Skocz do zawartości

Ryba po Augustowsku


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



Od siebie życzę powodzenia i zrewidowania swoich poglądów.



Do jedynie slusznych forumowych ? :D

-- dołączony post:

Jestem pewien że miałem rację, teraz mamy okazję poznać drugą stronę medalu o której wspomniałem. .


A co nowego czego nie bylo w watku wniosla druga strona ?

-- dołączony post:



Masz wolną wolę i swój rozum. Masz dwie opcje do wyboru zależy Tobie na bezpieczeństwie dopłacasz, liczysz na szczęście jesteś bogatszy o np:. 10PLN... Handel na allegro ma to do siebie że 50gr taniej i już klienci zamawiają od tańszego sprzedawcy. Ten akurat daje Ci wybór by nie zawyżać kosztów.



Zapewniam nie chec "zysku" powodowala mna a zwylke przeoczenie.

Przy kwocie ok 800 zl 10 czy 20 zl a nawet 50 nie robi roznicy.

Opublikowano

Auratusy i aulonocary?

razem?

A może dla obserwatora z boku wygląda to troszkę inaczej?

Nie jestem, nie byłem i pewnie nie będę klientem FM - zbyt daleko, ale wymiękam gdy często czytam opinie frustratów, zwalających na wszystko i wszystkich winę a nie widzących u siebie nic.

Ja czytając to co powyżej wywnioskowałbym, że wpuszczając aulonocary do starszych auratusów stały się bardzo szybko ofiarą pobić a skutkiem tego zgonów. A może wtedy chciałeś odzyskać stracone pieniądze i zwaliłeś winę na słabą przesyłkę?

Obroń się teraz przed moim oskarżeniem i udowodnij mi że nie otrzymałeś ryb w dobrym zdrowiu, udowodnij mi że nie wpuściłeś do jednego i tego samego akwarium z zasiedziałymi już tam auratusami, zakupionych aulonocar? no i udowodnij mi teraz że moje podejrzenia są niesłuszne?

A niestety pisząc ten post, chcesz aby wszyscy stanęli po twojej stronie i zgodnie z twoją i jedyną słuszną linią ukamienowali sprzedajacego.

  • Dziękuję 6
Opublikowano
Nie prosze kolegi kurierzy nie jeżdżą do godziny 24 a paczek nie wysyła sie tylko o godzinie 14 . z tego co mi wiadomo paczka została nadana między godziną 9 a 10 rano! nie wiem czy przypomina sobie kolega rozmowe telefoniczną bo zadzzwoniłem około godziny 18 że nadal nie otrzymałem przesyłki i kilka minut potem że właśnie dotarły. więc te 33-34 h....no cóż.
Nie przewidział że mogę mieć dostęp do archiwum listów przewozowych.Pierwsze 2 paczki odebrała żona proszę zwrócić uwagę na godzinę dostarczenia 11;50 on podał 18.Tydzień pużniej paczka poszła na inny adres inna ulica te same miasto odebrał on, również

proszę zwrócić uwagę na godzinę 16;59 on napisał że 34 godziny.Kuriera zamawiam między 8 a 9 rano co mogą potwierdzić zamawiający u mnie.Ponieważ o tej godzinie dzwonię do nich z informacją o wysłaniu ryb.W zamówieniu jest informacja że odbiór przesyłki po 14 aby ryby były zapakowane jak najkrócej.Czy kurier odbierze o 9 czy 14 to i tak ryby ze stacji przeładunkowej wyjadą około 17.Następny dowód na jego krętactwa.




post-15826-14695721118725_thumb.jpg

post-15826-14695721125462_thumb.jpg

post-15826-14695721129492_thumb.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dobrze że Pan, Panie Jarku opisał tutaj swoje racje, która dała nowe światło na całą sprawę bo już co niektórzy już tu psy na Panu wieszali a tu widać cała sprawa ma niestety drugie dno.


Wysłane przy użyciu Tapatalka.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Brawo dla użytkownika RAI3. Ma w d**** uzdatnianie wody i to czy woda jest dojrzała. Do zadomowionych auratusów jednych z największych killerów wpuszcza "świeżaki" łagodnych młodych aulonek.

Podpisuję się pod tym co napisał Jarek.

Szkoda, że za głupotę i bez graniczne zadufanie w swoje umiejętności akwarystyczne użytkownika RAI3, Pan Jarek musiał jeszcze dosyłać na swój koszt kolejne ryby.


Pomijam już fakt, że RAI3 "pan złota rada" już nie raz na forum pisał farmazony nie z tego świata.

  • Dziękuję 2
Opublikowano
A niestety pisząc ten post, chcesz aby wszyscy stanęli po twojej stronie i zgodnie z twoją i jedyną słuszną linią ukamienowali sprzedajacego.


A tak nie było ?

Mnie interesuje tylko jedno. Panie Jarosławie mimo wyłącznie pozytywnych opinii w przeciągu kilku miesięcy powstało mnóstwo nowych kont allegro z Pana aukcjami?, min grota augustów strasznie mnie to ciekawi. I szczerze mówiąc chciałbym trochę zwrócić uwagę na kontakt mailowy. Kilka moich pytań pozostało bez odpowiedzi.


Panie Jarku nadal czekam na odpowiedz. Czy to jednak stała praktyka?

Opublikowano


Mnie interesuje tylko jedno. Panie Jarosławie mimo wyłącznie pozytywnych opinii w przeciągu kilku miesięcy powstało mnóstwo nowych kont allegro z Pana aukcjami?, min grota augustów strasznie mnie to ciekawi. I szczerze mówiąc chciałbym trochę zwrócić uwagę na kontakt mailowy. Kilka moich pytań pozostało bez odpowiedzi. Co jako już sprawdzonego klienta trochę zdziwiło. Można by na tym trochę popracować. Poza tym chciałem podziękować za transakcję jeszcze raz ale tym razem za pośrednictwem FKM.



Witam.Odnośnie konta na allegro były 2.Pierwsze grotaaugustów było i jest to moje prywatne konto. Mam na nim bardzo dużo pozytywnych komentarzy tylko 1 neutralny od RAI3.Nie dawno aby otrzymywać faktury wat za allegro musiałem zmienić na konto firmowe fish_magic nie można było zachować starego,czego bardzo żałowałem.Ale i tu mam już bardzo fajnych komentarzy.Co do kontaktu to do tej pory nie posługiwałem się pocztą elektroniczną co postaram się naprawić.Na aukcji jest informacja że kontakt tylko telefoniczny.Pozdrawiam.Jarek.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Nie przewidział że mogę mieć dostęp do archiwum listów przewozowych.Pierwsze 2 paczki odebrała żona proszę zwrócić uwagę na godzinę dostarczenia 11;50 on podał 18.Tydzień pużniej paczka poszła na inny adres inna ulica te same miasto odebrał on, również

proszę zwrócić uwagę na godzinę 16;59 on napisał że 34 godziny.Kuriera zamawiam między 8 a 9 rano co mogą potwierdzić zamawiający u mnie.Ponieważ o tej godzinie dzwonię do nich z informacją o wysłaniu ryb.W zamówieniu jest informacja że odbiór przesyłki po 14 aby ryby były zapakowane jak najkrócej.Czy kurier odbierze o 9 czy 14 to i tak ryby ze stacji przeładunkowej wyjadą około 17.Następny dowód na jego krętactwa.[ATTACH]5830[/ATTACH]


[ATTACH]5831[/ATTACH]


[ATTACH]5832[/ATTACH]


Panie Jarku nie musiałem nic przewidywac. przypomina pan sobie naszą rozmowe w dniu wysyłki ? około godziny 9 powiedział pan że właśnie pakuje ryby. Było raczej przed 9 niż po. Godzina dostarczenia paczki się zgadza +/- 5 min . tak więc policzmy i niech będzie że finalnie ryby zostały zapakowane o 10 do godziny 12 dnia nastepnego to 26 h. Nie wiem czemu przy okazji manipuluje pan moimi słowami pisząc że przyszło o 11:50 a ja napisałem że o 18. Otóż proszę sobie wyobrazić , że owszem druga paczka była u mnie w granicach godziny 18 może trochę przed niż godziny 16"59 , ale to tylko różnica zalewie godziny nawet gdyby a zapewniam że o 16:59 ryb u mnie nie było. z czego to wynika? nie wiem moż ekurier pracuje do 17 i musiał mieć "na papierze" wszystkie przesyłki dostarczone a może był inny powód =nie wiem, zakładając znów godzinę 10 na pakowanie do godziny 18 czzy nawet 17 wychodzi trochę czasu, ale przecież nie to jest najważniejsze w całym tym zamieszaniu a jedynie ma to chyba służyć odwróceniu uwagi od sedna sprawy. Swoją drogą dostawę na dwa adresy odebrałem jako zarzut - to już tak nie można ? czy pod ten sam adres pierwsza przesyłka by "żyła " a druga była ładna ? trochę to niepoważne.

Chciałbym w tym miejscu żeby pan odniósł się do naszej rozmowy w której stwierdził pan że takie rzeczy ( przesyłka w kiepskim stanie zdrowia lub śmierci :) ) 1-2 x w roku się zdarzają. Czy oficjalnie nie potwierdza pan tego bo mogłoby to miec wpływ na zly wizerunek firmy? Więc skoro stwiedza pan jednak że tak to dlaczego akurat u mnie to się nie mogło przytrafić a cała wina leży tam gdzie jej nie ma ?

przypominam ryby padły po 2h od pierwszego zanurzenia worka w akwarium. większość wcześniej najmocniejsze sztuki po 2 h- zarzut niedojrzałości wody oddalony:) no chyba ze ktoś uważa inaczej i przedstawi mi ciąg przyczynowo skutkowy reakcji chemicznych które doprowadziły w tym czasie do smierci i tak pół zywych ryb.

Proszę zauważyć że w poście 10 w ostatnich zdaniach piszę że pewnie inne przesyłki bedą dobre ( mie mając na myśli swoich) a co za tym idzie nie mam zamiaru od razu zniechęcania potencjalnego nabywcy a jedynie zastanowienie się nad różnymi aspetkami sprawy od przesyłki począwszy do potraktowania skończywszy.

Zapewne jest pan niekwestionowanym znawcą i dobrym hodowcą . Życzę powodzenia w dalszej hodowli ( bez żadnej złośliwości) bo niestety w wątku z powitaniem nie dało sie tego zrobić :D.

-- dołączony post:

Auratusy i aulonocary?

razem?

A może dla obserwatora z boku wygląda to troszkę inaczej?

Nie jestem, nie byłem i pewnie nie będę klientem FM - zbyt daleko, ale wymiękam gdy często czytam opinie frustratów, zwalających na wszystko i wszystkich winę a nie widzących u siebie nic.

Ja czytając to co powyżej wywnioskowałbym, że wpuszczając aulonocary do starszych auratusów stały się bardzo szybko ofiarą pobić a skutkiem tego zgonów. A może wtedy chciałeś odzyskać stracone pieniądze i zwaliłeś winę na słabą przesyłkę?

Obroń się teraz przed moim oskarżeniem i udowodnij mi że nie otrzymałeś ryb w dobrym zdrowiu, udowodnij mi że nie wpuściłeś do jednego i tego samego akwarium z zasiedziałymi już tam auratusami, zakupionych aulonocar? no i udowodnij mi teraz że moje podejrzenia są niesłuszne?

A niestety pisząc ten post, chcesz aby wszyscy stanęli po twojej stronie i zgodnie z twoją i jedyną słuszną linią ukamienowali sprzedajacego.



mam wrażenie że opinia kogoś kto nie ma pojęcia o czym pisze. na forum mnóstwo jest znawców co to czytali, mierzyli to tu to tam, ale w życiu nie widzeli może "przejedzone" auratusy tylko na zdjęciu ( ale nie tylko to ) . Nie znam się na cyferkach kropelkach i takich tam ale swoje opinie opieram na kilkinastoletnim doświadczeniu - nie wiem, nie słyszałem , nie czytałem, nie kropelkowałem ja po prostu doświadczałem - nie mylić z labolatorium dekstera :D (choć ilośc postów nie sugeruje że nie masz doświadczenia , ale moze zupełnie inne)

a teraz do rzeczy potrzeba będzie troche Twojej wyobraźni więc usiądź wygodnie zrelaksuj się weź sobie piwo poczytaj sobie i staraj wyobrazić. 3 sztuki auratusa wielkości 4 cm w 600L akwarium robi masakre z 50rybami w ciągu 2h doprowadzając je do śmierci. Brzmi wiarygodnie ? Nie sądzę!

Nie chcę żeby ktokolwiek stawał po czyjejkolwiek stronie , ewentualnie czego moge chcieć ( choć nie jest to pewne) to to żeby ludzie usiedli i pomyśleli.....

-- dołączony post:

Dobrze że Pan, Panie Jarku opisał tutaj swoje racje, która dała nowe światło na całą sprawę bo już co niektórzy już tu psy na Panu wieszali a tu widać cała sprawa ma niestety drugie dno.


Wysłane przy użyciu Tapatalka.



ponowię pytanie które postawiłem przy okazji komentowania wpisu DonPempolo jakimiż to nowymi faktami podzielił się FM o których nie było mowy wcześniej ? Może ktoś odpowie mi na pytanie bo może czegoś nie zauważyłem

-- dołączony post:

Brawo dla użytkownika RAI3. Ma w d**** uzdatnianie wody i to czy woda jest dojrzała. Do zadomowionych auratusów jednych z największych killerów wpuszcza "świeżaki" łagodnych młodych aulonek.

Podpisuję się pod tym co napisał Jarek.

Szkoda, że za głupotę i bez graniczne zadufanie w swoje umiejętności akwarystyczne użytkownika RAI3, Pan Jarek musiał jeszcze dosyłać na swój koszt kolejne ryby.


Pomijam już fakt, że RAI3 "pan złota rada" już nie raz na forum pisał farmazony nie z tego świata.



Widocznie zyjemy w dwóch różnych światach ja w troche bardziej otwartym :D Nie na swój koszt za przesyłke ponowną zapłaciłem ! co do auratusów patrz powyżej . wsród tych "łagodnych młodych aulonek" :) były redy i yellowy co zasadniczo nie ma znaczenia zarówno jak fakt pływania w akwa demonizowanych auratusów.

PS przy okazji wyjaśnij mi prosze związek niedojrzałej wody ze śmiercią półżywych z transportu ryb :) ( skoro wszyscy przyjmują że była niedojrzała idźmy tym tropem)

-- dołączony post:

To co miałem do napisania już napisałem cała ta przygoda była dla mnie grubymi nićmi szyta- min tajemniczy kolega anonim:cool:. Zaczynasz sam się gubić w tym co piszesz.


w którym miejscu się zgubiłem ? pokaż poprawie ;):D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.