Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
. Jak tak dalej pójdziemy to będę musiał wodę z Afryki importować aby odtworzyć rybom ich naturalne środowisko.

Jeszcze raz... nie dajmy się zwariować ale jak mamy czas to nie mam nic przeciwko aby dążyć do ideału jak to robi Henry.



Seba nie importować wodę z Afryki tylko z kranu ale czystą. Uwierz mi że to mniej roboty niż teraz. To co ty ja także robiłem jak automat teraz muszę zapisywać w kalendarzu bo zapominam terminów. Popełniłem nowy temat dopiero będziecie się na mnie wyżywać:D

Opublikowano
Seba nie importować wodę z Afryki tylko z kranu ale czystą. Uwierz mi że to mniej roboty niż teraz. To co ty ja także robiłem jak automat teraz muszę zapisywać w kalendarzu bo zapominam terminów. Popełniłem nowy temat dopiero będziecie się na mnie wyżywać:D


Dokładnie jak piszesz. To jest nowy temat a nie temat kaseciaka, gdzie założeniem była prostota i niska cena wykonania (bo jak sam pisałeś, każdy z nas posiada głowicę mogącą zasilić kaseciaka). Wróćmy do korzeni a dodatkową opcją niech będą inne ustrojstwa typu absorbera, ro/di itp. Jeszcze raz napiszę o co mi dokładnie chodziło... nie zniechęcajmy nowych, że nie zrobili wszystkiego włącznie z filtrami ro/di, absorberami. Niech zrobią kaseciaka na podstawowych założeniach i to będzie wielki sukces. Ta filtracja jest naprawdę znakomita i nie odstraszajmy młodych technologiami niczym z morszczyzny.

Opublikowano

Zgadzam się, ktoś nowy i świeży jak zacznie czytać o jakichś absorberach, ro/di i innej technice to albo sobie odpuści albo zapyta Pana w akwarystycznym jak to zrobić a on mu zaraz wciśnie mechanika, kubełek, malawi-mix i glonojada na dodatek.

Dajmy ludziom pomału się oswoić. :)


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Obaj macie rację w ocenie tej filtracji. Ja nie chcę wpływać na inwencję twórczą kolegów a jedynie nakierowywać by nie szli w kierunku minimalizacji każdego wymiaru kasety - taką widzę tendencję.

To już wielu przećwiczyło albo nie wiedzieć czemu za małą wysokością kasety, albo brakującymi 5mm by wszedł swobodnie blok absorbera. O to biega.:D

Uważam że trzeba wskazywać niedoskonałości rozwiązań ale zawsze pokazując jak można było zrobić lepiej jednocześnie ucząc twórczego myślenia i nie tylko na tą chwilę ale również na przyszłość - perspektywicznie.


I tu się z wami nie zgadzam że zrażamy młodych - to właśnie młodzi jak DonPempollo czy Arit czy inni których nie zapamiętałem jeszcze ale i bardzo doświadczeni jak Stan śmiało i bez strachu wkraczają na pole od dawna znane z morskich. To oni w przyszłości będą motorem działań na tym forum.

Zawsze będą tacy dla których włożenie woreczka z Purigenen Seachem będzie problemem nie rozwiązywalnym - tym trzeba cierpliwie podpowiadać i wszędzie gdzie tylko można odradzać wizytę w akwarystycznym po porady - świetnie to ująłeś Piotrze.:D

Opublikowano

Panowie,


Chyba zrobię nowy kaseciak i w zwiazku z tym zamiast balastu z płytek ceramicznych (3-4cm grubości) chcę dać przyssawki.

Pytanie czy wasze kaseciaki na przyssawkach nie puszczają? Szczerze mówiąc chciałbym się pozbyć tych płytek na rzaecz zwiększenia wysokości komór pod nową bardziej wydajnaą pompę lub 2 pompy i 2 niezależne wyloty wody.

Jesli można spytać to gdzie i jakie przyssawki kupowaliście?

Opublikowano

Jakiekolwiek dobrze trzymające przyssawki, nawet nie muszą być szczególnie duże. Ja użyłem przyssawek od uchwytu pompy Atman at-201 (na załączonym zdjęciu) + jedna przyssawka podobnej średnicy skądśtam. ;) Przymocowane w narożnikach bocznej ściany filtra - "na wysokości" komory śmieciowej (nie chciałem, żeby coś utrudniało wkładanie i wyciąganie gąbki) i z drugiej strony na brzegu komory pompy. Dodatkowo zadbałem, aby miejsca mocowania były szczelne. Trzyma mocno i pewnie.

post-14213-14695718343806_thumb.jpg

Opublikowano

Mam kasetę na tylnej szybie. Dałem piątą przyssawkę na ostatniej ściance kaseciaka, więc przyssana jest do bocznej szyby. Można jeszcze odsunąć kaseciaka od tylnej szyby i przymocować do wzmocnienia wzdłużnego. Mamy wtedy idealny dostęp do gąbek i rybki wpływają sobie w szparę między szybą a filtr. :)

Opublikowano
Witam, czy taki kaseciak ma rację bytu? Sorki za jakośc ale grafik ze mnie żaden ;)


Nie ma racji bytu i nie jest to kaseciak ponieważ nie ma filtracji biologicznej.

Jakość grafiki natomiast zupełnie dobra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.