eljot Opublikowano 7 Marca 2015 #51 Opublikowano 7 Marca 2015 Proszę o powstrzymanie się od wycieczek osobistych. Kolejne takie wypowiedzi będą potraktowane zgodnie z regulaminem. Podobnie jak również kolejne OT.
fish_magic Opublikowano 7 Marca 2015 #52 Opublikowano 7 Marca 2015 Co do mieszania biotopów, sam tak Wojtas masz bo jak nazwać "rybę" pokroju ff?Prawdziwy "malawista" nie dopuściłby się takiej profanacji.To tyle z ot. Czytając posty na tamat ff zauważyłem że nie wszyscy wiedzą o tym iż ta ryba nie występuje w jeziorze Malawi tylko została wyhodowana w hodowli.
eljot Opublikowano 7 Marca 2015 #53 Opublikowano 7 Marca 2015 No i pojawia się nowa odsłona wątku, ludzkie twory . Czy twórcy takich mieszanek męczą ryby czy nie? Twory takie jak pielęgnica papuzia czy świecące produkty Azjatów to dla mnie już typowy przykład znęcania się nad zwierzętami. Ale gdzie jest ta granica - zapewne dla każdego w innym miejscu.
wojtas1500 Opublikowano 7 Marca 2015 Autor #54 Opublikowano 7 Marca 2015 Sory za OT ale dwa słowa do matika crav mógł zrobić podobnie i napisać mi na priv a ta sprzeczka zaczęła się w innym wątku który został tylko w części przeniesiony i zrozum mi wiele rzeczy też się nie podoba ale takie życie i więcej do tego tematu się nie odnosze. Perez a czy ja ganie innych za przerybienie? A czy ja stanowczo odradzam komuś mieszanie biotopów i wypisuje że na tym forum tego się nie toleruje? nie i nie zamierzam. Niestety jestem gościem który w kasze nie da sobie dmuchać i tyle Mam ff ale czy to inny biotop? Tzn. jaki? Jeśli to taka profanacja to czemu wszyscy to mają w sprzedaży włącznie z faworyzowanym tu tan mal choć nie wiedząc czemu. Ja chociaż uczciwie przyznaje się do tego to taka mała różnica. -- dołączony post: Eljiot a jaka to różnica sztuczna czy naturalna? Wydaje mi się że różnicy nie ma a wręcz ta sztuczna nie zna innego świata tylko ten sztuczny czyli nasz zbiornik w domu. Takie larum co do krzyżowania a ludzie już od dawien dawna krzyżują np. psy...w tym te najgroźniejsze które zdążyły zabić wiele osób. Można mówić co do moralności ale czy w tym pędzie tego świata można mówić jeszcze o moralności?
MALAWI MBUNA WORLD Opublikowano 7 Marca 2015 #55 Opublikowano 7 Marca 2015 Jeżeli ten cytat z : The CICHLIDS yearbook - 1992 - może podjąć decyzję, to proszę... Od tamtego czasu pewnie wiele się zmieniło, ale myślę, że wymagania co do pojemności zbiornika zwiększyły się nieco ... Buccochromis rhoadesii (Boulenger, 1908) Dr. Andreas Spreinat Only two of the seven species which are currently assigned to the genus Buccochromis have experienced a wide distribution among aquarists. B. lepturus was imported several years ago under the tradename “Green Lepturus”. A second species was first imported under the trade name “Haplochromis Lepturus” and later as “Yellow Lepturus”. Its scientific name was uncertain for a long time until the revision of the Malawian haplochromines (non-mbuna) by Eccles and Trewavas (1989) was published. Then it became clear that “Yellow Lepturus” had been described under the name B. rhoadesii. B. rhoadesii probably has a lake-wide distribution as it has been caught at several localities around the lake. Most of the exported specimens were collected at Likoma Island. Here young solitary individuals or small groups are regularly seen over mixed sand-rock habitats but also in rocky areas. They are seen in shallow water as "Only two of the seven species which are currently assigned to the genus Buccochromis have experienced a wide distribution among aquarists. B. lepturus was imported several years ago under the tradename “Green Lepturus”. A second species was first imported under the trade name “Haplochromis Lepturus” and later as “Yellow Lepturus”. Its scientific name was uncertain for a long time until the revision of the Malawian haplochromines (non-mbuna) by Eccles and Trewavas (1989) was published. Then it became clear that “Yellow Lepturus” had been described under the name B. rhoadesii. B. rhoadesii probably has a lake-wide distribution as it has been caught at several localities around the lake. Most of the exported specimens were collected at Likoma Island. Here young solitary individuals or small groups are regularly seen over mixed sand-rock habitats but also in rocky areas. They are seen in shallow water as well as at depths of 15 to 20 metres. Our B. rhoadesii, which we obtained at a size of approximately 6 to 7 cm, were placed, following a short acclimatization period, in a large tank (250 x 70 cm) together with some other haplochromines. First we noticed that these juveniles showed a voracious appetite. After a year of maintenance the fish had reached a size of about 16 cm but did not show any sign of the sexual dimorphism known from adults. At this stage they all had a yellow coloration which was most intense on the ventral part of the body. At an age of almost two years and at a length of about 18 cm the largest specimens began to show signs of the male adult coloration. The first sign was a blue sheen on the skin between the eyes and mouth which progressed, with age, to the anterior part of the head and, later on, over the entire body. The yellow coloration decreased concomitantly with the appearance of the blue. When I could differentiate between the sexes, I took a pair and placed them in a 3-metre aquarium, while I left the other pair in the tank they grew up in. The complete metamorphosis of the males took several months. The male in the photograph measures 27 cm while the females, of the same age, measure between 20 and 23 cm. Notwithstanding its size and robust appearance, B. rhoadesii behaves relatively peacefully. Although the males need an area of the aquarium in which they are usually found, they do not systematically defend this as a territory. Females are courted but left unharmed; even during spawning other species are tolerated in the tank. One thing didn’t, change: their voracious appetite; thus we expect further growth of our fish. 1
wojtas1500 Opublikowano 7 Marca 2015 Autor #56 Opublikowano 7 Marca 2015 Demasoni;) ewidentny przykład zmiany zbiornika ale myślę że to nic nie zmieni;) -- dołączony post: Czyli jak widać bucco potrafi żyć z innymi w zgodzie i nie jest taki straszny ale niestety potrzebuje miejsca w zbiorniku;) -- dołączony post: Na osłode konfliktu mogę tylko powiedzieć że crav ma piękny zbiornik i tego zdania nie zmienie bez względu na nasze relacje;)
eljot Opublikowano 7 Marca 2015 #57 Opublikowano 7 Marca 2015 Eljiot a jaka to różnica sztuczna czy naturalna? Dla mnie oczywista. Tworzenie ryby która na wskutek zabawy genetyką ma problem z pobieraniem pokarmu, nie może się rozmnażać, czy też jej kolor uzyskiwany jest poprzez moczenie jej w żrących płynach i farbach (np. pielęgnica papuzia) jest dla mnie karygodne. Podobnie jak wstrzykiwanie płynów fluorescencyjnych dla radości kupujących.
fish_magic Opublikowano 7 Marca 2015 #58 Opublikowano 7 Marca 2015 No i pojawia się nowa odsłona wątku, ludzkie twory . Czy twórcy takich mieszanek męczą ryby czy nie? Twory takie jak pielęgnica papuzia czy świecące produkty Azjatów to dla mnie już typowy przykład znęcania się nad zwierzętami. Ale gdzie jest ta granica - zapewne dla każdego w innym miejscu.Oto przykład.Hodowcom aulonocar w palecie ich barw brakowało jaskrawo czerwonego a potrzeba jest matką wynalazków.Według mojej wiedzy są dwa żródła ff Azja i Niemcy.O Azji nie będę pisał bo wiadomo co oni tam wyprawiają ale na pewno było to podobnie jak w Niemczech a mianowicie.Z aulonocary maleri chipoka przez kilka pokoleń wyselekcjonowali aulonocare barwą zbliżoną do dzisiejszej rubin red(red german).Tą aulonocare pokrzyżowali z albinosem maleri.Wyszła z tego ff.Pierwotnie była to ryba o bladszym kolorze niż teraz z szarymi plamkami a potomstwo było około 70% ff 30%rr(przd 7 laty przywiozłem z Niemiec harem 12 na 36 i tak miały).Po kilkuletniej selekcji kolor się poprawił a potomstwo 100%ff czyste bez plamek.30% to były słabej jakości red german z których wyselekcjonowałem aulonocare red burgund.Wnioski wyciągnijcie sami czy to jest męczenie ryb. Jak znajdę zdjęcia to dodam.
wojtas1500 Opublikowano 7 Marca 2015 Autor #59 Opublikowano 7 Marca 2015 Eljot to co piszesz to rzeczy drastyczne i oczywiście godne potępienia ale co innego krzyżowanie ryb
eljot Opublikowano 7 Marca 2015 #60 Opublikowano 7 Marca 2015 Dlatego wcześniej napisałem, że granica jest płynna, dla tych co produkują takie "cuda" jest to zapewne żaden problem. Jak dla mnie krzyżowanie ryb nie jest już tak drastyczne ale zbędne, bo służy zachciankom i robieniu kaski . Natomiast hodowle selektywne czyli wydobywanie z natury tych cech które podkreślają "piękno" danego gatunku nie stanowi już problemu.
Rekomendowane odpowiedzi