Skocz do zawartości

Sterownik LED TC420


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szukałem alternatywy dla Conrada MS-35. Znalazłem taki sterownik jak w tytule. Cena u chińczyków wraz z przesyłką to ok 35 dolarów, czyli troszkę drożej niż Conrad ale nie aż tak dużo bo w paczce już jest kabelek do połączeń, zresztą, łączy się przez USB typu B.

Zalety to 5 sterowanych kanałów po 4A każdy. Zegar 24 godzinny, chyba się wyświetla na LCD. Banalne programowanie czasu bo podajemy godzinę od której dane ustawienie ma się świecić.

Czego nie wiem - czy nie ma migotania podczas przejść, ale to może będę miał wyjaśnione jak dostanę tłumaczenie z holenderskiego. Nie wiem czy steruje napięciem czy prądem ale stawiam na napięcie.

Strony warte zobaczenia:

Sklep.

Również sklep ale jest tam screen z programu do programowania.

Jeszcze jeden sklep ze screenem oraz instrukcją po angielsku.

Test po holendersku.


Co o tym sądzicie? Bo moim zdaniem wygląda ciekawie. Acha, jest kilka filmików na youtube.


P.S. Dostałem tłumaczenie interesującego mnie fragmentu:

"Na wat testen blijkt dat ook de witte leds best te dimmen zijn, al krijg je bij een bepaalde waarde wel wat flikkeringen, zelf vind ik dit niet storend, maar kan me wel voorstellen dat het voor andere doeleinden wel storend kan zijn. Dit is denk ik ook op te lossen door Jump te gebruiken ipv Fade en zo de waarden waarop de leds flikkeren over te slaan."

Tłumaczenie na angielski:

"After a few tests it appears the white leds are also dimmable, although you get some flickering at certain values. I myself don't findit bothersome but i can imagine that it's bothersome for other uses. I think you can solve this by using jump instead of fade and that way bypass the values at which the leds flicker."

Generalnie chodzi o to, że wg autora białymi diodami też można sterować ale pojawia się migotanie przy niektórych wartościach, oczywiście przy włączonej opcji przejścia. Wg autora można to obejść stosując przejście skokowe zamiast miękkiego dla tych problematycznych wartości.

Nabieram chęci zakupu tego sterownika, najlepiej od razu z diodami COB RGB 10W. :)

Podoba mi się 5 kanałów czyli np. zapalenie promienia słonecznego lub księżycowego ;)

Opublikowano

5 Kanałów duży plus conrad ma 3 ale jakoś nie widzę potrzeby by było ich więcej.

Bardzo fajnie że wartości ustawia się % w conradzie masz wartości 0-255 - może dezorientować

No i conrad jest na pewno mniejszy czy to wada czy zaleta zależy kto patrzy. Dla mnie to zdecydowanie plus bo mam go na pokrywie w miejscu gdzie były transformatory. TC by się tam nie w mieścił. Tak wnioskuje po zdjęciach.


Jego migotanie w mojej opini dyskwalifikuje go (mam kopniętą tylko jedną diodke w module samsunga 5630 nawet nie wiesz jaki to jest wkur jak migocze od czasu do czasu.)Przejście skokowe nie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Te same wady występują w rampach a są tańsze.


Ale do momentu aż ktoś nie kupi i nie przetestuje to możemy tylko gdybać.

Opublikowano

No wiec ja mam wielki ochotę to przetestować ;) Tylko musze fundusze znaleźć :(

Opierając się tylko na tym jednym teście to gościu pisze tylko o diodach białych. Może więc to wina samych diód? Tak przy najmniej się pocieszam, zresztą w światełku, które zamierzam zrobić (by deccorativo) występują diody RGB w których, jak mniemam, ten efekt może nie występować.

Poza tym gość pisze, że to migotanie występowało przy niektórych wartościach, nie jest problemem np. przeskoczenie np. z 90 na 92% bo taki skok nie jest duży i da się go przeżyć ;)

5 kanałów to faktycznie ndmiar, ale jak pisałem, 2 można wykorzystać do sterowania "promieniem" słońca i /lub księżyca czyli jakimś punktowym reflektorkiem.

Na razie jest na tyle mało info o tym kontrolerze, że sporo z tego co tu piszę jest gdybaniem.

Conrad kosztuje 56 plus 30 kabel plus 18 przesyłka co daje 104 zł (wg strony conrad.pl) co daje naprawdę niewiele niższą cenę niż za TC420. Jedyny plus to gwarancja i niższe koszty przesyłki w razie "W".


Wysłane z telefonu

Opublikowano
No wiec ja mam wielki ochotę to przetestować ;) Tylko musze fundusze znaleźć :(

Opierając się tylko na tym jednym teście to gościu pisze tylko o diodach białych. Może więc to wina samych diód? Tak przy najmniej się pocieszam, zresztą w światełku, które zamierzam zrobić (by deccorativo) występują diody RGB w których, jak mniemam, ten efekt może nie występować.

Poza tym gość pisze, że to migotanie występowało przy niektórych wartościach, nie jest problemem np. przeskoczenie np. z 90 na 92% bo taki skok nie jest duży i da się go przeżyć ;)

5 kanałów to faktycznie ndmiar, ale jak pisałem, 2 można wykorzystać do sterowania "promieniem" słońca i /lub księżyca czyli jakimś punktowym reflektorkiem.

Na razie jest na tyle mało info o tym kontrolerze, że sporo z tego co tu piszę jest gdybaniem.

Conrad kosztuje 56 plus 30 kabel plus 18 przesyłka co daje 104 zł (wg strony conrad.pl) co daje naprawdę niewiele niższą cenę niż za TC420. Jedyny plus to gwarancja i niższe koszty przesyłki w razie "W".


Wysłane z telefonu



Moim zdaniem bardzo ciekawa chińska kopia Conrada i pokłony Piotrze że ją odnalazłeś w masie chińskich podróbek które zalewają świat.

Być może ten produkt usuwa obie wady Conrada MS35 o których trzeba pamiętać.

Do czasu aż ktoś tego nie sprawdzi to nie wiemy bo nawet jeśli producent wady swojego produktu zna to oczywiście nie będzie się tym chwalił.

Z oglądu obrazków i treści opisów wygląda że usunęli pierwszą wadę Conrada to znaczy brak zegara czasu rzeczywistego. Jest jakiś zegar ale nie wiem czy wskazuje godziny czy odlicza tylko czas cyklu.

Ciekawe czy usunęli też drugą wadę Conrada to znaczy brak pamięci nie ulotnej czyli po ludzku - czy po zaniku zasilania nie gubi cokolwiek z oprogramowania i po powrocie zasilania powraca do kontynuacji zadanego programu w miejscu wynikającym z upływu czasu. To dla elektronika łatwe do zrobienia i dziwię się że Conrad nie odniósł się do moich nagabywań w tej kwestii, ale co tam głos jakiegoś Polaczka. Jeśli tego nie ma to zupełna dyskwalifikacja i nie warto kupować Piotrze.

Programowanie wydaje się prostsze niż Conrada ale będzie decydowało jak płynnie jest w stanie zmieniać światełka w poszczególnych kanałach.

To migotanie w pewnych punktach ustawień to efekt interferencji poszczególnych kanałów i czym ich jest więcej tym problem dotkliwszy.

Zamiast trzech kanałów zrobili pięć ale wprowadzili dokuczliwą wadę. IMHO wcale nie taką łatwą do usunięcia. To migotanie będzie się przesuwało w zależności od temperatury ustawień innych kanałów i wielu innych czynników. Przeskoki o 2% mogą okazać się za małe a duże będą widocznie psuły efekt światełka.

Ale jak napisał DonPempollo do póki ktoś nie sprawdzi w pracy to możemy gdybać.

Opublikowano

Z tą pierwszą wadą Conrada MS35 poradziłem sobie tak: http://www.filedropper.com/ms35czasyprogramw plik dostałem od znajomego i przerobiłem na swoje potrzeby.

Wartość w kolumnie długość odnosi się do prędkości ustawionej na 1/128.


Teraz wystarczy podejrzeć, który z kolei program powinien startować o interesującej nas godzinie, otworzyć notatnikiem plik konfiguracyjny .crs, odnaleźć interesujący nas program (linię), zaznaczyć i wyciąć wszystko powyżej (oprócz pierwszej linii, która mówi o całkowitej ilości programów), a na koniec wkleić to co wycieliśmy na samym spodzie, pod ostatnim programem. Zapisać plik .crs, odpalić aplikację Conrada, załadować i wysłać na kontroler.


Może brzmi skomplikowanie, ale jak spróbujecie, to okaże się dziecinnie proste.

Pzdr.

Opublikowano
Z tą pierwszą wadą Conrada MS35 poradziłem sobie tak: http://www.filedropper.com/ms35czasyprogramw plik dostałem od znajomego i przerobiłem na swoje potrzeby.

Wartość w kolumnie długość odnosi się do prędkości ustawionej na 1/128.


Teraz wystarczy podejrzeć, który z kolei program powinien startować o interesującej nas godzinie, otworzyć notatnikiem plik konfiguracyjny .crs, odnaleźć interesujący nas program (linię), zaznaczyć i wyciąć wszystko powyżej (oprócz pierwszej linii, która mówi o całkowitej ilości programów), a na koniec wkleić to co wycieliśmy na samym spodzie, pod ostatnim programem. Zapisać plik .crs, odpalić aplikację Conrada, załadować i wysłać na kontroler.


Może brzmi skomplikowanie, ale jak spróbujecie, to okaże się dziecinnie proste.

Pzdr.



Jak rozumiem twój opis to nadal po nawet chwilowym zaniku ( awarii zasilania) trzeba biegać do Conrada z kabelkiem i laptopem??

jeśli tak to do d..

Jedyne co ułatwia to odszukanie i start we właściwym momencie całego cyklu dobowego, przynajmniej tak rozumiem.


Moje rozwiązanie nie wymaga żadnej interwencji ,a po powrocie zasilania realizuje cykl we właściwym momencie cyklu.

Ale może nie skapowałem czegoś.

Opublikowano

Jest jak piszesz - ułatwia rozpoczęcie pracy kontrolera od odpowiedniego programu o dowolnej godzinie (czyli odnalezienie interesującego nas programu) kabelek i laptop nadal potrzebne... Nie mam zbyt często zaników zasilania, więc mnie to rozwiązanie zadowala ;)

Na czym polega Twoje rozwiązanie, nie mogę jakoś znaleźć?

Opublikowano

Troszkę zeszliście z tematu...

O tym co kolega Paffik pisze, napisał juz DonPempollo w temacie programowania MS35. Dla mnie do d**** jest bieganie po każdym zaniku napięcia z lapkiem i kabelkiem. To już lepiej UPS postawić...


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Troszkę zeszliście z tematu...

O tym co kolega Paffik pisze, napisał juz DonPempollo w temacie programowania MS35. Dla mnie do d**** jest bieganie po każdym zaniku napięcia z lapkiem i kabelkiem. To już lepiej UPS postawić...


Wysłane z telefonu


Wracamy do tematu.

Piotrze zobacz to może zainteresuje ciebie.

http://www.aliexpress.com/wholesale?catId=0&initiative_id=AS_20141025045827&SearchText=programmable+led+time+controller+tc420


http://www.aliexpress.com/item/Airmail-shipping-programmable-usb-led-time-controller-DC12-24V-adjusting-brightness-of-led-strip-light-by/847741151.html


szybka dostawa pocztą lotniczą prosto od chińczyka.


Jeśli będziesz zamawiał wszystko jedno od którego dostawcy - ja kupuję z tobą drugi egzemplarz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.