Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak w temacie. W jakich proporcjach mam dobrać ryby, żeby było ciekawie. Wiem, ze napiszecie, że najlepiej jednogatunkowe. Na początek kupie po 10 sztuk z każdego gat.

Opublikowano

To po co pytasz jak wiesz co zostanie napisane a w dodatku już wiesz co kupisz - jak bys nie wiedział co i ile kupić to rozumiałbym że pytasz a tak to naprawde nie wiem czego oczekujesz - jedyne co przychodzi mi do głowy to to że chcesz aby ciebie utwierdzić w przekonaniu ze dokonałeś trafnego wyboru.

a pytanie o to jak poukładac to w przyszłosci to po pierwsze dotyczy mglistej i odległej przyszłości a po drugie na to recepy nie ma - w dodatku często gęsto ryby same lubią się poukładac po swojemu a nie po widzimisie właściciela

Opublikowano

zgadzam się z Marsem. Ale jeszcze dopiszę słów kilka od siebie. Nie napisaleś wymiarów akwa. Wspomniałeś tylko o litrażu (200l). Do takiego akwa powinieneś wpuścić 12-13 ryb. Docelowo 6-7 saulosi i 6 sztuk rdzawych. O proporcjach ciężko pisać, raczej nie będziesz sobie mógl powybierać konkretnych ryb. Przy Saulosi skusiłbym się na dwa samce.

Opublikowano

Ja mam 13 ryb w 240 litrach (120x40x50) i to wydaje mi się że już jest max, a nawet chyba zejde do 11 bo za tłoczno. IMO nie wsadziłbym dwóch gatunków do 100cm. Sam to niedawno przerabiałem i dokupiłem to 20cm.

Nie ma co wsadzać dwa bo do dwóch lat będą żyć ze sobą w zgodzie ale potem być kiepsko, do tego tyle ryb i dwa gatunki może spowodować, że nie osiągną pełnych rozmiarów. Jak jeszcze nie kupiłeś ryb to weź sobie albo rdzawe albo saulosi bo ręcze że będziesz redukował.

Opublikowano

W sumie czester masz rację. 100cm to nie jest zbiornik, przy którym można poszaleć. Na dobrą sprawę to jest zbiornik stwarzający np Saulosi lepsze warunki, niż 112l. Zwracam honor :oops: faktyczie dwa gatunki na 100cm to może być problem.

Opublikowano

Ok przekonaliście mnie :D Zrobie tylko saulosi, chciałbym mieć max 15 ryb, bo tyle zamierzam kupić czy to nie za dużo ? Po redukcji powinno być mniej.

Opublikowano

Hej


Spokojnie w Twoim akwa możesz zmieścić 4 a nawet 5 gatunków. Kompletnie nie ma znaczenia Twoje doświadczenie. Liczy się tylko Twoja teoretyczna wiedza. To że będziesz męczył ryby też nie ma znaczenia. W końcu fajnie jest popatrzeć na to kto jest najsilniejszy w akwa. Ten kto nie ma jaj po prostu musi zginąć.


A tak poważnie to tak jak pisali koledzy - 1 gatunek, max 10-12 ryb.

Opublikowano

No... a tym czasem zostań przy jednym gatunku i DOBRZE SIĘ PRZYGOTUJ jeszcze przed zalaniem bo potem już jest trudniej. Także czytaj i ucz się, ręcze że wiedza z tego forum nie pójdzie na marne. Niektóre osoby cały swój mózg tutaj zostawiają hehe:)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.