Marek Makowski Opublikowano 6 Lipca 2007 #11 Opublikowano 6 Lipca 2007 Niestety nie mam kotnika i raczej się nie zanosi... Jak moja Żoncia słyszy o kolejnym akwarium w domu to dostaje wysypki. Próbowałem Ją nawet przekupić ale twarda sztuka jest. I choć w piwnicy stoją 4 akwaria które zostały mi jeszcze z czasów kawalerskich to raczej nic z tego nie będzie. A z temperaturą to raczej wszystko jest ok. Mamy lato i ciężko jest zejść poniżej 28st pozdro
Bartus_M Opublikowano 6 Lipca 2007 #12 Opublikowano 6 Lipca 2007 Podczas rozwoju ikra-narybek, oczywistym jest, że ikra nie bedzie pobierała pokarmu , nastpenie narybek przechodząc w kolejne stadia rozwoju, również nie pobiera pokarmu, ponieważ nie ma takiej konieczności, a to dlatego, ze w gruncie rzeczy must zabsorbować swoj materiał zapasowy zawarty w woreczku żółtkowym. Pobieranie pokarmu podczas inkubacji, zależy również od gatunku i wydaje mi się, doświadczenia samicy. I to są te wszystkie różnice, na które należy zwrocić uwagę odnośnie pobierania pokarmu:)
harisimi Opublikowano 6 Lipca 2007 #13 Opublikowano 6 Lipca 2007 Nie sądze żeby samice chciały zjeść swoje dzieciaki. Tak to wyglada ale ona je łapie aby chronić tyle, że niektóre maluchy nie do końca tego chcą. Kiedyś moja samica saulosi wypuściła młodego z jakimiś zaburzeniami równowagi kręcił kółka i był bez szans na ucieczkę i nie mógł ukryć sie w skałach a ona kilka razy go łapała i wypuszczała. Męczyła się z nim jeden dzień a na drugi zostawiła ale żywego. Niektóre młode mbuna mają instynkt ucieczki ale nie wszystkie. Samice nawet w podwieszanym kotniku gdy maluchy sa do wyłapania nie jedza ich tylko ponownie łapią i wypuszczała. Kiedyś samica mbamby wypuściła 15 młodziaków i w komplecie były z nią do końca gdyż z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogłem jej zabrać do akwa ogólnego. Dwa dni nie zamordowała maluszków choć te rwały na jej widok jakby widziały krokodyla a ona od czasu do c zasu je wyłapywała. Cudowne sa doznania gdy matki zbierają młode, np moje aulonki gdzie samica broni sie przed brygadą a maluchy wciskają jej się do pyska poprostu bajka. Długość inkubacji w większej mierze zależy od indywidualnych cech samicy i jej poczucia bezpieczeństwa niż temperatury. Od dawna intryguje mnie to co się dzieje w pysiu mamy. Zazwyczaj samica która inkubuje dłużej wypuszcza mniej młodych. Pytanie czy giną i są połykane przez matkę bo przez młode napewno nie. Intryguje mnie to czym żywią się młode bo samica czesto podjada cały okres inkubacji. Młode do około 12-14 dnia mają woreczki i zanim je zreabsorbują sa najedzone dokładając 2-3 dni które wytrzymają bez szamki można założyc ze do 17-18 dnia nie musza jeść. Co później, hmm nie znalazłem na ten temat niczego lecz wydaje mi sie że gdy ryba inkubuje ponad miesiac a i ponad 1,5 miesiaca maluchy musza coś wszamać zwłaszcza że rosną i sa większe niż te wpuszczone po 17-20 dniach. Typowałbym jakąś wydzieline w podgardlu ale to tylko luźna nie poparta niczym uwaga. Jeśli ktoś ma namiar na interesujące teksty na ten temat również anglojęzyczne będe wdzieczny.
Bartus_M Opublikowano 6 Lipca 2007 #14 Opublikowano 6 Lipca 2007 Zeby nie namieszać, doszliśmy do gdybanego wniosku, że długość inkubacji zależy od samicy - z tym się zgodzę. Temperatura faktycznie, ma tutaj niewielkie znaczenie być może, ale za to temperatura ma duże znaczenie podczas samego rozwoju zarodkowego. U dorosłej ryby wpłynie to na przyspieszony metabolizm, zaś podczas okresu rozwoju embrionalnego -> na wcześniejszy rozwój - wyższa temperatura, większa ilość podziałów komórkowych, większe tempo metabolizowania w efekcie dająca szybszy rozwój (w koncu mamy tutaj do czynienia z poikilotermia). Tego jestem prawie pewny, bo dawno nie zaglądałem do źródeł, jednak taki wniosek nasuwa się nawet sam
harisimi Opublikowano 6 Lipca 2007 #15 Opublikowano 6 Lipca 2007 Dobrze to Bartku ująłeś, ja jak zwykle stosuje pewnego rodzaju skróty myślowe i nie rozważałem problemu wypełnienia pyska samicy od strony tego co ten pysk wypełnia ale skoncentrowałem się na efekcie finalnym tj na tym co z tego pyska wypłynęło a dokładnie kiedy wypłynęło. Nie przeczę twoim zapewnieniom o szybszym rozwoju zarodka, gdyż prawdziwe są w całej rozciągłości i cieszę się że wniosek końcowy jest taki sam, tj osobnicze cechy samicy determinantem długości inkubacji ... miło jest czasami mieć jedno zdanie z kimś innym .
czester_ Opublikowano 6 Lipca 2007 #16 Opublikowano 6 Lipca 2007 Ja zaś w kotniku wiele razy obserwowałem gdzie samica po wypuszczeniu młodych goniła je i "podskubywała". Młode chowały się po kamieniach, a ja musiałem odłowić samice. W podwieszanym kotniku zaś gdzie jest mało miejsca takiej sytuacji już nie zauwarzyłem. Fakt faktem jednak nie wydaje mi się że ona chciała je złapać zpowrotem.
jas73 Opublikowano 10 Lipca 2007 #17 Opublikowano 10 Lipca 2007 moje samice saulosi nie zjadaja swojego potomstwa, nawet nie karmione, przebywajac z mlodymi kilka dni od wypuszczenia. inna rzecza jest ze samica chwyta mlode do pyska. taka scene widzialem nieraz w akwa ogolnym, kiedy samica meczyla sie w towarzystwie calej doroslej obsady i kiedy maluch jej wyskoczyl a ona czula zagrozenie natychmiast probowala go zlapac, czesto z pozytywnym skutkiem. jednak jak na wstepie zaznaczylem w kotniku samica nie zjada mlodych to mysle ze rowniez w akwa ogolnym nie lapie rybki po to zeby ja zjesc ... pzdr jas
Matepop Opublikowano 1 Maja 2008 #18 Opublikowano 1 Maja 2008 A ja wrócę do odżywiania młodych w pysku matki!!! Bartus_M Tak młode mają woreczek żółciowy ale on starcza tylko na tydzień. A resztę dni??? Samice przed wytarciem tak jak by zatrzymują pokarm i jak mają młode to tak jakby wymiotowują ten pokarm do pyska i młode się tym odrzywiajom to jest coś takiego jak śluz. Wiem to ponieważ z moim kolegą wyłapałem samice yeloła i wyciągnąłem z niej maluchy 10 cm. więc wsadziłem do pyska palec i na palcu miałem tak jak by strawioną karmę o kolorze zielonym kleistą podobną do śluzu (płatki roślinną) i oto rozwiązanie
MateuszT Opublikowano 1 Maja 2008 #19 Opublikowano 1 Maja 2008 Wiem to ponieważ z moim kolegą wyłapałem samice yeloła i wyciągnąłem z niej maluchy 10 cm. Kurde, jak 10cm maluchy zmieściły się u niej w pysku :?: Takie posty u mnie wywołują tylko politowanie. Żal mi Twoich ryb, a po części i Ciebie... Piszcie co chcecie, że odbieranie narybku nie jest powodem jakichkolwiek szkód, ale kurcze, palce to zacznijcie lepiej wsadzać sobie, nie napiszę gdzie...
harisimi Opublikowano 1 Maja 2008 #20 Opublikowano 1 Maja 2008 hmm albo wielki yellow albo małe palce ... tak jak to widzę oczyma wyobraźni ... zresztą mozg tez nie za wielki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się