kisor
Użytkownik-
Postów
1 140 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kisor
-
jak dla mnie 99,999999% samiec. ...ale pewności nigdy nie ma
-
fota świeżo zalanego 375 (150x50x50). Jak pewnie niektórzy wiedzą straciłem w sierpniu całą obsadę, co prawdopodobnie przyspieszyło urządzenie nowego akwarium, mimo początkowego ogromnego zniechęcenia i doła. W środku na razie: na tył i boki wklejone czarne spienione pcv, na nim oparte kamienie, ok. 40kg piachu, ponad 100kg wapienia, ok. 270 litrów wody (jeszcze nie zalane filtry zewn.) Jaeger 200W, Fluval 4+, 304, 305. Åšwiatło ze starej pokrywy z 240 litró, nowa nie wiem kiedy. Planowana obsada: vallisneria gigantea, msobo magunga 10szt, trewki thumbi west 2+4. Dam nowe foto jak się już woda przefiltruje. Pozdrawiam
-
Nie zgadzam się. A może tak - kompletnie tego nie zaobserwowałem. Chyba że ten "duży procent" to np. 3% jakichś problemowych rybek w stosunku np. do 1% F1... Dyskusje na ten temat już były, co ma "lepszy" materiał genetyczny, 1. pokolenie po basenówkach, czy np. 5 pokolenie czy 10. po chowie selektywnym... Ktoś powie jednoznacznie i da niepodważalny dowód?
-
hehe... doszliśmy niedawno, że 240 jest dobra nie dla 3 a dwóch gatunków, teraz dość mocno pojawiają się głosy, że 375 na 2 gatunki Idealistami jesteście Panowie! Toż to wyborne akwarium na 6 gatunków po 1+3, albo w ogóle 12 gatunków trzymanych w parkach. 2 gatunki - 3 kolory? Nuda...
-
do akwarium 450l? niby możesz, ale już dietowo to akwarium jest niezgrane, bo yellow żre mięcho, a msobo nie powinno, a trewavasae już w ogóle...
-
viewtopic.php?f=15&t=3362 bez odbioru.
-
może małe podsumowanie wątku... Uważajcie przy takich wyjazdach, by nie zlekceważyć detali, u mnie to się stało + może poczucie, że jest wszystko OK i będzie OK. Wyczyśćcie filtry, upewnijcie się, że karmiący wiedzą ile sypać i nie dadzą się nabrać na błagalne miny ryb o więcej żarcia. U mnie bezpośrednią przyczyną stał się prefiltr na filtrze zewnętrznym - zapchał się totalnie i woda gniła. Polecam go ZDJĄĆ, co wcześniej robiłem właśnie by temu zapobiec, ale teraz, pewnie z racji tylko 4 dni poza domem, nie zdjąłem. dzięki wszystkim za wsparcie. Nie mam w ogóle motywacji, żeby urządzać 375. Stoi puste i nie mam najmniejszej ochoty się nim zająć... do sprzedania mam tanio 240 z szafką aquaela. szkło porysowane, więc raczej na akwarium hodowlane.
-
narybek żyje, ale też miał słabo, bo pływał w zawiesinie pokarmu w kotniku. Ale nie zdążę wystartować 375, zanim nie podrośnie sporo, więc jest na sprzedaż.
-
Wiesz to z praktyki, obserwowałeś to wielokrotnie, czy to powtarzane, zasłyszane, przeczytane teorie? Nie czepiam się, chcę tylko wiedzieć na ile takie prawdy są zweryfikowane przez rzeczywistość. Mnie nie zdarzyło się, by samica miała problemy po ponownym wpuszczeniu do akwarium, nawet, jak nie było jej tydzień w akwarium. Wpuszczałem zawsze, kiedy już wypuściła i nie brała młodych z powrotem do pyska i pora dnia nie miała nigdy znaczenia. Wszystko wracało do normy po kilkudziesięciominutowym przypomnieniu kto jest kto i gdzie stał w szeregu. Ale pewnie u agresywnych gatunków może być gorzej, nie wiem, nie miałem.
-
no ja właśnie nie wiem po co, to jest najgorsze. Nigdy nie chciałem, by ktoś przychodził karmić ryby, jak tak na krótko wyjeżdżałem. Wyszedłem na 30 min z domu i w między czasie przyszła do nas sąsiadka i gadały o podlewaniu kwiatków jak nas nie będzie (te były też mocno przelane...), o nakarmieniu małych rybek w kotniku (tu nie miałem nic przeciw) i tak doszło do dużego akwarium, że też raz dziennie nakarmić. Wróciłem do domu, usłyszałem, że będzie karmienie do ryb, więc OK. Zostawiłem 3 pokarmy, po 1 na dzień i zamknąłem temat. Nie przyszło mi do głowy, że coś się może stać w kilka dni...
-
dzięki. to był splot nieszczęśliwych małych wypadków, które niestety się niedobrze skończyły. Post był pisany pod wpływem emocji, także tamte stwierdzenia były dość kategoryczne. Oczywiście, że jak mamy zaufaną osobę, co coś kuma, to można ja "zatrudnić" do karmienia. Ja mimo wszystko jednak się chyba na to następnym razem nie zdecyduję. Jak już ktoś chce/musi, to: - pamiętajcie, by przed wyjazdem wyczyścić filtr wewnętrzny, i gąbkę prefiltra - albo najlepiej ją zdjąć w ogóle. Lepiej, by zewnętrzny zassał duży nadmiar pokarmu, niż by ten zapchał całkowicie gąbkę i unieruchomił filtr. - pokażcie dokładnie, ile mają karmić, niech sami przy was sypnął rybom i choćby nie wiem ile wrzucili, powiedzcie, że dali za dużo Może przygotować jakąś mini miarkę, nie wiem, kapsel od piwa i że mają sypać type, co się zmieści do niego. Powiedzcie dokładnie ile mają dawać pokarmów i upewnijcie się, czy zrozumieli, bo wychodzi u mnie teraz, że przygotowałem 3 pokarmy, po 1 na każdy dzień, a ryby dostawały wszystkie 3 pokarmy codziennie... - jak ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, to niech je doda, może komuś to uratuje ryby. ...muszę Wam powiedzieć, że takiego smrodu, jak wczoraj, to nie pamiętam. Zobaczyć mętne akwarium, w nim kilkanaście martwych ryb, to jeszcze pikuś, ale wyczyszczenie tego, to jest masakra. Kto nie robił, to nie domyśla się nawet, w jaki ściek potrafi zmienić się woda...
-
wyjeżdżacie na wakacje, albo już byliście i po powrocie jest wszystko OK - to fajnie. Część z Was, co jesteście przed urlopem zapewne zastanawiacie się, co zrobić z rybami, jak Was nie będzie, kto będzie przychodził je karmić, jak nikogo nie będzie. Myślicie, że kilka dni by wytrzymały, może tydzień też, ale 2 tygodnie? Cholera, długo, do tego zgłaszają się życzliwe ciotki, teściowe, sąsiadki, znajomi, którzy mogą wpaść jak Was nie ma i wrzucić coś rybom. Myślicie, spoko, jednak fajnie mieć ryby, bo do psa to już mniej chętnie ktoś przyjdzie. OK, niech będzie... Nie róbcie tego. Ryby wytrzymają 2 dni, 5 dni, tydzień i 2 tygodnie bez żarcia i nic im nie będzie. Mogą nawet być w lepszej kondycji, niż wcześniej. Ciocie i sąsiadki, to zły pomysł, nawet jak się zarzekają, że sypnął tyle co pokazaliście. Później będzie tylko tłumaczenie: "Ale one wyglądały na takie głodne, tak wszystkie podpłynęły do mnie.." Ja wyjechałem na 4 dni. Nie mam pojęcia, dlaczego w ogóle zgodziłem się, żeby ktoś karmił ryby. Miałem zakodowane w głowie, że kijem ogdaniam chętnych do karmienia, że 3-5 dni to jest nic i nic im nie będzie. Nie wiem, co się ze mną stało. Nie było mnie akurat 30 minut w domu przed wyjazdem kiedy wpadła sąsiadka i moja narzeczona jej wszystko wyjaśniła. Nie zapaliła się czerwona lampka w głowie... Cała moja obsada pływa teraz do góry brzuchami. Woda jest mętna z widocznością na 30cm, na dnie łachy pokarmu, smród w mieszkaniu... w całej klatce coś czuć. 2+6 msobo i 3+5 rdzawych to już przeszłość. Wystarczyły 2 dni karmienia, by zapchać filtry i zamienić wodę w akwarium w ściek. Moje ryby są do oglądania na starych zdjęciach w galerii i albumie, bo na żywo już nie. Idę sprzątać, bo śmierdzi niemiłosiernie. Jestem wściekły na siebie, że popełniłem taki błąd, do tego czuję wprost niemożliwą do opisania bezsilność... POST KU PRZESTRODZE! Zastanówcie się, czy lepiej przegłodzić ryby, czy zaczynać wszystko od nowa...
-
akurat wczoraj między 18 a 19.26 mnie nie było na forum, bardzo Pana przepraszam za swoje karygodne zaniechanie. Sławek, wrzuć na luz. Szczerze mówiąc, to jak patrzę na co drugiego Twojego posta, to się zastanawiam, czy go nie wychrzanić jako BP, bo uwielbiasz wrzucać po 1-2 zdania komentarzy i treści niewiele... Wakacje są. Ciepło. Ja też nie mam urlopu, ale nie wyżywam się za to na forum Pozdrawiam klimatycznie... od klimatyzacji. wątek w dziale obsada? tak. są pytania i ludzie odpowiadają? tak.
-
rób jak uważasz, ja bym membe deep nie brał, bo wygląda jak źle wybarwiony saulosi O swoje msobo się nie martwię, nie weźmiesz Ty, to ktoś inny.
-
no bardzo proszę, ale myślisz, że to będzie akurat 3+9? czy kupisz 18 sztuk i będziesz potem szukać domu dla np. 6 samców? Ja uważam, że za dużo samic. 9 sztuk, to będziesz miała NON-STOP inkubację w akwarium, jak te wszystkie samice zaczną wypuszczać młode, to albo się zaopatrzysz w 3 kotniki, albo będziesz miała w akwarium 12 dorosłych i 30 młodych. Chociaż dekoracje zrób taką, żeby dało się w miarę łatwo odławiać młode.
-
łeeee... membe deep? membe deep jest prawie jak msobo. Prawie robi wielką różnicę
-
może i będzie, ale do czasu. A tak z ciekawości - skąd weźmiesz 3+9?
-
Hamuj na zakrętach. Ile osób ma 1000 litrów i większe akwarium? Myślę, że można ich u nas policzyć na palcach jednej ręki. Dla esterek, to minimum imo 240l. Ja przyjmuję takie założenie, że nasze ryby muszą mieć przynajmniej 10x dłuższe akwarium, niż mają same długości. Jak masz ryby do 10cm, to 100cm, jak 15cm, to 150cm, jak drapieżniki 20-25cm, to 200-250cm. A że wszystko rośnie w akwarium większe niż 8cm, to 80cm akwarium jest za małe Mocno uproszczone, ale może dawać pojęcie "co i jak". Choć przyznam, że przez chwilę chciałem do swojego 375 dać livingstoni... Jak by urusł do 15cm, to bym sprzedał. prawdopodobnie.
-
matko... chłopie! Szanuj innych i nie zmuszaj do czytania takiego bełkotu! Jak wiesz że masz dysleksje, dysgrafie, dysortografie i jeszcze inne dys - albo jesteś zwyczajnie leniwym ortograficznym ignorantem, to sprawdzaj sobie w wordzie albo pisz w wordzie, poprawiaj błędy i dopiero wklejaj na forum! Takie posty będą usuwane, jako pisane nie po polsku. Odmian redredów nie ma - redred jest odmianą.
-
no właśnie, 2 fluvale serii 3 mają w sumie moc 30W, pojemność ponad 13 litrów i przepływ "na pusto" 2000l/h. Wiem, że 304 załadowany ceramiką miał ok 600l/h, więc w sumie będzie rzeczywisty na 2 filtrach ok 1200. Ale to nie najważniejszy parametr, ważniejsza pojemność i to co w filtrze siedzi. Tylko zużycie energii 30W... Chociaż z drugiej strony, to oświetlenie już więcej mi zeżre...
-
z miejscem nie ma problemu zupełnie. Połączyć ich siły, to znaczy po prostu żeby pracowały razem, broń boże nie łączenie szeregowo. jeden większy, no właśnie, z wątku jakoś nie jestem do żadnego modelu przekonany.
-
no chyba racja. dam jeszcze styropian albo karimatę pod akwa i będzie spokój. trewki zamówione
-
często to widzę - jak samiec dostaje bęcki od innego i pływa później pokulony, to każdy chce mu jeszcze dopiec, żeby samemu awansować w hierarchii. tym bardziej, że często zbity samiec chowając się przed dominantem wpływa i chowa się na terytoriach innych ryb - również samic. U mnie każda samica również ma swoje miejsce w akwarium i teren, na którym przebywa i nie lubi nieproszonych gości. A że zdarza się to być samiec, to dostanie po głowie.
-
odświeżam temat, bo mam 375 Ja postanowiłem, z racji wygrania w konkursie foto filtra F305 dodać go do działającego u mnie teraz z 240 litrach F304 i połączyć ich siły w 375. Do tego wewnętrzny zostanie F4+. Tutaj trochę chyba będzie słabo, ale trudno, na powerheada na razie funduszy brak. Ktoś z Was zamiast 1 pojemniejszego filtra stosował 2 zewnętrzne? Jak się zapatrujecie na takie połączenie?
-
Ja myślę, że to co innego. rzeczywiście 240 było dobre dla 3-4 gatunków (i można powiedzieć, że nadal jest), ponieważ wtedy większość z nas była skłonna wpuszczać każdy gatunek w pojedynczych haremach, czyli np. 1+3. Przy 4 gatunkach nadal jest to 16 ryb. Przy łagodnych gatunkach da radę, tyle że teraz polecamy inne obsady, czyli 2-3 samce z gatunku. Automatycznie akwarium, przy tak dobranej obsadzie daje możliwość wsadzenia 2 gatunków, na przykład saulosi 3+6 i rdzawy 2+4. Proste. Ja się wyleczyłem z układów 1+... i w 375 będę miał 3 gatunki, a nie 5.
