Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Snocho to niestety nie do końca tak, ja z kolei bardziej znam się na prądzie niż na akwarystyce :) może jest to Twój odbiór subiektywny (znaczy barwa) bo temperatura barwowa od mocy nie zależy. Widmo elektromagnetyczne danej żarówki, lampy etc. zależy od użytych materiałów - a nie od mocy. Gdyby zależało też od mocy to żarówki (zwykłe wolframowe) 200W byłyby zimniejsze niż te 25-tki nad biurkiem a tak nie jest. Różnią się ilością i grubością wolframu użytego do ich produkcji, dobranego właśnie tak aby mógł (drut) wypromieniować żądaną moc (posiada on większy opór bo napięcie jest zawsze to samo 230V). Podobnie jest ze świetlówkami (przecież producenci podają dane widmowe zależnie od rodzaju rury a nie jej mocy) i tak samo jest z halogenami czy też metahalogenami.

Tak więc 10.000 K to taka sama temp. barwowa z 75ki jak i z 250tki - (pewnie wzorzec jest w Sevre pod Paryżem :D) oczywiście różnica jest w intensywności czyli w docieralności wiązki świetlnej do "zakamarków". Po drodze poszczególne części widma ulegają pochłanianiu (chociaż to właśnie czerwony jest pochłaniany w pierwszej kolejności), im mniejsza moc lampy tym szybciej - i tu upatruję żródła twierdzenia że 150W jest zimniejsze niż 75W.

Przy okazji żarnik potrzebuje przy rozruchu takiego samego (bardzo wysokiego) napięcia zarówno ten 75W jak i ten 250W - moc jest wypadkową napięcia a nie odwrotnie - w zależności od mocy zmienia się natężenie a nie napięcie.

Sory za ten elaborat, ale chciałem rozwiać wątpliwości przynajmniej teoretyczne.

A wracając do wątpliwości kolego norbitka, moje przemyślenia są takie, obudowa jest dobra z trzech powodów (odczucia subiektywne - uprzedzam) lampy są brzydkie (te przemysłowe) więc są schowane, nie oświetlają pokoju (co nie zawsze jest istotne), oświetlając tylko akwarium dodają mu uroku, można wyłączyć światło w pokoju i podziwiać podwodny świat.

I tym jakże optymistycznym akcentem ....

Opublikowano

Panowie, a używając tych czy tamtych HQI - nakrywacie zbiornik

szybą? Zastanawiam się, bo nakrycie oznacza i pogorszenie

oświetlenia i dodatkowy element do podnoszenia przy karmieniu

chociażby. No i trzeba tą szybę nakrywową czyścić, co przy twardej

wodzie takie wesołe nie jest - pewnie ze 100 razy trudniej, niż

frontową :-) ze względu na parowanie.


Z drugiej strony nienakrywanie to ryzyko wyskoczenia ryb chyba?


I co z parowaniem - jest ryzyko, że mi szlag trafi szafkę? Nad

zbiornikiem jest jakieś 50 cm wolnej przestrzeni, a wyżej szafa.


Z trzeciej strony parowanie pozwala obniżyć temperaturę w lecie.


Więc jak?


milc

Opublikowano

Panowie, a używając tych czy tamtych HQI - nakrywacie zbiornik szybą?

...........



Ja obowiązkowo bez nakrywania sobie nie wyobrażam. Na poczatku nakryłem tylko większe fragmenty akwa i straciłem dwie ryby które właśnie wyskoczyły - jedna do komina druga na glebe bo szafka była uchylona - po prostu jak dimidio czy fosso podchodza do tarła to dosć dokładnie oczyszczają sobie teren również ze współlokatorów i wtedy gonitwy są ostre. potem nakryłem dokładniej ale i tak straciłem rybe bo zostawiłem małe luki tek więc teraz mam akwa nakryte trzema dużymi szybami a ze nie dolegaja one wszędzie bo komin rury itd to w uzyciu jest czwarta mniejsza szybka plastikowa tacka i spodek od filiżanki :wink: jedyna szpara jes w miejscu gdzie mam wklejony karmik ale wyskok przez karmik i tą szpare się mi nie trafił, zresztą nawet jak było by nakryte szcelnie to do karmienia uchylic troche szybe to znowu nie taki problem.

czyszczenie tych szyb jes dośc fajne :wink: ale na szczęscie ocet nie jest drogi :wink::D

Masz również rację co do tego ze przy tych szybach nakrywowych masz strty światła szczególnie jak się zafajdają dlatego warto to uwzglednić przy doborze mocy oświetlenia ale imho w Malawce takie niuanse nie maja strategicznego znaczenia ale np w holendzrze byłoby gorzej.

Opublikowano

Ja z kolei nakrywania sobie nie wyobrażam :) moje jest nieprzykryte, oczywiście trochę wody paruje jak są upały, ale jest to do przeżycia.

Ponieważ akwa jest obudowane z trzech stron, wyskakująca ryba trafi nosem na ... płytę meblową. Oczywiście płyta nie przylega do akwa, ale na nie zachodzi - więc pomiędzy płytą a szyba wcisnąłem kawałki pianki. Z przodu jest roleta, wiec gdybym miał wyskakiwać z akwa to właśnie na ową roletę, po odbiciu trafia się spowrotem do wody :). Ale poważnie, obserwując jak wyglada poprzeczka wzmacniajaca akwa nie wyobrażam sobie szorowania szyby nakrywkowej, poza tym przy HQI to sauna pod spodem gwarantowana.

Oczywiście stosując nakrywanie akwa nie mógłbym posadzić roślin tak żeby kwitły mi na powierzchni :)


Nie ... nie wyobrażam sobie nakrywania akwa przy HQI


Jeśli masz szafkę 50cm nad akwa ro raczej zapomnij o HQI, lampa jest wielgaśna, do tego musi być umieszczona co najmniej 30cm nad lustrem

Opublikowano

No coż, oprawy przemysłowe nie są znowu takie duże.


30-40 cm to wysokość polecana od lustra wody do szkła

lampy?


milc

Opublikowano

Nie ... nie wyobrażam sobie nakrywania akwa przy HQI




:D Kazdy ma swoje doświadczenia i potrzeby, mi np bez nakrycia ryba może wskoczyć do częsci komonowo/przelewowej coprawda mógłbym nakryć tą część zamiast akwa ale jako że u mnie akwa jest zabudowane również od góry wiec lampy są zabudowane praktycznie w skrzynce i grzeją ile mogą dletego np w okresach zimowych kiedy mam zdemontowane chłodzenie lubię uchylić dzwiczki szafki aby troche tam w tej "skrzynce" przewiwtrzyć i wtedy ryba może wyskoczyć.

Chocby powyższy przykład wskazuje jak w takich przypadkach nie powinno się generalizować bo każdy ma odmienne uwarunkowania techniczne.



Jeśli masz szafkę 50cm nad akwa ro raczej zapomnij o HQI, lampa jest wielgaśna, do tego musi być umieszczona co najmniej 30cm nad lustrem


cóż ...... ja pomiędzy górą akwa a dołem szafki mam 35 cm wysokości

te lampy nie są aż tak wielgaśne bo bez problemyu się zmiesciła ale to zależy pewnie od konkretnego modelu oprawy w dodatku dolna część szyby od oprawy jest niecałe 20 cm nad lustrem wody [pisze szyby bo dolna częśc całej oprawy jest jeszcze niżej - zaznaczam że działa to w tej konfiguracji dwa lata więc jak by miało się z tego powodu zepsuć to chyba by się już zepsuło :wink: ] dlatego lampy mam ustawione pod kątem w stosunku do pow wody aby lepiej rozproszyć światło - fakt ten równiez w pewnym sensie zmósił mnie właśnie do zastosowania szyb nakrywowych bo nawet jak by ryba nie była w stanie wyskoczyc tak jak u Ciebie to 25 cm Fosso potrafi nieźle chlapać a wolałbym nie sprawdzac jaki będzie efekt ochlapanią stosunkowo zimna wodą rozgrzanej szyby od oprawy lampy

Co do chlapania to równiez z tego powodu nie chciało mi się uszczelniać przestrzeni pomiedzy bokami i tyłem akwa a szafką i ścianą a bez szyb to przy ostrym chlapaniu sporo wody potrafiły moje potwory powylewać i pamietam to doświadczalnie jak akwa nie było tak dokładnie nakryte jak teraz to czasem musiałem sporo wody wycierać z szafki wiec wolałem nakryć niż potem martwić się pruchniejącą szafką.

Opublikowano

Jasne mars ja nikogo nie przekonuję, bo tak jak piszesz każdy ma jakieś specyficzne uwarunkowania techniczne, i nasze doświadczenia pozwolą na zweryfikowanie ich w konkretnej sytuacji kolejnego akwarysty.

Nawiasem mówiąc o szyby - przynajmniej w przemysłowych lampach nie musisz się obawiać jeśli mają atest IP66 są absolutnie odporne na nagłe zmiany temperatury. Podobne lampy do tych które mam u siebie instalowałem u kolegi do podświetlenia domu od zewnątrz, a deszcz pada kiedy chce nawet jak lampy są gorące, co więcej instalowałem taką lampę u tego samego gościa w oczku wodnym (pod wodą) tek więc ich wodoszczelność jest pełna.

Rozmiary zależą oczywiście od oprawy, ale jeśli jest to oprawa z układem zapłonowym w środku to wymiary są spore, moje (włoskie oprawy Leuci) mają prawie 20cm wysokości, 27 szerokości i ok. 40 głębokości (razem z uchwytem) w instrukcjijest informacja że nie powinno się nad nimi wieszać czegokolwiek w odległości bliższej niż 20cm.

W efekcie daje to 30+20+20=70cm przestrzeni zajmowanej przez lampy od lustra wody.

Są oprawy mniejsze wykonywane na bazie tradycyjnych reflektorów halogenowych, bo uchwyty żarników są prawie takie same, ale układ zapłonowy jest poza oprawą. Tutaj trzeba faktycznie uważać z szybą, z wysokim napięciem (2,5kV) na kablu od zapłonnika do żarnika, trzeba też zabezpieczyć lampę przed tzw. rozruchem na gorąco. Co może mieć miejsce podczas chwilowego zaniku prądu w sieci, do rozruchu lampy na gorąco potrzebne jest napięcie rzędu 60kV, czego może nie wytrzymać zapłonnik. Dedykowane oprawy mają odpowiednie zabezpieczenie - testowane już przezemnie - lampa włączy się ponownie po ok. 15minutach.

Opublikowano

to mi się udąło kupic ciut mniejsze producent polski i coprawda przód [tam gdzie szyba] ma sporo bo 21/32 to za to sa tylko 9 cm grube. powiesiłem też prawie na styk przy szafce mimo ze też pisali zeby było parenaście centymetrów odległości -a u mnie od płyty dzieli oprwy 4 cm przerwy z tym że w miejscach koło lamp płyte z której zrobiona jest szafka wykleiłem takimi ekranami cieplnymi jakie stosuje się czasmi pomiedzy ścianą a grzejnikami w domach i z płytą nja szczęscie sie nic nie dzieje.

tez tak jak cezarix raczej bym nie polecał samoróbek z opraw halogenowych bo różnica w cenie nie jest aż tak duża aby ponosić dodatkowe ryzyko.

Opublikowano

Z powodu niechęci do budowy szafki nad akwarium. Chcę mieć tam pustą przestrzeń na filtr hydroponiczny, zdecydowałem się na świetlówki t5. Tylko cały czas zastanawia mnie jak je dobrać, aby oświetlić cały zbiornik (przypomnę: 150x50x50). Nie tylko środek. Pokrywę będę robił sam, oświetlenie także więc jestem gotów poeksperymentować. Myślałem o kombinacjach 2x80, 2x54, 4x24. A może jest inna ciekawsza kombinacja?

Opublikowano

Do 150cm najlepiej dać 2x80W :D wtedy masz doświetlony cały zbiornik.

Ja wsadziłbym na tył philipsa 865 lub 965 , a na przód sylvanię gro lux

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.