Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam w swoim akwarium 135x30x35 filtr aqua szut 750l/h.

Chciałbym jeszcze dokupić takie coś zamiast zewnętrznego:

http://allegro.pl/aquael-turbo-filter-2000-300-500-l-ceramika-i3155542636.html

Tylko moje pytanie brzmi czy nie będzie za dużo wody filtrować i czy nie będzie za mocny prąd wody?

Bo w końcu te 2 filtry to 2750l/h.

A może kupić i zostawić sam aquael 2000l/h?

Proszę o szybką pomoc.

Opublikowano

Właśnie chodzi mi o jakiś dobry filtr wew dodatkowo do mojego aqua szuta co będzie robił też biologie.

Zamierzam trzymać jakieś 12-16 ryb.

Co dobrego polecacie?

Opublikowano
Coś sporo tych ryb na Twój litraż. Dlaczego chcesz zlikwidować zewnętrzny filtr. TO kubełkowy ten zewnętrzny ?

Nie chcę likwidować zewnętrznego bo go w ogóle nie mam.

Mam tylko qaua szut 750l/h

Chciałbym drugi dobry wewnętrzny taki co by załatwił sprawę biologi.W ostateczności kubeł.

A z zewnętrznych 1000l/h wystarczy?+ do niego wew 750/h.

Opublikowano

Rozumiem, to zabrzmialo jakbyś chciał zastąpić, stąd pojawiło się moje pytanie


Chciałbym jeszcze dokupić takie coś zamiast zewnętrznego


Teraz rozumiem :)


masz około 140 litrów brutto swojego akwarium. Obstawiam, że wody netto będziesz miał w nim nie więcej niż 110 l. Zamiast bawić się w taki wewnętrzny jak wkleiłeś w pierwszym poście, poszedłbym w jakiś kubeł.


Za nie wiele więcej kupisz już kubełek HW, najtańszy około 120 zł, a nie masz niepotrzebnych rzeczy w akwarium. Jest nawet szansa, że wystarczyłby jako jedyny filtr mechaniczno biologiczny. Ewentualnie zamiast typowego filtra wewnętrznego sam cyrkulator JVP-100. Jednak to widziałbyś już na bieżąco.

Filtry HW na alledrogo, z opini na internecie jak i tym forum, wynika że są one w ogólnym rozrachunku chwalone.

http://allegro.pl/listing/listing.php?string=hw&search_scope=category-90100


Szukałbym od razu z wypełnieniami, porównując cenę. Nie we wszystkich aukcjach oferują wkłady, mimo że ceny mogą być bardzo zbliżone.


Ewentualnie z czegoś bardziej markowego np JBL e901. W twoim litrażu spokojnie dałby radę jako mechaniczno biologiczny. Możesz przed kubeł zamontować prefiltr, gdzie wstępnie woda oczyszcza się z zabrudzeń mechanicznych. Dzięki temu, rzadziej trzeba będzie zaglądać do samego kubła. O tym spokojnie znajdziesz dużo na forum, np jak to zrobić z korpusu narurowego.

Opublikowano

Jakoś nie mam przekonania do tych zewnętrznych.

Myślałem zrobić tak żeby aqua szuta rozbudować na 2 część(gąbkę i kubeczek z zeolitem) a kupić drugi aquaela 2000l/h i w nim gąbka + ceramika.

W końcu nie jest to wielkie akwa i chyba przy takim rozwiązaniu powinno sobie poradzić z amoniakim itp.

Co o tym myślisz?

Opublikowano
W końcu nie jest to wielkie akwa i chyba przy takim rozwiązaniu powinno sobie poradzić z amoniakim itp.
Właśnie dlatego że nie jest to wielkie akwa i planujesz tam wpuścić sporo ryb, to filtrację powinieneś mieć bardzo wydajną.
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.