-
Postów
2 429 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez danielj
-
Ciekawy artykuł porównujący wkłady ceramiczne : http://akwarium.info.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1924&Itemid=209
-
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Drogi Wojciechu , autorytetem nie jestem , ot , od jakiegoś czasu hoduję pyszczaki i tyle:) Sam chciałbym mieć teraz kontakt ze Staszkiem , jak i kilkoma innymi Klubowiczami:) Co do przerybienia. Gdy powstawał artykuł o którym piszesz , przyjmowało się taki przelicznik , 10-15l n rybę , inni szli dalej , przeliczali cm . długości ryb na ich ilość w danej objętości akwarium. Teraz się od tego odchodzi , teraz usiłujemy dać rybom jak najwięcej przestrzeni, choć w porównaniu z naturą to jest to tylko kropla. Pokuszę się o pewne porównanie. Jeszcze kilka lat temu , w ratownictwie medycznym , mówiło się o reanimacji człowiek w ten sposób , że po zbadaniu braku oddechu i pulsu robimy 1 wdech i 15 uciśnień klatki piersiowej. Do obliczeni miejsca ucisku dzieliło się długość mostka na 3 potem brało si 2/3 jego długości. Obecnie zalecenia są takie , że nikt nie bada pulsu , bo po co? Nikt nie dzieli długości mostka , bo na 30 potencjalnych ratowników , każdy innaczej podzieli. Dzisiaj bada się tylko oddech , oddycha znaczy jest puls , są funkcje życiowe. Dzisiaj pośredni masaż robimy metodą 2 wdechy 30 ucisków klatki piersiowej. Już słyszałem zapowiedzi o całkowitej rezygnacji ze sztucznego oddychania , tylko samego masażu serca , jako metodzie ratowniczej. I co z tego wynika? W każdej z tych metod ratowano ludzi , w każdej też umierali. A jak to się odnosi do ryb? Nie można sztywno przeliczać , , że przerybienie to 10-15l wody na rybę , lub 1-2l wody na każdy cm długości ciała ryby. Są gatunki , w Malawi większość , gdzie nie da zastosować się tego właśnie przerybienia , ale doszliśmy do tego przez lata doświadczenia, a nie własnego widzimisię. Przeczytajcie proszę artykuły z Magazynu Akwarium z lat 80. Tam się pisze o karmieniu pyszczków mbuna ochotką , larwą komara, itp. mięsem. Pisały te artykuły autorytety akwarystyczne! Więc teraz też mamy tako robić , bo można się powołać na tamte publikacje? Nie ! To samo jest teraz , niektóre artikle na naszym serwisie się już zdezaktualizowały , inne są dalej wartościowe, ale mamy już nowy bagaż doświadczeń i próbujemy go przekazać. W piątek widziałem gościa , który do 54l akwarium kupił wenustusa , 2 red finy i maingno. Próbowałem tłumaczyć , że te ryby nie nadają się do takiego akwarium , że za duże rosną, ale on odpowiedział , że czytał książkę w której pisało ,iż ryby rosną do takiej wielkości , jak wielkie jest akwarium , tzn , że dostosują swoją wielkość . Ręce mi opadły, pewnie poczytał coś jak był w szkole , z 30 lat temu , i tkwi w tym ciemnogrodzie do dzisiaj. To samo dzieje się w akwarystyce obecnie. Mimo , że internet jest młodym medium , już dużo dostępnych wiadomości się zdezaktualizowało. Dobra , kończę , bo za dużo napisałem -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Hmmm , może z Saulosami się uda , nie hodowałem , nie mogę się wypowiedzieć. Ale idąc Twoim tropem , miałem w 800l , ponad trzydzieści Othopyranxów. I co? Wybarwił się tylko jeden samiec , reszta pływała szara i była lana przez dominanta. Więc tutaj Twoja teoria odpada. To samo z Aulonocarami Jacobfreibergi i Stuartgranti. To już trzy gatunki które hodowałem. W 45ol. moje ulubione Labeortopheusy , też ok 20szt. Dopóki były małe , wszystko było w porządku. Gdy zaczęły dorastać , masakra, jedna wojna , więc gdzie to Twoje rozłożenie agresji? Ten sam przypadek z M. estherae OB morph. A gdy trafił się samiec BB morph , to już u maluchów dochodziło do linczu , więc raczej agresja była większa , nie mniejsza. I jeszcze kilka gatunków które hodowałem w większych stadach , zachowywało się podobnie. Miałem kiedyś Ps. Tropheops Chilimba . Z 20 kupionych sztuk , ostała się tylko para ! Jakoś więc ta agresja się nie rozkładała , samiec alfa zabijał po kolei konkurentów , potem samice. Ja jakoś więc nie zauważyłem zależności o której piszesz. Może to funkcjonuje u małych ryb , ale u 3-4 letnich już nie. Tam rządzi największy i najsilniejszy i jakoś nie chce rozłożyć agresjii na wszystkich równo , tylko leje ofiary po kolei. Inne ryby z tego gatunku , gdy tylko widzą taką ofiarę , przyłączają się do dominanta i nie dają ofierze spokoju póki ją widzą , lub zabiją. Tyle z moich obserwacji. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Napisz mi proszę , co znaczy kontrolowane przerybienie? Jak mam pyszczaki , to każdy pisze , że jest to najlepsza metoda ich hodowli , tylko nikt nie potrafi przekonująco wytłumaczyć jak ma ta kontrola przerybienia wyglądać. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Dla Twojej Ciekawości , nie mam w żadnym Gatunki 1+4, czym być może Cię zasmucę Na chwilę obecną pływają 2+2 Ps. Tropheops red fin 2+2 M. callainos 3+7 M.estherae OB 2+6Ps. demasoni oraz 2+5 L. fuelleborni Katale W najbliższym czasie dojdą 3 samice tropheopsa. Już widzę , że jednego samca Katale trzeba odłowić , jak i samca OB esterek,l także samie red fina znajdzie nowy dom. Zostanie 33 ryby. Napisz mi proszę z własnego doświadczenia , nie książkowych opisów , gdzie popełniłem błąd w obsadzie. Będę wdzięczny:) -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
To był początek zarybiania zbiornika.... Ale abstrahując od tego , idc Twoim tokiem myślenia powinno byc super-truper , wspaniale, a tak nie było. Bo zrobiłeś zupe rybną z takiego akwarium,jak to piszecie "kolorowy cyrk"... Mogłeś zostawić 40sztuk P.demasoni jednogatunkowo. Jaką zupę rybną? jeden gatunek w tym czasie to Twoim zdaniem zupa rybna? 40 szt. ryb w 720l? Chyb kpisz. To by dopiero był zupa rybna Mylisz się Zrobiłem akwarium , gdzie każdy gatunek ma swoje miejsce w toni zbiornika. I przy tej osadzie i tych gatunkach , oraz tej ilości ryb , wszystko jest w porządku i pięknie się prezentuje. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
To był początek zarybiania zbiornika.... Ale abstrahując od tego , idc Twoim tokiem myślenia powinno byc super-truper , wspaniale, a tak nie było. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
U mnie na początku pływało 15 demasonów w 720l, tylko one i nic więcej. Po 2-3 miesiącach zostało 9 , resztę konkurencji wytłukł samiec alfa. Na hodowli jest co innego , tam w akwariach jest pusto , lub agresję zmniejsza się przez przerybienie. Rozmawiałem z dr.Pawlakiem i u niego w 450l akwarium pływało 150 dorosłych ryb. Nie piszę o filtracji bo to szczegół techniczny. W tym akwarium ryby się nie zabijały i nie walczyły , bo nie miły gdzie i o co. Ale to hodowla, w akwarium dekoracyjnym to nie przejdzie. -
Ja mam koronę 15cm i nie mam żadnych szyb nakrywowych, ale ryby jedzą z ręki to i nie chlapią
-
Widziałem jak hodowcy pakują ryby i nie zauważyłem aby pakowali w worki z tlenem, zwłaszcza na giełdach. Widziałem transport ryb morskich i też takoweo nie było. Więc proszę nie rób z siebie znawcy , bo nie tylko Ty masz do czynienia z ryabmi. W tym roku wiozłem ryby z odłowu do Wrocławia w wiadrach i nic im się nie stało. Przejechały prawie 300km bez szwanku, więc nie wiem co Ty w tych wiadrach miałeś , że ryby Ci padły.
-
Przepraszam ale jestem za tym aby ludzie którzy oczymś nie mają pojęcia nie wypowiadali sie na ten temat. Jakieś 12 lat temu przewoziłem pyszczaki w wiadrze. Czas transportu był ok. jednej godziny i skutek był taki, że połowa pyszczaków popłynęła do "morza". Od tamtego czasu ryby przewożę na workach z tlenem nawet jeśli transport odbywa się na 30km. Ktoś kto często nie transportuje ryb powinien mieć butlę przynajmniej 1kg (taką można kupić na allegro) może się też przydać w czasie braku prądu, można ją podłączyć pod wężyki z powietrza i przez kamienie napowietrzające wtłoczyć tlen do akwarium. W tym wypadku biologia w filtrze (przez dłuższy czas jego nie działania) może paść ale ryby przeżyją. Przepraszam , ale jak ktoś nie wie o czym pisze , niech nie pisze. Wysyłam dość często ryby , bez tlenu , bez tabletek tlenowych , i to na odległość większą niż 30km , a ryby o dziwo przeżywają Chyba cud jakiś normalnie. Ryby z Afryki lecą do Europy w zwykłych workach i jest wszystko w porządku , a Ty na 30km faszerujesz je tlenem? Twoja sprawa , ale nie siej jakiś kasandrycznych wieści. Jeśli worki są odpowiednio duże dla ryb , wody w worku 1/3 jego objętości , reszta powietrze ,termoboks odpowiedni , to i przy 20 stopniach mrozu na drugi kraniec Polski dojedzie.
-
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Wojciechu , nam chodzi tylko o to by móc oglądać ryby w sytuacjach najbardziej zbliżonych , do ich naturalnych. Niestety tego nie będziesz widział w baniakach napakowanych rybami. Pewnie , że tam będą żyły , ba rozmnażały się będą tak samo jak w nieprzerybionym akwrium. Ale nam nie o to chodzi. Po prostu , traktujemy naszych pupili jak dzieci , dlatego stwarzamy im jak najlepsze , naszym zdaniem warunki. Na stronach Klubowych widać tę ewolucję. Jeszcze kilka lat temu np. moje ukochane fuelle polecane były do zbiorników 150cm. Sam je w takim trzymałem , ale gdy ryby dorosły , samiec miał ok 18cm , to te ryby wyglądały tam po prostu źle. Teraz pływają sobie w dwumetrowym akwarium i mają się dobrze. Widać to po ich barwach i zachowaniu. Dlatego nie polecałbym ich do akwa krótszego niż 180cm. Ktoś powie przesada :!: Możliwe , ja piszę o takim baniaku ze swego doświadczenia , nie z wiedzy książkowej. Wielu Klubowiczów opowie Ci podobną historię o innych gatunkach , które sami hodowali, a to wszystko składa się na Klubową wiedzę. Dlatego jeśli propagujemy akurat takie składy gatunkowe i takie wielkości akwarii , to nie dlatego , że jesteśmy Klub Malawi , mamy monopol na wiedzę , tylko , że mamy akwaria z rybami , obserwujemy je na co dzień i widzimy co rymom potrzeba do szczęścia. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Sory , moja wina , nie zauważyłem "lub", ale Staszek pisze o "mocnym" przerybieniu. Klub propaguje jednak chów pyszczaków w nieprzerybionych zbiornikach , łatwiej wtedy o piękniejsze wybarwienie ryb , podglądanie naturalnych zachowań ryb oraz o higienę w zbiorniku. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Piszesz , o dorosłych rybach5-7 cm? Toż to podrostki dopiero, nie dorosłe ryby. Bardzo rzadko w handlu dostaniesz dorosłe ryby , przeważnie to odłów, a takich nie trzyma się jak piszesz w małych akwariach gęsto obsadzonych rybami. Czytałeś artikla Staszka , a nie zrozumiałeś co przeczytłeś. Staszek , słowo "mocne " napisał jak ja , czyli w cudzysłowu , a więc nie traktuj go dosłownie. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
danielj odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Po pierwsze , nie jesteśmy hodowcami , tylko miłośnikami. Po drugie , pokaż mi sklep sprzedający wybarwione ryby? Chyba nie mówisz o tych 4-5 cm maluchach. Po trzecie , o jakim kawałku cienia mówisz? Przecież to już jest dla samców pole do stworzenia , potem bronienia terytorium i cała Twoja teoria pada. Po czwarte jeśli to co piszesz miałoby być prawdą to w moich akwariach ryby dawno by się pozabijały , a jest całkiem odwrotnie. Musisz odróżnić hodowlę , import , sklep , od naszych , domowych zbiorników , gdzie ryby trzymamy nie dla zysku , lecz dla ich piękna. -
A jak u Ciebie Darku z aurorami? Samica od Ciebie już prawie cała, ogon ładnie odrasta:)
-
Nie ma problemów , ale ryby do mnie trafiły w miarę duże , lub jak w wypadku demasonów miały czas na dorośnięcie , przez trzy miesiące pływały same w akwarium. Największą agresję widziałem między demasonami i aurorami , dlatego samiec nie chciał się wybarwić , dlatego aurory musiały zmienić lokum , a na ich miejsce trafiły do mnie callainosy. Na początku agresywny samiec uspokoił się po pierwszym "kontakcie" z samcem tropheopsa i teraz jest spokój.
-
Moje dwa samce Tropheopsa Red Fin , pływają sobie zgodnie po akwarium , ignorując się wzajemnie. Nie boją się kompletnie ludzi , a karmione są z ręki. Agresji wśród nich żadnej , i w ogóle nie wyznaczyły sobie rewirów. Miałem też kiedyś hodowlane Tropheopsy i samiec był typowym rzeźnikiem:) Więc tutaj zgadzam się z Aarsetem.
-
-
Nie znam najnowszych trendów o nazewnictwie , bo z taksonomią to nie ma nic wspólnego:) Mnie się wydaje , że to tylko kolejny chwyt reklamowy. Szczerze mówiąc wolałbym kupić pierwsze pokolenie po rybach z odłowu , niż pierwsze pokolenie po rybach niespokrewnionych. A dlaczego? Moim skromnym zdaniem , mamy mniejszą szansę , na trafienie potworka od ryb z odłowu , niż na takich hodowlanych. I nie mówię tu o chowie wsobnym , tylko o tym , że hodowca , nawet nieświadomie , może połączyć ze sobą "lekko" skundlone ryby (jeśli schemat opisu tego F1 jest taki prosty , że to ryby nie spokrewnione) i wychodzi nam F1. Poza tym skąd m pewność , że ryby są nie spokrewnione? Czy dany hodowca zna historię danej populacji? Raczej ciężkie byłoby to do przeanalizowania. A po rodzicach z odłowu? Też nie można mieś 100% pewności , ale wydaje mi się , że natura była na tyle dobrym selekcjonerem , że jednak ci rodzice , są pewniejsi. Nie wiem czy dobrze wyjaśniłem o co mi chodzi , ale dalej biorę prochy , to i w głowie ma prawo mi się mieszać
-
Wszystkie 54W pasują
-
M. zebra chilumba Maison Reef
danielj odpowiedział(a) na _VENOM_ temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Widzę , że wyrok już wydaliście , a skąd wiecie , że Kisor chce te ryby sprzedać? -
A nie wie, a nawet nad tym się nie zastanawiał Fakt , moja wina , już poprawiłem. Nie rozumiem tylko , dlaczego piszesz , że Twój post ma zniknąć? Że wytknąłeś mi błąd? Ja się nie obrażam ,tym bardziej na kogoś od kogo można się czegoś nauczyć Ciekawe myśli Ci przychodzą do głowy przy śniadaniu
-
Doolga , Cezarix jedzie z Olsztyna , Asik z Waflem z Pruszcza , Kunta z Londynu ,więc i Ty możesz się załapać Heh , właśnie z Londynu , a mnie uprzedził
-
Więc jak jestem to napiszę. Miras nie wiesz nic o umowie jaką mieliśmy z Wigorem , więc skąd możesz wiedzieć jaką przestrzenią dysponowaliśmy? Dla Twojej i innych wiadomości: Stoisko dla Stowarzyszeń miało wymiary 3x2m więc rozstaw proszę inaczej dwa akwaria o wymiarach 170x50cm + 1 zbiornik 90cm , na tej przestrzeni , aby były bardziej "rozsunięte",powodzenia. Woda fakt , w baniaku z Copadichromisami była mętna, nie chce mi się już tłumaczyć dlaczego i z jakiego powodu. Do pracy jak wyżej , mało chętnych , do krytyki , wielu. O jakiej elicie piszesz? Perez , Kunta , Sir_Yaro z żoną byli pierwszy raz , więc spytaj się ich czy czuli się wyobcowani , czy się bawili? Chcesz poczytać ostre reprymendy dla nowicjuszy? Zajrzyj na forum morskie , my tutaj to branki jesteśmy Nie piszę , że było idealnie , nie było i nigdy nie będzie , z wielu powodów , z braku kasy też , zwłaszcza , że jesteśmy jednym z biedniejszych stowarzyszeń, ale czy któreś z nich miało takie wspaniałe i dobrze wydane ulotki jak my? Nie widziałem.Czy każdy Klubowicz mógł się poznać po Klubowych identyfikatorach? Mógł , dzięki pracy Cezarixa Narzekali na nas na innych stoiskach? Ale wiesz co mówili , co przypadkiem słyszałem? Że najlepiej bawi się Malawi. I w sumie o to chodzi. W przyszłym roku zapraszam do współpracy i Ciebie i wszystkich Klubowiczów. Nie boję się adwersarzy , ale też nie zależy mi na zwykłych pieniaczach. Mam nadzieję , że będę mógł o Tobie zmienić zdanie. Flosiński , w tym co piszesz jest sporo racji. Byliśmy lekko zmęczeni , cała banda siedziała przy stoisku, ale patrząc z drugiej strony , co można na tych targach robić przez trzy dni? Zwiedzania w sumie na 2-3 godziny , a później? Miałem powiedzieć Klubowiczom idźcie stąd , nie róbcie tłoku? Trzeba było podejść , zagadać , byłbyś mile zaskoczony, zaręczam. Nie będę się więcej rozpisywał , tłumaczył , kto chce zrozumie , kto nie i tak będzie krytykował, czasem z daniem racji , czasem nie. Ale jeszcze raz zapraszam Was za rok , pracy na pewno wystarczy dla wszystkich.
