Skocz do zawartości

bojack

Użytkownik
  • Postów

    884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bojack

  1. Dobre to, ale należałoby zaktualizować o nowe informacje. Chociażby dawkowanie i sposób podania metronidazolu. Dobrze byłoby też przypiąć taki wątek, żeby był łatwy do znalezienia.
  2. Od wczoraj podczas wieczornego karmienia robię zawiesinę z 1/2 tabletki 500mg i namaczam w tym granulat. Ryby jedzą tak, jakby nie było żadnych dodatków. Jutro ostatnia porcja i jadę z podmianą + węgiel. Jeżeli nadal będzie coś niepokojącego w zachowaniu ryb - chodzi mi głównie o ocieranie, wychudnięcie, oddychanie (chodź tego objawu od tamtego czasu nie zauważyłem), to uderzam jeszcze z Sera Tremazol (przywry, tasiemiec). Co ciekawe, mimo tak dużej ilości metro i dużej podmiany w niedzielę, parametry wody nawet nie drgnęły. P.S. Może warto, żeby ktoś bardziej doświadczony w leczeniu stworzył i podpiął temat dotyczący leczenia na wiciowce i inne paskudztwa z zaznaczeniem dawek i sposobu podania leków. Można do tego też dodać linki, które podrzucił @triamond bo jest tam dużo ciekawej wiedzy.
  3. Przejrzyj sobie ten temat. Zapewne jest to ten sam problem: U mnie okrzemki pojawiają się tylko w miejscach gdzie dociera mniej światła. Tam gdzie światło jest silniejsze jest albo czysto albo rosną krasnorosty.
  4. Tak, może być coś w tym co napisał @triamond. To samo może tyczyć się hodowców dysków u których metro to podstawowy lek w akwarystycznej apteczce, a część z nich używa go tylko w formie kąpieli długotrwałej. Wracając do genezy mojego problemu, to celuję, że problem rozpoczął się jak przestałem robić regularne podmiany wody. Badane parametry wody ok, ale ilości bakterii w wodzie, czy właśnie DOC nie byłem w stanie zbadać. Dodatkowo ostatnią podmianę przed tą przerwą zrobiłem letnią wodą, a czort wie co siedzi w starym blokowym bolierze - to był na pewno duży błąd. Zakładam że to są dwie przyczyny mojego problemu i być może mam inwazję wszystkiego po trochu. Nie wiem, czy nie kupić mikroskopu i nie zrobić wymazów. Bo tak to walka w ciemno i być może niepotrzebne faszerowanie ryb chemią.
  5. Tutaj jeszcze taka kontra do tego, co wstawił @triamond Źródło: www.paletki-dyskowce.com Doc.dr. Jerzy Antychowicz w swojej kultowej już książce “Choroby Ryb Akwariowych” (ISBN 83-09-01449-x) podaje stężenie 400 mg na 100 l wody, przez 3 do 4 dni. Zwróćmy uwagę, ze jest to dawka niemal 4-krotnie mniejsza od podanej wyżej. Dieter Untergasser w książce “Handbook of Fish Diseases” (ISBN 0-86622-703-2) sugeruje z kolei dawkę 500 mg na 100 l, przez 3 dni, w temperaturze 30-33°C, po czym zaleca powolne obniżenie temperatury wody. Ten sam autor zaleca 6 dniowe, rano i wieczorem podawanie metronidazolu w miksie mięsnym. W książce “Zdrowy Jak Ryba” (ISBN 83-916454-2-8) pan Tomasz Nidecki sugeruje dawkę od 500 mg/100 l aż do – uwaga – 5 g/100 l wody w ciężkich przypadkach, w akwarium higienicznym. Pan Tomasz zaleca również rozgniecenie połowy tabletki w łyżce wody i zasypanie tego łatwo nasiąkającym suchym pokarmem w ilości do jednorazowego karmienia. Autor zaleca podawanie tak nasączanego pokarmu 1 raz dziennie przez cały czas kuracji, która trwa 3 dni, po czym następuje przerwa połączona z podmianami wody i kurację się powtarza identycznie, jak za pierwszym razem.
  6. No ciekawe to, ciekawe. Niby jest dużo akwarystów hodujących dyski, którzy twierdzą, że skutecznie leczą metronidazolem rozpuszczonym w wodzie, ale to zawsze ich subiektywne odczucie. Pytanie zatem jest następujące. Czy metronidazol w tabletkach, rozpuszczony w jakimś stężeniu w wodzie (jakim?) i namoczony w tym pokarm zadziała? Czy trzeba mieć metronidazol w innej postaci? Pytanie drugie dotyczące tematu, ale nie metronidazolu. Wczoraj robiąc podmiankę zauważyłem coś dziwnego. 100l wody o ph ~7 i temperaturze ~13st.C nalewało się 5h przez filtr węglowy. Skok temperatury w akwarium przez te 5h był o 1st. w dół. Dwie ryby u których nie zauważam żadnych problemów zdrowotnych od samego rozpoczęcia podmiany zareagowało na nową wodę bardzo źle. Pokładały się na podłożu, składały płetwy, potrząsały pyskiem. Tylko te dwie rybki tak się zachowywały, reszta pływała normalnie. Po zakończeniu podmiany pływały już normalnie. Zacząłem się zastanawiać, czy nie mam w wodzie wodociągowej jakiegoś syfu, którego nie wyłapuje filtr węglowy, który nie szkodzi ludziom, ale może szkodzić rybom. Może właśnie jakieś bakterie? Co o tym myślicie?
  7. Kontynuuję leczenie metronidazolem. W niedzielę wymienione 50% wody i podane 4g metronidazolu. Rybki ewidentnie przybierają na wadze. Jest poprawa. W środę podmiana wody + węgiel. Jeżeli ryby dalej będą się dziwnie zachowywać i agresywnie ocierać, to podejmę leczenie specyfikiem sera tremazol. Ktoś może korzystał z tego specyfiku?
  8. Witam Szanowne Grono, po raz kolejny potrzebuję Waszej pomocy, bo nie wiem jakie dalej kroki podejmować. Zbiornik 300l, około 200l netto. no2,nh3/4 - 0,0ppm no3 ~ 20ppm temp: normalnie ok. 25st. teraz podniesiona do 27,5 podmiany raz w tygodniu 40l, ostatnio przez 3 tygodnie nie podmieniałem, ale parametry pozostały bez zmian, tydzień temu podmieniłem 60l. obsada: saulosi,chipkae,crabro, razem 20szt. ryby mają rok, do tego 2 synodontisy i jeden zbrojnik karmienie: spirulina płatki osi 1x dziennie, spirulina osi granulki + tropical pro defence co drugi dzień, naturefood premium cichlid co drugi dzień, wcześniej podawałem też raz w tygodniu larwę wodzienia, ale od około miesiąca nie podaję. Dziennie podaję rybom około 2-2,5g pokarmu. Do rzeczy... około 2 miesiące temu do zbiornika dodałem dwie samice saulosi, wyglądały normalnie i przez lenistwo nie przeprowadziłem kwarantanny. Od dwóch tygodni obserwuję, że jedna z nowych samic saulosi jest nienaturalnie wychudzona. Pobiera pokarm normalnie, zachowuje się niby normalnie, jednak często odłącza się od grupy samic i przebywa w ustronnym miejscu, ale to nie spowodowałoby moich zmartwień, gdyby nie była tak dziwnie chuda, bo ogólnie zachowuje się normalnie. Tydzień temu dominujący samiec saulosi zaczął pływać nerwowo przy szybkie góra dół, lewa prawa i tak pół dnia. Po jakimś czasie zaczynał pływać normalnie, wyglądał normalnie, wszystko niby ok, ale zachowanie dziwne - wcześniej nigdy tak nie robił. Nie wydarzyło się nic, co mogło go zestresować, odbywa systematycznie tarło, ale pływa jakby się czegoś nawciągał Od około 2 tygodni na ciele dominującego samca chipoke obserwuję białą plamę na brzuchu pod skrzelami. Plama pojawia się i za chwilę jej nie ma. Do tej pory myślałem, że to obtarcia o skały/podłoże, ale teraz już sam nie wiem. Nie wygląda to chorobowo, bardziej właśnie jak obtarcie, ale pojawia się i znika 100 razy w ciągu dnia. Patrzę na niego i widzę plamę, za 10min już jej nie ma i łuski są w stanie nienaruszonym. Od kilku dni chipokae też potrafi 20min pływać nerwowo przy szybie, nigdy wcześniej tak nie robił. Samiec ten jest dominującą rybą w całym zbiorniku. Wszystkie osobniki Crabro też mają zapadnięte brzuchy. Rosną, wszystko jest niby ok, ale wyglądają jakbym karmił je raz na tydzień... Wszystkie te elementy spowodowały, że stwierdziłem, że ryby mają jakiegoś pasożyta przyniesionego z nowymi saulosi. Kupy ryb bardzo normalne, grube, krótkie na 0,5cm. Nigdy nie widziałem w akwarium ryby z ciągnącymi się odchodami. Mimo, że odchody ok, to podjąłem decyzję o kuracji metronidazolem, bo ponoć galaretowate cienkie odchody, to dalszy etap choroby. Wiem, że metronidazol w tym przypadku to z armaty do muchy, ale stwierdziłem, że zrobię to raz, a porządnie i zapomnę o temacie. Aha, od około miesiąca zauważyłem, że ryby zaczęły się częściej ocierać od podłoże. Wcześniej robiły to sporadycznie, delikatnie i jakby bokiem ciała. Teraz robią to częściej, bardziej agresywnie i jakby pyskiem. To jest geneza mojego problemu. Myślałem, dumałem, biłem się z myślami, ale postanowiłem podjąć kurację... teraz wydaje mi się, że nie trafiłem, ale o tym dalej. Zdobyłem metronidazol 500mg. W środę w ciągu dnia podmieniłem 50% wody. Wieczorem podałem 8g metronidazolu. Tabletki rozgniecione na mąkę, rozpuszczone w szklance wody z akwa. Myślałem, że będę widział zmianę zachowania u ryb po podaniu metronidazolu, ale praktycznie nic się nie wydarzyło. W momencie wlewania roztworu nie były zadowolone, bo zrobiło się przez chwilę mleko, ale po kilku minutach mleko znikło, a ryby zachowywały się normalnie. Co ciekawe, w czwartek jedna z samic saulosi i jedna z samic chipokae odbyły tarło i noszą ikrę... pewnie podmianka tak na nie zadziałała. Podczas kuracji karmię nadal normalnie i świecę światłem jak wcześniej. Parametry wody się nie zmieniły. W niedzielę miałem podmienić 50% wody i podać 4g metronidazolu na kolejne 3 dni. W środę miałem zrobić kolejną podmiankę i dać węgiel do filtra. Ale po wczorajszej i dzisiejszej obserwacji już nie wiem co dalej robić. Wczoraj przyglądałem się wychudzonej samicy saulosi i ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że oddycha tylko jednym skrzelem. Przed podaniem metronidazolu tego nie zauważyłem, ale mogłem to przeoczyć. Przejrzałem dokładnie wszystkie ryby. Ten sam objaw zauważyłem u dominującego samca saulosi (ten co pływa jak wściekły) oraz u jednego osobnika Crabro (chudy, ale zachowuje się normalnie). Kładąc się spać byłem pewien, że jutro szukam leku na przywrę skrzelową. Dzisiaj rano samica saulosi oddychała normalnie - działały oba skrzela. Samiec saulosi oraz crabro dalej oddychały jednym skrzelem. Obecnie samica saulosi znów oddycha jednym skrzelem, samiec saulosi oddycha jednym skrzelem, crabro oddycha jednym skrzelem. Być może jeszcze któryś osobnik ma ten objaw, ale tego nie wyłapałem, bo jak wiecie ryby są super energiczne i jak podejdę do szyby to jest szał. Zauważyłem również, że inna samica saulosi miała dzisiaj cienką galaretowatą kupę na jakieś 4-5cm, nigdy wcześniej nie widziałem takiej kupy u moich ryb. Teraz zestaw pytań: 1. Czy ta kupa saulosi to efekt podania metronidazolu? Tak ma być? 2. Czy oddychanie jednym skrzelem może być efektem podania metronidazolu, czy jednak jest to objaw inwazji innego pasożyta? 3. Czy dokończyć kurację metronidazolem, czy jednak się wstrzymać i obserwować zachowanie podopiecznych? 4. Jeżeli to przywra, to jaki lek polecacie, który nie zabije mi zbrojnika. Bardzo dziękuję za pomoc. Jeszcze jedno, po podaniu metronidazolu zarówno samiec chipokae jak i saulosi przestały pływać jak wściekłe przy szybie. I sorry za ten poemat, ale chciałem przekazać najwięcej informacji jak się da.
  9. Te glonki na kamieniach, to raczej nie okrzemki. Na moje oko, to chyba krasnorosty
  10. Ta opcja z aquael będzie ok, ale nie 500, tylko 2000.
  11. @JemioloSeba nie myślałeś o tym, żeby zainwestować w cyrkulator zamiast wymieniać pompę? Może byłoby to lepsze rozwiązanie?
  12. Ja zielonego używam, bo jest, ale bez niego wcale nie byłoby gorzej. Jaki sterownik to mało istotne w tym przypadku
  13. bojack

    Problem z belką DIY

    Zimny lut, uszkodzona dioda w szeregu, brak zasilania.
  14. bojack

    FLUVAL LED PLANT

    Mamy tu na forum osoby specjalizujące się w oświetleniu. Pytaj @Aqua-Dreams
  15. bojack

    Bardzo niska GH

    To się ceni W różnych miejscach jeziora jest różna twardość. Nie będziesz miał zapewne ryb z odłowu więc istotne jest w jakich warunkach były trzymane u hodowcy. Na Twoim miejscu ustalilbym w jakich warunkach były trzymane dotychczas ryby i wtedy podjąłbym decyzję, co dalej. Z tego co wiem, to twardość całkowita jest najmniej istotna dla pyszczakow, ale moja wiedza w tym zakresie jest marna.
  16. Przedmówca dobrze gada. Po co Ci dwa filtry zajmujące przestrzeń wewnątrz i pełniące ta sama rolę?
  17. Używacie zieleni w RGB? Moim zdaniem zbędne i można by się obyć białe + czerwone + niebieskie. Następny projekt chyba tak zrobię.
  18. bojack

    FLUVAL LED PLANT

    Zainteresuj się modułami/taśmami led + sterownik, np. Led Dimmer Pro. Całość łatwa w wykonaniu, wyjdzie Cię połowę tej kwoty, będziesz miał sterownie z telefonu/kompa i efekt będzie na pewno lepszy. Dodatkowo możesz sterować też innymi urządzeniami, bo jest wersja sterownika z termometrem. Polecam
  19. bojack

    ...a kuku

    Dobre to, w niektórych miejscach wygląda jak dobre macro Szacun
  20. bojack

    Bardzo niska GH

    Niskie GH nie zaszkodzi. W jeziorze też jest miękka woda. Czy dokładniej mierzyć? No pewnie, że tak, dla własnej wiedzy. Testów paskowych się pozbądź, żeby nie "zamazywały" Ci faktycznych parametrów. Jakoś nie czuję, aby w wodociągu była tak miękka woda.
  21. Węgiel też niepotrzebny. Jeżeli jest przed innymi mediami, może przeszkadzać.
  22. Może wcześniej były młode. Może wcześniej akwarium było zadbane. Teraz agresja + złe warunki wody mogły spowodować jakąś infekcję. Po kuracji zastanów się nad uporządkowaniem obsady i zadbaj o dużo kryjówek. Rybki Ci się odwdzięczą swoim pięknem
  23. Mało możliwe, aby przy tak dużej podmianie nie zmieniło się no3. Chyba że masz taką wodę w kranie. Zdjęcia są kiepskiej jakości, mi się jednak wydaje, że problemem jest agresja ryb + kiepskie parametry wody przed Twoimi działaniami. Skoro rozpoczęłaś kuracje, to dokończ. Pilnuj no2 w trakcie kuracji. Glonami się teraz nie przejmuj
  24. To są parametry już po po zmianie 3/4 wody?
  25. Podaj proszę parametry ph, no2, no3, temperatura. Jak zaczniesz pochopnie leczenie, to możesz pogorszyc parametry wody zabijając bakterie, a nie wiadomo jeszcze, czy to choroba, czy po prostu agresja ryb.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.