Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Ja też dziś główkowałem jak podłączyć to do narurowca i nie będę go przerabiał.

Zrobię tak:

- wylot z narurowca w akwa rozdzielę trójnikiem z zaworem

- jedną nitka pójdzie do akwa jak do tej pory, druga do absorbera, który będzie leżał na wzmocnieniu poprzecznym

- linia absorbera będzie wyposażona w 2 główne zawory ( coś 10cm przed absorberem i 10cm za absorberem ) + trójniki osmozy za i przed ale między zaworami a absorberem, dla regeneracji.

Dlaczego zawór na rozdzieleniu z narurowca? Otóż dlatego aby wymusić obieg przez absorber, bo jak znam życie woda poleci sobie do akwa omijając purolite. Trójniki z osmozy będą zaraz przy zaworach głównych od absorbera aby płukanie wodą już zregenerowanego wkładu wypłukało całą sól z układu, bo jak podejrzewam sól taka jest szkodliwa dla życia w baniaku.

Kosztów jeszcze nie liczyłem ale chyba zamknie się w 100zł tak więc tragedii nie ma.



lufa pełen szacun za inwencję i podejście do absorbera na Purolite A520E ale chyba pracowałeś na Purigenie jeśli pamiętam?.

I tak musisz zakupić do tego motorek Hydor Pico 250 lub HJ411 albo jakiś inny cichy oraz naczynie ok 4l umieszczone na wysokości wzmocnienia w baniaku by ci solankę te mini motorki zdołały pompować. Jeśli nie masz gotowej nitki w narurowcu to po co komplikować układ zmniejszać przepływ z narurowca i mnożyć koszty.

Zrób blok leżący na wzmocnieniu z tego

Przewód kanał wentylacyjny D/P 110x55 płaski 0,5 m (4728049309) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img19.allegroimg.pl/photos/400x300/47/28/04/93/4728049309@@AMEPARAM@@19@@AMEPARAM@@47/28/04/93@@AMEPARAM@@4728049309



utnij 20-22cm ( od razu pozostałość masz na drugi absorber:D do drugiego baniaczka) to wejdzie 1l Purolite A520E schowaj pompkę w baniaku za kamieniem albo tłem a na wylot z bloku jeden kranik od osmozy.

Do regeneracji i płukań wyjmiesz i pójdziesz do kuchni z ustrojstwem i w garnku w zlewozmywaku by się nie rozlewało wszystko zrobisz.


Opisywałem metodę jak ktoś ma wolny korpus na baypassie i puszkę.

Jeśli trzeba ciąć i pruć instalację narurowca to o wiele prościej położyć taki blok wysoki na 5,5 cm na kawałku szkła lub grubej plexy włożonej między wzmocnienia wzdłużne. Jak te 5,5cm jest za wysokie to trzeba szukać czegoś bardziej płaskiego a szerszego.

Na pompkę zakładasz gąbkę Seby i czyściutka woda idzie do bloku.

A nawiasem mówiąc sól nie jest szkodliwa dla naszych ryb oczywiście w minimalnych ilościach, nawet zalecana bo poprawia ukrwienie skrzelowe i powoduje lepsze wydzielanie śluzu przez ryby. Więc nie ma takich obaw jak nie idealnie wypłukany z chloru Purigen.

Opublikowano

Blok wystartował. Najpierw parametry z których startuje:

22.10 NO3=40ppm/PO4=1,8/pH=8,0/SiO2>6,0 (!) tego dnia dałem Phosguarda do filtra kubełkowego i tu niemiła niespodzianka biała woda w akwarium, płukałem ten środek ale widocznie za słabo

24.10 wystartował absorber, poziom NO3 na wylocie <0,5

Dzisiaj woda jest wyraźnie klarowniejsza jednak wciąż lekko biaława, jeszcze nie jest tak czysta jak przed włożeniem Phosguarda. Czytałem na morskim o Phosie i też niektórym ludziom mętnieje woda i innym nie. Ważne podobno żeby te kuleczki się nie ścierały o siebie tylko nie wiem jak bym miał to sprawdzić?

Zrobiłem wczoraj test tylko na PO4 bo martwię się o glony i wyszło 1,2 czyli Phosguard zbija powoli, jutro zrobię pełne testy.

Najważniejsze w sumie, to blok zrobiłem na rurze fi 50, zaślepkach i mufie. Całość poszła do szafki a nie pod pokrywę jak planowałem. Wydajność mojego bloku to 60l/h. Pracuje bez kranika.

W ogóle to jak jest bezpieczniej zbić najpierw fosforany a później azotany czy odwrotnie?

Opublikowano
Wydajność mojego bloku to 60l/h. Pracuje bez kranika.

W ogóle to jak jest bezpieczniej zbić najpierw fosforany a później azotany czy odwrotnie?



Co ty wyprawiasz kolego.

jeśli wypływa ci 60l/h wody o NO3 pon 0,5 a w baniaku 500l wody to po 8 godzinach będzie w całym 0,5 a rano zero.

Wiesz co teraz ryby odczuwają? to dla nich szok. Tak jak gość mieszkający koło koksowni Pokój w godzinę przeniesiony nad Bałtyk.

Sinice murowane - gratuluję beztroski.

Zobacz tabelę Redfielda i poziomy N i P - jakie masz teraz.

Najpierw trzeba zbić fosforany do poziomów nie mierzalnych testem a potem azotany nie niżej jak 10-20 mg/l

Opublikowano

Jakie "0" kolego, nie ma takiej opcji.

Przecież ten zbiornik nie jest pusty produkcja NO3 trwa tam ciągle, nasi pupile dbają o to skutecznie.

No i żywica ta ma swoje granice pochłaniania, w końcu zwolni.

Opublikowano
Jakie "0" kolego, nie ma takiej opcji.

Przecież ten zbiornik nie jest pusty produkcja NO3 trwa tam ciągle, nasi pupile dbają o to skutecznie.

No i żywica ta ma swoje granice pochłaniania, w końcu zwolni.



Wydaje mi się, że głupoty wypisujesz.

Jeżeli kolega ustawił na 60\h to w przeciągu 24h woda przeleci przez absorber około 1.5 raza, a jeśli na wylocie ma 0,5 NO3 to uwierz mi, ze nie ma takich ryb co by w przeciągu doby naprodukowały NO3>10. NO3 to nie temperatura, która podniesiesz w przeciągu paru godzin.


Tutaj decco dobrze pisze, że mogą się pojawić się sinice, ale nie jest to wyrok. Sinice mogą się pojawić, ale nie muszą.

Wyobraź sobie sytuację, że zbiornik jest ustabilizowany z parametrami NO3=40 i PO4=2. Oczywistym jest, że zmiana na NO3=1 a PO4=0.1 - 0.3 to ogromna zmiana i możliwa destabilizacja zbiornika ( nie mówię tu o biologii ). Każdy wie, że destabilizacja zbiornika to jakieś problemy, jak nie mętna woda to wysyp jakiegoś świństwa.

Opublikowano
Wydaje mi się, że głupoty wypisujesz.

Jeżeli kolega ustawił na 60\h to w przeciągu 24h woda przeleci przez absorber około 1.5 raza, a jeśli na wylocie ma 0,5 NO3 to uwierz mi, ze nie ma takich ryb co by w przeciągu doby naprodukowały NO3>10. NO3 to nie temperatura, która podniesiesz w przeciągu paru godzin.


Tutaj decco dobrze pisze, że mogą się pojawić się sinice, ale nie jest to wyrok. Sinice mogą się pojawić, ale nie muszą.

. Każdy wie, że destabilizacja zbiornika to jakieś problemy, jak nie mętna woda to wysyp jakiegoś świństwa.



Dałem wam do ręki brzytwę na azotany - możecie tym je rozumnie golić albo sami dotkliwie się pokaleczyć jak użyjecie tego narzędzia do zabawy a nie zgodnie z przeznaczeniem - wasza wola.

Za kolegą lufą piszę jeszcze raz.

To jest moje ostrzeżenie że każda destabilizacja zbiornika ( w tym gwałtowne zmniejszenie poziomu szkodliwych azotanów ) powoduje jakieś konsekwencje.

Trzeba pamiętać że w każdym akwarium ZAWSZE SĄ WSZYSTKIE MOŻLIWE GLONY I BAKTERIE W TYM RÓWNIEŻ CYJANOBAKTERIE i tylko czekają na sprzyjające warunki by na trupach innych wybuchnąć w całej krasie.


Z tabeli Redfielda jasno wynika że przy NO3 - 1 a PO4 - 1,5 RR = 1 mamy szansę graniczącą z pewnością tylko na sinice sami zobaczcie. One czyli sinice taką sytuację muszą wykorzystać



53ed5783fa8ff8acmed.jpg



od tego że na te niebiesko-zielone pole nie wejdziemy oraz jak szybko z niego powrócimy np do poziomu NO3 - 20 a PO4 - 0,01 RR= 3060 czyli w pole preferujące glony zielone zależy czy będziecie przeklinać decco a nie swoją głupotę czy cieszyć się zielonymi i krasnalami.

Opublikowano
Co ty wyprawiasz kolego.

jeśli wypływa ci 60l/h wody o NO3 pon 0,5 a w baniaku 500l wody to po 8 godzinach będzie w całym 0,5 a rano zero.

Wiesz co teraz ryby odczuwają? to dla nich szok. Tak jak gość mieszkający koło koksowni Pokój w godzinę przeniesiony nad Bałtyk.

Sinice murowane - gratuluję beztroski.


Deccorativo spokojnie. Pisałem z głowy i się pomyliłem wydajność to 10 L/h ( 6 min. jeden litr stąd ta pomyłka) i nigdy nie jest tak, że jak pompa ma wydajność na godzinę równą zbiornikowi to oznacza, że w godzinę całą woda ze zbiornika przepłynie przez przez tą pompę, woda się miesza ( mało odkrywcze :) ) więc pompa zaciąga też wodę która już w niej była

Parametry na dzisiaj rano:

NO3=20/40

PO4=1,2

SiO2>6,0

NO3 z absorbera <0,5

Czyli w zasadzie powinienem zatrzymać absorber i czekać cierpliwie aż Phosguard zacznie działać, ale coś się nie spieszy ten środek. Może zrobić drugi taki sam blok tylko z Phosguardem? Miał by wtedy lepszą wydajność?

Z tabeli Redfielda jasno wynika że przy NO3 - 1 a PO4 - 1,5 RR = 1 mamy szansę graniczącą z pewnością tylko na sinice sami zobaczcie. One czyli sinice taką sytuację muszą wykorzystać


Coś pokręciłeś 1 nie oznacza stopnia prawdopodobieństwa, na tej tabeli jest napisane lower limit i upper limit 10-22 to raz dwa to sam pisałeś że PO4 to nie to samo co fosforany. Dla mnie z tej tabeli wynika jasno, że przy fosforanach bliskich zero i azotanach 10 mamy wartość 1530 czyli dużo powyżej 22. I w tedy będzie zielono. Ale mając zbite fosforany do zera azotany powinny schodzić do jedynki. Ale na tą tabelkę też trzeba brać poprawkę u mnie roślinnym przy PO4=1,8 i azotanach=0 pojawiły się glony nitkowe, ani śladu sinic.

Opublikowano
Deccorativo spokojnie. Pisałem z głowy i się pomyliłem wydajność to 10 L/h ( 6 min. jeden litr stąd ta pomyłka) i nigdy nie jest tak, że jak pompa ma wydajność na godzinę równą zbiornikowi to oznacza, że w godzinę całą woda ze zbiornika przepłynie przez przez tą pompę,

Czyli w zasadzie powinienem zatrzymać absorber i czekać cierpliwie aż Phosguard zacznie działać, ale coś się nie spieszy ten środek. Może zrobić drugi taki sam blok tylko z Phosguardem? Miał by wtedy lepszą wydajność?


Coś pokręciłeś 1 nie oznacza stopnia prawdopodobieństwa, na tej tabeli jest napisane lower limit i upper limit 10-22 to raz dwa to sam pisałeś że PO4 to nie to samo co fosforany.



Piszemy nie na temat i nie będę kontynuował dalej.

Jeśli chcesz podyskutować - Załóż nowe wątki lub podepnij jeśli już są na forum. Tam napiszę co w mojej opinii robić z PO4 i SiO2 oraz Phosguardem i czemu tak kiepsko działa.


Jak ktoś wprowadzi opinię publiczną czyli szacowne koleżeństwo:D w błąd to prostuje i przeprasza a nie atakuje mało twórczymi argumentami.


RR=1 ( Redfield Ratio ) w wolnym tłumaczeniu oznacza Współczynnik ( wskażnik ) Redfielda a nie stopień prawdopodobieństwa.

Pisałem że PO4 to nie wszystkie fosforany jakie są w baniaku i składają się na Fosfór Całkowity ( P) ,a tabela Redfielda ujmuje je wszystkie nie tylko PO4.

Od proporcji NO3/PO4 jest inna tabela mniej znana - Buddyego.

Opublikowano
Jak ktoś wprowadzi opinię publiczną czyli szacowne koleżeństwo w błąd to prostuje i przeprasza a nie atakuje mało twórczymi argumentami.

Fakt nie przeprosiłem za pomyłkę: PRZEPRASZAM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.