Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Kombinacja nie jest dobra bo raz mbamba będzie zbyt trudnym współmieszkańcem dla aulonocar. Z aulonkami nie mogą być łączone ryby zbyt agresywne, poprostu sterroryzują je i nawet jeżeli te będą żyły będą przestraszone bezbarwne i nieszczęśliwe. Nie znam msobo ale do aniołków raczej też nie należy. To raz. Dwa sprawa ilości samic 1+2 nie jest dobrym rozwiązaniem 1+3 to IMHO minimum a jeszcze lepiej 1 + 4. Poza tym z przepięknymi mbambami spróbowałbym z dwoma samcami i gdyby się nie udało dopiero zastosowałbym wariant z jednym. Kwestia żywienia ... aulonka i yellow to mięsożercy ... msobo i mbamba ( sporne ) wszystkożercy, więc z tym nie było by problemu. Wypośrodkowanie karmienia nie spowodowałoby niczego złego ani u jednych ani u drugich. Lepszym układem byłby jednak układ bez aulonek czyli: mbamba 2+5; msobo 1+4; yellow 1+4. Jeżeli chcesz aulonki to proponuje sprawdzony patent ( mój patent ) aulonki + yellow + saulosi ( lub sprengerae ). Oczywiście gdybyś upierał się przy łaczeniu mbuna z non mbuna.
  2. Oczywiście że nie jest dobrze, i osobiście nie mam takiej sytauacji. Ryby czasami się płoszą ale nie są w stanie paniki. Jak przejdę gwałtownie obok szyby w jasnym ubraniu ryby potrafią gwałtownie odskoczyć. Gdy zgaśnie światło czasami też "podskoczą". Jak najbardziej nie polecam takiego głodzenia ryb aby same wychodziły z akwarium . Wszystko trzeba robić z sensem i umiarem. Moje rybki nie są przekarmiane ale nie są też zagładzane. Generalnie widze je cały czas nie tylko przy szybie ale w akwarium, jakieś pojedyńcze egzemplarze chowają się z różnych powodów w skałach, na lulu ryby też nikną w skałkach. Wiem jadnak co ludzie mówia mówiąc o płochliwości bo u kumpla trafiało mnie, gdy przychodziłem z "językiem na brodzie" na 4-te piętro i ... oglądałem wystrój w akwarium i jakieś przerażone ruch wśród skał. Kolega ma śliczne mbambki więc walczyłem o ich dobre samopoczucie jak lew .
  3. zgodzę się z Marcinem kwestia jedzenia jest też bardzo ważna, przejedzone pysie często ukrywają sie w skałach, są płochliwe i niczego poza spokojem w akwarium nie szukają
  4. Kubek to nie tak z tą odwagą ... coś jest nie tak a jak zauważyłeś w poprzednich wątkach przyczyny mogą być różnorakie. Osobiście mam oba gatunki i napewno nie są to ryby mniej odważne niż inne. Moje ryby faktycznie i w przenośni jedzą mi z ręki. Zmiana obsady nic nie da. Musisz powoli analizowac swój baniak a przyczyna się znajdzie. Tak jak u kumpla ... walczyliśmy pół roku ale teraz jest bardzo dobrze zintensyfikował podmiany wody i ryby widać a ludziska ciesza nimi oczyska
  5. Chyba nie do mnie skierowane było, że jestem złośliwy, jeżeli choć przez chwilę tak pomyślałeś to zła diagnoza . Co do pasiastych rybek to oczywiście jest podpowiedź a nie zarzut. IMHO twoje pytania nie są głupie czy nieuprawnione więc śmiało pytaj dalej. Odniosłem się w swoim poście do wytypowanej przez ciebie obsady. Gdybym ja miał wybierać do msobo i mbamb dołożył bym co innego niż zebroidesy. Mbamba tez nie jest jakimś potworem i jeżeli ma dość przestrzeni napewno nie skrzywdzi innych dobrze gatunkowo dobranych ryb. Sklep w necie z dużym wyborem ryb to ze znanych mi Tan-Mal z Gorzowa.
  6. Ptaqu podstawowy bład który popełniasz komponując swoja obsadę to skupienie się na wielkości. To nie powinien być główny determinant. Oczywiście problem z twoimi postami polega na tym, że są tak długie że kożysta się odruchowo z odpowiedzi ci udzielonych i gdy te są mylace wszyscy się mylą ( to odnośnie 112 l i żart oczywiście ). Jeżeli chcesz 3 gatunki z ryb które wymieniłeś, wybierz je jeszcze pod względem preferencji pokarmowych, bo o ile jestem zwolennikiem łączenia aulonocar z mbuną, o tyle nigdy nie polece tych ściśle roślinnych mbuna do mięsożernych aulonek. Aulonkę mógłbyś połaczyć z najsłabszymi i co najmniej wszystkożernymi mbuniakami. dobrze byłoby aulonkom z saulosi i yellow. Msobo, mbamba i zebroides nie do końca mnie przekonuje gdyż za dużo pionowych pasów i zebroidesom mogłoby być cięzko jeżeli mbambki traktowały by samce tego gatunku jako rywali.
  7. harisimi

    Red-redy

    Oczywiscie mogło coś się wydarzyć w poprzednich pokoleniach ... geny dadzą znać o sobie i w następnych pokoleniach ... zgodnie z moją wiedzą, nawet do kilku pokoleń.
  8. harisimi

    Red-redy

    Nie do końca jest pewne to, że są to bastardy choć oczywiście prawdopodobne. Mogą to też być ryby powstałe w wyniku długotrwałego chowu wsobnego ... osobiście mam te zczarnienie u części moich yellow a dałbym sie pokrajać że mam samicę i samca yellow a nie innego gatunku. Około 30 % miotu jednej z samic jest jednak zawsze oliwkowa.
  9. harisimi

    Paramerty wody --> kontrola

    Życie bywa ciężkie , co do testów to trzeba jednak kupić chociaż te podstawowe, bo lepiej wydac na testy niż później na drugą obsadę ryb.
  10. harisimi

    Paramerty wody --> kontrola

    NO2 nie powinno być wyższe niż 0, jeżeli jest inaczej musisz cos zmienić w filtracji ... podmina wody powinna być działaniem awaryjnym, filtracja musi być dość wydajna. NO3 najlepiej usuwać denitryfikatorem a jak się go nie ma to zintensyfikowaniem podmian wody czy redukcją obsady, pomagają też szybko rosnące rośliny ale pysie najczęściej szybciej je zjadają niż one rosną . PH utrzyma ci sie na odpowiednim poziomie gdy masz odpowiedni bufor w postaci twardości węglanowej czyli na poziomie 10-12 dKh. Dodaj do wody sody oczyszczonej i przy każdej podmianie kontroluj TWW ( twardość węglanowa ) gdy ten parametr spada poniżej 10 dodaj sody jeżeli nie to podmień bez dodatku sody. PH w tym momencie nie będzie spadało poniżej 7,5
  11. Oświetlenie może być powodem płochliwości twoich ryb, możesz je stonować kupując specjalistyczne świetlówki. Przy nowym "białym" akwa i jaskrawym oświetleniu faktycznie ryby mogą stać się bardziej płochliwe.
  12. harisimi

    Jakie odczynniki ?

    Oczywiście coraz rzadziej robię pomiary ale jednak je robie PH, TWW raz w miesiącu a TWO, NO2 i NO3 jak coś mnie zaniepokoi. Wcześniej częstotliwość pomiarów była o wiele większa ale i lęk o parametry wody o wiele większy.
  13. Bo nikną
  14. Kupię drewniane chodaczki-jezuski , zrobię sobie dredy i zostane prorokiem Emma to jest zbyt głębokie nawet dla mnie ale cieszę się Twoja radością
  15. http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=189 tutaj chyba wyczerpano temat, gdyby nie to pytaj po jego przeczytaniu
  16. Nic dodać nic ująć może tylko to, że akwarium 112 litrowe staje się powoli problemem ryb z Malawi
  17. harisimi

    Zapytanie o pokarmy

    Co do specjalnych i ulubionych pokarmów dla Twoich rybek się nie wypowiem bo nigdy ich nie hodowałem. Zasada jest jednak taka, że musisz maksymalnie urozmaicić pokarm swoim rybkom. Pokarmy które wymieniłeś oczywiście się nadają ale jest ich stanowczo za mało. Przeczytaj menu moich rybek i wybierz coś dla swoich z poprawką, że masz ryby roślinożerne więc mrożonki podawaj tylko raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie. Nie będe powtarzał menu ryb więc poczytaj o nim tutaj http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.p ... asza+manna
  18. harisimi

    Jakie odczynniki ?

    Za niezbędne uważam testy na TWW, PH, NO2 i NO3 choć oczywiście możesz mieć i pozostałe wymienione przez przedmówców. PH najlepszy jest Sery, TWW z powodzeniem można kupować Zooleka, który jest najtańszy a daje pomiary równie dobre jak te droższe, NO2 i NO3 mam Sery ale nie jestem przekonany czy sa najlepsze.
  19. Oczywiście proponuję pozostać przy sentymencie dla malawi do tego akwarium wpuścic natomiast parkę bojowników wspaniałych i sentyment zostanie i szczęśliwe bojowniki. Jeżeli miałeś Malawi 240 litrów, dlaczego zadajesz takie pytanie ... nie poznałeś na tyle pyszczaków żeby wiedzieć, że takie akwarium jest dla nich za małe :roll:
  20. Odnośnie glonojadów to oszczędź im tego i nie wpuszczaj do pyszczaków niczego poza pyszczakami
  21. Niepoważne ... hmmm ... IMHO pomimo tego, że jest to zbiornik krótki to jednak sporo większy niż 112 litrów ... trzymanie dwóch gatunków określiłem jako maksymalne. Nie zgodzę się też, że lepszym rozwiązaniem jest trzymanie 3 samców saulosi w 112 i to wydaje mi się o wiele mniej poważne. Agresja wewnątrz gatunkowa jest o niebo silniejsza niż międzygatunkowa. Chyba że wiąże sie to z nieetycznym stosowaniem ryb jako worków treningowych.
  22. Nie wiem czy może ale gdy zapewnisz odpowiednią ilość samic w każdym z gatunków nie będziesz miał problemów z bastardami ... samiec zawsze wybierze własną samice. Nimbo zanim komuś każesz myśleć pomyśl sam czy to co piszesz jest taktowne grzeczne i sympatyczne. Zwłaszcza, że z elokwencją trochę kulejesz w swoich postach, nie chcąc pewnie męczyć paluszków
  23. nimbo czy chodzi ci o prokreacje czy wspólne zamieszkiwanie w jednym baniaku ?
  24. To na marginesie jest bardzo istotne ... masz baniak zaledwie 80 cm i tu tkwi problem. Pomimo wyraźnie lepszego litrażu jest to zbiornik o identycznej długości jak akwarium 112 litrowe. U pyszczaków ważne są rewiry a takie lepiej obierac w zbiornikach dłuższych. Dlatego też 2 gatunki to max. z saulosi dałbym yellow lub iodotropheusy. Najlepiej w układzie 1 na 4-5.
  25. Pewnie, że tak. Piotrek jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś to zrób to natychmiast. Szkoda ryby, w takim izolatorze rybka szybko wróci do siebie i zdecydujesz co dalej zaryzykujesz jeszcze jej powrót albo sprzedasz. Wczoraj tak ratowałem samice yellow, bo w moim samcu znowu odezwał się morderca ;(. Wpuściłem ją do kotnika z 3-4 cm rybami i ta odwdzięczyła sie zabiciem i próbą pożarcia 3,5 cm socolofi, teraz jest w podwieszonym kotniku w kotniku . Szybko dochodzi do siebie ... szkoda, że ludzie tak nie mają bo zostałbym bokserem .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.