Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kryll jest swojego rodzaju wzmacniaczem smaku i ryby na bank będą na to reagować (pod warunkiem że jest duży udział procentowy krylla). Nawet duża ilość soli w pokarmie spowoduje większe zainteresowanie pokarmem. I tego typu zachowania nie będą świadczyc o tym czy dana karma jest dobra czy nie.

Efekty dobrej karmy widzimy później w postaci odpowiedniego wzrostu, kolorów czy kształtu.

Opublikowano
Nigdy nie zauważyłem żeby ryba już zaadoptowana wypluwała pokarm. U mnie ryby jedzą wsio co im podam. Woda się wręcz gotuje, nawet nie wyobrażam sobie żeby miały one czas na zastanawianie się czy to ta pigułka lub płatek co mi mniej lub bardziej smakuje . Powód jest prosty - za szybko znika w pyskach ryb . I nie ma znaczenia czy to Tropicala czy Osi NLS itp. pokarm.


Żeby była jasność, ryby karmię raz dziennie, więc nie przekarmiam ich, jeśli to sugerujesz.

U mnie też ryby nie czekają leniwie na dnie na pokarm i nie zastanawiają się, czy coś zjeść, czy nie. W porze karmienia też mam kłębowisko przy szybie i ryby łapią wszystko co uda im się złapać, ale niektóre pokarmy pomiętolą i wypluwają, a inne od razu znikają. Może gdybym uporczywie je podawał, to by w końcu im zasmakował.

Wracając do tematu, bajron1984, sam musisz podjąć decyzję, czy podawać mrożonki, czy nie. Wszystkie dane już masz, czyli:

- wskazane jest podawanie mrożonek, ale obarczone jest pewnym ryzykiem przywleczenia do akwarium jakiejś choroby (żadne źródło nie da Ci 100% pewności)

- nie musisz podawać mrożonek. Współczesne pokarmy (te z wyższej półki) mają wszystko, czego ryba potrzebuje do życia.

Co będziesz podawał i w jaki sposób sam musisz sobie wypracować. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, bo każdy karmi ryby po swojemu.

-- dołączony post:

Ja karmiąc ryby różnej wielkości tylko raz dziennie siła rzeczy sypie więcej karmy.


Mam podobną sytuację. Mam 4 "byki" (3 tetrastigmy i 1 Copadichromis) i stadko podrostków. Żeby coś zjadły podrostki, a nie przejadły się "byki", muszę sypnąć im więcej pokarmu.

Opublikowano

Kryl był tylko przykładem ... napisze więc inaczej ... Buccki jedzą wszystko lepiej niż pokarmy dedykowane dla ryb roślinożernych z dużą zawartością spiruliny, stosuje je trzy. Do tego lepiej spożywają karmy OSI dedykowane dla nich ( cichlid, vivid ) niż choćby testowane przeze mnie karmy ogólne np firmy Tropical. Konkludując nie zgadzam się z opinią, że pyszczak wszystko zjada tak samo a skład decyduje o tym czy karma się nadaje czy nie. Skład jest zazwyczaj determinant em tego jak karma jest spożywana i głównie tym powinniśmy się kierować ale w okresie aklimatyzacji bardzo dużą rolę odgrywa to jak rybie karma pasuje. Wtedy właśnie ryby mogą wypływać karmę, w ogóle jej nie jeść słabnąć i w konsekwencji ginąć. Dotyczy to przede wszystkim relatywnie delikatnych non-mbuna w tym drapieżników takich jak np fryerii czy modestus. Dotyczy to szczególnie ryb młodych a ja w 90% takie kupuje.

Opublikowano
Wtedy właśnie ryby mogą wypływać karmę, w ogóle jej nie jeść słabnąć i w konsekwencji ginąć. Dotyczy to przede wszystkim relatywnie delikatnych non-mbuna w tym drapieżników takich jak np fryerii czy modestus.


W szczególności jeżeli ta delikatna non-mbuna jest WF. Wtedy mimo, że będzie miała karmy w brud zdechnie z głodu. Najważniejsza jest odpowiednia aklimatyzacja do nowej karmy zarówno WF, F1 czy nawet Fx.

Opublikowano
. Najważniejsza jest odpowiednia aklimatyzacja do nowej karmy zarówno WF, F1 czy nawet Fx.


No moje F1 od pierwszego razu raz dwa jedzą tą moją mieszankę....na razie się wstrzymam z tymi mrożonkami gdyż wszytko ładnie jedzą i się już pięknie wybarwiają.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Mam pytanie o karmy więc podepnę się tutaj. Karmię 2x w tygodniu m.in. Naturefood Premium Cichlid i Naturefood Premium Cichlid Plant. Czy warto jeszcze bardziej urozmaicić dietę i dorzucić pokarm Dainichi w zamian za któreś z powyższych. Jeśli tak to który Naturefood można wymienić za który Dainichi?

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

A ja zapytam tez tu : co sądzicie o karmieniu żywą ochotką ? głównie chodzi mi o mojego sciaenochromis fryeri iceberg bo inne Pysie mają dobrą karmę której ten biedak chyba nie lubi


Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
Mrożone pokarmy fajny temat ale jest jedno ale ;-) No i w tym ale czai się pokarm w zoologicznym kilkukrotnie mrożony i rozmrażany. A taki pokarm może mieć patogeny itp. Ogólnie jeżeli jesteś pewien źródła mrożonego pokarmu fajnie dwa razy w tygodniu podać taki pokarm. No ale jak nie masz to pokarm który dajesz jest wystarczający.

Raz w tygodniu odbieram mrożonki od IT. Zawsze spakowane w styroboksie dodatkowo wyłożonym gazetami. Nigdy jeszcze nie były rozmrożone.


Wysłane z mojego Xperia SP przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.