Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje rozwiązanie, może troszkę drastyczne ale działa, otwieralne z dwóch stron :)

2 calowy korpus liniowy przecięty na pół i wklejony w rurę pcv,

może kogoś zainspiruje i komuś pomoże :)

post-14853-14695728722811_thumb.png

post-14853-14695728734843_thumb.png

post-14853-14695728735785_thumb.png

Opublikowano
Mam z rury i mam zaślepki i wchodzą na wcisk, ale ... ciśnienie przy pracy pompki je niestety wywala na zewnątrz ...


Moniko ale nie ta rura:( i nie te zaślepki.:(


Jako Grochowianka i moja ( jak jest ziomal - kobieta?? ziomala?:D ) masz od Henia komplet co by go otworzyć to zaślepkę trzeba lekko nożem podważyć bo ręcami:D nawet męskimi się nie da. I nie ma takiej pompy akwa cobyto:D wypchnęła. na może C.O

Tak to wygląda


47fa4f1eb86e0407gen.jpg



Będzie u mnie wkrótce syn z wnusią to zabiorą blok albo do Sulejówka albo na Saską Kępę ( bo mam dwóch) -odbierzesz i przełożysz tylko złoże.


Do drugiego baniaczka skopiujesz sobie sama

Opublikowano

To musi Plezi napisać z czego zrobił bo ja mam od niego. Zaślepki palcem nie ruszę. Musiałam podważać nożem.

Rafał pisał że zmodernizował blok ale albo się jeszcze nie pochwalił albo mi umknęło ☺ Rzeczywiście będę musiała coś z tym zrobić bo gumki recepturki to bardzo niepewne rozwiązanie ☺ Przy regeneracji będzie odpowiedni moment ☺


Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Wydaje mi się, że problem tkwi w tych moich zatyczkach i kanale wentylacyjnym. Zatyczki są dość twarde a kanał jest na tyle szeroki 100mm, że się pod wpływem ciśnienia deformuje, co pozwala na wysunięcie się zatyczki.

Całość mam obecnie ściśniętą dętką. Będę kontrolował czy nie parcieje. W przyszłości chyba przesiądę się na 75mm i nie będę więcej wywarzał drzwi otwartych na oścież :).


ps. gdzie i jakie kupowałeś te oringi ?

Opublikowano

Trzy miesiące po włączeniu purolite w akwarium niezmiennie NO3 na poziomie 5-8mg/l. Podmieniam wodę raz na 2-3 tygodnie. Wody w obiegu coś koło 500 litrów może więcej.

Ani razu nie regenerowany ani formowany przed włożeniem. Działa w systemie narurowym. Oceniam działanie na 5+.

Opublikowano
Warto podać jaka ilość purolite jest w obiegu i jaka filtracja.


1 litr purolite w dwóch korpusach narurowym w puszkach zasypowych. Napędzane pompą 25-40 alfa 2 z osobnej nitki do spuszczania wody z akwarium. 1 litr spokojnie mieści się w puszkach, jest jeszcze miejsce na gąbki i zostaje luzu. Ciurka sobie spokojnie i tyle.

  • Dziękuję 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

U mnie minęło trzy tygodnie od startu filtra,NO3 w baniaku 5 a po filtrze około 3,jeszcze nie regenerowałem złoża.Zanotowałem także wzrost PO4 do poziomu 0,12 a przy starcie filtra miałem 0,01.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Kupiłem tą rurę fi 75mm i te zatyczki za radą kolegi wyżej w sklepie ogrodniczym po 3,5 zł/szt.Przy pierwszej regeneracji Purolite zamienię tą moją fi 50 na fi 75 jak Henryk radzi,ale mam pytanie bo w akwarium NO3 mam około 7 i tyle samo wylatuje z bloku,wiem więc,że teraz będzie w akwarium rosło,ale zostawić tak by NO3 było wyższe czy już regenerować ? PO4 mi rośnie,mam już 0,12 więc zapodałem Phospate Minus z Aqua Foresta,który pochłania też krzemiany.Skały mam teraz mocno porośnięte okrzemkami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.