Tomkos Opublikowano 15 Października 2012 #1 Opublikowano 15 Października 2012 Witam serdecznie. Jestem coraz bliżej wyboru obsady do mojego akwarium Poczytałem bardzo dużo na forum, proponowanych obsad jest całe mnóstwo. Ja wymyśliłem sobie coś takiego: Pseudotropheus sp. "elongatus mpanga" 1 + ?????? Pseudotropheus socolofi 1+???????? Labidochromis Caeruleus (Pyszczak żółty) 1 + ?????? Bardzo proszę o opinie, co usunąć, co dodać. Napiszcie też w jakich ilościach mogę hodować te ryby (ile samiczek do samca). Bardzo bym chciał 3 rodzaje pyszczaków. Akwarium 240 L (120x40x50) Filtr: JBL CRISTALPROFI e900 - tak przy okazji to czy ten filtr obsłuży mi kompleksowo cały temat filtracji, czy muszę dokupywać jakiś wewnętrzny, czy jakieś inne wymyślne ustroństwo? Woda z kranu: pH - 7,93 Jon amonowy (NH4) - mg/l 0,056 NO2 - mg/l < 0,007 NO3 - mg/l < 0,4 Twardość ogólne - mg/l 103 (tutaj obawiam się, że woda jest zbyt miękka)
fotowik Opublikowano 15 Października 2012 #2 Opublikowano 15 Października 2012 Pseudotropheus socolofi rośnie trochę za duży do 120cm akwarium. Labidochromis Caeruleus odmienna dieta - mięsożerca.
Post_Mortem Opublikowano 15 Października 2012 #3 Opublikowano 15 Października 2012 Socolofi i mpanga to peryfitożercy, a tak jak Kolega fotowik zauważył - yellowek trochę odbiega dietą od tych gatunków (żywi się małymi skorupiakami i larwami owadów). Jeśli koniecznie chciałbyś mieć elongatusa to zbliżony do yellowka dietą jest Metriaclima sp "elongatus chewere" (żywi się peryfitonem i planktonem), ale to już trochę większa rybka od mpangi. Jeśli chodzi o P. socolofi to moim skromnym zdaniem (od razu zastrzegam, że nie jestem ekspertem) akwarium 120 cm nie będzie za małe dla tej ryby, ale w takiej sytuacji jednak sugerowałbym obsadę 2 gatunkową. Jeśli Ci się podoba akwarium w odcieniach niebieskiego to socolofi + mpanga będzie jak najbardziej OK ;-) Na Twoim miejscu filtrację wspomógłbym głowicą cyrkulującą taka jak np. Aquael Circulator 2000 lub Atman At-203. O twardość wody się nie martw - w Malawi pomimo, że woda ma odczyn mocno zasadowy jest stosunkowo miękka ;-) 1
Tomkos Opublikowano 16 Października 2012 Autor #4 Opublikowano 16 Października 2012 Faktycznie trochę niebiesko zrobi mi się w akwarium z socolofi + mpanga może dołożyć do tego Ps. Saulosi przynajmniej samiczki wniosą trochę żółci, tylko co z dietą? Albo w drugą stronę do yellowka dołożyć: Metriaclima Callainos i może Metriaclima Msobo Magunga (gdzieś widziałem taką obsadę)? W opisach ryb z malawi bardzo często czytam - woda średnio twarda, twarda, dlatego mój niepokój o moją kranówkę, zastanawiałem się czy podnosić jej twardość, ale troche mnie uspokoiliście w tym temacie.
harisimi Opublikowano 16 Października 2012 #5 Opublikowano 16 Października 2012 Wymarzone i realne. Jednak nie idealne. Socolofi nie jest za duży w obsadzie jednosamcowej. Ładna niebieska ryba do tego jedyny terytorialista. Mphanga ma nie za ładne samice ale to jedyne nieładne w twojej obsadzie. Nie są niebieskie w pełnym tego słowa znaczeniu. Yellow niestety kolorystycznie niezastąpiony bo nie ma ryby dwupłciowo żołtej. Idealnie jest więc pod względem temperamentu ( 1 terytorialista, 1 umiarkowany, 1 nieterytorialny ). Pod względem diety nie do końca fatalnie. Przy karmieniu w proporcjach 50% mięcho i 50% zielsko będzie OK i dla yellow. Kilka lat miałem ta rybę z peryfitonożercami a w gali możesz obejrzeć mojego samca ... na prawdę ciężko mu coś zarzucić. Idealnie nie jest ale i źle nie jest. Dorzucenie saulosi wyklucz od razu problemy gwarantowane ( 2 terytorialistów ). Jak dorzuciłbyś znowu magungę do yellow to masz yellow submarine zamiast niebieskiego. Zresztą to też peryfitonożerca. IMHO pierwszy pomysł najlepszy. W 120 cm nie staraj się mieć 2 terytorialistów bo to skazane na klęskę. IMHO do ryb bardzo wyrazistych kolorystycznie ( yellow,socolofi) można spokojnie dodać rybę z tylko ładnym samcem (mpanga ) zamiast mpangi możesz dodać innego elongatusa ( są umiarkowanie terytorialne ) ale świetny byłby np. Pseudotropheus livingstonii. 1
Tomkos Opublikowano 16 Października 2012 Autor #6 Opublikowano 16 Października 2012 Ok. Trzymam się obsady: Pseudotropheus sp. "elongatus mpanga" lub Pseudotropheus livingstonii Pseudotropheus socolofi Labidochromis Caeruleus (Pyszczak żółty) Nie ukrywam, że pyszczak żółty i P. scolofi wyjątkowo przypadły mi do gustu, co do 3 gatunku nie mam zdecydowanego faworyta i tutaj Wasze sugestie są dla mnie istotne. To teraz jeszcze proszę o sugestie po ile samiczek dać do każdego samca z poszczególnych gatunków.
harisimi Opublikowano 16 Października 2012 #7 Opublikowano 16 Października 2012 Nie nastawiaj się u wszystkich ryb na jednosamcowość. Przy socolofi nastaw się od razu na jednego samca to silny terytorialista i abstrahując od tego czy by ci się udało mieć 2 samce w takim baniaku to musisz się liczyć z tym, że nawet jakby się nie pozabijały to byłyby uciążliwe dla innych gatunków. W pozostałych gatunkach szanse są większe a i wielość samców mniej uciążliwa. Jednak malawi to nie szachy gdzie możesz coś porozstawiać dlatego zakładaj jednosamcowość u socolofi i kup stadko młodych w ilości minimum 6 a lepiej 8 sztuk bo będziesz potrzebował 1 samca i 3-4 samic, yellow to minimum 10 sztuk lepiej 12 sztuk docelowo 1-3 samce na 3-5 samic i u mphang czy livingstonii to samo. W którymś z 2 gatunków wielosamcowość powinna się udać i wtedy miałbyś grupki 6-8 sztukowe. Finalnie maksymalnie 21 ryb czyli lekko za dużo dlatego jeśli byś był farciarzem i miał te 2 gatunki wielosamcowe to raczej czeka cię decyzja który zostawić wielosamcowo. Docelowo powinno zostać 16-18 ryb. Jednak nie sądze aby utrzymało ci się w akwarium więcej niż 1 samiec Labidochromisa. Oczywiście gdyby ten problematyczny fart nastąpił kasuj część yellow bo tu i samce i samice są ładne a u Mpang czy livingstonii tylko samce. 1
Tomkos Opublikowano 16 Października 2012 Autor #8 Opublikowano 16 Października 2012 Dzięki za podpowiedź. Na początku trochę mnie ta ilość rybek przeraziła Mam pytanko - jak się zorientuję które samiczki mają zostać, np. kupuję 1 samca socolofi i 6 samiczek a docelowo chce 3, nie wspomnę już o całej armii yellow.
brazylia Opublikowano 16 Października 2012 #9 Opublikowano 16 Października 2012 Dzięki za podpowiedź. Na początku trochę mnie ta ilość rybek przeraziła Mam pytanko - jak się zorientuję które samiczki mają zostać, np. kupuję 1 samca socolofi i 6 samiczek a docelowo chce 3, nie wspomnę już o całej armii yellow. Jezeli bedziesz kupowal dorosle ryby to problemu nie ma.Kupujesz w docelowych ukladach/ilosciach. Piszac o 10 czy 12 rybach harisimi mial na mysli kupno ryb mlodych, u ktorych niema mozliwosci odroznienia kto jest kto (samiec/samica). Kiedy ryby podrosna i bedziesz mogl juz rozpoznac plec(np. pierwsze inkubacje u samic) to nadliczbowe ryby oddajesz/sprzedajesz i zostawiasz docelowa ilosc. 1
harisimi Opublikowano 17 Października 2012 #10 Opublikowano 17 Października 2012 Tak jak napisał brazylia. Widocznie wyraziłem się nie dość jasno. Po prostu jestem aż tak skrajnym zwolennikiem pielęgnacji poszczególnych gatunków od oseska, ze nie założyłem innego rozwiązania. Dla mnie kupienie ryb dorosłych to trochę tak jak adopcja 40-to latka. Jednak gdybyś zdecydował się na takie rozwiązanie ( powodzenia życzę w zakupie mniej popularnych gatunków ) to proponuje układ z 1 samcem na 3-4 samice. Inaczej się nie da o ile nie będziesz kupował np od kolegi gotowej grupy haremowej. Jednak i tu ryby w nowym baniaku mogą już nie chcieć żyć tak jak w starym bo zabawa z rybami dorosłymi to jednak trochę pole minowe. Polecam więc ryby młode. Ryby które zostawiasz zawsze najlepszej jakości a gdy wszystkie są tej samej to eliminujesz te które szybciej złapiesz a to często niezła jazda
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się