Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jestem pewien czy roztrząsanie spraw wewnątrz klubowych (szczególnie spornych) na forum ogólnodostępnym to dobry pomysł. Będzie z tego raczej więcej szkód niż pożytku.


Chociaż z drugiej strony dobrze, że zwykły user też mniej więcej rozumie jak sprawy się mają i jakie jest ich podłoże.



Oby wszystko się dobrze ułożyło. Tego życzę klubowi z okazji świąt.

Opublikowano

Drodzy Koledzy musiałem się odnieść do tematu mianowicie według mojej wiedzy doświadczenia itd.. oczywiście że jeżeli chcesz być w KM - chcesz to płać składka! Będziesz może uprzywilejowany lub nie. Ja osobiście nie płacę jeżeli kogoś to interesuje.

Fakt niezaprzeczalny każdy kto che - nabierze wiedzę z zakresu Malawi itd. mniejszą lub większą.

Jednakże przecież to nie jest jedyne Forum które funkcjonuje w Polskim necie bez jakichkolwiek składek (i nie pisze tu tylko o akwarystyce- i jakoś sobie radzą inni bez narzekania- Panowie bez przesady!)

Zarząd wie dobrze że Marką jest strona WWW, którą należy utrzymać bo ma swoją wartość (statystki odwiedzin etc.) i o to walczą.

Chciałbym zadać pytanie co robi Rada Zarządu (być może nie jestem wtajemniczony) skoro nie ma kasy ze składek to dlaczego nie zadbają o Sponsorów - przecież Portal jest największym w Polsce zajmującym się tematyką Malawii??!!! Czy tak trudno o nich - czy wynika to z niechęci, nieudolności czy ze zniechęcenia.

pozdrawiam

raa

Opublikowano

Sławek tak wiem to najprostsza odpowiedź na posta... no cóż odpowiedź jak dla mnie kompletnie nie do zaakceptowania - to tak jakbyś twierdził że nic się nie da zrobić - czyli jesteś BEZSILNY tak? czy się mylę a Ty wiesz lepiej

?

dl a przykładu np. Klub Miłośników Tanganiki sobie radzi są Stowarzyszeniem itd.. całości nie będę przytaczał - oni też są non-profit.

dla reszty http://klub-tanganika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=31&Itemid=55

Może warto wziąć przykład zmienić parę rzeczy w statusie jak sądzisz czy nie ma to dla Zarządu sensu skoro , a (może warto zainwestować w KRS- sam przekażę raz w roku 1% podatku od mojego dochodu - i uwierz że będzie to o wiele więcej niż składka członkowska którą proponujecie ). Poza tym zawsze potencjalny Sponsor może przekazać DAROWIZNĘ itd.. sposobów na uniknięcie podatków przez Sponsora lub odpisanie od dochodu jest kilka - wystarczy jedynie trochę wiedzy a przede wszystkim CHĘCI osób które się tym zajmują lub zajmować POWINNY

popieram Kolegę meszek co pisał poniżej w 100 %

pozdrawiam

Opublikowano

Dobrze skoro już wywołałeś temat i chciałeś otwartej przyłbicy to ją otwieram. Nie chciałem tego bo wiem że strata kogokolwiek w tym maleńkim obecnie klubiku to duża strata. Nie chcę jednak abyś mnie traktował jako dziecko wiec napisze to co próbowałem przekazać drogą półoficjalną aby nie kalać gniazda które współtworzyłem i z którego się wywodzę. Dziękuje przy tym Krzyśkowi - Nabe, że zechciał przekazać moją propozycję, która jak widać poskutkowała chociaż tym, że się obudziłeś i pokazałeś na Forum.


Najpierw poruszę wszystko to co napisałem wcześniej i o czym wcześniej rozmawiałem poza Forum. Nie byłem w klubie sporo czasu ... nazwijmy to syndromem wypalenia. Nie, nie opuściłem go całkowicie gdyż to co mogłem dać np artykuły dałem i dopóki współpracowałem z periodykiem NA każdorazowo wstawiałem logo KM przy artach i w treści znaleźlibyście sporo odniesień do Forum itp. Nie miałem za bardzo czasu bo się budowałem i nie miałem z bardzo siły na angażowanie się. Zapewne byłoby tak nadal gdyby nie przypadek. Chciałem kupić ryby w Tan - Malu i odmówiono mi zniżki. Byłem na 100 % pewny, ze jako zasłużony członek mam zniżki. Okazało się że tak nie jest. Zabolało mnie troszkę, ze Zarząd stanął po stronie sprzedawcy a nie zasłużonego członka ;) ale dałem sobie siana bo i tak uzyskałem zniżki które finalnie dały mi tą samą cenę. Uważam zresztą to za słuszne tylko płacący powinni mieć zniżki ale domniemałem, ze inni zasłużeni byli potraktowani inaczej. Żal wyrzuciłem na Ciebie bo to co napisałem zatruwało mi duszę. Przedstawiliście rozliczenie zrównaliście w prawach wszystkich zasłużonych i OK. Wszedłem jednak na Forum i szczególnie Galerie i delikatnie mówiąc panowała w KM lekka apatia. Pamiętałem inny klub i przepraszam, ze się tak wyrażę ale zrobiło mi się smutno. Wiesz dobrze że miałem propozycje zostania Prezesem ale ze względu na to, ze jestem krytyczny względem siebie podobnie jak względem innych, nie mogąc dać z siebie wszystkiego po prostu się odsuwałem dając innym mającym więcej czasu palmę pierwszeństwa. Nie interesował mnie zupełnie nick Prezes który przynosiłby mi wstyd gdybym nie działał tylko był Prezesem. Poczytałem zobaczyłem aktywność użytkowników z przerażeniem stwierdzić, że jestem jedyną osobą z pierwszego sortu i pomyślałem, że dobrze byłoby podjąć próbę ratowania KM ... tak RATOWANIA bo to co z niego zostało jest namiastką tego co było. Zobaczyłem posty klubowiczów które lekceważyłeś obojętnie czy z braku czasu czy z braku chęci. Sytuację ratowali inni członkowie Zarządu ale dla mnie to PREZES powinien być kreatorem życia w klubie a nie siedząc na tronie przyzwalać bądź nie na rozwiązania które zaproponują Klubowicze. To PREZES powinien pilnować aby ciekawe propozycje nie uciekały a nie klubowicze. PREZES jest głową a z ręką na sercu policz w ilu inicjatywach się ostatnio wypowiedziałeś. Widywałem PEREZA, NABE, SŁAWKA nawet najmniej aktywny AARSET był aktywniejszy od Ciebie. Zaproponowałem więc NABE aby zaproponował Wam podanie się do dymisji i zrobienie wyborów przed nowym okresem składkowym. Miałem zamiar w nich wystartować i pracować w odnowionym składzie zarządu. Uważam, że starzy aktywni członkowie zarządu jak najbardziej powinni wystartować. Pozwoliłoby to uniknąć kwasów które pojawia się teraz po Twoim poście a sadziłem, ze akurat Ty który w ogóle nie pojawiałeś się na Forum nie będziesz miał obiekcji. Zresztą skoro nie masz sobie nic do zarzucenia jak najbardziej po męsku powinieneś bez jakiegokolwiek problemu wystartować zwyciężyć i ośmieszyć oponentów zbierając zasłużone oklaski za dobre Prezesowanie. Rozmawiałem z kilkoma ludźmi i mieli podobne zdanie jak ja o braku Twojej aktywności. Myliłem się obudziliśmy w Tobie jak na razie uczucie potrzeby walki o co walki nie wiem ale może po moim powrocie brak Twojej aktywności to wyjątek. Nie twierdze, że nic nie zrobiliście ale akurat wbiłem się w moment kiedy jeden z klubowiczów nie mógł się doprosić o to co mnie osobiście też zniechęcało do uczestnictwa w życiu klubowym. Za moich czasów gdy traciło się chęci lub brakowało czasu z automatu rezygnowało się z bycia w Zarządzie. Zycie jest życiem a dla dobra KM taki nieaktywny członek powinien kierować się dobrem KM a nie trzymać sobie NICK. Odniosę się do Twoich uwag wklejając je na czerwono i dając normalną czcionką odpowiedź, żeby utrzymać jakiś porządek dyskusji.


Zachowujecie się jak dzieci w przedszkolu, chętnie spotkał bym się z Wami wszystkimi i powiedział kilka słów osobiście.


Skąd taki delikatnie mówiąc niedyplomatyczny ton i co byś powiedział takim osobą rzuciłbyś kilka razy mięchem i przelęknieni skuliliby się i uciekli :P. Mów Marcin nie hamuj się, wyrzuć to z siebie, nie wiem o czym mówisz a chętnie bym to usłyszał bo czym dziecinnym jest próba pobudzenia do aktywności Klubu. Co złego kto zrobił i co jest w Twojej opinii tak dziecinne posłucham i się odniosę tu nie mam za bardzo do czego bo nie zgłębiłem twoich myśli.


Wracając do tematu, pretensji macie sporo, ale pytam, gdzie są klubowicze? Czy padła jakaś jedna propozycja lub został zrealizowany choć jeden pomysł przez klubowiczów, nie przypominam sobie, każdy tylko potrafi mówić i zwalać winę na innych, zresztą to nic nowego, można sięgać pamięcią kilka lat wstecz.


Przeczytaj posty z okresu kiedy cię nie było ... widzę dużo chęci ochoty pomysłów a pomyślałeś kiedyś krytycznie, że może pomysły są tylko nie ma kogoś kto by to pociągnął. Ja w toku tego okresu kiedy wróciłem zdążyłem zachęcić do publikacji opisu gatunku jedna osobą, jedną do udostępnia w tym celu pięknych fotek, jedna zechciała popracować nad tłumaczeniem arta. To tylko miesiąc i tylko ja skromny członek ;). Próbowałem sondować przyglądałem sie aktywności ludzi i myślę, ze potencjał jest tylko brakuje lidera. Niestety moim zdaniem w ostatnim czasie takim liderem nie był PREZES Klubu.


Dlaczego zostałem prezesem?

Bo nie było chętnej osoby, zapomnieliście, wiele osób się odwróciło, zapomniało, że jest KM.

Dlaczego się zgodziłem na to stanowisko? Bo nie był mi obojętny klub, co by było gdyby nie zebrało się 5 osób chcących to pociągnąć?


Zostałeś i chwała Ci za to ale nie uważasz, ze na dalszą misje brakuje ci czegoś, sam nie wiem czy czasu czy chęci. Ludzie zapominali i będą zapominali o KM ale wierz mi że są ludzie którzy po kilku latach nieobecności w KM zdeklarowali się pomóc gdy spróbowałem ich o to poprosić. To hasło jeszcze budzi uczucia ... ciepłe uczucia zbudowane przez wiele lat wspólnej przygody. Pojawiają sie nowi których nie potrafiłeś zagospodarować a to błąd. Nie można zamknąć się w konserwie ... wielkim liderem KM był K.Kaźmierczak ale zamknął się bo odechciało mu się cokolwiek robić. Wyglądało to tak, ze chłopacy coś wymyślili od A do Z zrealizowali a szeryf napisał potem "my to zrobiliśmy" lub wręcz "ja to zrobiłem". Tak nie może to wyglądać bo ci który to wypracowli czują sie do D ... , Marcin Prezes musi być koordynatorem i pomysłodawcą i realizatorem inaczej wiezie sie na innych. Czy taka jest wg Ciebie rola Prezesa ... jaka Marcin ona jest ? Nie zabieram ci tego co zrobiłeś wcześniej ale ostatnio zniknąłeś totalnie a IMHO taki stan rzeczy do następnych wyborów tylko osłabi KM.


Teraz gdy klub się podnosi z kolan, znów robi się kwas.


Przy całym szacunku ... napisz mi Marcin czy te podnoszenie się KM z kolan jest w jakieś mierze Twoim udziałem bo IMHO to inne nicki troszkę unoszą te kolana.


Odnośnie składek, po to zostały podniesione, by właśnie trochę podnieść klub, by było z czego działać, jeśli ktoś uważa, że 70zł na rok to dużo, to niech nie przystępuje, bo po co? Przecież klub nic nie daje, a klubowicz nie dostaje wspaniałych gadzetów, nie ma wycieczki nad Malawi, więc po co płacić? Taka postawa i takie postępowanie na pewno nie doprowadzi do niczego dobrego. Po podniesieniu składek w zeszłym roku nie byliśmy stratni, a widać było komu zależy na klubie. Obniżenie składki w tym momencie przyniesie stratę, mimo, że jest kilka osób, wspaniałych sympatyków, którzy mówią, że przystąpią do klubu jak obniżymy składkę. O czym to świadczy? nie będę już komentował.


A jak faktycznie ten ktoś nie przystąpi to co 350 zeta członków zarządu + 700 ludzi z sentymentem podniesie KM ... pomysł obniżenia składki jest jednym z pomysłów na podniesienie jego dochodów. Więcej członków więcej kasy a nie wymagaj od nowo wchodzących sentymentu oni dopiero go nabędą. Aby go nabyli muszą wejśc a nie wejdą gdy składka wydaje sie dla nich za wysoka może wiec ją obniżyć aby do KM weszli. Nie mówię, ze to strzał w dziesiątkę ale jeden z pomysłów. Nie upieram sie ze mam racje ale jednak wszelkie ankiety raczej wskazują ze nowe osoby troszkę żałują kasy a jako, ze nie maja jeszce z czym się związać może warto dać im tą promocje.


Jeśli drodzy klubowicze uważają, że zarząd jest kiepski i nic nie robi, nic nie organizuje, a jest wśród was 5 osób, które sądzą, że zmienią oblicze klubu to macie przecież możliwość odwołania zarządu, wystarczy zwołać walne, jak dla mnie może być za tydzień w niedzielę o 21. Tak wynika z regulaminu, ale pewnie nie czytacie takich pierdół.


Jeśli Klubowicze nie maja chęci walczyć tylko reformować to nie chcą zwoływać walnego bo podanie się zarządu do dymisji nowe wybory i nowy skład bez kwasów mógł wydawać im się lepszym rozwiązaniem. Osobiście bardzo nie chciałem jakiejkolwiek wojny bo i bez niej nie jest zbyt dużo osób które chcą działać . W nowym zarządzie widziałem na pewno część obecnych członków zarządu KM ... niestety Ty do nich nie należałeś ze względu na samowykluczenie którego dokonałeś.


Sory, ale emocje wzięły górę, niemniej jednak prawda jest brutalna. Jeśli atakowany jest zarząd lub choćby jeden z członków to także atakowany jestem ja, a ja nie lubię niedomówień i kwasów, więc mówmy otwarcie.



Marcin zejdź na ziemie i przyjmij że głównie atakowany jesteś właśnie Ty jako najmniej aktywny. Nie musisz brać kogokolwiek w swoją obronę część Zarządu obroniła się sama swoją aktywnością a część nie ma ochoty się bronić gdyż sama wie, ze nie do końca ma chęć być aktywną. Piszę to wbrew sobie ale skoro ma być bez niedomówień to jest. Kwasu nie da się jednak uniknąć ...


Sądzicie, że zarząd jest w stanie zaspokoić wszystkich? Zmusić do napisania artykułów lub innej działalności? A może to my mamy to robić, a reszta szacownego grona będzie krytykować? Niestety od tego jesteście także Wy klubowicze, jeśli jest inaczej, to sam zarząd jest niepotrzebny. Od Was zależy czy napiszecie coś fajnego, przyjedziecie na spotkanie lub zorganizujecie je gdzieś u siebie, ale tak się nie dzieje. dlaczego?


Było z naszej strony kilka propozycji, ale nie było odzewu, ani jeden klubowicz się nie odezwał.


Ten zarząd to IMHO 3 osoby, które być może mają chęć ale niestety są pozbawione głowy i potrzebują wsparcia LIDERA czyli PREZESA. Dlatego nic sie nie dzieje bo nie wystarczy nakrzyczeć na Klubowiczów trzeba ich zachcieć a ja nadal uważam, ze są chętni. Dlatego chciałem wyborów i to wyborów pozytywnych gdzie moglibyśmy rzucić swoje pozytywne propozycje a nie pluć na siebie tak jak robimy to tutaj.


Może do większego działania potrzebujecie innego stanowiska w klubie, drobnego napisu nad nickiem? Wtedy ewentualnie coś tam postaracie się zrobić? Niestety takie sceny mają miejsce, jest to dla mnie, co najmniej obłudne.


Całkiem szczerze powiem Ci, że w tym momencie nie do końca Cię rozumiem. Uważasz, że ludzie którzy widzą bezczynność Prezesa i nie wierzą w to, ze on sam cokolwiek wykreuje nie mają prawa chcieć być decydentami lub wysunąć takiego decydenta. Moim skromnym zdaniem nikt nie próbuje cie rozstrzelać ty sam to uczyniłeś wcześniej i nie chodzi tu o podpis pod nickiem tylko o to, żeby każdy miał nick na jaki zasługuje.


Marcin wiem, że nasza długoletnia znajomość przeżywa cięzkie chwile ... jednak ja na prawdę uważam, ze jako Prezes powinieneś zakończyć swoją misje albo zintensyfikować ją ale jednak już po nowym rozdaniu w wyborach w których dostaniesz ponowny mandat od Klubowiczów. Nie robię tego pod siebie bo moi rozmówcy z KM wiedzą jakie miałem opory przed byciem w Zarządzie jednak skoro kogoś krytykuje musiałbym udowodnić że jestem w stanie zrobić to lepiej ... uważam, ze przy pomocy ludzi aktywnych w tym części obecnego zarządu mogę pomóc i zrobić to lepiej niż gdy pozostaniesz prezesem ... mogę się mylić jednak moim zdaniem te kilka miesięcy, które przedłużysz byt tego zarządu nie zmieni niczego poza samopoczuciem chyba jednak głównie Twoim.

  • Dziękuję 6
Opublikowano

Z całym szacunkiem do Ciebie Wojtku, ale nie wierzę, że potrafiłeś napisać takie brednie, jestem pod wrażeniem, szacun.


Oczywiście mogę być kozłem ofiarnym, lecz przyjmij do wiadomości jedno, nie toczę żadnej wojny i jej nie chciałem, natomiast Ty jak widać bardzo chętnie się tego podejmujesz. Zarzucasz mi nieobecnośc przez kilka miesięcy, sorki, ale nie mogłem z powodów osobistych uczestniczyć w życiu klubu, przeprosiłem za to, ale nie mam obowiązku się tłumaczyć nikomu, natomiast ty przepadłeś na kilka lat i zasłaniasz się budową, dodatkowo podrażniła cie sytuacja z firmą Tan Mal, kiedy chciałem by było sprawiedliwie, kiedy w końcu uporządkowaliśmy statusy, to Cię zabolało. Nagle się pojawiasz i zaczynasz robić przedszkole, to mam na myśli/ takie zachowanie. Kiedy słyszę biadolenie, za co płacić, co mi klub daje itd. wieczne dyskusje odnośnie składek, bo komuś nie pasuje. Nie chce uczestniczyć w takich dyskusjach, bo nie prowadzą do niczego. Zacząłeś walkę, ale jednoosobową bo ja nie zamierzam w tym uczestniczyć, a to w jaki sposób i z jakim zrozumieniem wszystko traktujesz świadczy o Tobie.


Wojtek chcesz być prezesem, proszę bardzo, ja nie widzę przeszkód, jeśli zarząd podejmie decyzję o rezygnacji to zrezygnuję. To tyle.

Opublikowano
Z całym szacunkiem do Ciebie Wojtku, ale nie wierzę, że potrafiłeś napisać takie brednie, jestem pod wrażeniem, szacun.


Oczywiście mogę być kozłem ofiarnym, lecz przyjmij do wiadomości jedno, nie toczę żadnej wojny i jej nie chciałem, natomiast Ty jak widać bardzo chętnie się tego podejmujesz. Zarzucasz mi nieobecnośc przez kilka miesięcy, sorki, ale nie mogłem z powodów osobistych uczestniczyć w życiu klubu, przeprosiłem za to, ale nie mam obowiązku się tłumaczyć nikomu, natomiast ty przepadłeś na kilka lat i zasłaniasz się budową, dodatkowo podrażniła cie sytuacja z firmą Tan Mal, kiedy chciałem by było sprawiedliwie, kiedy w końcu uporządkowaliśmy statusy, to Cię zabolało. Nagle się pojawiasz i zaczynasz robić przedszkole, to mam na myśli/ takie zachowanie. Kiedy słyszę biadolenie, za co płacić, co mi klub daje itd. wieczne dyskusje odnośnie składek, bo komuś nie pasuje. Nie chce uczestniczyć w takich dyskusjach, bo nie prowadzą do niczego. Zacząłeś walkę, ale jednoosobową bo ja nie zamierzam w tym uczestniczyć, a to w jaki sposób i z jakim zrozumieniem wszystko traktujesz świadczy o Tobie.


Wojtek chcesz być prezesem, proszę bardzo, ja nie widzę przeszkód, jeśli zarząd podejmie decyzję o rezygnacji to zrezygnuję. To tyle.



Napisałeś to co uważałeś za stosowne – masz prawo do własnego zdania i subiektywnych przemyśleń i tego nikt Cię nie może pozbawić. Ale Twoje wpisy świadczą o tym, że albo straciłeś kontakt z rzeczywistością i nie wiesz co się dzieje od dłuższego czasu w Klubie oraz na forum, albo przyjąłeś strategię wedle zasady, że najlepszą obroną jest atak.

Jestem przeciwnikiem wyciągania brudów na zewnątrz, gdyż uważam, że to co się dzieje w „firmie” powinno w niej pozostawać, ale skoro poruszyłeś sprawy klubowe na forum ogólnodostępnym to pozwolę sobie zamieścić kilka własnych spostrzeżeń w tym temacie.


Nie obraź się, ale – wbrew Twoim deklaracjom - działalność klubowa od strony formalnej „leży i kwiczy”. W dalszym ciągu podtrzymuję to co pisałem w dziale Klubowym, że dokumenty związane z działalnością Klubu nie są ze sobą spójne, a podstawowe prawa członków wynikające z Regulaminu KM niestety nie są przestrzegane. Gdy zrobiłem awanturę w dziale Klubowym i postawiłem sprawę na ostrzu noża strasząc postępowaniem nadzorczym wydawać by się mogło, że coś drgnęło. Nie chcę się wdawać w szczegóły bo to nie jest odpowiedni dział do takich dyskusji, ale niestety efekt był krótkotrwały i bardzo szybko wszystko wróciło „do normy” - również jeśli chodzi o działalność Klubu od strony finansowej, która w dalszym ciągu nie jest transparentna w takim zakresie w jakim powinna być w świetle dokumentów statuujących działalność Klubu.


Nie wiem czy zauważyłeś, ale wielu Klubowiczów (którzy w Twoim mniemaniu nic nie robią) wyraźnie zaangażowało się w ostatnim czasie w budowanie relacji na linii Klub – sympatyk forum w sposób odmienny, aniżeli to można było obserwować od dłuższego czasu. Dzięki temu udało się ruszyć z niektórymi projektami mającymi na celu uatrakcyjnienie tematów poruszanych na forum, zapoznanie się z oczekiwaniami sympatyków odnośnie spraw zwiazanych z działalnością Klubu, co miało się również pośrednio przełożyć na ich zachęcenie do podjęcia decyzji o wstąpieniu w szeregi Klubowiczów. Kilka tematów pomimo tego, że zostały przygotowane przez Klubowiczów niestety do chwili obecnej nie ujrzało światła dziennego (m.in. konkurs fotograficzny Malawi Miesiąca, który utknął w martwym punkcie, choć wydawać by się mogło, że kilka tygodni temu wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, ale niestety jak zwykle zabrakło tej przysłowiowej „kropki nad i”).

W tej sytuacji należy uznać, że Twoje spostrzeżenia w pierwszym dzisiejszym poście w tym wątku nie są zbyt fortunne, a na pewno są krzywdzące zwłaszcza, że wypowiadasz się w charakterze osoby, która pełni funkcję Prezesa KM (a więc kogoś na kim przede wszystkim ciąży odpowiedzialność za Klub oraz za jego przyszłość). Po Twojej wypowiedzi przyszłość Klubu może się bowiem rysować niezbyt kolorowo - bardzo jestem ciekaw ile osób, które były potencjalnie zainteresowane wstąpieniem do Klubu w najbliższym czasie, po Twoim wpisie zmieni zdanie i przynajmniej przez jakiś czas wstrzyma się z podjęciem takiej decyzji. Zastanawiam się również nad tym, ilu z obecnych Klubowiczów, którzy podobnie jak ja mają nieodparte wrażenie określane syndromem „bicia głowy w mur” podejmie decyzję o opuszczeniu Klubu nie uiszczając składki członkowskiej na kolejny okres składkowy.


Odnosząc się do Twojej polemiki z Wojtkiem - jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy konstruktywną krytyką popartą konkretnymi argumentami, a czymś co nazywa się robieniem „kwasu” to faktycznie ciężko Cię będzie przekonać do własnych racji. Nie chcę Ci źle wróżyć, ale ciężko Ci będzie wyjść zwycięsko z tej „batalii”, która wbrew pozorom nie toczy się na linii Ty – Wojtek. Uwierz mi, że krąg osób, które mają podobne odczucia do tych, które przedstawił Wojtek jest o wiele większy.


Wesołych Świąt wszystkim życzę

  • Dziękuję 2
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.