Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Jak uważacie można mieszać pokarmy?np.pokarm roślinny z pokarmem wybarwiającym

I spiruliną! Aby podawać na raz ! Czy oddzielnie?

Poz

Opublikowano

Istnieje wiele rozwiązań pory karmieniu. Ja osobiście od zawsze podaje wiele karm, zawsze rozdzielnie i praktycznie codziennie inną. Obie metody prowadzą do tego samego. Mianowicie do tego aby różnicować podopiecznym składniki. Mieszając na pewno nie zrobisz nic złego. Ważniejsze jest to jakie masz te karmy

Opublikowano

Jest jeszcze jedna kwestia: preferowanie różnych pokarmów przez ryby, tzn. jedne pokarmy są chętniej przyjmowane przez ryby, inne mniej a jeszcze inne w ogóle.

Przed zrobieniem takiej mieszanki z różnych pokarmów trzeba by to zaobserwować żeby potem się nie okazało, że połowa podanego pokarmu pływa i zalega a przez ryby jest wyłapywany tylko ten ulubiony pokarm. No chyba, że mieszanie zadziała w ten sposób, że ryby dostając taką mieszankę przestaną wybrzydzać i wyłapią całość włącznie z tymi mniej lubianym pokarmem, którego nie zjadły by gdyby był podany jako samodzielny pokarm.

Może ktoś ma spostrzeżenia w tej kwestii?

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Hmm, nie spotkałem się z czymś takim żeby ryby nie jadł konkretnych granulek czy płatków. Jak jedzą to wsio albo plują granulkami bo nie są przyzwyczajone do nich. No ale to nie jest kwestia pokarmu. Kolejna sprawa ryby karmi się bardzo małymi porcjami, nie wyobrażam sobie żeby u mnie w akwarium jakiś pokarm zalegal. Praktycznie wsio jest zjadane w toni.

Opublikowano

Zaleganie karmy nie powinno mieć miejsca bo świadczyłoby o tym, że pyski są przekarmiane i to mocno bo to z natury żarłoki. Widzę różnice w pobieraniu karm. Stasiu zapewne nie widzi bo ma same dobre karmy. U mnie w klubie czasem karmię tym co mam na stanie i wyraźnie widać, ze ryby rzucają się na karmę ale potrafią wypluć pokarm który im nie podpasuje. Jednak po stwierdzeniu, że dzisiaj dobrej futy nie będzie podejmują go ponownie i zjadają. Gdy są bardzo głodne wtedy na pewno karmę zjedzą jaka by nie była. Co najwyżej dłużej się nią pobawią. Nie ma to oczywiście wpływu na kondycję ryb. Karma złej jakości da o wiele gorsze efekty.

Opublikowano

Moje wybrzydzają. Karmię tylko granulatem. Hikari nie chcą jeść, Osi jedzą bez apetytu, a Sery, Nf i Aquatic Nature jedzą bardzo chętnie i tymi trzema ostatnimi karmię.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.