pulpet
Użytkownik-
Postów
1 055 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pulpet
-
Malawi to nie roślinniak, pewnie wystarczy. Ja bym szukał czegoś w szklanej rurze, bo te z tworzyw z czasem lubią matowieć.
-
Jak dla mnie już jest fajnie, rybki rosną, śmiecą, karmisz. U mnie pływają jeszcze drobinki powietrza. Tak się splatają cyrkulacje, filtracje i i inne pierdoły. Ogólnie nie czepiałbym się tego co u Ciebie. Ale jak sądzisz że można lepiej to działaj.
-
Pysie.mają swoje zakręty. Ja się pół roku zastanawiałem, czemu czasem znikają na pół godziny. Okazalo się, że jak świeci słońce i idę na balkon na fajkę, to puszczam "zajączka" na akwarium otwierając drzwi. Jak nie ma słońca mogę palić spokojnie, jak ładna pogoda też mogę, ale rybki obejrzę za czas jakiś. Nie przeszkadza im żadna lampa, w tym błyskowa od aparatu, gaszenie, zapalanie. Ale ten zajączek płoszy je i nie przyzwyczaiły się. Ale jak coś nowego w zbiorniku to daj im czas.
-
Ryby czasem tak reagują na zmiany ogólnie wszystkiego. Daj im chwilę, ogarną się
-
Jeżeli problemem nie są duże widoczne gołym okiem cząstki, tylko niezadowalająca przejrzystość wody, to szukałabym rozwiązania w absorbcji chemicznej. Piszesz, że masz większy przyrost glonów. Odkąd absorbuje sztucznie NO3 i PO4 glony niestety zdecydowanie zwolniły. Kolega @piotriola jest wg mnie niezłym ekspertem w te klocki. Proporcje, bakterie i te sprawy. Może się wypowie. Ale ogólnie tam bym szukał krysztalicznie czystej wody.
-
Podrzuć parametry NO3 i PO4. Jak zamontowałem absorbery to woda znacznie się polepszyła. Zawsze jakiś brudek pływa, bo pysie świnią okrutnie, ale miedzy kupami kryształ, odkąd trzymam NO3 do 15 i PO4 ok. 1 . Subiektywnie ryby lepiej się mają, nie reagują wściekłą agresja na podmianki, rany, pogryzienia i otarcia szybciej się goją. Ogólnie.polecam. Tu masz foto po długości 160 cm. Szału nie ma, ale tragedii też nie.
-
Zmień podejście. Przestań marzyć, zacznij planować. Marzenia się czasem spełniają, a plany się realizuje. Jak masz miejsce i możliwości to stawiaj duże. To 112 i tak szybko okaże się za małe.
-
1.5 milimetra to nie jest problem moim zdaniem, podkład to zniweluje. Ale wiesz, nikt nie powie zostaw, bo go potem pozwiesz jak coś pęknie . A jak już nowy mebel, to może większy i akwarium też. To by była najlepsza opcja
-
Pierwszy układ wyglądał bardziej naturalnie. Jak zacząłeś piąć się w górę, to z racji tego że masz drobne skałki widać już jakąś inżynierię w tym . Masz małą powierzchnię dna. Ja bym próbował coś smuklejszego do góry wyciągnąć. Jakiś jeden wysoki kamień, na tyle wąski, żeby nie zajął 3/4 akwarium, a resztę bym wypełnił tymi maluchami które masz. Albo zmienił bym koncepcję i użył modułów otwartych od strony niewidocznej. Wtedy możesz stworzyć optycznie sporą dekorację i zostanie jakaś przestrzeń dla ryb.
-
Projekt akwarium 280x60x60; pokrywa, filtr, szafka.
pulpet odpowiedział(a) na triamond temat w Osprzęt do akwarium
Miło popatrzeć jak komuś rośnie -
Projekt akwarium 280x60x60; pokrywa, filtr, szafka.
pulpet odpowiedział(a) na triamond temat w Osprzęt do akwarium
Super zbiornik, tylko zazdrościć. Jeżeli szyby do przykrycia są za ciężkie, to może pomyśl nad czymś, co w handlu występuje pod nazwą alucobond albo aludibond. To płyta pcv pokryta z wierzchu obustronnie cienka warstwą aluminium i lakierowana. Kolory do wyboru do koloru. Materiał bardzo lekki i łatwy w obróbce. Na upartego dotniesz go nawet nożem do wykładzin. 4 mm jest już wystarczająco sztywny. Ja mam wszystkie akwaria tym nakryte. Do 40 cm szerokości używam 3 mm, powyżej 4 mm. Nie ma problemu z wierceniem, cięciem i wszelkimi modyfikacjami jakie mi tam do głowy przyjdą. Zrobisz z nim co chcesz praktycznie na kolanie przy pomocy podstawowych narzędzi. -
Zakładam że podobnie jak wszędzie, lepiej zdać się na wyspecjalizowane hodowle. Sklepy jak to sklepy, misz masz w zbiornikach, sprzedawca na minimalnej stawce, który jeszcze wczoraj był kucharzem albo pomocnikiem budowlanym, albo .... Ryby z nieznanego źródła i tak dalej. Unikałbym takich miejsc. Czasem lepiej dłużej poszukać, czasem dołożyć trochę pieniędzy i mieć wymarzone ryby i dobrą zabawę a nie niesmak i rozczarowanie. Zwłaszcza na początku przygody z Malawi, kiedy brakuje doświadczenia i wyrobionego oka warto zaopatrzyć się w ryby z pewnego źródła.
-
Z tą płcią to nie tak do końca. Małe wszystkie żółte, samce wybarwiają się potem. Z zasady samice nie mają atrap jajowych, ale od tej zasady są wyjątki.Jeden pływa u mnie w akwarium. Nie miał, albo raczej miał niewidoczną. Zacząl się wybarwiać 6 miesięcy później niż rówieśnicy. Ogólnie wśród małych ryb ciężko tak na 100 procent stwierdzić. U podchowanych łatwiej, u dojrzałych oczywiście bez żadnego problemu. Skoro ta strefa walutowa, to może ktoś z wysp podpowie Tobie jakieś pewne źródło. Bo z tą jakością u Saulosi bywa różnie.
-
Dostęp ma każdy, kwestia zasobności portfela. Nie znam polskich cen, taki zestaw dobrany na 99 procent, bo coś tam zawsze może jednak się pomylić to koszt myślę po drobnych negocjacjach ok. 300 Euro z przesyłką do Polski. Ryby pierwsza klasa, o co w przypadku Saulosi nie jest łatwo. Nie reklamuję nikogo, po prostu ostatnio kupiłem od nich 4 samice dla siebie i widzę różnicę pomiędzy tymi nowymi a tymi, które miałem wcześniej i też pochodziły z bardzo renomowanego źródła. Nie bardzo potrafię przeliczyć zwłaszcza w złotówkach koszt zakupu kilkudziesięciu ryb do późniejszej redukcji. Nie znam polskich cen. Zakładam,.że pozbycie się nadprogramowych samców też do łatwych nie należy. O rybach marnej jakości, z którymi już naprawdę nie wiadomo co zrobić nie wspomnę. Więc jak wyżej. Da się, ale tanio nie będzie, chyba że kolega ma jakieś swoje dojście do dobrych jakościowo ryb i możliwość doboru sprecyzowanej obsady. A baniak z taką obsadą to bardzo fajna sprawa może być. Przy okazji poszukiwania dodatkowych samic widziałem ostatnio u prywatnego hodowcy takie Saulosarium. Duża jednogatunkowa obsada. Zbiornik z tego co pamiętam ponad 500 litrów. Ciemne klimaty. Wyglądało fenomenalnie.
-
A ja bym karmił raz dziennie i to oszczędnie. Przede wszystkim dlatego, że z innego wątku wiemy, że masz jeszcze wątpliwości dotyczące stabilnej biologii. Przy okazji ryby spokojnie zaprzyjaźnia się z nowymi pokarmami. Jak będziesz miał pewność co do biologii to powoli zwiększałbym dawki. Swoje karmię granulatami. Tak się przyzwyczaiły i płatki skubią niechętnie, chociaż w hodowli były karmione płatkami z tego co wiem. Od początku karmiłem drobnym granulatem i nie było żadnych problemów z trawieniem.
-
Start na WA - co jest nie tak?
pulpet odpowiedział(a) na klinsman87 temat w Biologiczny start akwarium
Dokładnie jak mówisz. Wszelkie chemiczne poprawiacze to temat do stabilnego zbiornika. Na razie daj działać naturze. Jak obserwowałem jakieś wahania parametrów w świeżych zbiornikach, to tak ok 5-10 dni od zarybienia. Wtedy bym wzmógł czujność i potestował dokładnie -
Start na WA - co jest nie tak?
pulpet odpowiedział(a) na klinsman87 temat w Biologiczny start akwarium
Odparowaną wodę spokojnie uzupelniaj, tylko z uzdatniaczem jakimś, albo przez ustrojstwo. Ja w świeżym baniaku komplet testów robię dla spokojnosci co tydzień. Jak uznam za stabilne, to NO2 i NH4 mierze tylko jak mnie coś u ryb zaniepokoi lub mocno pogrzebie przy akwarium, filtrach itp. Wodę podmieniam co 10 dni i wtedy mierzę NO3 i fosforany . Na podstawie wyników reguluję przepływ przez absorbery, ewentualnie regeneruje/wymieniam wkłady. -
Nemo 77 i początek drugiego Malawi
pulpet odpowiedział(a) na Nemo 77 temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Fajny baniak -
Jak długo dojrzewa akwarium?
pulpet odpowiedział(a) na Olsztynianin temat w Biologiczny start akwarium
Skoro naszym/moim zdaniem to żadne. Lipa na wyciąganie pieniędzy i placebo na niecierpliwość. Akurat startowałem 160 litrów. Dwa razy wypłukałem w nim gąbkę z mechanika z funkcjonującej malawki, nastawiłem karmnik żeby sypał co dzień trochę pokarmu i pojechałem na urlop. Po 5 tygodniach zarybilem 11 sporych ryb. Tydzień karmiłem oszczędnie, potem normalnie. Parametry wody brzytwa. -
Dzisiaj wypatrzyłem między dekoracjami pierwsze mpangusiątko. Tak mi się wydawało, że jedna panna inkubuje i dobrze mi się wydawało. Niecałe trzy tygodnie od zarybienia, więc raczej gratis z hodowli a nie wynik upojnej nocy w nowym domu. Jak by nie było wychowam jak swoje. W weekend chrzciny
-
200 x 60x 60 targałem kiedyś z kolegą od szklarza do niego do domu. Blok 6 piętro. Aby do windy. Dało się przy odrobinie wysiłku i pomocy sąsiada. Sąsiad był potrzebny tylko przy wyładunku z busa i ustawieniu na wózku, takim do wożenia w pionie. Akwarium dobrze zabezpieczone grubą tekturą i spięte mocnymi taśmami. Przeżyło operacje bez problemu. Do wrzucenia na regał używaliśmy gumowych przyssawek pożyczonych na chwilę od producenta zbiornika. Myślę że 250 też byśmy dali radę O ile by do windy wlazło
-
Start na WA - co jest nie tak?
pulpet odpowiedział(a) na klinsman87 temat w Biologiczny start akwarium
Strasznie emocjonalnie temat traktujesz. Niepotrzebnie chyba, bo to psuje zabawę akwarystyką. Nie bez znaczenia jest pierwiastek niecierpliwości. Napracowałeś się i chcesz już zaraz ryby mieć. To zrozumiałe, ale naprawdę jeszcze się nimi nacieszysz. Bakterie osadzają się w mediach filtracyjnych, ale też na całej powierzchni akwarium. Podłoże, sprzęt, dekoracje. Woda transportuje je, spłukuje, i krążą sobie aż znajdą spokojne miejsce do zasiedlenia. Akurat ja nie podmieniam wody w pierwszym okresie funkcjonowania akwarium, aby nie usuwać tych nie zagnieżdżonych jeszcze. Kolega doradził inaczej. Nic się nie stało. Może poczekasz ciut dłużej. Biologia ci ruszyła, widać po testach. Wstępnie odpalona biologia a stabilny zbiornik to dwie różne sprawy. Na w pełni dojrzałe akwarium poczekasz jeszcze pewnie ładnych parę tygodni czy miesięcy. Im więcej cierpliwości wykażesz na początku, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że coś niedobrego będzie się działo po wpuszczeniu ryb. Nawet jak parametry startowe będziesz miał książkowe, nie znaczy to, że po wpuszczeniu ryb się nie zachwieją. Ogólnie ja wyznaje zasadę zaszczepić bakterie, najlepiej z funkcjonującego zbiornika, karmić bakterie, czekać i nie grzebać za dużo. Nerwowe ruchy, magiczne specyfiki i testy co 5 minut wg. mnie w niczym nie pomagają, ewentualnie zabijają nudę w czasie oczekiwania. Puszczam ryby jak NH4 i NO2 niewykrywalne i widać, że NO3 wzroslo. Czasem NO2 się lekko pojawi kilka dni po wpuszczeniu ryb, ale to przejściowe i normalne. Raczej nie sięga poziomów wymagających interwencji. Robię tak od ponad 20 lat, startowałem pewnie ze 40 razy przeróżne akwaria w tym czasie i zawsze było dobrze. Testy JBL są jak dla mnie w porządku. Używam i nie narzekam na wiarygodność. -
Start na WA - co jest nie tak?
pulpet odpowiedział(a) na klinsman87 temat w Biologiczny start akwarium
I ja bym jeszcze dwa tygodnie minimum popatrzył, zwłaszcza, że lwią część wyhodowanej biologii wylaleś wraz z 95 proc. podmianą. Nie wiem czy lepsze spokojne oglądanie pustego zbiornika czy adrenalina związana ze skaczącymi parametrami i obserwacja ryb, które czują się nie najlepiej podtruwane niepożądanymi związkami. Na starcie niecierpliwość lubi się zemścić -
Ja mam grzałki tak dobrane, żeby zupy nie nagotować, ale opcja włączania chłodzenia często mi się przydaje
-
Dokładnie. Sam takich używam, w troszkę innej obudowie. Zimą podpinam pod to grzałki a latem wiatraki.
