, o co chodzi :D


Nie bądz ŁOŚ i nie marnuj odczynników na pomiary przy sztucznym świetle ( szczególnie te zółte i różowe kolory) jedynie KH i GH możesz mierzyć przy sztucznym świetle. Nie wnioskuj na podstawie jednego pomiaru bo tych przy sztucznym świetle po prostu nie ma - wyrzucone z głowy i pamięci


Nie ŁOSiuj mi Henryku :D Wg mnie różnice w kolorach są ewidentne, zarówno przy świetle naturalnym jak i sztucznym. Pomiar po podmianie połowy wody jest wiarygodny, gdyż wyniki NO3 są o połowę mniejsze niż przed podmianą, wnioskuję więc, że to samo dotyczy NO2 (>1 przed i 0,6 po).


1/ Nigdy nie kupuj jednej ampułki Prodibio Biodigest tylko zawsze 2-3 więcej niż potrzebujesz bo to zawsze może być potrzebne właśnie w sobotę lub niedzielę


Taaa... teraz już to wiem...


Henryku, ja też podejrzewałem procesy denitryfikacyjne, ale bardziej w strefach z ograniczonym dostępem tlenu w piasku. Gdyby z tym Micromekiem byłą taka prosta sprawa, to nikt by się nie bawił w TMBT, Purolite i inne ustrojstwa. Tym bardziej, że przepływ przez złoże mam dość szybki, a wodę dobrze natlenioną.


Bakterie pracują, bo azotyny spadają, zastanawia mnie tylko ten spadek azotanów. Nie jestem pewien, czy kilka sztuk vallisnerii i szybko przybywające glony są w stanie zużywać NO3 w takim tempie.


Jutro zrobię kolejne pomiary i zobaczymy, co się będzie działo.

Opublikowano

A jednak żyją i pracują...

Dzisiejsze:

NO2 - pomiędzy 0,05 i 0,025

NO3 - pomiędzy 1 i 5

Opublikowano
A jednak żyją i pracują...

Dzisiejsze:

NO2 - pomiędzy 0,05 i 0,025

NO3 - pomiędzy 1 i 5



Witek kończymy temat bo i tak moderator chyba przeoczył że nas wcześniej nie pogonił z tego działu:D


Wpuszczaj szybko ryby bo za chwilę NO3 wejdzie w ujemne wartości:D :D


Wtedy zobaczymy czy te azotany same znikają :grin:


Zyczę powodzenia w hodowli:D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.