Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Na pewno słyszał kolega powiedzenie "że lepsze jest wrogiem dobrego". Priorytetem jest to żeby filtr dobrze działa,a nie to żeby ciągle coś w nim zmieniać jeżeli działa dobrze.Czasami odnoszę wrażenie że co po nie którzy traktują akwarystykę jak małego majsterkowicza.


To moje kombinowanie dotyczy tylko "kaseciaka", w dodatku na kartce papieru:)

Więc "raczej" nie powinno zaszkodzić rybom. Źle mnie zrozumiałeś.

Na przykładzie tego wątku można stwierdzić, że większość, a nie "co po niektórzy", kombinują, ale czy to grzech? Świadczy o tym chociażby ilość postów w tym wątku.

Proponuję już zakończyć OT:)

-- dołączony post:

Tak to mniej więcej wygląda - widok z góry i widok z bocznej ściany akwa.


Z rysunku wynika, że grzałkę masz w komorze pompy.

Istnieje ryzyko, że poziom wody spadnie na tyle, że grzałka będzie działać na "sucho".

Jak się mylę, to mnie popraw:)

Opublikowano
Z rysunku wynika, że grzałkę masz w komorze pompy.

Istnieje ryzyko, że poziom wody spadnie na tyle, że grzałka będzie działać na "sucho".

Jak się mylę, to mnie popraw



Tak. Grzałkę mam w komorze pompy. Kiedy umieściłem ją tam gdzie pierwotnie była planowana , czyli w pierwszej komorze od wlotu, niestety za dużo wystawała ponad kasetę i nie mogłem przykryć akwa szybą.

Ryzyko zawsze jakieś jest że woda spadnie poniżej bezpiecznego poziomu dla grzałki. Dlatego przy okazji karmienia, spoglądam co się dzieje w komorze pompy. Na razie nie zaobserwowałem żeby woda jakoś znacząco opadła.

Dodam, że pompę włączam na maxa tylko po karmieniu, żeby szybciej posprzątać. Normalnie chodzi sobie na 4-5 kropce (na 8 max). Wtedy woda się podnosi.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witam wszystkich

Mam mianowicie pewien plan który chce Wan przedstawić.

Posiadam akwarium 150x50x50 (375l)

Chce odgrodzić boczna ścianę w akwarium i ta przestrzeń ma służyć jako filtr mechaniczny i biologiczny. Przestrzeń o wymiarach 50x50x10 lub 50x50x15 podzielone na 5 komór. Akwarium stać będzie ścianą boczną do ściany pokoju oraz przedzieli jego część.

Zrobiłem szkic który przedstawia akwarium z przodu i perspektywy bocznej z planowanym filtrem.

Co o tym myślicie, zda to egzamin?

post-15842-14695720709259_thumb.jpg

Opublikowano

Biorąc pod uwagę wymiary i sposób przepływu (~10x10 i ~35h) nie wróżę dużego przepływu przez gąbkę. I konieczność czyszczenia jej często. To samo z watą.


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Biorąc pod uwagę wymiary i sposób przepływu (~10x10 i ~35h) nie wróżę dużego przepływu przez gąbkę. I konieczność czyszczenia jej często. To samo z watą.


Wysłane z telefonu




jeśli bym zrobił np. tylko 3 komory, automatycznie gąbki i wata miała więcej miejsca i większy przepływ


częste czyszczenie tzn.? raz w tygodniu czy więcej?

Opublikowano

Miałem gąbkę 10x10 ppi45. Zatykała się co 3 dni. Nie zdało to egzaminu u mnie więc u Ciebie też będzie ciężko tym bardziej, że masz dość grubo tej waty i gąbki. Zrób zasys od boku aby woda wlatywała przez całą powierzchnię waty i gąbki. W sumie to ja bym waty nie dawał bo uciążliwe będzie jej czyszczenie i wyciąganie.

Opublikowano
A tak w ogóle to troszkę nie ten temat. To bardziej okrojony sump wewnętrzny. ;)


Wysłane z telefonu



jak najbardziej w temacie .. panel filtracyjny i kaseciak to to samo :)


djbasti86 w google pod hasłem "panel filtracyjny" znajdziesz gotowe rozwiązania :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.