Skocz do zawartości

Ryba po Augustowsku


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Jeżeli kolega napisał, że nie powie tzn nie powie a Ty jak przedszkolak czy zerówkowicz "no powiedz no powiedz bo nie będę Ciebie traktował poważnie"
Nikogo za język nie ciągnę. To nie ja, ale sam RAI3 postawił się w takiej sytuacji. Nie wierzę żeby kłamał, sam osłabia sile swych argumentów.


Jednakże gratuluję odwagi założeniu dziewiczego pierwszego niepochlebnego tematu dotyczącego tego Pana - bez ironii. Pragnę również złożyć wyrazy współczucia naszemu anonimowemu użytkownikowi forum który za pośrednictwem kolegi RAI3 wyraził również swoje doświadczenia. Więcej odwagi może RAI3 by się wy strzegł błędu po przeczytaniu Twojego tematu. Po to jest forum. Właśnie dzięki takim opinią odpuściłem sobie Malawi Śląsk - czy dobrze nie wiem. Ale wiem na kogo korzyść :)


Chciałbym przy okazji sprostować: To że zamówiłem rybki kurierem, nie znaczy że jestem fanem takiego sposobu transportu. Drugi raz już bym tak nie postąpił. Dzięki waszym doświadczeniom wiem jakie nieszczęścia mogły mnie spotkać.


Ale żeby nie było widzę tutaj stanowcze braki obiektywizmu. Widzimy tylko jedną stronę medalu po której każdy z nas na pewno stał. Dlatego zapewne każdy z nas utożsamia się z kolegą i czuje rozgoryczenie nie mniejsze niż kolega RAI3 do którego ma prawo. Nikt by się nie cieszył z widoku 350 złotych pływającymi do góry brzuchem. Proszę tylko o to by nie przeszkodziło to w byciu obiektywnym.


Na sam koniec pozwolę sobie przetoczyć chyba sedno wszystkich podobnych tematów

Czas powiedzieć STOP w ROBIENIU Z NAS IDIOTÓW I WMAWIANIU NAM DZIECKA W BRZUCH !!!!!!
W sumie niestety sami na to pracujemy.


Trzeba pamiętać że nas więcej łączy niż dzieli mimo różnych poglądów.


Dobranoc.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Witam.Chciałbym się odnieść do zarzutów autora tego postu. RAI3 zamówił u mnie 48 ryb 6x8 auloncara z rozmowy z nim wywnioskowałem że jest zaawansowanym akwarystą więc nie wypytywałem go o podstawy.Wysłałem 48 ryb w tym 4 gratis bo do każdego boksu dodaję 2 ryby a były dwa boksy o czym nie raczył wspomnieć.Zawsze do wysyłki wybieram najładniejsze osobniki jakie na dany moment mam.I tak zrobiłem tym razem.Po otrzymaniu przesyłki zadzwonił i poinformował że 4 ryby są martwe a reszta w słabej kondycji stoją przy dnie i nie pływają .Zapytałem czy odpowiednio aklimatyzował ryby (ludzie jak zobaczą martwą lub osłabioną rybę to panikują i momentalnie wpuszczają je do akwarium) i czy zbiornik był dojrzały.Powiedział że wszystko było zrobione wzorowo.Co do aklimatyzacji to nie wiem czy skłamał ale o dojrzałym zbiorniku tak.Dowiedziałem się o tym z postu który wskazał SPIOCHU nie umiem pokazać odnośnika do tego postu.Chwalił się tam że wpuszcza ryby do niedojrzałych zbiorników i że mniej więc w tym czasie miał świeży zbiornik (sprawdzałem daty).Nie wiedząc jeszcze o tym dostałem od niego telefon i meila że wszystkie ryby padły i wystawi mi negatyw na allegro.Nie chcąc dostać negatywa a przeczuwając jego kłamstwo zaproponowałem wysłanie 24 ryb na co zgodził się.Wybrałem tak jak zawsze najładniejsze jakie były nie były tak ładnie wybarwione jak poprzednie bo nie zdążyły się wybarwić od czasu wyłowieniu wcześniejszych.Były to trzy odmiany z tych które wcześniej wysyłałem o czym go poinformowałem tylko nie podałem nazw bo jak mnie pytał byłem bardzo zajęty i nie mogłem sobie przypomnieć.Mógł jeszcze raz spytać to bym poszedł do hodowli i przypomniał.Potem wystawił mi neutralny komentarz i na tym się skończyło.Jakiś czas temu czytając posty natrafiłem na post ryby po augustowsku i zamurowało mnie.Pisze że paczka szła 28 godzin ale nie wspomina że na aukcji pisze o dopłacie i przesyłka przychodzi do 9 lub 12.Następnie informuje on że druga przesyłka szła 34 godziny-przesyłki wysyłam o 14 na drugi dzień o 14 mija 24 godziny dodając 10 godzi to jest 24 w nocy .Czy ktoś dostał przesyłkę od kuriera o 24 w nocy.A powaliła mnie wiadomość którą dostał na PW .Nigdy nie wysyłałem ryb pkp i nie przewidział że z Augustowa jest tylko połączenie z Białymstokiem 100 km i chyba Warszawą 250 km a pisze że ryby jechały 18 godzin.Ryby przed wysyłką nie karmię minimum 24 godziny,ryby pakowane są w podwójne worki i niema możliwości aby ulotnił się tlen.Nie wiem sam wymyślił tą wiadomość czy napisał mu ją inny życzliwy.Nie rozumiem motywów jego postępowania.Chciałbym dodać że tu na forum jak tylko pojawi się mój wpis lub o mnie zaraz pojawia się jego ironia lub krytyka.

Opublikowano

Prawie wszystko kolega FM opisał zapomniał niestety wspomnieć o kilku faktach i z kilkoma faktami się rozminął- ale od początku. Na początek może mało istotny fakt , że nie były to tylko aulonokary jak pan napisał. Zbiornik był w pełni dojrzały przynajmniej od tygodnia pływały w nim auratusy(są świadkowie nawet z tego forum), ale pomijając ten fakt jak już ustaliliśmy w tym wątku nie ma możliwości aby ewentualna dojrzałość zbiornika miała wpływ na tak szybką śmierć ryb a już z pewnością nie miało to wpływu na kondycję w jakiej przyjechały. daty wspomnianego wątku nie mają nic wspólnego z czasem w jakim akwarium było "odpalone". Owszem zaproponował kolega wysyłkę 24ryb po postraszeniu wystawieniem negatywnego komentarza , ale już nie wspomniał o wcześniejszej rozmowie w której stwierdził , że no cóż zdarza się 1-2 razy w roku , że to na pewno cytuję "wina kuriera bo oni rzucaja paczkami" i nie dbaja o przesyłkę i tyle . I w zasadzie na tym sprawa by się zakończyła gdyby nie namowa kolegi forumowego zeby tak tego nie zostwiać więc 1 czy 2 dni później dalsza rozmowa potoczyła sie jak opisano Co nie zmienia faktu że powinna być wysyłka 48 a nie 24 ryb choć na taką propozycje przystałem więc jak moge mieć pretensje to tylko do siebie. Swoją drogą ciekawe podejście do klienta którego traktuje sie jako kłamcę od samego początku, bo od razu sie go podejrzewa . pierwsze ryby były rzeczywiście dośc ładne choć w stanie takim że trudno było ocenić aletutaj nie miałem zarzutu. druga partia 24 sztu była albo wielkości 1,5-2 cm albo pokrzywiona albo nie przypominała aulonokary. Co do paczek i ich dostarczenia nie pisałem o dopłacie opisałem sytuacje która miała miejsce . Jeżeli uważa kolega, że paczka powinna dotrzeć do 9 czy 12 następnego dnia bo np dłuższy transport będzie miał niekorzystny wpływ na zdrowie i jak sie okazuje zycie ryb to w ogóle nie powinno byc takiej opcji dopłaty tylko od razu droższa przesyłka nie było by nieporozumień . Nie prosze kolegi kurierzy nie jeżdżą do godziny 24 a paczek nie wysyła sie tylko o godzinie 14 . z tego co mi wiadomo paczka została nadana między godziną 9 a 10 rano! nie wiem czy przypomina sobie kolega rozmowe telefoniczną bo zadzzwoniłem około godziny 18 że nadal nie otrzymałem przesyłki i kilka minut potem że właśnie dotarły. więc te 33-34 h....no cóż.

Wiadomość była od kolegi leszek150 o ile pamiętam sprawdze może mam jeszcze w wiadomościach ..więc w razie pytań prosze do niego.

I w końcu ostatnia sprawa która jest moim zdaniem oszczerstwem i potwarzą wymierzoną prosto we mnie. Proszę mi pokazać (przytoczyć) moje krytyki czy ironie !!!

W kolegi wątku w przywitaniu ładnie sie przywitałem i zaznaczyłem , że dalszej wspólpracy naszej nie widzę wyjaśniłem też to i owo ale Gorliwy eljot Moderator pozwolił sobie usunąć to co trzeba i to co nie trzeba bo nie było OT. tyle w kwestii.

PS. Auratusy pływały jeszcze długo Ci który czasem bywali na giełdzie forumowej widzeli ogłoszenie. ryby z drugiiego sortu mimo, że jechały dłużej a przy dobrych checiach prxynajmniej tak samo długo nie miały też problemu z "niedojrzałą wodą" choć co prawda było to tydzień później. A może auratusy lubią niedojrzałą wodę ?

-- dołączony post:

Jak robiłes tak jak tutaj piszesz http://forum.klub-malawi.pl/wyjazd-sk-fuljer-t23982.html to nie dziwie sie że zdechły.


Ciekawi mnie skąd ten brak zdziwienia:) czy ktoś uważa że zdjęcie trzeba wrzucić od razu nie tracac ani chwili na forum to nie mam nic do dodania.

Opublikowano

W pierwszym poście piszesz


Rybki potarły do mnie po 28h



a w 56 poście że:


Nie prosze kolegi kurierzy nie jeżdżą do godziny 24 a paczek nie wysyła sie tylko o godzinie 14 . z tego co mi wiadomo paczka została nadana między godziną 9 a 10 rano! nie wiem czy przypomina sobie kolega rozmowe telefoniczną bo zadzzwoniłem około godziny 18 że nadal nie otrzymałem przesyłki i kilka minut potem że właśnie dotarły. więc te 33-34 h....no cóż.



chyba sam nie wiesz jak było :D:D

Opublikowano
W pierwszym poście piszesz





a w 56 poście że:





chyba sam nie wiesz jak było :D:D



A czytasz ze zrozumieniem czy jednak jak wiekszosc spoleczenstwa niekoniecznie ? Przeczytaj raz jeszcze staraj sie skupic jak nadal nie bedziesz wiedzial o czym czytasz daj znac -wytlumacze

Opublikowano

To co miałem do napisania już napisałem cała ta przygoda była dla mnie grubymi nićmi szyta- min tajemniczy kolega anonim:cool:. Zaczynasz sam się gubić w tym co piszesz. Z perspektywy czasu widząc jakie reprezentujesz podejście do akwarystyki, startu akwarium, łączenia gatunków czy ilości ryb w zbiorniku. Jestem pewien że miałem rację, teraz mamy okazję poznać drugą stronę medalu o której wspomniałem.


Szkoda że reszta tego nie zauważyła. Ale czas zazwyczaj wszystko rewiduje.


Jeżeli uważa kolega, że paczka powinna dotrzeć do 9 czy 12 następnego dnia bo np dłuższy transport będzie miał niekorzystny wpływ na zdrowie i jak sie okazuje zycie ryb to w ogóle nie powinno byc takiej opcji dopłaty tylko od razu droższa przesyłka nie było by nieporozumień .


Masz wolną wolę i swój rozum. Masz dwie opcje do wyboru zależy Tobie na bezpieczeństwie dopłacasz, liczysz na szczęście jesteś bogatszy o np:. 10PLN... Handel na allegro ma to do siebie że 50gr taniej i już klienci zamawiają od tańszego sprzedawcy. Ten akurat daje Ci wybór by nie zawyżać kosztów.


Właśnie od tego sprzedawcy dostałem rybki kurierem(nie dopłacałem) koło 10 rano - mój rejon jako jeden z pierwszych jest obsługiwany przez kuriera bo dobrze go znałem i wiedziałem że będzie z rana. Ja sam w tym temacie dowiedziałem się że lepiej kurierem ryb nie kupować, a jak już to minimalizować czas podróży do maximum. Drugi raz bym się chyba nie zdecydował- mimo rewelacyjnego pakowania (termos przydaje się do dziś) I dostosowałem się do rad doświadczonych kolegów. Teraz odbieram PKS czy PKP.


Mnie interesuje tylko jedno. Panie Jarosławie mimo wyłącznie pozytywnych opinii w przeciągu kilku miesięcy powstało mnóstwo nowych kont allegro z Pana aukcjami?, min grota augustów strasznie mnie to ciekawi. I szczerze mówiąc chciałbym trochę zwrócić uwagę na kontakt mailowy. Kilka moich pytań pozostało bez odpowiedzi. Co jako już sprawdzonego klienta trochę zdziwiło. Można by na tym trochę popracować. Poza tym chciałem podziękować za transakcję jeszcze raz ale tym razem za pośrednictwem FKM.


Myślę że kolega Jargos nie obrazi się cytując jego całą wypowiedz(żeby nie było że wyrywam z kontekstu) Wszystko przewidział przed założeniem tego wątku.

Przecież miliony akwarystów to same głąby i głupki, jakie dojrzewanie wody ?

Chciałbym bardzo zobaczyć twój płaczący post "rybki zdychają".

Zrozum, że przywieziesz ryby zestresowane, może osłabione i jeśli je wpuścisz do dojrzewającej wody, gdzie NO3 będziesz miał +100mg albo NO2 +1mg to rano wyłowisz padline.

Jeśli tego nie zrozumiesz proszę nie pisz takich bzdur i nie drażnij hobbystów i akwarystów.

Pozdrawiam



Od siebie życzę powodzenia i zrewidowania swoich poglądów.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.