-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Nie dla pyszczaków . Potrzebuje dla synka do 60-cio litrowego zbiornika a że ma heksagona to i stolik mały, filtr żeby zmieścił się w szafce nie może mieć większej szerokości niż 18 cm. Stąd pytanie o tą stopkę pozostałe wymiary znalazłem na stronie eheima, Ci od aquaela dali za to wymiar opakowania .
-
Bardzo słuszne podejście
-
Soda podwyższa dKh i nie od razu alkaizuje wodę jak masz w kranie 6,5 nie obawiaj się możesz wlewać ją do baniaka ale nie wlewaj wody zbyt dużo 20-25 % nie zaszkodzi. Dlatego że stosujesz w akwarium sodę masz takie niskie GH, jest to naturalne zjawisko w młodym akwarium. Nie jestem chemikiem ale z doświadczenia wiem że zawsze tak startowały moje zbiorniki od około 3-4 dGh. Nie przejmuj się tym, skup się na utrzymywaniu dKH na poziomie 10-14 stopni. Jeżeli masz 20 to bez sensu przy następnych podmianach dodawać sody. Odłoży ci się na przedmiotach i będziesz miała na nich jakby kredę. Zawsze przed podmianą sprawdź ile masz dKh i jeżeli spadnie poniżej 10 dodaj sody w przeciwnym wypadku nie. To jednak nie jest powodem stresu ryb. Jak i czym karmisz swoje ryby?
-
Osobiście czyszcze zawsze letnią wodą z kranu, nie może być ona zarówno lodowata jak i gorąca.
-
Koper to normalne tylko w niektórych przypadkach ogólna jest sumą niewęglanowej i węglanowej. Poczytaj jaka jest woda w Malawi . Pomiar jest wiec prawidłowy a więc KH wysoki więc nie ma ryzyka wachań PH. Oczywiście o bufor trzeba dbać i KH nie powinno spadać ponizej 10-12 stopni. Nie ma to jednak nic wspólnego z GH.
-
W porównaniu do dwóch wydechów dobrej pompki pracującej tylko dla tłoczenia tlenu to jednak tylko siorbająca rureczka .
-
GH jest najmniej istotne. Czy stosujesz celem podwyższenia Kh jakieś środki typu soda oczyszczona ? Powiedz mi tak jak prostemu chłopakowi ... jak długo w twoim akwarium pływają pyszczaki, jak długo było dobrze ( tj pyszczaki pływały po całym zbiorniku ) i jak długo jest źle ( pyszczaki się chowają ). Poza tym czym i jak karmisz swoje rybki ?
-
Być może źle rozumie jej post ale trochę dalej napisała że dobrze było w akwarium przez 2 tygodnie więc zakładam, że woda jest świeża. Zakładam, też że woda raczej w takim baniaku jest "dobra". Co do złego wpływu, polepszenia jakości wody to tym razem ja z tobą się nie zgadzam. Poprawienie jakości wody spowodowane podmianą nigdy nie wpłynęło, źle na ryby które znam. Oczywiście nie mówię o sytuacji gdy ze sklepu akwarystycznego gdzie woda ma często około 30 dGh i PH 6,5 - 7 wpuszczamy ryby do baniaka gdzie jest 10 dGh i PH 8,4, wtedy może nastąpić szok i nie ważne jest przy tym, że z tragicznej wody ryba trafiła do idealnej. W sutuacji podmiany części wody tylko dostanie się do wody jakiegoś środka chemicznego związanego z uzdatnianiem wody może spowodować zjawisko płochliwosci ... IMHO oczywiscie.
-
Mam wielką prośbę potrzebuje najmniejszego gabarytowo kubełkowego filtra zewnętrznego. Większość byłem w stanie zmierzyć lub uzyskałem ich rozmiary. Nie wiem jeszcze jakie rozmiary ma Filtr UNIMAX 150 i Eheim Classic 2211 ( szerokość liczona na stopce ). Potrzebuje ich szerokości czy średnicy w najszerszym miejscu ( Eheim Classic 2211 szerokość liczona na stopce ) i wysokość.
-
Najlepiej pooglądaj akwaria w galerii i sam stwierdź jaka barwa akwarium Ci się podoba. Inaczej wygląda pyszczak w tonacji niebieskiej, inaczej w zółtej czy różowej. Twój gust powinien wskazać ci do jakiej tonacji chcesz dążyć. Narazie radzenie Ci sprowadzi się do narzucania swojego gustu.
-
Mylisz sie, żaden filtr wewnętrzny z mała rureczką siorbająca powietrze nie ma takiej wydajności jak napowietrzacz z prawdziwego zdarzenia. Bajerem jest może sama forma wypuszczania powietrza czyli kurtyna ale nie sam zbawczy tlen.
-
Generalnie przyczyną płochliwości ryb jest pogorszenie parametrów wody. Ostatnio z kolegą wykryliśmy przyczynę płochliwości jego pyszczaków. Powoduje ją nic innego jak NO2, gdy woda się starzeje i pojawia się ten związek chemiczny ryby nikną w skałach. Radą w takim przypadku jest spora podmiana wody i polepszenie warunków w baniaku na stałe, tj albo redukcja obsady ( gdy ryb jest zbyt dużo ) albo zwiekszenie wydajności filtracji albo zintensyfikowanie podmian wody. Rybki poczują się lepiej i pojawią sie przy szybie. U ciebie na to nie wygląda podmieniłas wodę i masz chyba nowe akwarium sprawdź jednak NO2 i nawet gdy będzie nikłe zrób tak jak piszę. Może się okazać że jest coś nie tak z twoim filtrem. Gdyby okazało się że to nie to, dobrym sposobem na pyszczaki jest redukcja karmienia, przekarmianie również powoduje to, że ryby przejedzone chowają się w skałach. Oczywiscie nie muszą to byc te powody, jednak jedno wiem napewno. W "zdrowym" akwarium jakiekolwiek prace pielęgnacyjne nie powodują nadmiernego lęku ryb. Moje ryby gdy wsadzam łapki do baniaka potrafią nawet mnie skubać a gdy tylko wyjmę ręce płyną aby dostać papu. Ba nawet wyławianie inkubujących samic co kończy się u mnie zawsze redukcją lub wyjęciem wszystkich skał, pozostaje w ich pamięci około 2 minuty. Napewno to nie Twoje zabiegi przestraszyły ryby.
-
Na filtrze zewnętrznym nie oszczędzaj ... to podstawa. Kup eheima 2215 i wtedy wsadź wewnętrzny ( nie poradzę Ci jaki bo nie używam takiego urządzenia ). Możesz także kupić eheima 2217 wtedy IMHO obejdzie sie bez filtra wewnętrznego. Poza eheimem doradziłbym fluvala 405. Pamiętaj jednak o zapewnieniu nadfiltracji. Sabotage natlenienie nie jest tylko bajerem ale spełnia ważną rolę w zbiorniku. IMHO akwarium z pysiami powinno być zawsze natlenione.
-
Obsada do akwarium 112 litrów
harisimi odpowiedział(a) na Inssa temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Inssa a skąd wiesz że zibijez chce mieć więcej samców ... prorok czy jak . Domyślam się że Ci się pomieszały wątki . Tym samym Piotr raczej nie miał szans wydedukować tego co ty, chyba że miałby wizje . Z dalszym tokiem Twojego rozumowania raczej się zgadzam. Jak widać nieraz może być OK i tak jak u sys-a w 112 litrowym zbiorniku były 3 samce saulosi, a nieraz w porządku nie jest jak u mojej szwagierki gdzie ostał się jeden samiec tego gatunku. Nieraz jest też tak, że w 450 litrowym nie może być więcej niż jedego samca takiego łagodnego gatunku jak yellow. Czy układ z jednym samcem to "cienizna" ... hmm ... nie do końca sie z tym zgodzę, i to nie dlatego, że mam aż 3 gatunki w takim układzie. Tylko dlatego, że często nie ma szans aby było inaczej oraz tym, że naprawdę nie widzę jakiejkolwiek różnicy pomiędzy obecnym wybarwieniem samców tych trzech gatunków od wybarwienia jakim dysponowały gdy mieszkały z innymi samcami swojego gatunku. Zarówno samiec socolofi jak i samce maingano czy yellow nie tolerują innych samców. Widok jednej ryby w grocie, trzech samic w toni i 2 samców socolofi pod lustrem wody czy podobne zdarzenia w przypadku maingano poprostu jednoznacznie wskazują co jest w ich przypadku jest lepsze i ładniejsze. Teraz jest super pięknie wybarwiony pojedyńczy samiec i cztery samice. Samiec socolofi walczy o dominacje z yellow a maingano walczy ze wszystkimi aby awansować w hierarchi. Powodów do wybarwienia mają dużo. Do tego jako wieloletni hodowca bojowników wspaniałych, jednoznacznie stwierdzam, że ciągłe napięcie w walce z równorzędnym przeciwnikiem nie powoduje wcale tego, że ryba jest zdrowsza. Samce przy odkrytych przegródkach w podłużnym zbiorniku wyglądały wspaniale ale żyły rok, może półtorej. Samiec hodowany w 40 litrowym zbiorniku z samicami roślinkami jak każdy inny gatunek, żył rekordowo długo czyli ponad 3 lata. Podobna sytuacja jest u pyszczaków dowodem na to może być m. in to że często najszybciej zapadają na bloat obok ryb najbardziej bitych te najsilniejsze. O sytuacji worka treningowego lepiej nie wspominać on zawsze ma stres i życie do bani. Ciągły stres powoduje osłabienie nie istotne przy tym co jest powodem stresu. Oczywiście może być tak że mając np zbiornik 150 cm czy 180 cm np dwa samce jakiegoś gatunku idealnie podzielą rewiry, będą z tych rewirów zadowolone i ich zachowanie nie będzie miało charakteru ekspansywnego. Wtedy nie mam mowy o jakimś starsznym stresie. Wybaczcie mi jednak nie wierze, że tak moze być w zbiorniku 80 cm z samcami wielkości yellow. Nawet u saulosi czy jodków myślę że maksimum 2 samce mogłyby z wielkim trudem się taki sposób odnaleźć. Yellow, perllmut czy inne większe ryby nie mają dla mnie szans na spokojne życie w 80 cm z przeciwnikiem na karku. Dlatego też z pełną świadomością pozostawiłem wiele samców tylko u saulosi, gdyż tu stojący nisko w hierarchi międzygatunkowej samiec był poprostu brzydki, teraz jest ładnie wybarwiony a na przestrzeni 150 cm nie krzywdzi nadmiernie podrastajacych samców. Mam też 2 samce aulonocar gdyż te ryby są naprawdę łagodne a nie łagodne stosunkowo tak jak każda mbuna. Dyskusja skupiła się tutaj na walorach jednogatunkowego zbiornika. Oczywiście, że dobrym rozwiązaniem byłoby mieć tylko jeden gatunek np. w takim zbiorniku jak mój i to jednego samca na kilka samic. Jednakże musimy szukac kompromisu pomiędzy tym co piękne, dobre dla ryb i dające satysfakcje. Osobiście uważam że w każdym zbiorniku 80 cm powinien być jeden gatunek. Nie ze względów estetycznych ale dla dobra ryb. Najlepiej w układzie z jednym samcem ( próby z wieloma samcami można podejmowac tylko u saulosi i sprengerae ). POZDROWIENIA. -
Nigdy nie można być pewnym że będzie tak zawsze. IMHO bardzo ciekawy układ ryb. Demasoni da sobie radę i myślę że akurat z barlowi nie będzie problemów, bardziej bym się obawiał o hongi czy pasiastych mniejszych wspómieszkańców nie potraktuje jako mięsko. Czas pokaże .
-
Horror w moim akwa
harisimi odpowiedział(a) na Komandor_paszczaK temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jestem początkujący ale śmiem twierdzić ze przy tak duzej ilosci i tak małym litrazu bedzie wrecz odwrotnie. Poprostu zostana zablokowane pewne mechanizmy naturalne i ryby zostana sztucznie dostosowane do panujacych warunkow. Przerybienie ma na celu rozbicie agresji na więcej ryb. Nie zmienia to samej agresji jako takiej. Ryby nie tracą typowego sobie terytorializmu tylko poprostu przeganiając np 2 samce samiec dominant nie skupia się na jednym tylko na dwóch przeciwnikach. Zanik agresji nastąpi przy takim przerybieniu, że ryby staną się apatyczne ze względu na np NO2 ale zadawalający stan nie potrwa wtedy długo gdyż część ryb poprostu zdechnie. Odnośnie przerybiania w mniejszych zbiornikach nieraz nastąpi całkowicie nieporządany skutek mianowicie poddenerwowanie samca spowodowane dużą ilością przeciwników w ciągłym zasięgu wzroku. Przykładowo mój yellow w całkiem nie małym akwarium 120x40x50 nie tolerował innych samców. Był tak agresywny, że bił wszystkie ryby jakie napotkał na swojej drodze, w szczególności te z własnego gatunku. Dla dwóch samic skończyło się to tragicznie gdyż samiec je zabił a słabsze samce i tak usunęłem gdyż były tak zmasakrowane ze jeszcze 2-3 godziny i byłoby po nich. Gdy został z 2 samicami stał się łagodny jak baranek. W tak małym zbiorniku jak 112 litrów uczucie zagrożenia dla samca jest spotęgowane cały czas rywal jest widoczny nie ma szans na w miarę sensowny rewir jest więc neurotykiem. Sytuacja moze wyglądać inaczej jeżeli np masz 3 samce równorzędnej siły w miarę łagodnego gatunku o małych terytoriach np saulosi. Rybki te maja tak dużo roboty w walkach między sobą że w sumie nie robią sobie większej krzywdy. Ta sytuacja szybko ulegnie jednak zmianie gdy np 2 pokonają 3-go. U saulosi może się udać że te dwa będą biły trzeciego i dalej będzie harmonia ale już u np socolofi to się nie uda. Choć i u saulosi czasem się nie uda i trzeba zostawić jednego samca. Wszystko zależy od osobniczego temperamentu danej ryby. Istnieją też gatunki w których próby wielosamcowe są prawie zawsze skazane na porażkę i to prawie w kazdym zbiorniku np. demasoni czy auratus. Przerybienie nie jest to wciśnięcie 25 ryb w akwarium 112 litrowe, gdyż ryby poprostu nie tyle, że nie będą agresywne tyle, że pozdychają. Przerybienie to zastosowanie większej ilości ryb celem rozłożenia agresji na większą ilość ryb w zbiorniku. Przykładowo zamiast układu 2 na 4 zastosowanie 3 na 6. Przy np zamiast najlepszego dla danego zbiornika zarybienia w ilości 12 ryb na 15. Pozdrawiam i wcale nie uważam że jakiekolwiek pytanie trzeba traktować jako wymądrzanie. IMHO od tego jest FORUM, żeby konfrontować zasłyszane teorie np w sklepach akwarystycznych z tym co mają do powiedzenia doświadczeni akwaryści. -
Jeżeli faktycznie barlowi jest wszystko a nie mięsożerne to nie będzie raczej jakichkolwiek problemów z dietą ryb. Wszystkie ryby są dość żywotne, walk nie unikniesz ale IMHO będzie OK.
-
Pierwsza przymiarka [>500l]
harisimi odpowiedział(a) na cezarix temat w Obsada akwarium z pyszczakami
IMHO jeżeli bardzo podobają ci się zebry i trewki, dołóż do nich socolofi. Przy 180 cm długości zbiornika może Ci się uda miec więcej samców w którymś z gatunków które wymieniłem. Jako człowiek z gruntu pasiakolubny oczywiście marzyłbym o dwóch ( o trzech raczej można tylko pomarzyć ) równorzędnych sobie samcach zebr. Uważam, że iodki czy saulosi to ryby które w konfrontacji z "olbrzymami" typu trewki czy zebry miałyby cięzki żywot, a w przypadku saulosi i zebr nie liczyłbym na to, że duże zlekceważą małe. Jeżeli decydowałbym się na dwa preferowane przez Ciebie gatunki ( zebry, trewki ), to dołożyłbym trzeci gatunek na czwarty bym się nie zdecydował. Kupiłbym także więcej ryb trewavasae i zebr aby w razie gdy nie da się utrzymac większej ilości samców np u zebr może uda się z trewkami. Socolofi zostawiłbym 1 na 3-4. Akwarium bez tych dwóch większych gatunków, mogłoby być kopią układu który miałem wcześniej. Yellow 1 +4, saulosi 3 + 5, socolofi 1 + 4 i iodki 3 + 5. Choć osobiście zamiast iodków obecnie wrzuciłbym esterki 2-3 + 4-6 . Pozdrowienia -
Obsada do akwarium 112 litrów
harisimi odpowiedział(a) na Inssa temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Róbta co chceta . Mimo że różnimy się z Piotrem w ocenie tych gatunków w jednym się zgadzamy . Tylko jeden z nich może mieszkać naraz w Twoim zbiorniku . Życzę powodzenia. Reaguj tylko jak najszybciej gdy będzie działo się źle. Wystartuj z 6 sztuk w danym gatunku bo to absolutny max, do tego szybko pozbywaj się nadmiarowych samców aby w baniaku nie było zbyt tłoczno. -
Horror w moim akwa
harisimi odpowiedział(a) na Komandor_paszczaK temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Rozumie państwa, wiem że jest to formu które zajmuje sie pielęgnicami z malawi i większość osób które pisze tu na różne tematy próbuje zapewnić rybą warunki podobne do naturalnego środowiska. Ryby to bardzo ciekawe zwierzęta, tylko ze niestety człowiek uczy się na błedach. Mój brat to jeszcze dziecko i za bardzo sie nie zna, a trudno nagle zabrać mu rybki które, jak wyżej napisałem są dość spokojne. Wiadomo że jeśli zaczną się problemy to będzie sie myśleć co dalej. Również samo przerybienie prawdopodobie w jakiś sposób hamuje agresje wśród jego ryb. Załóżmy ze zmienił obsade. Wprowadził do akwarium 6 czy 7 rybek i nagle jedna z drugą zaczynają sie bić o terytorium. Potem mały podchodiz do akwarium i widzi porozrywane płetwy idt. Teraz zabardzo nie mają sie o co bić, bo poprostu jest ich za dużo. Fakt z ilośćia troche przsadził no ale jak narazie wszystkie żyją i nie widać po nich żeby były w złym stanie. W każdym razie dziekuje za porady i doceniam to. Jak we wcześnieszym poście. Przerybienie to zupełnie co innego niz to co dzieje się w Waszym akwarium. Cięzkie widoki to niestety brat zobaczy gdy ryby które ma poczują swoją moc. Przy 6-7 saulosi napewno miałby nikłe szanse na zobaczenie tego co będzie oglądał. Cieszę się ze dziękujesz za rady ale o wiele bardziej cieszyłbym się gdybyś z nich skorzystał. -
Horror w moim akwa
harisimi odpowiedział(a) na Komandor_paszczaK temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Przepraszam jeśli Cię urażę ale w tym poście popełniasz omyłki wynikających niestety z Twojej ignorancji i braku doświadczenia. Nie masz odpowiedniej wiedzy a próbujesz pouczac osoby które na pyszczakach zjadły zęby. Nie chodzi mi o to aby Cie obrazić. Stwierdzam tylko fakt. Rybki narazie się nie biją Ok ale będą, gwarantuje Ci to będą sie biły i zabijały a "mały" bedzie to oglądał. Próbuj zdobyć wiedzę i dopiero doradzać a nie doradzac nie mając wiedzy. Filtr wewnętrzny sobie z tym nie poradzi jak widac już nie radzi NO2 0,3 to tylko "jeszcze prawidłowo" ale generalnie ryby powinny mieć 0. To świadczy tylko o tym że filtracja juz sobie nie radzi, dodaj do tego wydaliny które wydadzą z siebie ryby gdy będą 2x czy nawet 3x większe niż są. Skoro wiecie lepiej to róbcie co chcecie ale nie wymagajcie, żeby wam przytakiwano gdy popełniane są takie gafy. Prawda jest nieraz brutalna. To akwarium jest skazane na wcześniejszą lub późniejszą śmierć. Szkoda, że nie chcecie przyjąć tego do wiadomości. Szkoda oczywiście ryb. Radzę poczytać nie tylko Forum i dojść do jedynego dobrego wniosku. Zmienić obsadę. POZDRAWIAM. -
Obsada do akwarium 112 litrów
harisimi odpowiedział(a) na Inssa temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Powiem krótko ... zdarza się ze yellow bywa agresywny do tego jest dośc duży. Nie polecam do tak małego zbiornika w ogóle tego gatunku jak już to 1 samca i kilka samic, tym bardziej nie polecam słabszej ryby typu zebroides czy perllmut. IMHO istnieje szansa że trafisz na łagodnego samca bo i takie występują ale jest to jednak loteria. IMHO masz jednak mniejsze szanse że sie powiedzie niż że będzie źle. W tak małym zbiorniku dzieją sie rzeczy dziwne i równowaga jest bardzo słaba tak pod względem parametrów wody jak i zachowań ryb. U mojej szwagierki nie udało się miec więcej samców niż jeden w tak łagodnym gatunku jak saulosi. Nie zdecydował bym się na dołożenie jakiejkolwiek gatunku do yellow z wymienionych przez ciebie i o ile bałbym się o perllmuty i zebroidesy o tyle bałbym się o yellowy z pozostałymi gatunkami. Odnośnie zebroidesów, perllmutów IMHO nadają się do jednogatunkowego. Czy powiodłoby się to z pozostałymi gatunkami nie chcę sie wypowiadać bo mam za mała wiedzę na ten temat choć napewno nie są to ryby duże to jednak zwłaszcza melanochromis i chisumulae nie wydają mi sie zbyt łagodne. Pozostaje jeszcze jedna kwestia czy dostaniesz te ryby. Wbrew temu co jest napisane w menu sklepów akwarystycznych często ryb tych nie ma w ogóle lub dostaniesz je po kilku miesiącach. Niech Ci szczęście sprzyja w zakupie perllmutów bo te ryby bardziej chciałbym mieć w jednogatunkowym słoiku;). -
Obsada do akwarium 112 litrów
harisimi odpowiedział(a) na Inssa temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Troche późno wchodzę w dyskusje ale dorzucę swoje 3 grosze . Jak może się nie podobać saulosi toć to najładniejsza pysia za małych pysi . Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Kisor-owi podoba się sprengerae a mi nie On nie rozumie mnie a ja jego ale bić się nie będziemy . Odnośnie trzeciego gatunku z określonych przez Ciebie gatunków dogmatycznych czyli yellow to osobiście nie zgodzę się z PiotremQ i sabotage co do ilości samców. Samiec tego gatunku to duża ryba stanowczo za duża na taki zbiornik ale gdybys się uparł to napewno nie 3 samce. Uważam, że jeden samiec jescze by się sprawdził ale nie trzy. Układu z dwoma samcami też bym nie polecał. Nie chodzi już o agresje ale o wielkość ryb. Z agresją tez bywa róznie i przykładowo mój samiec nie toleruje innego samca nawet w zbiorniku 450 litrowym. Proponowałbym w przypadku jednogatunkowego 1 + 5. Maingano to ryba średnioagresywna ale jest taką tylko w zbiornikach dużych minimum 120 cm. Daję Ci 95 %, ze podrośnięty samiec tego "łagodnego" melanochromisa gdy dorośnie zatłucze inne samce swojego gatunku i 70 % ze w tak małym baniaku zatłucze też samice. Maingano to duża ryba w takiej klitce wzrasta agresja większości pyszczaków a tych dużych w szczególności. Do tego lekkiego życia nie miałyby yellow gdybyś jednak zrobil 2 gatunki. Daj sobie spokój z maingano. Też mi się podobają ale jednak napewno nie bedzie im dobrze. Taki zbiornik nadaje sie dla jednego gatunku małej mbuny. Dla większych rybek w ogóle się nie nadaje. Dwa gatunki nie przejdą w sumie jedyne co możnaby spróbowac w układzie wielogatunkowym akurat Ci się niepodoba. Jedyne połaczenie które z oporami bym dopuścił to 1 +3 saulosi i 1 + 3 sprengerae . Nie polecam też aulonocar, gdyz jak wcześniej zauważyłeś nie lubisz 2 w 1 a aulonki to typowy tego przykład. Poza tym kochają toń a więc przestrzeń a po trzecie też te ryby są za duże i poprostu samce skarłowacieją a takiego zjawiska nie chce nikt kto kocha swoje ryby. Jak się to ma do artykułu Piotra Grodzickiego i Ad-a Koningsa. Otóż tak że nie zgadzam się z nimi w tym konkretnym przypadku a z Ad-em w wielu innych. Ad to podróżnik i badacz jeziora ... gdzie chłopina ma czas na hodowanie rybek w akwarium . Piotr najlepiej żeby odpowiedział Ci sam. Jednak to że u niego jest OK z demasoni i johhanii uważam za szczęśliwy zbieg okoliczności a nie zasadę. Oczywiście Forum jest do dyskusji ale jest też miejscem gdzie przeplatają się różne opinie. Jak widać nie zgadzamy się ze soba tu i ówdzie ale jednak większość krzyczy Ci "jeden gatunek" i poleciłbym Ci przy tym zostać albo wynieść telewizor bo i tak pokazują tam niewiele w zamian ustawiając porządny baniak -
Polecam eheima 2213 będzie super jest cichy i wydajny wystarczał mi na zbiornik 240 litrowy ( z innymi rybami niż pysie ). Sam wyrzuciłbym jeszcze wewnętrzny bo IMHO jest to paskudne a taka nadfiltracja jaką dałby Ci ten model mogłaby spowodować, że wewnętrzny nie byłby niezbędny. Chyba ze chce Ci się bawić tak jak Basior-owi który ładnie ukrył swoje paskudztwo myślę ze byłoby wtedy dużo ładniej.
-
Układ 3 na 5 IMHO się sprawdzi. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie aby mieć np 6 samic. Zreszta i tak kupujący te rybki powinien kupić około 10-12 sztuk młodych ryb tego gatunku a wtedy sytuacja w baniaku sama pokaże czy da sie zrobić układ 3 na 7, czy 2 na 5 czy 1 na 4. Jedno jest dla mnie bezdyskuysyjne próbował bym układu z 3 samcami bo są naprawde śliczne.
