kurcze - trzymam drapieżnika aby eliminować nadmiarowy narybek - jak zacznie się tak, że będę miał problem z narybkiem ale drapieżnika to tylko się pochlastać
przyszedł czas na amory to i przyszedł czas na zadymę - a że ta ryba podejrzewam jest najsłabsza w stadzie to i obrywa.
Jak nie masz co z nią zrobić to zostaw - tylko musisz się liczyć ze kiedyś wyciągniesz jej truchło.
czyli 240
więc jest to niestety walka o pozycję w stadzie, jeżeli jest tak goniony że może paść powinieneś go odizolować, do innego akwarium aby doszedł do siebie, może być też tak, że nigdy ta ryba nie znajdzie dla siebie miejsca w akwarium u ciebie.
podaj jeszcze NO2, chociaż może być tak jak piszesz, że ryby zaczynają ustalać wśród siebie hierarchię - ganiaja go inne maingano czy również inne ryby?
Jakie masz akwarium ?
sprawdź czy czasem powietrze z napowietrzacza czasami nie dostaje się do atmana?
Objaw masz taki jak by łapał skądś lewe powietrze - a widzę że masz napowietrzacz.
pływały by tylko 4-5 yelowków, lub saulosi ew. ps.livingstoni
są ludzie i ludzie - większość i to pewnie zdecydowana klubowiczów nie ma przerybionych akwarii.
Znam
ale nie każdy ma takie podejście.
Widziałem dorosłe yelowki w 112 już dziesięć lat temu i uwierz mi że wtedy było to duże akwarium a ryby te nie były skarłowaciałe.
w 112 trzymają małą mbune - czemu nie da się trzymać w 128?
IMHO Yelowki by dały radę, ew. saulosi lub ps.livingstoni.
Jednak 2 gatunków na pewno bym nie trzymał.
Nie jestem jakimś specjalistą od żywienia, więc nie będę się kłócił.
Jednak z tego co pamiętam z jakiś tam prelekcji to peryfitożercy, częściej przeczesują glony w celu wydobycia z nich jedzonka a nie żywią się ściśle glonami.
Nie będzie dobry - masz w tym zestawie i mięsożerców i roślinożerców i nie brakuje wszystkożerców.
Nie jesteś w stanie pogodzić tych ryb żywieniowo, aby zapewnić im wszystkim dobre warunki.
Kolejnym aspektem, który potrzebujemy wiedzieć to wielkość akwarium.