Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 399
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Czy ktokolwiek ma wiedzę ile godzin ryba jedzie do odbiorcy przy nadaniu ryb kurierem ?
  2. Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Przesyłka przez kierowców PKS kiedyś rozszerzała ilość połączeń ale to był klon przesyłki konduktorskiej ... nawet nie wiem czy jest to obecnie możliwe. Interesuje mnie przesyłka kurierska bo wg mnie to co najmniej 24h a wiec szokująco długo ale może jestem w błędzie -- dołączony post: zgodnie z moją wiedzą, nie da
  3. Chyba jednak nie przekornie tylko z pełną świadomością.
  4. Andrzej czasami mam duży dylemat czy coś zamykać. Tutaj jest dość jasna sytuacja. Obie strony nie rzucają przysłowiowym mięchem. Nie ma zadymy. Może czasem jest niesympatycznie ale FM poprosił o Ankietę a nie o zamkniecie tematu.
  5. Próbowałem to skończyć inaczej raz, że święta a dwa, ze człowiek przed emeryturą łagodnieje . Kości zostały jednak na życzenie FM rzucone. Niech więc trwa ankieta. Choć tak jak zaznaczyłem jej skutek i tak będzie ograniczony do czasu w tym roku i okresie do wyboru nowego Zarządu a po jego konstytuowaniu co będzie tego nie wiem bo wtedy to ja już będę zwykłym Klubowiczem
  6. Nie do końca wiem o co chodzi a nie chcę zgadywać. Możesz doprecyzować.
  7. Przebywanie ryby w worku dłużej lub krócej to nie subiektywne odczucie ... czym dłuższe tym gorsze dla ryby. To jest fakt a nie odczucie. Dlatego pytam. Przesyłka kurierska to chyba w przypadku naszych sklepów internetowych maximum jakieś 12 h, zazwyczaj od 3 do 7 godzin. Myślę, że Fish Magic wie ile czasu to trwa no i Ci co kupowali w ten sposób zapewne też. Nie piszę tego aby komuś dokopać. Pytam ze zwykłej ciekawości bo nigdy ryb w ten sposób nie wysyłałem ani ich nie odbierałem.
  8. Niech więc w Augustowie czy gdziekolwiek indziej żyje człowiek, który będzie zdobywał wszelkie laury na europejskich i światowych wystawach. Życzę mu jako patriota tego z całego serducha. Czym innym jest jednak aby na stronach Klubu, który z założenia ma skupiać miłośników ryb z jeziora, propagować to co prowadzi do ich kaleczenia. Ja na prawdę jestem w stanie zrozumieć, że sprzedawcy to sprzedają. Boli mnie, że tak jest ale rachunki, podatki itp, jednak zauważcie, że FM jako jedyny te ryby wręcz promuje. Wetknął w ten sposób kij w mrowisko. Uznał, że jest to mu potrzebne a może chciał być szczery a z tego co wiem faktycznie go to pasjonuje.ustawia się w tym momencie w ostrej opozycji do idei Klubu. Konflikt musi wybuchnąć. Szkoda, że tak się stało. No ale chyba stało. Promowanie bastardów godzi bowiem w sedno idei którą kieruje i powinien kierować się Klub.
  9. Te akurat na 99,99% zostały stworzone nie przez naturę ale ludzi którzy znają naturę ... i to od wewnątrz . Na naturalnych albinosach raczej sprzedawcy by się nie upaśli . Myślę, że wiesz to tak dobrze jak ja tyle, że chciałeś dać pstryczka temu kto się z Tobą nie zgadza . Wiesz też zapewne dokładnie, że szanse na życie, tych dotkniętych anomalią genetyczną ryb są dużo mniejsze niż zwyczajnych ryb i że matka natura nie wytworzyła gatunku ryb w Malawi, który by cechował się tym defektem.
  10. Ile godzin jedzie ryba przesyłką konduktorską a ile kurierską powiedzmy na najdłuższych trasach ?
  11. Rozmowa o podziale z BTN-u ma swoją historię. Tłumaczka a raczej konsultantka merytoryczna tłumaczy, stale współpracująca z Ad-em . Pani Mary recenzowała kiedyś mój artykuł o Malawi w wersji anglojęzycznej i walczyła o to abym zrezygnował z wykazywania podziału z BTN bo Ad go nie uznaje i czyni to arta mniej rzetelnym . Opisywała genezę powstania tego podziału ... no ale się nie dałem bo podział ten ma ogromny wpływ na Polską malawistykę.
  12. Powiadomie na pewno ;-) bo akcja jest szczytna a filmiki i foty od Ada pokazują , że daje to wymierne korzyści .
  13. Tyle, że podział z BTN to podział stworzony tylko na potrzeby tej konkretnej publikacji. Jemu akurat najdalej do cech zdefiniowanego i naukowego ale pod względem akwarystycznym jest za to najbardziej praktyczny. Trudno bowiem nie zauważyć, że rasowy zębacz jakim jest Sciaenochromis fryerii bardziej pasuje do Placków czy Protków czyli hapsów niż do Aristochromis czy innych siłaczy. Wydzielenie Utaka z hapsów w rozumieniu akwarystycznym tez nie ma zbyt dużego sensu bo obsadowo ryby są jak najbardziej dopasowane. Jednak Utaka istnieje w świadomości tak naukowców jak i akwarystów a ja czekam tak jak piszesz na coś kompletnego i sensownego. Mbuna i non - Mbuna ma sens a podgrupy tej drugiej można dodefiniować .
  14. Prezesów aktywnych poza mną mamy jeszcze dwóch. Zarówno danielj jak i yaro robili dobrą robotę i klub tez za ich kadencji dobrze funkcjonował. Nie wydaje mi się jednak aby i ich interesował tytuł honorowego prezesa. Jest w regulaminie forma wyróżnienia osób zasłużonych i nie wydaje mi się aby trzeba było tworzyć nową. Zamykając temat powiem tylko, że wątek pożegnalny nie wydaje mi się miejscem do dywagacji na ten temat ;-).
  15. Nie ma nietykalnych ... FM podjął rozmowę w obronie ryb sztucznych więc do niego kierowane są uwagi. Inni Partnerzy w takie rozmowy nie wchodzą a to Wy musicie ocenić która postawa bardziej Wam się podoba. My jako Zarząd nie dopuszczamy do lżenia Partnerów, którzy nie mają chęci rozmawiać o sprawach biznesu na Forum. Robiliśmy po to ankiety aby wszyscy Klubowicze się wyrazili i zaznaczyli czy Partnerzy są godni bycia partnerami. TM miał jeden negatywny głos a Malawian sporo. Jednak pozytywnych miał więcej. Gdyby miał mniej już by go nie było wśród partnerów. FM gdyby był ten sam Zarząd, też by miał w tym roku taką Ankietę. Zarząd nowy stworzy swoje zasady. Już drugi raz piszesz jakieś dziwne rzeczy i sugestie, nietykalni branie w łapę. Nie rzucaj bezpodstawnych oskarżeń o coś co nie ma miejsca tak lekkim tonem.
  16. harisimi

    Album - Prace

    Nic się nie zmieniło od samego początku.
  17. Tworzenie takiego tytułu wg mojej opinii nie ma najmniejszego sensu ☺. Na tą chwilę na taki tytuł nie zdołał zapracować nikt. Taki tytuł byłby zaś rażącą niesprawiedliwością względem innych Prezesów, tych którzy zrobili dla Klubu bardzo dużo dobrego i względem członków Zarządu i informatyków bo KM to wspólny twór na który składa się praca lekko szacując kilkudziesięciu społeczników. Mimo wszystko dziękuję za te wyrazy akceptacji tego co zrobiłem. -- dołączony post: To nie monarchia absolutna ☺ tylko demokratyczna instytucja a głębokie przywiązanie do tej ideii udowodnili chociażby moi koledzy z Zarządu ustępując wraz ze mną. Obiecuję, że będę starał się robić akurat coś odwrotnego. Nawet jeśli Prezesem zostanie klubowicz , który ocenia moją kadencję absolutnie negatywnie to niech się tak stanie. Tylko tak bowiem pozna jaki to chleb ☺.
  18. Dobrze pamiętasz ☺. Mam nadzieję, że pesymizmistyczna wizja się nie ziści. Ze swojej strony zdeklaruje się, że każdy nowy prezes może liczyć na moje wsparcie i realną pomoc przy przejmowaniu sterów.
  19. Na razie wątek wyborczy nie powstaje bo z formalnego punktu widzenia kampania może ruszyć po naszym ustąpieniu. Jednak nie przeszkadza to abyście temat zaczęli dyskurs na czacie czy w PW ☺
  20. Nie polecam odłowu a ostatnio widziałem tą rybę w takiej ofercie ale można popatrzyć na aktualne oferty, świetnym bowiem rozwiązaniem były by Melanochromis dialeptos, możesz zainteresować się również Pseudotropheus interruptus ale wg mnie byłoby zbyt żółto. Popatrz na elongatusy czy Pseudotropheus livingstonii czy perscipax . Samice u większości piękne inaczej ale samce piękne.
  21. I znowu dziękuję bo aż ciepło się robi na sercu. Przy całej istotności mojej osoby dla mnie jako tej istoty , w chwili obecnej dla KM jestem jednak najmniej istotny ☺. Jako, że gdzieś tam raz mocniej raz słabiej mój głos będzie słyszalny i od razu uspokajam potencjalnych zarządców, nie w życiu zarządczo- działalnościowym lecz w zakresie merytorycznym. Oczywiście jak zawsze będę służył pomocą. Dla Klubu jednak o wiele mniej istotne jest to co będę miał przy nicku od tego kto będzie miał przy nicku czerwony napis zaczynający się na P ☺. Myślcie Panowie o tym kto będzie po mnie bo w tym ferworze związanym z pożegnaniem umyka to, że ustępujący ze mną koledzy zadeklarowali jednoznacznie, że Prezesem być nie chcą a moje typy na razie wycinają się same ☺
  22. Sebastian ja rozumiem Twoją idee i wcale jej nie neguje. W tym Twoim idealnym modelu masz pewną rację. Zapotrzebowanie na odłów jednak i wtedy byłoby zbyt duże i aby uczynić pewną równowagę musielibyśmy odejść od F1 na rzecz F1,5 czy dalszych F-ów. Dopiero wtedy idealna sytuacja a więc wszyscy kupują F a nie WF bardzo realnie wpływa na jezioro a Twoja cegiełka w postaci ascetyzmu odłowowego stałaby się całkowicie słuszna. Jednak model idealny nie istnieje a zunifikowanie wszystkich ryb jest z gruntu bardzo silnym uproszczeniem. Sygnalizowałem złożoność problemu a nie negowałem tego co robisz ty czy inni. Istnieją mianowicie gatunki na które popyt ma tendencje wybitnie wzrastające a Ty w przedstawionym modelu zakładasz pewną równowagę, która nigdy nie nastąpi. Nie kupując odłowu w ogóle, nie robisz nic złego. Nie kupujesz, nie mędrkujesz i nie rozdzielasz włosa na czworo. OK ... Twoja droga. Sygnalizuje jednak, że to nie rozwiązuje problemu, nadal pozostają problemy z zagrożonym gatunkami. Kupując saulosi F-ileś każdy powinien mieć świadomość, że zapracował na to, że teraz tam Edek ryby wpuszcza ... zresztą za karę powinien to robić do emerytury bo on je tak niesamowicie spopularyzował . Gdybym znowu pobawił się w sędziego, zakup F 1 i bliskich F1 ryb takich jak saulosi, demasoni czy ryb z gatunków "parkowych" to jednak gorszy grzech niż zakup jakiegokolwiek odłowu z ryb mniej popularnych, licznych i całojeziorowych ( część drapieżników, ławicowe i stadne non - Mbuna ). Oczywiście największym grzechem jest kupowanie detaliczne odłowu rzadkiego, z jedną lokacją i do tego parkowego. No ale tak na koniec wspomniałem o ideii w kupowaniu odłowu. Jeśli ktoś mając wiedzę i doświadczenie zaspokaja popyt na dany gatunek, mnożąc ryby w swojej profesjonalnej hodowli i aby ryba była dobrej jakości kupuje odłów. to ta sytuacja może wręcz być pozytywna, bo zakup 10 ryb odłowowych da zaspokojenie rynku powiedzmy na 300 sztuk tych ryb a wiec pozwoli na nie łowienie odłowu w większym stopniu niż gdyby tego odłowu nie kupił w ogóle. Nawet jeśli idea jest podparta zarobkiem to nadal nie jest to dla mnie nic złego. Stąd marzenia o firmach z koncesjami mających swoje hodowle w Afryce a punkty dystrybucyjne w całym świecie. Tubylcy zarabiali by na "produkcji" ryb sensowne pieniądze. Europejczycy i przedstawiciele innych kontynentów na ich dystrybucji. My mielibyśmy szeroki cennik i spełnione marzenia bez wyrzutów sumienia a ryby w jeziorze miały by się dobrze. Odłów byłby potrzebny ale straty związane z jego transportem byłyby kilkakrotnie mniejsze. Ryby byłyby dobrej jakości a świat stałby się piękny . jednak aby tak się stało musiałbym być nie ustępującym prezesem Klubu Malawi tylko urzędującym Prezydentem kraju Malawi do tego mającym ogromne wpływy w Mozambiku i Tanzanii
  23. Zapewne zostaniemy na swoich pozycjach ale jeszcze tylko napiszę, że wg mnie mniej istotne jest to czy popyt wpływa pośrednio czy bezpośrednio na populację w jeziorze. Ważniejsze jest to jak wpływa. Jeśli w wyniku popytu pośredniego populacja skurczy się 5x to i tak jest to istotniejsze niż wtedy gdy ten bezpośredni uszczupli ją o 2% . Pisząc to wszystko nie namawiam do kupowania odłowu. Tak jak zawsze, zwykłych detalistów wręcz od tego odwodzę i im tego nie polecam. Osobom początkującym wskazuje, ze to nie ma sensu ... jednak nie tak bardzo z przyczyn etycznych ile z praktycznych. Szkoda ryb i ich nabywcy.
  24. Nie sile się na wartościowanie winy kogokolwiek. Zaznaczam, że nie jest to takie jednoznaczne. Kupowanie odłowu po prostu czasem wg mnie jest mniej szkodliwe niż popularyzowanie njpiekniejszych gatunków bo akurat Pseudotropheus saulosi wytrzebiono na potrzeby hodowców a nie detalistów. Ogromne zainteresowanie detalistów powodowało ogromny popyt a żeby go zaspokoić potrzeby na odłów stawaly się ogromne a populacja była nawet na starcie relatywnie niska. Nieszczęście więc gotowe. Populacje takich choćby Trematocranus placodon są zapewne ogromne skoro to jeden z tańszych odłowów i to stale dostępny jedynie w odłowie. Popyt zaś stanowi ułamek procenta względem popytu na saulosi. Zagrożone gatunki to w większości ryby piękne i występujące w pojedynczych lokacjach. Większym zagrożeniem więc wydaje się ogromny na nie popyt. Demasoni w odłowie widziałem ale cena dla detalistów jest okrutna ... dla profesjonalisty zapewne akceptowana. Czy winien jest bardziej ten hodowca czy klient który od niego kupuje ... moim zdaniem jadą na jednym wózku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.