Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Mówimy teraz o awaryjnym rozjaśnianiu i przyciemnianiu za pomocą programowalnego przycisku. Zaprogramować normalnie to się da nawet żeby rozjaśniał od poniedziałku do czwartku a potem do niedzieli ściemniał ;)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

@Romano

Koledzy powyżej tak jak napisales nie do konca wyczuli dzialanie przycisku. Jak dla mnie 5 sec jest ok. Czym wiecej opcji dla uzytkownika tym wiecej dla Ciebie problemow

Opublikowano

Może i stwarza problem na początku ale ogranicza uwagi i prośby w przyszłości ja chcę 5 sekund ja 30 a ja 4 minuty. Każdy ustawi żądany czas i jest zadowolony.

Opublikowano
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Mówimy teraz o awaryjnym rozjaśnianiu i przyciemnianiu za pomocą programowalnego przycisku. Zaprogramować normalnie to się da nawet żeby rozjaśniał od poniedziałku do czwartku a potem do niedzieli ściemniał ;)


A faktycznie źle zrozumiałem.

W takim razie im szybciej się zapali tym lepiej. Przecież to będzie włącznik "awaryjny"

Opublikowano

Właśnie skończyłem oprogramowywać przycisk. Działa elegancko. Można ustawić czas od zera (natychmiast) do 255 sekund no i żądany poziom na każdym kanale. Oddzielnie krótki i długi klik. Ponowne kliknięcie wraca z oświetleniem do normalnego poziomu (wynikającego z programu).


W następnej kolejności zajmę się efektem burzy. Zobaczymy jak to wyjdzie. Jak według was to powinno wyglądać? Chyba zrobię tak, że kropkę na wykresie będzie można oznaczyć jako "burza". Wtedy burza będzie się rozpoczynała o tej godzinie i trwała aż do następnej kropki, która takiego oznaczenia nie będzie miała. Tak będzie elastycznie. Poza tym ustawianie burzy ma sens chyba tylko na kanałach z białymi ledami? Nie trzeba synchronizować błysków pomiędzy kanałami? Bo jakoś sobie tego nie wyobrażam.


Wrzuciłem też do sklepu zdjęcia nowego sterownika (dodałem nowy produkt). Finalna wersja będzie wyglądała troszkę inaczej: przycisk będzie z drugiej strony, nie będzie wycięcia na złącze do programowania - bo to tylko dla mnie potrzebne).


Co do zapisów na nowy sterownik, bo wiele osób pisze do mnie na PW z takim zapytaniem. Proponuję zrobić tak, że osoby oczekujące na zakup niech się zarejestrują w sklepie. Dodatkowo klubowicze niech się potem do mnie zgłoszą, to przypiszę ich do grupy z rabatem 15%. Dla pozostałych w dniu premiery będzie 20 sztuk z rabatem 15 zł. Można się zapisać na powiadomienie przy produkcie. Dodatkowo kilka dni wcześniej napiszę w tym wątku kiedy będą dostępne sterowniki, więc nie powinno być problemów z zakupem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.