Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panowie, a co powiecie o takim rozwiązaniu dla kaseciaka?


http://www.ciklider.se/artiklar/grafik/slimline/slimline_4432.jpg


Planuje akwa 100x50x50, z tłem właśnie typu slim, i tak kombinuję jak go najlepiej ukryć.. I pytanie - tę komorę wykorzystać jedynie jako obudowę dla kaseciaka (który byłby w niej umieszczony) czy może po prostu wykorzystać ją od razu jako filtr kasetowy?

Opublikowano
Panowie, a co powiecie o takim rozwiązaniu dla kaseciaka?


http://www.ciklider.se/artiklar/grafik/slimline/slimline_4432.jpg


Planuje akwa 100x50x50, z tłem właśnie typu slim, i tak kombinuję jak go najlepiej ukryć.. I pytanie - tę komorę wykorzystać jedynie jako obudowę dla kaseciaka (który byłby w niej umieszczony) czy może po prostu wykorzystać ją od razu jako filtr kasetowy?



Jeśli postawimy pionowo to co tam teraz leży to nie jest w tym nic nowego. Koledzy już obklejali bezpośrednio kasetę łupkami. IMHO nie ma co za bardzo ukrywać tego uskoku w tle bo to pogłębia trójwymiarowość tła, raczej bym polecał nieregularność krawędzi kasety od frontu. Prosta linia jest widoczna - poszczerbiona tak jak reszta tła staje się niewidoczna. Nie doświetlony tył akwarium dopełnia reszty. Raczej pomyśl jak umieścić kasetę by nie była wciśnięta pod wzmocnienie wzdłużne bo najczęściej już w 100cm to wklejają.


Przy głębokości baniaków powyżej 45 cm kaseta powinna mieć max 43 cm wysokości i wisieć nad dnem i piaskiem więc albo przyssawki albo szyna na wzmocnieniu wzdłużnym - jeśli planujesz filtr kasetowy na tylnej ścianie. Przy twoim 50 cm głębokości masz 5 cm grotę - a pyski resztę sobie odkopią jak będą uważały za stosowne.

Opublikowano

Proszę biegłych o opinię na temat koncepcji kaseciaka. W założeniu jest zastosowanie prawdziwej kasety z wkładem gąbkowym i uszczelnienie zarazem przepływy obok gąbki. Do tej pory wkładając samą gąbkę nie było pewności jak przylega do obudowy. Teraz będzie można zrobić to na powietrzu i upewnić się, że wszystko ładnie styka a potem dopiero taką kasetę włożyć do filtra.

Robię nową kasetę bo cyrkulacja mi się strasznie spieprzyła. Obecny filtr jest za niski. Ten będzie miał 46 cm wysokości. Jeden mały otwór na dole aby wytworzyć "ciąg" - jak poziom wody w filtrze będzie za niski to będę nawiercał dodatkowe otwory w połowie wysokości baniaka.

Na obrazku z obiegiem wody w akwa strzałka w lewym górnym rogu podaje wodę na powierzchnię wody. Pozostałe zamiatają akwa wzdłuż ścian podając syfy pod wlot do filtra.

Co Wy na to szanowni?

post-14401-14695718171128_thumb.png

post-14401-14695718171853_thumb.png

Opublikowano

Nie wypowiem się co do wysokości kaseciaka bo u mnie jest to wysokość aż do wzmocnienia. Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie będę już szukał niczego innego bo takiej wody jeszcze nie widziałem. Przyznam szczerze, że zastosowałem dodatkowe gąbki w komorze pompy (bo mam na to miejsce przy pełnej wysokości akwarium-60cm). Załatwiłem sobie gąbki z najbliższego sklepu zajmującego się tapicerowaniem. Gąbka, którą montuje się w wersalkach, sofach i innych leżankach. Gąbka jest tak gęsta, że nawet 45ppi przy niej to żart. Efektem jest woda krystaliczna do kwadratu (jak to Henry pisał).


Wracając do tematu to bardzo dobry pomysł ta szuflada na gąbkę. U mnie to jak narazie jedyny kłopot przy kaseciaku. Gąbka często się zagnie lub gdzieś nie dolega i muszę grzebać "patykiem" i nastawiać ją jak należy. Przyznam szczerze, że w przyszłym tygodniu miałem się brać za właśnie taką szufladę na gąbkę. Według mnie przy wysokości powyżej 30 cm gąbki taka szuflada będzie sporym ułatwieniem w czyszczeniu i użytkowaniu kaseciaka.


Ja od siebie mogę jeszcze raz polecić wszystkim, którzy mają problem z jakością wody. Druga sprawa to wreszcie koniec lęków przy powrocie do domu, że coś się rozszczelniło i zalało mi salon. Naprawdę to wielka ulga i nawet nie spodziewałem się, że aż tak to mnie wcześniej niepokoiło.

Opublikowano

Ale se lubita utrudniać życie.

Ja mam gąbki grube na 10cm więc są sztywne jak kij.

Jak macie cienkie 3-5cm to drutem w dwu miejscach przez całą wysokość gąbki nakłujcie tunel i wsadzcie tam wąskie paski ścinki z tej pcv co wam została z klejenia. Do płukania trzeba wyjmować:D

Ramka w ramce to zły pomysł bo i tak musisz zostawić po 0,2mm luzu na stronę by tego nie wbijać młotkiem w kaseciak.

Wszystkich uszczelniaczy jak Raven ( silikonem uszczelniał komory - zatrzymało mu pompę) czy teraz Kalbar ( by ani kropelka wody nie poszła bokiem) informuję.


Żeby nie wiem jak nie dokładnie skleić klejem z psiego gówna kaseciak z dziurami 1mm co kawałek to i tak nie zalejecie chałupy A KASECIAK BĘDZIE DZIAŁAŁ PERFEKCYJNIE !!

Więc go nie uszczelniajcie.

Bo nawet 20l wody na godzinę która będzie wlatywała lub wylatywała nieszczelnościami i obok gąbki nie ma żadnego znaczenia w działaniu filtra kasetowego.

TO NADAL TYLKO 1% WODY KTÓRA PRZEZ NIEGO PRZECHODZI FILTRUJĄC BIO I MECH. I NIE MA TO ZNACZENIA DLA JEGO PRACY.


MA JEDNAK ZNACZENIE W KAŻDYM INNYM FILTRZE JAK SIĘ LEJE NA PODŁOGĘ.


Seba ta gąbka tapicerska to dobry myk, ja stosuję watę Azoo i wymieniam co dwa tygodnie na nową u ciebie chyba wystarczy płukanie. Jak to kupić i czy nie za bardzo hamuje wodę.?

A już miałem kupować tą owatę na allegro:D

Podaj jaki masz poziom wody od krawędzi kasety z i bez tej gąbki.


Kalbar konstrukcja filtra kasetowego jest dobra i gdybyś go od razu zrobił w wymiarach jak podałem w szkicu to by działał perfekcyjnie. Przy pompach 2000l/h i ceramice 2l kaseta musi mieć wysokość 45cm. a szerokość wewnętrzna kasety 10cm i dolny wlot do komory pompy rozmiar co najmniej 5x10cm. Dla jasności nie jestem przeciwnikiem eksperymentowania bo nim sam jestem. Twoja kaseta w kasecie musi puszczać wodę bokiem , przelot wody z komory grzałki do komory pompy zatkałeś o 100% i tym samym wyłączyłeś z ok 70% ceramiki z opływu wody, a to już jest bardzo grożne. Zapamiętaj -Woda zawsze płynie po najmniejszych oporach i najkrótszej drodze a nie tak jak my byśmy chcieli.

Opublikowano

Poziom wody przy włożonej gąbkę tapicerskiej spadł o dobre 3 cm w porównaniu gdy jej nie było. Utrzymuje się tak od kilku tygodni bez jej płukania. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że woda przeciska się przez nią z trudem więc i filtruje dobrze. U mnie niższy poziom wody w komorze pompy nie przeszkadza bo jak wiesz u mnie wysokość kasety to aż 56 cm. Woda zdecydowanie klarowniejsza niż na samych ppi45. Dostać je możesz u tapicerów lub w sklepach z meblami.

Opublikowano
Poziom wody przy włożonej gąbkę tapicerskiej spadł o dobre 3 cm w porównaniu gdy jej nie było. Utrzymuje się tak od kilku tygodni bez jej płukania. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że woda przeciska się przez nią z trudem więc i filtruje dobrze. U mnie niższy poziom wody w komorze pompy nie przeszkadza bo jak wiesz u mnie wysokość kasety to aż 56 cm. Woda zdecydowanie klarowniejsza niż na samych ppi45. Dostać je możesz u tapicerów lub w sklepach z meblami.


Szkoda - to z góry wiem że u mnie nie przejdzie, ja mam kasety wysokości 45cm ale tylko dlatego że taka jest głębokość baniaków. Tego zazdroszczę tobie bo i ceramiki możesz dokładać i doczyszczanie wody tak rozwiązać.

Jak masz miejsce po gąbce głównej to wsadz tam taki duży kawał tej tapicerskiej.

Jak ona jest gruba.

Taki układ ma o tyle znaczenie że filtracja ma większą powierzchnię więc spadek w komorze pompy mniejszy no i doczyszczona woda jest przed ceramika a nie za nią jak teraz. Woda sumarycznie powinna być jak teraz a spadek w komorze pompy mniejszy.

Przepraszam że cię tak wykorzystuję ale właśnie podjąłem się zbudować kaseciak dla jednego z was z uwzględnieniem tych wskazówek Karola jak oglądał kaseciak morski.

Zastąpi to narurowca w baniaku 200x60x60 prawdopodobnie na pompie Jebao DC3000 od 8 - 25W a może nawet Jebao DC6000 przy dwu przeciwnych wylotach da zupełnie obłędne możliwości. To będzie zupełnie nowa jakość Malawi -jak u mnie - może zniknąć szafka.

Cały czas Seba jednak pamiętam twoje argumenty dlaczego ty pierwszy i natychmiast zbudowałeś po mnie drugi filtr kasetowy na tym forum.

Twoje opinie są dla mnie wyznacznikami w dalszej modyfikacji filtra kasetowego, ale potrzeby jak widać rosną.

Po przetestowaniu oczywiście wkleję szkice i opis zmian konstrukcyjnych.

Opublikowano
Ale se lubita utrudniać życie.

Ja mam gąbki grube na 10cm więc są sztywne jak kij.

Jak macie cienkie 3-5cm to drutem w dwu miejscach przez całą wysokość gąbki nakłujcie tunel i wsadzcie tam wąskie paski ścinki z tej pcv co wam została z klejenia. Do płukania trzeba wyjmować:D

Ramka w ramce to zły pomysł bo i tak musisz zostawić po 0,2mm luzu na stronę by tego nie wbijać młotkiem w kaseciak.

Wszystkich uszczelniaczy jak Raven ( silikonem uszczelniał komory - zatrzymało mu pompę) czy teraz Kalbar ( by ani kropelka wody nie poszła bokiem) informuję.


MA JEDNAK ZNACZENIE W KAŻDYM INNYM FILTRZE JAK SIĘ LEJE NA PODŁOGĘ.


Seba ta gąbka tapicerska to dobry myk, ja stosuję watę Azoo i wymieniam co dwa tygodnie na nową u ciebie chyba wystarczy płukanie. Jak to kupić i czy nie za bardzo hamuje wodę.?

A już miałem kupować tą owatę na allegro:D

Podaj jaki masz poziom wody od krawędzi kasety z i bez tej gąbki.


Kalbar konstrukcja filtra kasetowego jest dobra i gdybyś go od razu zrobił w wymiarach jak podałem w szkicu to by działał perfekcyjnie. Przy pompach 2000l/h i ceramice 2l kaseta musi mieć wysokość 45cm. a szerokość wewnętrzna kasety 10cm i dolny wlot do komory pompy rozmiar co najmniej 5x10cm. Dla jasności nie jestem przeciwnikiem eksperymentowania bo nim sam jestem. Twoja kaseta w kasecie musi puszczać wodę bokiem , przelot wody z komory grzałki do komory pompy zatkałeś o 100% i tym samym wyłączyłeś z ok 70% ceramiki z opływu wody, a to już jest bardzo grożne. Zapamiętaj -Woda zawsze płynie po najmniejszych oporach i najkrótszej drodze a nie tak jak my byśmy chcieli.



Po pierwsze: ja mam dwie pompy. Jedną wyłączam na noc bo jest względnie głośna. Włączam na dzień. Rano jak ją włączam to z wylotu idzie syf i to nie najdrobniejszy a taki nawet gruby. Dlatego chcę pozbyć się ewentualnych nieszczelności wokół gąbki. Co do szpar między kasetą a kaseciakiem to mam jeszcze jeden pomysł a jak go zrealizuję to pokażę jak to zrobiłem


Po drugie: Nie wiem czemu zrobiłem 40 cm :) Chyba mnie zamroczyło na chwilę. Teraz będzie tak jak się należy.


Po trzecie: Wlot do filtra z boku podyktowany jest tym, że obecnie gówna mnie wkurzają do potęgi i chcę zaplanować dobrą cyrkulację i zamiatanie dna.

Opublikowano

Hej.


Mam pytanie do użytkowników kaseciaka. Czy u was skimery w kasecie działają, jak należy? Odnoszę wrażenie, że w trakcie składania filtra trzeba idealnie trafić w wielkość otworów kratki zasysu (tej pod wodą) aby pogodzić dobry ciąg przy dnie i w skimerze. W mojej kasecie, jak tylko "przytkam" kratkę przy dnie, to skimer zwiększa moc, jak natomiast odsłonie kratkę ciąg w skimerze maleje na rzecz dołu kasety. Wychodzi na to, że musiałbym zasłonić jakieś 50% powierzchni kratki przy dnie aby trafić w te proporcje. Tylko, że wtedy zasys na dole będzie miał 5 cm wysokości i obawiam się pogorszenia klarowności wody.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.