Skocz do zawartości

bojack

Użytkownik
  • Postów

    884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bojack

  1. bojack

    Malawi 480L ziemniaka

    Zobacz, czy to przyniesie efekt po dłuższym czasie, bo wcale nie musi tak być. Jak osiągniesz to, co chciałeś, wtedy znów spróbujesz włączyć
  2. Pewnie widzą te krzywe ryje, co je obserwują i tam już płynąć nie chcą Coś w tym może być, tylną ścianę mam oklejoną i tam się taka sytuacja nie zdarza. Ale faktycznie przy przedniej szybie też raczej nie widzę takich zachowań. Może ma to jakiś związek z odbiciem w szkle. Ostatnio też widziałem jak samiec Saulosi stroszył się do swojego odbicia jak do samicy i później zaczynał właśnie tak pływać. Akawrium jest frontem do okna i może wpadające światło powoduje, że z przodu odbić nie ma? Mam nadal zbyt mało samic w stosunku do samców. Samce szukają samic i jest rozwiązanie zagadki. Co myślicie?
  3. bojack

    Malawi 480L ziemniaka

    Teraz jeszcze obczaiłem na wykresie, że świecisz w nocy niebieskim światłem. To może być przyczyna. Z poprzedniego hobby wiem, że niebieskie światło wpływa silnie na wzrost roślin, glonów zapewne też. U mnie okrzemki pojawiają się tam, gdzie nie dociera bezpośrednie światło, a nie święcę bardzo mocno. Jak wcześniej miałem dużo mocniejsze oświetlenie to nie miałem glonów wcale, dopiero po zmianie na moduły pojawiły się okrzemki i krasnorosty (chyba). Ze zwiększaniem mocy/czasu świecenia bądź ostrożny, żeby okrzemek nie zastąpiły sinice. Chociaż przy tak niskich azotanach i fosforanach chyba Ci to nie grozi.
  4. Jeżeli będzie mbuna, to nie masz praktycznie żadnych kryjówek dla dorosłych ryb - będzie źle. Ja bym dodał 3 razy tyle kamienia ustawiając go tak, aby były groty do których zmieszczą się dorosłe osobniki.
  5. @Bartek_De dobrze prawisz. Idąc dalej, ja kiedyś nie wiedziałem co to jest cykl azotowy i nie miałem żadnych testów, a z powodzeniem hodowałem ryby z różnych części świata. Nawet zdziwiło mnie po powrocie do hobby, że jest dostępna taka ilość różnych testów Na pewno trochę dramatyzuję, ale wolałem reagować zawczasu póki nie nabiorę więcej doświadczenia Ale do rzeczy. Rybki ze zdjęcia są po kuracji metronidazolem. Wcześniej Saulosi wyglądała bardzo marnie, na pewno było z nią coś nie tak. Obecnie Saulosi jest w pełni sił, wszystko z nią ok. Rybki przestały się obcierać. Tutaj wszystko wróciło do normy. Zbrojnik, którego nie widziałem kilka miesięcy śmiga po całym zbiorniku. Tutaj na pewno jest poprawa. Gdyby u mnie było tak, że rybka pływa 2-3 dni przy szybie i wszystko wraca do normy, to nie zwrócił bym na to uwagi. Tzn. zwróciłbym uwagę, ale bym się tym nie przejmował. U mnie dominujący samiec Saulosi pływa tak od miesiąca To samo Chipokae, ale ten robi to rzadziej. Wczoraj coś mu odstrzeliło i wieczorem dostał szału. Wyglądało to tak, jakby chciał zjeść szybę. Przy okazji dostało się każdej rybie w akwarium, rozstawił wszystkich po kątach i pływał jakby go prąd ostro sieknął. Stąd testy wody, bo cały czas myślałem, że mam w wodzie coś, co powoduje u nich stres. Ale obecnie tak jak zauważyłeś, zrobiłem laboratorium i przemierzyłem wszystko co możliwe (pomijając krzemiany i siarczany, bo to raczej nie powoduje problemu) i woda wydaje się być bardzo OK. Coś stresuje ryby i nie wiem co. A że traktuję ten zbiornik jako testowy, to na przestrzeni ostatnich miesięcy zmieniłem światło, dodałem silny cyrkulator, dorzuciłem korzeń i w sumie może któryś z tych elementów powoduje stres. Druga strona medalu jest taka, że mam agresywną obsadę w zbyt małym zbiorniku. Ryby podrosły i niby nie widzę jakiś większych awantur, ale nie wiem też co się dzieje w nocy, albo wtedy gdy mnie nie ma. Może właśnie zbyt mały zbiornik powoduje stres, bo nie wszystkie samce mogą obrać takie rewiry jakich oczekują i spokojnie odbyć tarło - pracuję nad zmianą na większy Jeżeli chodzi o tą chorobę gazową, to coś jest na rzeczy, ale też nie bardzo mogę to zrozumieć. Przy każdej podmianie jedna samica Chipokae kładzie się na piasku w rogu akwarium i wygląda jakby miała za chwilę zejść. Wystarczy że odpompuję 30L wody i dzieje się jej coś takiego. Po dolewce wszystko wraca do normy, a ryba pływa już normalnie. Wszystkie pozostałe osobniki tak jak u Ciebie, są wręcz zaciekawione tym co się dzieje. Tylko ta jedna ma taką dziwną przypadłość. Jedyne co się wtedy zmienia, to poziom natlenienia wody, dlatego objaw pasuje do choroby gazowej. Tylko dlaczego wszystkie pozostałe ryby zachowują się normalnie?
  6. bojack

    Malawi 480L ziemniaka

    Okrzemki pojawiają się w niezbyt mocno oświetlonych miejscach. Krótko świecisz stąd okrzemek.
  7. Polecam, do obserwacji akwarium nadaje się idealnie, a goście robią to naprawdę za********e.
  8. Widzisz, odpowiedź na Twoje pytanie nie jest jednoznaczna, pewnie dlatego do tej pory nikt się nie pokusił, aby Ci odpowiedzieć. Ja mogę Ci napisać, co sam bym zrobił w Twoim przypadku... Jeżeli w zbiorniku panuje harmonia, ryby zachowują się naturalnie, są spokojne, nie płoszą się, nie pływają jak wściekłe przy szybie, nie są poobgryzane, itd. to znak, że jest im dobrze tak jak jest. Z pielęgnicami z różnych miejsc świata jest tak, że samotne często są "nieszczęśliwe" i to jest od razu widać po ich zachowaniu. Sam widziałem u znajomego pawiooką, która straciła swoją parę, bo rybka postanowiła zobaczyć co jest nad taflą wody i trafiła w nocy na podłogę gdzie dokończyła żywota. Druga pielęgnica po tym wydarzeniu stała się inną rybą. Błąkała się po akwarium, pływała przy szybie, stała się agresywna w stosunku do ryb z którymi żyła wcześniej w zgodnie. Ziomek oddał ją do innego stada, gdzie się zadomowiła i znów jest "szczęśliwa". Druga strona medalu jest taka, że nie mając haremów nigdy nie zaobserwujesz ciekawych zachowań pyszczaków, a uwierz mi, jest co podziwiać. Skoro jednak zbiornik stoi w firmie, to pewnie nikt nie będzie siedział przed nim całymi wieczorami z piwem w ręku tak jak robi to pewnie większość z tego forum Ale do rzeczy. Jeżeli jest tak jak napisałem na początku, to każda mała zmiana w obsadzie może całkowicie zaburzyć to co teraz oglądasz. To jest jedna sprawa. Druga sprawa jest taka, że dodanie jakiegokolwiek osobnika może skończyć się dla niego szybką śmiercią. Trzecia sprawa jest taka, że stosunkowo łatwo jest kupić osobniki, które mają kilka centymetrów. Zakup dorosłych ryb jest trudny. Trzeba szukać, trafić i przy odrobinie szczęścia nie jechać 500km, tylko 200. Te trzy argumenty skłoniłyby mnie do tego, aby zostawić jak jest i nie kombinować. Jeżeli natomiast wkręciłaś się w temat i nie jest to słomiany zapał, tylko początek hobby, które będzie trwać lata, to i tak łatwiej oddać/sprzedać obecną obsadę i rozpocząć wszystko od początku, biotopowo bez mieszanek. Jeżeli postanowisz jednak coś zamieszać, to tego Ps.Crabro chętnie bym od Ciebie odebrał/odkupił
  9. Małe będą ciekawskie i poobgryzają czułki na pewno u tylomelani. Prędzej, czy później ślimaki padną i będą gnić, albo zostaną zjedzone. Zbrojnik sobie poradzi, ale na pewno będzie prześladowany.
  10. bojack

    Wysokie stężenie po4

    Po4 zbite do 0,6ppm absorberem BRIGHTWELL AQUATICS ExtraxPhos. Wkład jest w filtrze 2 dni, zakładam, że za chwilę będzie 0ppm. Z kamieni zniknęły wszystkie glony, które do tej pory się uchowały, co mnie w cale nie cieszy Obecnie DOC blisko 0, no3=5ppm, po4=0,6ppm. Zostawię wkład kilka tygodni, później się go pozbędę i zobaczymy, co dalej będzie się działo z Po4.
  11. Doprowadziłem DOC do wartości identycznej jak w kranie - bliskiej 0. Udało się to zrobić węglem i regularnymi podmiankami. Saulosi jest już ciężko rozróżnić od reszty więc jest ok. Wygląda na to, że sytuacja jest opanowana. Jedyny problem, który pozostał i nie wiem czy jest wywołany, to nadal saulosi samiec alfa raz na kilka dni pływa przy szybie góra dół, potrafi tak 2-3h bez przerwy. Nie robi tego powoli, tylko bardzo nerwowo. Przychodzi moment, przestaje się tak zachowywać i pływa normalnie za samicami. Nie mam pomysłu już co może powodować taki stan rzeczy. Nie ma to związku z karmieniem, bo robi to o różnych porach. Nie jest też prześladowany w żaden sposób przez inne ryby w zbiorniku. W swoim gatunku jest 100% alfa. Drugi wybarwiony samiec go unika, a znów ten drugi zachowuje się normalnie. Inne ryby też zachowują się normalnie. Czasami któraś z sami saulosi jak zobaczy tego samca to popływa z nimi chwilę góra dół przy szybie i później daje spokój, ale to raczej zachowanie stadne. Macie jakieś pomysł o co mu chodzi?
  12. Tylomelanie zostaną poobgryzane i ostatecznie zjedzone. Zbrojniki o ile parametry wody będą pasowały, to życie będą miały ciężkie, ale dadzą radę (mimo wszystko nie polecam). Krewetki nie wiem, ale zakładam, że w podobieństwie do ślimaków zostaną potraktowane jako pokarm.
  13. Tak sobie myślę, że dobrze wykombinowane tło 3d z głębokimi żłobieniami mogłoby być ok. Tylko właśnie mało wody się robi Zrób moduły z dobrym zaplanowaniem, przyklej, do tego dobrze dobrane kamienie i będzie gitarrra
  14. Jak przyklejać na szybę, to na pewno moduły, a nie kamienie. Kamienie jakie by nie były ważą dużo, a takie obciążenie szyby nie wydaje się być bezpieczne. Mimo wszystko widziałem kilka takich projektów i niby stoją od lat, ale... Kamienie wysokie znajdziesz, tylko musisz się postarać. Mi bardzo pomogła mapka przygotowana przez kolegę @marek_z_81
  15. bojack

    Wysokie stężenie po4

    Znalazłem 2szt. w środku pusto, nic nie śmierdzi. Albo zjedzone, albo już zdążyły się rozłożyć. Dalej nie szukałem. Muszę znów zbić po4 i zobaczyć, czy nadal będzie narastać tak szybko.
  16. bojack

    Ekipa czyszcząca

    Heh, dobre wariaty Szkoda, że nie można zdobyć.
  17. Węgiel w filtrze, żeby oczyścić resztki metro. Test zrobiony przed włożeniem węgla, za kilka dni powtórzę. Może tak być, choć skala tego testu jest bardzo trudna do odczytu. Robiłem kilka eksperymentów i wynik zawsze taki sam. Mam 2 wyloty z filtrów pod wodą, ale skierowane na lustro, do tego cyrkulator też skierowany tak, aby poruszał lustrem. Mogę podkręcić jeszcze pompę, bo działa na 50% mocy, pralki nie będzie. Tak czy inaczej ruch lustra wody jest obecnie silny. Dokładnie, ale za 2 tyg wjeżdża nowy zbiornik. Przy dobrych wiatrach za 2 miesiące będę przenosił ryby. Mam zaprojektowanych kilka modułów, pewnie wykorzystam któryś z nich na dodatkową filtrację. Ewentualnie zmienię obecnego eheima 2275 na coś większego, np. fx6. Ewentualnie mogę też dodać kilka korpusów na złoża pod biologię. Opcji jest sporo Do tego czasu będę walczył częstszymi podmianami wody i jeżeli sprawdzi się węgiel, to będę go używał. Dzięki
  18. Na taką odpowiedź liczyłem. Dziękuję Wcześniej Saulosi wyglądała marnie, teraz jest zdecydowanie lepiej. Pozostaje temat nerwowo pływających dwóch dominujących samców przy szybach i obcieranie. To jest pewnie kwestia wysokiego DOC, a co za tym idzie dużej ilości bakterii w toni.
  19. Jeszcze jedna fotka Saulosi, lepiej widać zapadnięty brzuch.
  20. Mała aktualizacja. L333 doszedł do siebie, może za dużo podjadł, obecnie wydaje mi się, że jest ok i był to fałszywy alarm. Jak pisałem w innym wątku, odkryłem eurekę... miałem w zbiorniku kilka dorosłych tylomelanii, które zniknęły więc zapewne gniją sobie gdzieś w piachu, jutro będę ich szukał, co mogło zdecydowanie pogorszyć parametry wody. Pomimo tego i kuracji metro nh3/4, no2, no3 nie drgnęły. Ryby nadal się agresywnie obcierają, ale Saulosi stanowczo przybrała na wadze, jest lepiej. Nie wiem, zakładam, że obcieranie spowodowane jest wysokim DOC. Crabro nadal dziwnie chude. Poniżej kilka zdjęć: plamki Chipokae (pod skrzelem), które znikają, najbardziej wychudzony osobnik Crabro oraz Saulosi, która wygląda już lepiej (chyba ukryty samiec). Co myślicie? Najbardziej martwi mnie ten Crabro. Rzućcie fachowym okiem
  21. A były dorosłe? Miałem kiedyś auratusy, teraz mam chipokae, żaden samiec nie miał określonego rewiru - rewirem był cały zbiornik Rozmawiałem też z kilkoma osobami, które zauważają podobne zachowania u innych przedstawicieli melanochromis. Chipokae obecnie u mnie jest nietykalny i buszuje wszędzie Trzymam kciuki za @Yacek ale lepiej żeby się nie zraził na początku przygody Auratusy na pewno bym zwrócił póki są młode i wrócą do stada.
  22. Dla auratusa masz zbyt mały zbiornik. Będzie miał rewir w całym akwa i zdominuje wszystko co tam pływa. Pomyśl jednak nad oddaniem, bo będziesz wyciagał trupki. Mimo wszystko trzymam kciuki. Każda rybcia zachowuje się u każdego inaczej.
  23. bojack

    Wysokie stężenie po4

    Chyba znalazłem powód wysokiego po4 w moim akwarium. W związku z podejrzeniem infekcji u moich ryb zakupiłem test na DOC. Test wyszedł marnie, na końcu skali. W Malawi ten test powinien być bliski 0 jeżeli wszystko jest ok. Dotarło do mnie, że startując zbiornik miałem w nim 5szt. ślimaków tylomelania. Później było z nich sporo młodych. Po wpuszczeniu pyszczaków ślimaki straciły czułki, a teraz zniknęły całkiem. Zapomniałem już o nich. Ślimaki najprawdopodobniej gniją sobie zakopane gdzieś w podłożu... Biologia daje sobie radę z azotem, ale po4 + DOC zostają w wodzie w dużej ilości. Naraża to moje ryby na infekcję i powoduje bagno w wodzie. Mimo tego, że dno jest perfekcyjnie czyste, a woda super klarowna. Jutro spróbuję przetrzepać dno i odnaleźć skorupki. Jeżeli nie uda mi się ich znaleźć, bo leżą gdzieś pod kamieniami, to ile czasu mogą sobie gnić takie szczątki?
  24. Strzał w 10. Robię teraz podmianę po kuracji metro. Jak wypompowałem wodę, to jedna zaczęła się pokładać (jeszcze przed rozpoczęciem zalewania), wyłączyłem pompy i ryba po 30sec zaczęła zachowywać się normalnie. Natomiast po kuracji metro nie ma jakiejś znaczącej poprawy. Ryby nadal się agresywnie ocierają o podłoże, a samiec saulosi i chipokae mają nadal epizody z pływaniem jak wściekłe przy szybie. Oczyszczę wodę i zobaczymy co dalej. Kolejny symptom, który zauważyłem niedotyczący malawi, ale jednak dotyczący sprawy. Zbrojnik L333 zaczyna mi powoli puchnąć i szybko oddycha - to by wskazywało na jakąś infekcję bakteryjną przewodu pokarmowego. Metronidazol nie szkodzi zbrojnikom, ale też mu nie pomógł.
  25. Myślałem o tym, ale dlaczego tylko dwie ryby tak reagują? Najsłabsze? Spróbuję wyłączyć pompę od mechanika na czas podmiany. Zakładam, że woda w wodociągu nie jest jakaś super natlenowana. Myślałem też o tym, ale zostawię to jako ostatni element. Ciekawe, koszt niski, spróbuję. Dokończę póki co to, co rozpocząłem. Jest znacząca poprawa w rybce, która była wychudzona. Ocieranie się wydaje się też ustępować. Zobaczymy co będzie jak pozbędę się resztek metronidazolu o ile takie jeszcze są w zbiorniku. No właśnie moje doświadczenie z leczeniem, to ospa u mieczyków 100lat temu Ale kiedyś musiało to nastąpić. Dzięki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.