Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W większości przypadków, w największym uogólnieniu jest to ok. 3 tygodnie. Jakie Wam się przydażyły największe odstęstwa od tego? jakie mieliście w swoich akwariach najdłuższe i najkrótsze inkubacje?

Opublikowano

Najkrótsze inkubacje to około minuty ;), jedna z samic saulosi często zjada jajka już na gorąco ;) czasem trwa to trochę dłużej góra 3-4 dni. Najdłuższa inkubacja to również saulosi 47 dni, co ciekawe jest to najmniejsza z samic i nigdy nie wypuściła w zbiorniku ogólnym młodych szybciej niż po 35 dniach, w kotniku zrobiła to również w 31 dniu podczas gdy "siedziała" w nim od 21-go dnia po tarle.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Teraz w nowym akwa mam mało kryjówek i samiczka M. estherae OB morph przyzwyczajona do wcześniejszego baniaczka , gdzie było duuuuuzo zakamarków nie mogła sie zdecydować na wypuszczenie młodych.

W sumie inkubowała 30 dni :!: Z tym ,że ok 23 dnia wypuszczała młode , podjadła troszkę i łapała młode do pyszczka, pierwszy raz spotkałem sie z czymś takim :D Widziałem nie raz jak samiczka brała do pyszczka jedzenie w czasie inkubacji , ale teraz było to całkiem coś innego :D

Opublikowano

u mnie najszybciej mlode wypuscila Venustusowa po 16 dniach a najpozniej wyposcila mlode Fuscostaeunutasowa po 29 dniach...

Opublikowano

U mnie najdłużej inkubują labeotropheusy, w stosunku np. do perspicaców - gdzie samica pływa tylko kilka dni z ikrą - chyba niewytrzymuje próby bez jedzenia. Labeotropheusy natomiast - jak juz ikra w rozwoju jest bardziej zaawansowana - lubią sobie 'podszczypnąć' troszkę jedzenia.

Kiedys jeszcze też około 2 tygodni inkuboała samica Melanochromis loriae, byc moze troszkę krócej.

Chciałbym zaznaczyc ze okresem inkubacji można manipulować 8)

  • 10 miesięcy temu...
Opublikowano

Hej

Temat już trochę "zleżały" ale mówi dokłądnie o tym czego szukałem więc nie otwieram nowego.


Moje dwie rdzawe samice inkubują już 3 tyg. Inna moja rdzawa samica inkubowała tylko dwa tygodnie.

Piszecie o inkubacjach przekraczających 30dni!!!!

Zastanawiam się nad jedną rzeczą:

Młode rdzawki dwa tygodnie po wypuszczeniu (+dwa tygodnie inkubacji - co daje razem ok 30dni) to miały już po ok 1cm długości i pozwalały sobie nawet na wypływanie z pod kamieni.


A jeżeli samica tak długo inkubuje to czy młode w tym czasie coś jedzą czy po prostu "hibernują"???? I jakiej wielkości sa gdy się "rodzą" (czyli opuszczają matczyny pyszczek)


pozdro


pozdro

Opublikowano

hmm chyba z 4-6mm mają. Oczywiście czymś się tam żywią. Szczerze to nigdzie nie czytałem na ten temat ale z własnych obserwacji widze że samica juz z młodymi w pysku chętniej podpływa do pokarmu i wyłapuje takie drobinki. Trudno powiedzieć czy karmi siebie czy młode ale pokarm pobiera.

Może ktoś z forumowiczów ma większą wiedze na ten temat;)

Opublikowano

Hej

Zauważyłem dokładnie to co Ty, tzn że od kilku dni samica pobiera pokarm (no może trudno to nazwać pobieraniem pokarmu, ale coś tam wyłapuje) Zstanawiam się tylko czym może być spowodowane takie przetrzymywanie młodych. Raczej na pewno nie jest to stres bo obie samice wcale się nie chowają. Smiało sobie pływają po całym akwarium i nie są niepokojone praktycznie przez żadną inną rybę.


Może to zwykła nadopiekuńczość. Moja żona też taka jest dla mojej córy, he he...


pozdro

Opublikowano
Może to zwykła nadopiekuńczość. Moja żona też taka jest dla mojej córy, he he...


Tak, faktycznie, choć samica wypuszcza młode w spokojnym miejscu, najczęściej w nocy gdy inne ryby jej nie stresują bo dba o bezpieczeństwo młodych (do wypuszczenia bo potem je juz chce zjeść:P czego także nie zrozumiem). Moja raz trzymała ponad miesiąc. Po tym czasie wypuściła chyba ze 40 młodych. Dużo także zależy od temperatury w zbiorniku, możesz podwyższyć ją o jeden stopień, inkubacja skraca się. Najlepiej jednak przełożyć samicę do kotnika. Nawet po godzinie czasu wypuśći młode.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.