-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Ale brudna gabka ma bakterie i zburzy wiarygodność testu. Chcę dać sterylne nowe gąbki, czystą wodę w czystym baniaku bez podłoża, temperaturę 24 stopnie, filtry identyczne . Potrzebuję tylko aby w wodzie było steżenie amoniaku wiec musze tam coś popsuć coś co będe mógł dawkować w identycznych ilościach ( no moze nie labolatoryjnie ). Baniaki wtedy będą startowały teoretycznie w identycznych warunkach. Po czym odpale filtry też czyste i do jednego baniaka dodam nitrivecu we wskazywanej dawce a w drugim będzie się to bujało bez jakiegokolwiek startera.
-
Jako, że sprawa jest pilna a brakuje mi czasu na wszelki wypadek kupię Tetrę bo ta też kiedyś była przeze mnie używana i będe ratował baniak w którym jest zapaść w biologii, ( przychylam się raczej do stanowiska ze dzialają oba a nie żaden ) a potem sprawdzę Nitrivec i może w drugiej fazie Tetrę. Co byście proponowali jako naszybciej działający zabrudzacz wody amoniakiem. Ja najczesciej wrzucałem mrożonki ale miałem czas.
-
Ja też lubię jak tych srebrników zostaje ale jednak przyklejone resztki żywności zostają tylko przy tańszych tabletkach i mycie trzeba powtarzać poza tym często zostaje po nich osad , no i niestety to ja lub żona weryfikujemy jakość tych naczyń bo syn zawsze wkłada do półki jak leci ale koniec OT bo zaraz zmywarka stanie sie tematem głównym Do tego jeszcze się odnisę
-
To na pewno okulary ... sprawdziłem mój idzie na str. 4 w Akwarium. Umówiłem się z wydawcą, że po pół roku pójdzie u nas na serwis ale niecierpliwym polecam już teraz w samej gazetce . -- dołączony post: Swoją drogą Michał to Twój debiut czy już coś wcześniej publikowałeś ?
-
Ja tradycyjnie będe z Wami ... duchem . W sumie zdecyduje o tym nie tyle brak czasu co sprawy osobiste i okres w zyciu który trwa po śmierci bliskich, jednak nie mam watpliwości, że mój duch z radoscią przyjął by jakiś toaścik za moje zdrowie . Zdalne oliwienie choć nie tak skuteczne jak realne jednak ponoć pomaga jak parafrazując pewne znane powiedzenie: gardła Wasze, zdrowie Nasze .
-
Wchodząc jak partyzant na czat, zazwyczaj nie mam czasu tam posiedzieć i poczytać co piszą moi koledzy, którzy preferują tą bardziej dynamiczną formę komunikacji. Teraz jednak mój wzrok przkuł jeden z linków: http://4szyby.blogspot.com/2010/06/mity-i-fakty-na-tropie-bakterii.html i jedno ze stwierdzeń z tym związanych a mianowicie że biostartery takie jak Nitrivec to lipa. W związku z tym, iż przez weekend w klubie w moim 60 litrowym baniaku padł filterek i cała biologia miałem akurat w poniedziałek kupić Nitrivec który stosuję od kilku lat i jak mi sie wydawało z powodzeniem. Teraz jako istota z gruntu myśląca zacząłem sie zastanawiać nad tym co robić bo nigdy faktycznie badań nad tą materią nie przeprowadziłem. To że cykl startował przypisywałem Nitrivec ale nie badałem czy cykl wystartowałby równie szybko bez niego. Wydawało mi się podkreślam wydawało , że w czasach kiedy tego nie stosowałem trwało to dłużej. Poczytałem więc ten quasi artykuł i postanowiłem po nim dwie rzeczy po pierwsze spróbuję uzyskać odpowiedź od samej Sery być może przy pomocy MA i zrobię doświadczenie. Doświadczenie będzie wyglądało tak, że założę dwa baniaki 60 litrowe zrobię w nich lekki syfek aby amoniak był na wysokim poziomie i wtedy w jednym baniaku i drugim załączę filtrację. W baniaku A będę stosował Nitrivec a w baniaku B nie będę tego robił. Robiąc metodyczne pomiary szybko okaże sie czy to coś działa czy nie. Rozmyślam również nad 3 baniakiem gdzie zastosuję Tetra SafeStart mający w swoim składzie zachwalany w Arcie szczep bakterii Nitrospira. Nie wiem jednak czy mam trzeci filterek tego samego rozmiaru a doświadczenie musi być przeprowadzone na analogiocznym sprzęcie ( nawet kupię nowe gąbki ). Jak ważna jest metodyka badania świadczy choćby wczorajszy filmik, który puścił mi syn z rewolucyjną miną na twarzy .Puszczał mi filmik Ad Bustera, gdzie ten popularny wśród młodzieży demaskator reklam udowadniał, że nie ma różnicy między tabletkami do zmywarek ale metodyka, którą zastosował to kpina. Wysmarowanie kieliszka i talerza wędzonką w prawie pustej zmywarce musiało wykazać, ze tabletki bez względu na cenę myją tak samo. Wieloletnie doświadczenia z materiałem badawczym bardziej obfitym takim jak brudne naczynia mojej rodziny wsadzone do zmywarki przez syna dopiero po odpowiednim podkręceniu tembru głosu przez rodziciela na drugi dzień i zmywarka zapakowana na full na pewno dałoby inne wyniki i tanie tabletki w większości poległy by w teście. Artykuł nie przekonał mnie do końca nie z tego powodu, że chcę rozdzierać szaty w obronie Sery czy jakiejkolwiek innej firmy bo magia reklamy działa na mnie umiarkowanie. Również nie dlatego, że to stosowałem i polecałem Nitrivec bo również mi to polecono i zrobiły to osoby które na pewno z Serą nie współpracowały , więc trudno by było abym czuł się winny czy naiwny. Ruszyły mnie jednak w tym artykule pewne rzeczy. Po pierwsze wydaje mi sie że autor zastosował bardzo złą metodykę opisywania problemu bo odnoszę wrażenie, że założył z góry to co później próbuje udowodnić. Jako dowód niecnych uczynków wskazuje odpowiedź Sery na zapytania, które do firmy kierowali pierwsi wątpiący. Firma zasłania sie tajemnicą i chęcią ukrycia swojego Know-how i ... cóż w tym dziwnego, nawet gdyby nie kłamała ukrywała by tajemnice sukcesu i oczywiście gdyby kłamała robiłaby identycznie . Później na scenę wkracza dr Timothy A. Hovanec, który być może w środowisku bakteriofilów jest czym Ad Konings dla malawistów ale nie oszukujmy sie konkurent w danej dziedzinie jakby nie pisał jakby kwieciście nie mówił jest wątpliwym autorytetem, gdyż jest stronniczy. Można oczywiście założyć że Tymek pasjonował się tym od dzieciaka i wkurzały go firmy wciskające lipę to poprosił tatusia o kieszonkowe i zainwestował pare baniek w produkcję czegoś dobrego . Jednak strata tych paru baniek zabolałaby na pewno i Tymka o tatusiu już nie wspomnę . Autor wskazuje, że badania są prowadzone nie dla dobra ludzkości i ... jego badania niestety za pewne też takie są. W dobie sporu o łamliwość brzozy w kontakcie ze skrzydłem odrzutowca sam tytuł osoby mówiącej nie koniecznie pozwala zdecydować kto mówi prawdę. Dlatego dość sceptycznie traktuję wypowiedzi doktora - pasjonata jak go określił autor artikla i nadal zastanawiam sie czy nad doktorem- pasjonatem nie przeważa doktor - biznesmen. Wskazywane w arcie badania które wskazują, że bakterie Nitrosobacter zanikały po jakimś czasie w przeciwieństwie do Nitrosipra, które autor wskazuje jako najlepsze o niczym nie stanowi. Biostarter pomaga wystartować, jak sama nazwa stanowi. Patrząc na zjawiska zachodzące w przyrodzie wiemy, że zawsze jest tak że na początku sa rośliny prymitywne zastąpione coraz wyższymi formami. Na piasku który został mi na budowie najpierw pojawiło się zazielenienie i mchy później wyrosły chwasty a teraz jest już tam dywan trawy przeplatanym tylko chwastami. Czy nie może być tak, że szlak przeciera bakteria Nitrobacter gdyż ma mniejsze wymagania obumierając daje pożywkę bakterii Nitrospora która rozwija się w akwarium w sposób naturalny i producent ( Sera ) stwierdził że skuteczniejsze jest przetrzeć szlak inną bakterią aby ta finalna rozwinęła się na upadku tej pierwszej a już Tetra jednak postawiła na nieliczenie na pojawienie się finalnej w sposób naturalny dodając i szczep tej finalnej. Nie wiem i uczciwie pisze ze teoretyzuję zgadując, jednak chcę wskazać, że twierdzenia dr Tymka nie koniecznie są prawdziwe i czytający je eksperci od Nitrivecu śmieją się do rozpuku powtarzając miedzy sobą: - Czytałeś wypociny tego głąba przecież on nie zna podstaw, gdzie on studiował ale niech tak myśli, głupi konkurent to dobry konkurent Może być i oczywiście odwrotnie jednak w całym Arcie szukam tych alternatyw wobec Tymka i nie znajduję … więc wątpię i jako, że ja też nie znam podstaw, mogę zrobić tylko to co robią tacy jak ja. Spróbować jak to wygląda w praktyce i zapytać drugą stronę. Jest to o tyle ważne, że wcale nie jest tanie a było super sprawą gdy padała biologia. Skoro nie działa trzeba szukać alternatywy a nie liczyć na moc sprawczą placebo . Moze jednak ktoś już nad tym popracował i wskaże mi jakąś podpowiedź.
-
A w Akwarium jest moja relacja z Cichlidenstadl ale nie wiem na której stronie ... ale się z Michałem nie umawialiśmy . Poczytam kolegę poczytam .
-
No wiemy, wiemy, ja też już pojechałem OT .
-
To się da zrobić w miarę tanio co prawda na wąskiej grupie ryb bo na dużo rodzajów trzeba już niezłego laboratorium. Jak odpalę baniaki w garażu to na pewno się pobawię. jedyna wadą jest wynik. O ile będę miał jasną odpowiedź, ze dany gatunek np demasoni rośnie najlepiej na takim a takim sposobie karmienia to jasność czy wyszło im to na zdrowie będę miał po latach. Zabrzmiało patetycznie ale 3 lata to tez lata
-
Powiem ci szczerze jak chyba w każdej dziedzinie tak i u psów i kotów są podzielone zdania, i różne szkoły, moi znajomi swojemu psu - reproduktorowi foksteriera dawali np mięso z białymi robaczkami aby coś tam coś tam. Apetyczne to nie jest ale wg nich niezbędne. Więc idąc tym tokiem myślenia ta jedna firma na pewno by się nie wyłamała i też by pchała więcej karm niepełnowartościowych. Zwykły rachunek ekonomiczny wskazuje jednak, ze to by było trochę bez sensu ryba i tak musi zjeść pewną ilość karmy. Obojętnie czy zje kilogram karmy a czy karm abcd. Chyba ze przycinają na opakowaniach . Wg mnie bardziej prawdopodobne jest przekonanie klienta, że "mój pokarm jest jedyny kompletny, uniwersalny do bólu, zarówno dla trewka jak i Dimidio, jedyny i niepowtarzalny". Na to liczę .
-
No cóż musimy się pogodzić z tym, że się nie zgodzimy . Jak byś dobrze poszperał to znalazł byś i negatywne opinie. Badania pełne i kompleksowe mają pewne cechy, których tutaj nie spełniono a nie przeprowadzono ich o ile dobrze czytałem, tylko są to pewne opinie pewnych ludzi. Moja opinia jest inna i nie wynika ze stosowania tej karmy bo jej jeszcze nie stosowałem ale z pewnego doświadczenia życiowo-akwarystycznego. W podobny entuzjastyczny sposób z wypiekami na twarzy, opisywano mi kiedyś choćby Dainichi, ba w sposób niezwykle sugestywny opisywano mi jako jedynie słuszne OSI i NF, jakoś późniejsze moje doświadczenia brutalnie zweryfikowały te twierdzenia. Tak na końcu to powiem Ci, że też kiedyś jako rewelacje zachwalano mi Nitrivec a teraz muszę weryfikować czy to w ogóle nie jest Placebo a mam amoniak w jednym baniaku w klubie ( stanął filterek na weekend i miałem akcje ratunkową )i nie wiem kupować czy nie dawać zarabiać oszustom . Nie kwestionuję Tej karmy i nie twierdzę że jest zła, nie pochwalę jej też bo jej nie stosowałem ale podobnie jak nie wierzę w moce wybarwiające karm wybarwiających, nie wierzę w cudoskałd karm w tym tej obecnej. I wiesz czym się obecnie od siebie różnimy ... tylko tym, że Ty wierzysz a ja nie ... podkreślam słowo wierzysz . Stosuj jeśli uważasz to za słuszne jedną karmę, masz do tego pełne prawo i nie gniewaj się na mnie, że ja się do entuzjastycznego tonu nie dołączę. Choć chętnie spróbuję podawać tę karmę jaką jedną z wielu. Wskazanie, że ryby nie mają bloatu nie jest dobrym wyznacznikiem jakości karm bo jak mają to juz jest dramat. Zachodzą jeszcze kwestie kondycji ryby jej sylwetki i to w dłuższym czasookresie. Zeby ryby roślinożerne nie miały bloatu wystarczy tak zbilansować karmę żeby nie miała więcej niż 30 % składników mięsnych a przy zabiegach ułatwiających trawienie byc może i więcej. Poza tym czy podawanie karmy dość bogatej w składniki zwierzęce nawet ryb roślinożernych nie jest problemem jeśli jest to karma wśród innych karm a za pewne w tym przypadku wiekszość jednak miesza tą karmę z innymi. Oczywiście nie mam monopolu na wiedzę i to co pisze opieram na swoim doświadczeniu. Konfrontacja rożnych doświadczeń to skarb. Jako, ze ja nigdy bym się nie zdecydował na karmienie ryb jedną czy dwoma karmami a ty wydajesz się być zwolennikiem takiego postępowania to badaj i rozwijaj swoje doświadczenie i przekazuj je innym. Na razie jak dla mnie to za mało abym wieloletnie doświadczenia wyrzucił w kąt i karmy dosypał do jedzenia psu kupując wiaderko opisywanego być może ciekawego jednak nie jedynie słusznego pokarmu.
-
Powiem szczerze, że próbowałem juz chyba wszystkich metod karmienia ( ostatnio nawet jechałem przy rybach miesożernych praktycznie na samych mrożonkach ). Wcześniej zmuszony byłem jechac na samych karmach suchych. Próbując uzyskać jak najlepsze rezultaty, kombinowałem też na rózne sposoby z narybkiem i podrostkami i powiem Wam, że raczej nie przekona mnie jakakolwik firma, że wystarczy kupić jeden czy dwa rodzaje karm i ryby będą super bo są nakarmione idealnie. Nie ma karmy kompletnej i nie ma jej także w naturze. Urozmaicanie daje ogromnie dużo, ryby rosną lepiej nie sa otyłe, są ładniej wybarwione. Same mrożonki są gorsze niż mrożonki przemieszane z karmami suchymi różnych producentów i różnych rodzajów i podobie jest z karmami suchymi, które po prostu warto uzupełniac mrożonkami i mieszać między sobą. Ryba roślinożerna też powinna mieć coś do skubniecia w baniaku ( glony ). Wiadomo, że wygodniej byłoby mieć jedno pudełko ale moim zdaniem to złe rozwiązanie. Jakby była jakaś akcja zbiorcza to wstępnie sie na pisze na ta karmę .
-
Jeśli ryb nie zamierzasz rozmnażać i tego potencjalnie gorszej jakości potmstwa sprzedawać lub co gorsza rozdawać kolegą z Klubu to nie musisz kombinować z samicami. Samca najsilniejszego oddaj tylko wtedy gdy jest on po prostu brzydszy od następnych w innym przypadku zostaw tą trójkę bo zazwyczaj to naturalny lider jest tym najładniejszym.
-
Obsada 117x60x60 do sulosi
harisimi odpowiedział(a) na bartlomiejb temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Wg mnie nie dokładaj już nic a na pewno już nic terytorialnego i z non- Mbuna. Aulonka dociagnie ci zapewne do 13 cm ( Samiec ), saulosi chcesz 2 samce. Starczy. -
A to damska solidarność się obudziła . Wśród Mbuna jest sporo samic, które urodą dorównują samcom zazwyczaj jednak to dominant jest tym najpiękniejszym przez swoją wielkość dłuższe płetwy choć już dyskusyjne jest czy kolorystycznie ( przykładowo msobo Magunga ). Gorzej jest wśród non- Mbuna, tam ładne samice to wyjątek od reguły. Za urodziwe wg mnie można uznac np samice Nimbochromis czy Buccochromis rhoadesi, ładne są tez w wiekszosci samice Placidochromisów. Jednak wydaje mi isę ze akurat u pyszczaków w przeciwieństwie do Homo sapiens to samce można określać płcią piękną
-
A tam Opti lepiej sobie bierz większe i wpuszczaj jakieś Dimidio tez ładnie brzmi. Ważna w akwarium jest nie tyle szyba lecz to co za ta szybą a jednak większy baniak daje większe możliwości .
-
Jako że nie posiadam tlenu, preparuję wodę w ten sposób, że wlewam do wiaderka wodę świeżą i z baniaka ( 2/3 ) i wkładam kamień napowietrzajacy podłaczony do silnego dotleniacza. Woda pobuzuje sie zawsze całą noc i uzupełniam nią w worku wodę z akwarium. Worki z większymi rybami pionuję. Przy rybach wielkości około 8cm daje najwiekszy rozmiar worka tzn prawie największy bo ostatnio w hodowli u Niemca zobaczyłem co to znaczy duży worek ma chyba ze 20-25 litrów. Postaram sie dzisiaj lub w najbliższych dniach porobić pomiary ich pojemności. Nie byłem w środku styropianowego kartonika ale jakoś nie mam przekonania że jest tam absolutnie ciemno. Ryb nie karmię co najmniejdobę aby nie wydalały z siebie zbyt dużo podczas transportu. Pakuje ryb przy dużych rozmiarach 2-3 a najwieksze wysyłałem pojedynczo. Młode ( 3 cm ) rybki pakuję po 6-8 szt. 5 godzin to nie jest długa podróż. Ryby lecąc z Afryki przeżywają a mają o niebo dłużej ( transport na lotnisko, ładowanie, odprawa, transport do miejsca w którym beda rozpakowane ). Myślę, że w przypadku opisywanych dramatu cacadooo rolę odegrało przede wszystkim zbyt duża ilość ryb w worku bo były to chyba jednak spore rybki. Grzesiek czy ryby dla Marcina miały izolację termiczną były zaciemnione, miały tlen ?
-
Łatwiejszą drogą byłoby samemu popatrzeć w Galerii bo to subiektywne ale poza wymienionymi dodałbym od siebie jeszcze wiele gatunków szczególnie Melanochromis prawie wszystkie mają bardzo ładne samice. Tropheops również. Crabro tyż i można by tak długo .
-
Po pierwsze jak duże były ryby ? Nie to żebym sie nad tobą znęcał ale bardzo mnie to interesuje bo czesto wysyłam ryby bez tlenu i problemy zanotowałem ale tylko przy wiekszych rybach i inkubujacych samicach. Czy worki pionowałeś, czy poziomowałeś, czy ryby miały zaciemnienie ? Rekordowo moje 3 cm saulosi jeździły po świecie 22 godziny i dojechały w komplecie ( bez tlenu ). Miałem w swojej historii już przypadek, ze prawie połowa nie dojechała 3 na 5 o ile pamiętam. Ile ryb było w workach ilu litrowe były worki ? Przepraszam za ilosć pytań ale to dla dobra naszych ryb bo jednak od czasu do czasu kursują nawet miedzy nami.
-
Nie warto pod względem finansowym jak nie masz co robić z kasa to zawsze czym więcej tym lepiej.
-
Obsada 117x60x60 do sulosi
harisimi odpowiedział(a) na bartlomiejb temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Pisząc o ryzyku łączenia w obsadzie z Aulonocara naturalnymi peryftonożernych ryb z grupy Mbuna mam na myśli 2 sprawy. Aulonocara naturalne są delikatniejsze od sztucznych tworów gdyż te drugie najprawdopodobniej mają w sobie domieszkę ryb Mbuna ( nie jest to pewne ale bardzo prawdopodobne ). Aulonki mogą być zaszczute nie wybarwiać się i żyć sobie jakoś walizkach cały czas czujne i gotowe do ucieczki przed zębami mbuniaków. Zanim urosną zdążą zmarnieć. Drugie ryzyko to dieta. Peryfitonożercy tacy jak saulosi nie mogą mieć za dużo mięcha w diecie bo grozi to otłuszczeniem i bloatem. Naturalna Aulonocara to jednak ryba typowo mięsożerna i w przeciwieństwie np do innych ryb zbliżonych do siebie dietą ( Taenioletrinops, Tramitichromis czy Lethrinops ) wyczuwa ruch i poluje na konkretne żywe istoty a nie przesiewa piasek wciągając przy okazji inne rzeczy takie jak peryfiton czy glony ). Sztuczna Aulonocara to ryba bardziej elastyczna pod względem diety ( geny Mbuna robią swoje ) i dlatego łaczyłem ją w przeszłości skutecznie i szczęścliwie z Mbuną nawet peryfitonozerną na diecię 50 na 50. Dlatego jeśli ważne są dla ciebie saulosi to nie z Aulonkami naturalnymi a jak Aulonki są ważniejsze to nie łącz ich z saulosi. -
2213 z grysem to nic innego niż biolog alkaizujący wodę. Ceramika jest zapewne lepszym materiałem od grysu jako podłoże dla bakterii ale nie zmienia to faktu że już z biobalami mógłby porywalizować.
-
Obsada 117x60x60 do sulosi
harisimi odpowiedział(a) na bartlomiejb temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jako miłośnik Malawi - Mix a już nie koniecznie plastiku ( kiedyś miałem te ryby ale tak jak znudziła mi się Pamela Anderson tak i one ) na pewno bym kombinował z Aulonkami zwłaszcza że Twój baniak jest krótki wiec z rybami terytorialnymi byłoby za pewne dobrze póku byłaby jakaś równowaga a później miałbyś góra dwóch Panów dna. Musisz jednak wziąć pod uwagę swoje doświadczenie z rybami z Malawi bo Mix ze zwykłymi Aulonocara jest juz obarczony pewnym ryzykiem. Obsadę którą wskazałeś możesz mieć na pewno bo Rubin Red czy Fire Fish to ryby prawie na pewno z domieszką Mbuna jednak tak jak Perez napisał jest to plastik czytaj gatunki stworzone przez człowieka. -
Artykuł "Wybór obsady non-mbuna do akwarium 150 lub 160cm"
harisimi odpowiedział(a) na tom77 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Szukaj szukaj Tom bedzie miał komplet. Ryby na prawdę są bardzo do siebie zbliżone i podejrzewałem przez kilka miesięcy że uzupełniając moje borlejki dostałem Mbenji ale z czasem samcom zaczeły wyrastać długie płetwy i zaczeły gonić wielkoscią starsze ryby i się uspokoiłem.. -
Artykuł "Wybór obsady non-mbuna do akwarium 150 lub 160cm"
harisimi odpowiedział(a) na tom77 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Dodatkowo Mbenij mają bardziej barwną grzbietówkę ale sa sporo mniejsze moje już mają ponad 15 cm a nie są stare i do 17 dojadą jak nic
