romekjagoda
Użytkownik-
Postów
943 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez romekjagoda
-
Dzięki Cezarix - krótko, zwięźle i na temat A inni koledzy jakie mają doświadczenia? Pozdrawiam
-
FAjnie Panowie - dzięki za szybki odzew. Z tą 1/6s to sie też zdziwiłem trochę, bo pojęcie o zdjęciach mam i o pstrykaniu z ręki nie ma mowy przy takim czasie. Co do pokazanego przez Ciebie Smile obiektywu to fakt - znam Zuiko, i jest to jedne z legendarnych szkieł, ale cena fotoamatora może powalić na twarz Smile - zaciekawiła mnie stosowana przez Ciebie czułość - wydawało mi się, że 200 przy zdjęciach akwa to b. mało. Zapewne zależy to od akwarium i jego oświetlenia - wyobrażam sobie, że w rafowym z taką czułością można szaleć, ale w skalnym typu Malawi, gdy ktoś ma ciemny wystrój i mroczniejszy klimat to już trudno. Ogólnie zrozumiałem - po prostu trzaskać zdjęcia i samemu je analizować. Czyli jak w innych rodzajach fotografii Aha. Co do makro to faktycznie fajnie je mieć, ale dobre (czyt. jasne) tele też wystarczy. Przy ogniskowej np. 80mm (po cropie) też już można trzaskać portrety rybie, szczególnie tym bardziej ciekawskim co to do szyby podpływają. Pozdrawiam
-
czy możliwe że tak szybko? czy przesadziłem z innego akwa?
romekjagoda odpowiedział(a) na makok temat w Glony
Makok a wrzuć proszę zdjątko obecnego stadium glonów - b. by się przydało dla potomnych! Kurcze, jeśli to faktycznie sinice to trzymam kciuki -- bądź dzielny! U mnie też dość szybko bo po 2-3 tyg. pojawił się dywanik, który wydawał mi się okrzemkami... Ale w chwili obecnej zasiałeś u mnie niepokój. Pozdrawiam i czekam na zdjątka jeśli możesz. -
Sorry, że się czepiam, ale to chyba nie ten dział na tą dyskusję. Natomiast ja sam kiedyś napisałem do fotograficznych speców (JackBr z galerii), aby pokusili się o napisanie kilku słów, o tym jak robi się takie dobre zdjęcia. No ale niestety bez odzewu. Sądzę, że warto byłoby zebrać kilka porad, niekoniecznie podstawowych, tylko raczej dla ludzi, którzy podsawy fotografii już mają. Focenie akwa to specyficzna dziedzina i dobór czasu i przesłony oraz innych elementów jest tu inny niż np. w portrecie. Także może ktoś poczuje się wywołany do tablicy ...? byłoby miło. Pozdrawiam
-
Odpowiem trochę za MateuszaT bo sam go o ten czosnek kiedyś molestowałem Mateusz do granulatu wciska sok z czosnku. Ot i wszystko, jeśli sobie dobrze przypominam. Ja natomiast, gdy ostatnio zrobiłem malawi-mix, to dodałem czosnku wyciskając go, a później wraz ze wszystkim w robocie kuchennym mieląc. Myślę, że to też powinno dać radę, bo aromat czosnku był, że hu hu a jednocześnie był on b. dobrze rozdrobniony, więc raczej przełyku rybciom nie powinien popalić. Pozdrawiam
-
Tło [styropian + ceresit CR 65] by sision :)
romekjagoda odpowiedział(a) na sision temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Sision, sorki - nie chciałem mieszać z tą deszczownią. Tak mi się po prostu wodze fantazji rozpuściły Co do barwnika to najlepiej napisz to Wojtka Świsłowskiego 'Leeriego' na priv - to on zaopatrzył mnie w barwnik i to on, bodajże jako pierwszy w KM załatwiał i stosował barwniki Bayer'a (chyba to te). Chociaż gdzieś czytałem, że praktycznie każde barwniki do cementu się nadadzą, ale byłbym w tym ostrożny, bo nie wiadomo czy nie będą toksyczne. Także najlepiej pisz do Leeriego. Powodzenia! -
MateuszT niestety nie przypominam sobie, gdzie to przeczytałem. Zaraz pogooglam nt. narybku. Moja wiedza nt. akwarystyki ogranicza się do malawi i o narybku do jednego roku czytałem właśnie w odniesieniu do pyśków. Nie upieram się przy tym niemniej jeśli się mylę, to prosiłbym o podanie kryteriów narybku. Jeśli nie wiek, to rozmiar - myślę, że pomogłoby to nie tylko mnie. Nie wiem - czy za narybek uznawać ryby nie w pełni wybarwione np.? Ale to tez nieprecyzyjne, bo nie tylko gatunki, ale i osobniki w różnym wieku się wybarwiają. Kto pomoże to wyjaśnić? Może jest tu jakiś ichtiolog wykształcony? Wiem że na forum udziela się Jakub, ale nie wiem czy działa też tu na forum Pozdrawiam
-
Panowie, z tym ocieraniem to spokojnie. Ja u siebie jakieś dwa miesiące temu też się tym przestraszyłem - rybki się ocierały, więc zacząłem kopać w internecie, na forach, etc. Udało mi się dojść do wniosków, czy też przyczyn, które wymienił MateuszT, no i wyszło mi, że to bloat lub ospa i trza leczyć. Na szczęście nie leczyłem, bo rybki są zdrowe. Pewnie zaraz ktoś mnie skrytykuje, ale moje rybki miały tak od kiedy do mnie przyjechały. Pisałem w tej sprawie do gościa od którego rybki wziąłem (z Częstochowy), ale on napisał mi, że u niego to norma. Parametry wody oczywiście w porządku u mnie, higiena w zbiorniku też. Dlatego naprawdę spokojnie z laniem chemii i lekarstw. Moje zdanie jest takie, że: 1) albo to zbytnie stężenie NO3 - choć po podmianie wody rybki u mnie ochoczo się ocierają też. Zazwyczaj są to 2-4 te same rybki na 30 sztuk. 2) przekarmienie - ale wtedy pląsałyby raczej wszystkie, a czynią to przeważnie 2-4 te same 3) albo to po prostu normalne zachowanie pyśków / ewentualnie niektórych osobników, które sobie takie zachowanie upodobały. Ja u siebie nie zanotowałem jakichś objawów choroby. Fakt, zniknęły mi 2 rybki, ale przypuszczalnie to wina tła z CR, które niedawno wstawiłem (zbieżność w czasie, zob. inny wątek o zaginionych rybkach). Skłaniam się raczej ku twierdzeniu, że u pyśków ocieranie wcale nie musi oznaczać choroby, i że może to być wręcz normalne zachowanie. Mam zbyt mało doświadczenia, by się autorytatywnie wypowiadać, ale ja przestałem się stresować takim zachowaniem, sypiam już normalnie, choć nie powiem, obserwuję rybki i parametry wody (standard NO2, NO3, PH, KH, GH). Dlatego spokój, spokój - tylko spokój nas uratuje Pozdrawiam
-
Taki ciekawy OT, a mnie nie było przez 3 dni na forum... Więc muszę nadrobić. Po pierwsze do Sabotage - jeśli uraziłem porównaniem do 'Jarka' to przepraszam, to nie było z zacietrzewienia, tylko raczej jako żartobliwe porównanie. Co do reszty, to zgadzam się, że nie należy korygować tylko wybranych osób, a innym odpuszczać. Posty nie powinny mieć tu nic do rzeczy. Problem w tym, kto miałby strzec poprawności języka na naszym forum? Osobiście, podobnie jak MateuszT absolutnie nie widzę się w takiej roli, nie chciałbym tego robić i nie mam umiejętności, nie aspiruję do tego. Z tego co widzę, pozostali koledzy również podobnie do tego podchodzą. Dlatego z naszej burzliwej momentami debaty wyłania się chyba wniosek, że jest to po prostu zagadnienie osobistego podejścia do posługiwania się językiem. Może warto byłoby gdzieś na forum wpisać, że uprasza sie do używania poprawnej polszczyzny, ale korygowanie postów pewnie w grę nie wchodzi. Już widzę bowiem zarzuty podzas dyskusji, że jeśli ktoś koryguje błędy, to brakło mu argumentów, odwraca uwagę od treści sporu, jest wybiórczy i uprzedzony do adwersarza, etc. Dlatego być może dałoby się po prostu wpisać gdzieś w stopce forum, czy w innym miejscu apel: "Stosujcie poprawną polszczyznę" czy coś w tym stylu? Zależy, czy administratorzy forum uznają to za ideę godną wspierania i za priorytet, czy też uznają, że nie warto być może kłaść takiego nacisku na puryzm językowy. W każdym bądź razie cieszę się, że ta dyskusja się wywiązała, bo osobiście temat ten leży mi na sercu, a czasem kłuje ostro w oczy Pozdrawiam
-
MateuszT ja tylko powtarzam, co gdzieś przeczytałem. Nie potrafię sam określić, w jakim wieku ryby to narybek jeszcze, więc opieram się na tym, co gdzieś (nie potrafię teraz podać gdzie) przeczytałem. Argumentem było właśnie, że ryby rosną w różnym tempie i wielkość nie określa stanu ich dojrzałości, natomiast decydujący jest wiek. Wydawało mi się to logiczne, ale jeśli się mylę, to przepraszam za wprowadzenie kogokolwiek w błąd. Być może inni doświadczeni koledzy się jeszcze wypowiedzą na ten temat i rzucą trochę światła. Pozdrawiam
-
Tło [styropian + ceresit CR 65] by sision :)
romekjagoda odpowiedział(a) na sision temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Potwierdzam to co napisał M_sobo: u mnie też zauważyłem spadek wydajności filtra mechanicznego i obeigu wody po wsadzeniu tła Niestety. Być może to wina złego zaprojektowania tego obiegu przeze mnie, gdyż wlot wewn. i kubła mam w jednej komorze komina, a wylot kubła w drugiej, niższej komorze. Do obu komór woda dochodzi wlaśnie szczelinami imitującymi wlot do grot. W Twoim przypadku Sision będzie na pewno lepiej, gdyż desczownię masz w innym miejscu akwa niż filtr wewnętrzny, a to już wpływa pozytywnie na cyrkulację. Niemniej i tak kombinowałbym by zwiększyć otwory doprowadzające wodę do komina - to na pewno nie zaszkodzi. Co do maskowania deszczowni, tak mi spontanicznie przyszło do głowy i nie wiem czy to się dałoby w ogóle zrobić, ale może podobałoby Ci się puścić wodę z deszczowni na skały wystające ponad pow. wody lekko, i pozwolić jej po tych skałach spływać ? Być może byłby to fajny efekt??? Powiedzmy litoral ujścia rzeki do jeziora Malawi (wiem, dorabiam teorię, ale co tam). Wiem, że to dość duże wyzwanie zrobić coś takiego, ale byłbyś chyba pierwszym, który spróbowałby czegoś takiego. Pozdrawiam -
Ja tez czytalem, że w przypadku narybku (a za taki uważa się o ile wiem ryby do 1 roku) nie należy stosować głodówki. Dlatego pomimo, że mam rybki ok. 6 cm już to głodówki nie stosuję i nie zamierzam, do momentu w którym osiągną dorosłe wymiary lub przekroczą jeden rok. Pozdrawiam
-
Skały 'podwieszane'- relacja z budowy tła z CR65 (3 strona)
romekjagoda odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Smile ma rację - im mniej chemii w wodzie tym lepiej. Niemniej, jeśli ona nie szkodzi, to ja osobiście nie bałbym się farb. Stosowałem barwnik Bayer'a który otrzymałem od Leeri'ego i powiem tak: być może użyłem go za mało, ale odcień miałem jednak jaśniejszy niż czarny kolor skał granitowych i lupka filitowego, więc zdecydowałem się malować. Wydaje mi się, że zastosowanie i barwnika i malowania daje b. fajne efekty - tam gdzie nie domalujesz skała będzie miałą inny odcień, nie będzie jednolitych kolorystycznie płąszczyzn. Po tym jak CR z barwnikiem czarnym mi przesechł nie byłem taki zadowolony, ale jak się go wsadzi do wody, to kolor nabiera blichtru i prezentuje się lepiej. Także można na pewno poprzestać na samym barwniku i będzie b. fajnie, niemniej z farbą jest jeszcze lepiej, gdyż można naprawdę poszaleć: rozjaśniać, smużyć, używać techniki suchego pędzla (vide Cezarix), etc. Także ja osobiście jestem za farbkami, tym bardziej, że nie szkodzą i są emprycznie sprawdzone, a do tego niedrogie. Warto to rozważyć, aby po włożeniu i zalaniu tła nie stwierdzić "kurde, a mogłem jednak pomalować". Piszę ze swojej perspektywy - znam siebie i pewnie by u mnie tak było, dlatego postawoniłem zrobić wersję 'wypas deluxe' , czyli barwnik + farbki. Wiele zależy też od typu tla. Gdy mamy w miarę prostą ścianę, oświetloną równomiernie, wtedy powinna ona szybko pokryć się okrzemkami i kolory i tak zostaną zmodyfikowane. W moim przypadku nie mogłem na to liczyć, gdyż mam znaczne powierzchnie mocno zacienione i szans nawet na okrzemki tam nie ma. Dlatego chciałem w tych miejscach szczególnie mieć smolistą prawie czerń, dla spotęgowania efektu czeluści/groty/rozpadliny czy jakiego innego określenia użyć. Pozdrawiam -
Kurcze, Sabotage normalnie jak przeczytałem posta powyżej, to jakos mi się tak na duszy zrobiło, jakbym słuchał RM. Piszę ja, pisze Makok, że nie odnosi się to do Lenka (jakbyśmy nie napisali, to by dopiero był zarzut o rasizm), a Ty wnioskujesz, że skoro tak napisaliśmy, to tak naprawdę, faktycznie to my do niego piliśmy w tym co napisaliśmy. Normalnie wywód, w stylu miłościwie nam niepanującego już premiera Jarka.... Bez obrazy Sabotage, to tak w formie żartu, ale jednak prosiłbym, przynajmniej w imieniu swoim, o nieprzyprawianie mi gęby i nieinsynuowanie mi czegoś, czego nie miałem na myśli, czego nie popełniłem. Naprawdę osobiście do Lenka nic nie mam - nie kreujmy go na pępek naszego forum. Chłopak ma prawo się tu wypowiadać, my mamy prawo dyskutować z nim i basta. Jest na takich samych zasadach członkiem forum jak pozostali jego uczestnicy. Ale naprawdę już nie odnośmy wszystkiego do Lenka i nie podszeptujmy, że wszystko musi być Lenkiem, czy niechęcią do Niego, podszyte. Basta. Natomiast niezgodzę się z Tobą, że nie chce się już ciągle poprawiać tego "poszłem", "trzasłem" drzwiami i "p..rdłem" (jak w znanym kawale), bo "chamstwa nie zniese". Mi się chce i uważam, że znieczulica na taką ignorancję nie jest wyjściem. A dodam do tego, że mi nie chce się już czytać ponownie takich tworów jak "poszłem", "tu pisze", "tam śpiewa", "shemacik", "ktury", "pułka", etc. (wszystko przykłady z naszego forum). Nie przyzwalajmy na to, to "wychowamy" albo raczej damy przykład tym forumowiczom, którzy nie zwracają na to uwagi. To jest jednak forum oparte o medium pisane, więc zasady obowiązują jak w innych mediach pisanych. Nie tylko treść, ale i forma są ważne. Dobra z mojej strony tyle, bo się ekscytuję niepotrzebnie "Pozdrafiam Fas fszystkich c(z)iule..." (nie obrażajcie się na ten żart, to w ramach tego wątku chyba całkiem na miejcu)
-
Skały 'podwieszane'- relacja z budowy tła z CR65 (3 strona)
romekjagoda odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Sision widziałem na blogu Twoim - wygląda to tło coraz fajniej. Naprawdę solidna robota. Ciekaw jestem jak Ci pójdzie z CRem i malowaniem. Z CR nie powinieneś mieć kłopotów, gdyż nie masz jakichś super niedostępnych zakamarków. Natomiast malowanie to będzie ciekawy etap. Jakie chcesz mieć kolory? Pozdrawiam -
Popieram Makoka i wszystkich, którzy za puryzmem językowym stoją murem. Owszem, wspomniane dwie szkoły w podejściu do ewolucji języka istnieją, jednak osobiście popieram zdanie konserwatysty, purysty czy tam fanatyka językowego, jak niektórzy mogą określić prof. Miodka. Oczywiście języka nie da się reglamentować i kontrolować, ale zaśmiecanie go to co innego niż spontaniczny jego rozwój. Przytoczony przykład Amerki to chyba nie najlepsza ilustracja problemu. Weźcie pod uwagę, że w USA w niektórych regionach analfabetyzm przekracza grubo ponad 30%, a w środowiskach murzyńskich jest znacznie wyższy, a na Florydzie ok. 60% ludzi nie mówi po amerykańsku (głównie to użytkownicy hiszpańskiego; rozważano tam nawet wprowadzenie hiszpańskiego jako drugiego języka urzędowego). To właśnie te środowiska głównie, poprzez mass media i muzykę, upowszechniły np. formę ain't, która jest absolutnie niepoprawna i używana była przez warstwy niewykształcone na farmach bawełnianych jako uniwersalne zaprzeczenie zastępujące wszystkie formy. Z tego samego powodu w stanach wszystko jest teraz "shit", dziewczyno co ty mi za shit opowiadasz, albo: 'jak ja mam się nauczyć tego shit', etc. To jest dosłowne zaśmiecanie języka. Weźcie inny przykład, sławetne McDonaldy z napisem 'Drive thru' - kogoś kto liznął angielskiego kłuje to w oczy, bo to jest ewidentny dowód analfabetyzmu Amerykanów. Czy to ma być dla nas wyznacznikiem poziomu języka? To już lepiej chyba brać wzory z brytyjskiego... Fakt, że zjawisko to postępuje także u nas nie powinno być usprawiedliwieniem dla zniżania się do tego poziomu. To, że prezenterzy TV czy radiowi używają niepoprawnych zwrotów i słów, anglizmów i innych bohomazów, dla mnie osobiście jest powodem do nerwów, a nie usprawiedliwieniem moich błędów. Oczywiście, jest to decyzja każdego z osobna, czy będzie wypowiadał się poprawnie, czy niedbale, niemniej jako pewna społeczność i klub jesteśmy w stanie stworzyć pewien kod czy zestaw wymagań, których przestrzegać należy w komunikowaniu się z innymi członkami. Snocho ma rację - każdy zakuwał i męczył się z ortografia i gramatyką, kuł reguły i nie było takiego wysypu różncyh 'dyscośtamów'. Osobiście przypuszczam, że 80% tych obecnych przypadków 'dyscośtamów' to wynik lenistwa dzieci i 'obrotności' rodziców, którzy tak kochają swe pociechy, że załatwią im nawet zwolnienie z polskiego. Co do rozwoju i zanikania pewnych form językowych to zgoda - ma to miejsce nieustanne. Np. w PL mało kto używa dziś form trybu przyp. cz. przeszłego 'powinienem był to zrobić', mało kto stosuje poprawnie imiesłowy bierne, etc. Ale nieużywanie niektórych form to nie to samo co kaleczenie innych. To, że uznaje się, iż 'w książce pisze' jest porawne, bo coraz więcej ludzi tak mówi, to dla mnie żaden argument. To jest niepójne logicznie i błędne. Pewnie dotyka to osobistej kultury człowieka - jeśli ktoś chce mówić ładną polszczyzną, poprawną, będzie do tego dążył. Jeśli komuś to obojętne, wzruszy tylko ramionami i pomyśli, że puryście odbiło i, że filozofuje. W obcych językach podobne procesy również zachodzą - Makok wie sam najlepiej, że w niem. mało kto używa już mowy zależnej na przykład. Niemniej, osobiście jej używam, gdyż uważam, że ponieważ sami Niemcy sobie to odpuszczają, bo im się nie chce uczyć trudnych form, dla mnie nie stanowi to usprawiedliwienia. Niech każdy oceni sam dla siebie, niemniej jestem zdecydowanie za upominaniem i wywieraniem presji, na poprawne stosowanie polszczyzny. Nie chodzi o ciągłe napominanie, ale czasami po prostu aż się włos jeży na głowie i czytać trudno elaboraty niektórych forumowiczów. Pojedyncze błędy zdarzają sie każdemu, szczególnie jeśli pisze sie szybko i spontanicznie. Jednak jeśli ktoś wali za przeproszeniem 'gruchy' co drugi wyraz, to już ścierpieć nie można i pozostaje powiedzieć tylko: "kończ Waść, wstydu oszczędź...". Pozdrawiam
-
Wolno Ci wypowiedzieć gromkie NIE, ale o gustach raczej non disputantum bo to grząski teren i w tym wątku chyba też ma to drugorzędne znaczenie. Na marginesie stworzonego przez Mjunszajn marginesu dyskusji dodam, że podzielam natomiast sprzeciw wobec wapienia filipińskiego Od strony technicznej ja też nie widzę żadnych przeciwwskazań, z zastrzeżeniem uwagi Kaszuba o pyle (czy to biały, czerwonym czy w ciapki żółte) Pozdrawiam
-
Akwa 300x98x65 - odp początku do końca
romekjagoda odpowiedział(a) na barian temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Barian, posłuchaj Smile'a - dobrze radzi o tej wyporności. Poczytaj moje uwagi o tym w wątku o podwieszanych skałach. Patrząc z perspektywy i spozierając nieśmiało na Twój styropian myślę, że będziesz miał niełzły orzech do zgryzienia. Jeśli nie wiesz jak wielki, spróbuj już teraz zanużyć jeden z bloków/kawałków w wannie, a zobaczysz, jaka to siła ta wyporność. Ja uważam, że samym CRem tego nie zniwelujesz. Pomyślałbym o zrobieniu 'półki przydennej (ale odpowiednio dużej) i przywalenie jej kamieniem, kamieniami. Alernatywnie pomyśl o zatopieniu w tle prawdziwego kamienia - ja bym zrobił coś takiego w postaci specjalnej komory/komór balastowych, które wypełniłbym mieszanką Ceresitu z grysem lub kawałkami kamieni, albo wypełniłbym taką komorę jednym dużym otoczakiem, a resztę wypełnił CRem. Mam nadzieję, że mniej więcej się jasno wyraziłem. Z moich doświadczeń stwierdzam, że wyporność to naprawdę duży problem i lepiej pomyśleć o niej już teraz, a nie dopiero jak mamy gotowe tło. Radzę tak, bo sam popełniłem ten błąd i później walczyłem z tłem... Aha - jeśli planujesz wklejać tło to nie tynkuj tylnych ścian, które będą przylegać do szyby - jeśli otynkujesz je, to albo oderwie Ci się CR od styropianu, albo w ogóle słabo Ci się przyklei, gdyż nie ma siły - CR jest porowaty i nie będzie idealnie przylegał do szyby. Zostawiając czysty styropian będziesz miał super płaszczyzny do sklejenia silikonem. Pozdrawiam -
A ja jednak wspieram Makoka w jego wyprawie krzyżowej! Nie jest to absolutnie skierowane przeciwko Lenkowi, tylko przeciwko tej kategorii osób, które piszą w sposób zaprzeczający zasadom gramatyki, składni, ortografii. To po prostu razi i rozumiem Makoka w jego irytacji. Każdy się ortografii musi nauczyć, część się zapomina, każdemu może zdarzyć się błąd, ale jednak wszyscy powinniśmy się starać pisać w sposób poprawny. Osobiście jestem daleki od pobłażliwości wobec niechlujstwa językowego i nie popieram ignorowania tego problemu. A zostawianie wszystkiego modom jest po porstu pobłażaniem i machnięciem ręką na problem. Oni (Moderatorzy), to też tylko ludzie, i gdyby mieli zajmować się korektą językową, to by już na nic innego nie mieli czasu. Dlatego jednak starajmy się sami dyscyplinować i dbać o ortografię i gramatykę. To świadczy o każdym z nas z osobna, ale tez o forum i klubie jako zbiorowościach. Przepraszam za OT, ale już wiele razy zalewała mnie krew, gdy widziałem różne mutanty i bohomazy językowe. Pozdrawiam
-
Skały 'podwieszane'- relacja z budowy tła z CR65 (3 strona)
romekjagoda odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Lenek, co do szkła to ja też myślę, że się nie da, ale lojalnie uprzedzam, że nie próbowałem. Z perspektywy czasu sądzę jednak, że byłoby to trudne - przy wkładaniu czasami trzeba coś dopasować, dociąć, a przy szkle to nie przejdzie. A poza tym, CR na szkle będzie zawsze cięższy i szyba będzie przenosić obciążenie punktowo (czy liniowo), co może powodować niekorzystne naprężenia na dno. Teoretycznie, tak rozumuję. Chociaż nie miałbyś pewnie problemu z wypornością Smile84: Kurcze mnie zaintrygowałeś tym pomysłem! Wydaje mi się, że ja miałbym problem ze zrobieniem czegoś takiego, gdyż trudno mi wyobrazić sobie wysoką na 50cm konstrukcję z pianki. Brakuje mi tu jakiejś konstrukcji nośnej. Ale może mam słabą wyobraźnię i jestem za cienki w uszach W każdym bądź razie czekam niecierpliwie na prezentacje. To samo odnośnie tła Sisiona. Chociaż kurcze blade coś mi tu śmierdzi, że wszyscy w gorączce teraz tworzą na konkurs Ale i tak trzymamy kciuki, bo wydaje mi się, że im więcej modeli tla z CR tym i ciekawsze techniki i pomysły. Także Sision, chłopie, dawaj dawaj z tym tłem i ładuj je jak najszybciej do galerii Pozdrowionka -
prawie bezkosztowa wymiana baniaka...
romekjagoda odpowiedział(a) na makok temat w Osprzęt do akwarium
Makok widzę, że poważnie Cię wzięło... 3:30... hmmm chyba Cię jednak rozumiem. Ale po kolei. Wiem, że kusi, ale pamiętaj, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Twój harmonogram wygląda super uporządkowany i przemyślany, niemniej jak każdy harmonogram ma wpisane w siebie opóźnienia. Szczerze powiem, że zrobienie np. tła w 1 tydzień może być trudne, ze względu na to, że CR może długo pić wodę (szczególnie jeśli gdzieś dasz go więcej) - chociaż to wiesz sam, bo robiłeś. Niemniej, wydaje mi się, że jeśli całość, tj. nowy większy baniak ma kosztować powiedzmy 100 PLN więcej, a Ty masz tą kasę i możesz ją na to wydać, to bierz się do roboty. Światłem bym się nie przejmował - najważniejsze na początku to zapewnić dobry start biolog. Resztę problemów będziesz rozwiązywał po kolei, stopniowo. Blat to nieduży wydatek - pewnie coś koło 50-60 PLN. Oczywiście wiercenie i robienie komina to jednak dodatkowa praca, ale teraz pójdzie Ci lątwiej, bo wiesz już jak to robić. Rozumiem, że baniak byś kleił sam (nietypowe wymiary)? Wtedy możesz wywiercić śrubunki jeszcze przed klejeniem. Chociaż widzę, że piszesz, że jednak zamawiałbyś. Wszystko jest do zrobienia i sądzę że byś zdążył. Pracy wiele, ale jak Cię raz wzięło to już nie popuści pewnie Dlatego chłopie jak masz zdążyć, to się bierz za to od razu. Takei spontaniczne decyzje są najlepsze. A przypusczam, że prędzej czy później i tak będziesz myślał o zmianie, skoro już Ci teraz taka myśl zakiełkowala. Pozdrowienia i powodzenia -
prawie bezkosztowa wymiana baniaka...
romekjagoda odpowiedział(a) na makok temat w Osprzęt do akwarium
Łojojoj, Makok, a to dałeś teraz pytanie... Od kilku godzin zastanawiam się co wybrać i chyba zrobiłbym tak - nie kierowałbym się litrażem, a wymiarami dna jednak. Dlatego wybrałbym ten przez Ciebie preferowany wymiar 135x55x45, bo wtedy można fajnie dno zaaranżować, poszaleć i stworzyć autentycznie wrażenie dużej głębi i objętości (pomijam problemy z doborem szafki o tej szerokości - trzeba by na zamówienie pewnie), albo poszedłbym w 140x55x40, gdyż tutaj przyrost 20 cm w stosunku do obecnego 120 byłby na pewno widoczny, wysokość natomiast nie jest przy mbunie tak ważna. Ale to byłby topowo pysiowy baniak. Nie wiem też jak z proporcjami i efektem wizualnym przy 140x40 - czy nie będzie za długie w stos. do wysokości? Ale to można przecież empirycznie przećwiczyć, np. wycinając z kartonu taki kawałek. W ogóle to może przećwicz sobie różne kombinacje właśnie na kartonie czy papierze pakowym - zobaczysz sam które Ci najbardziej odpowiada. Ja powtarzam - dla mnie liczyłaby się długość i pow. dna. I szczerze mówiąc przyrost 15 cm w stosunku do posiadanych przez Ciebie 120cm to byłby minimalny próg opłacalności calego przedsięwzięcia. Chyba Pozdrawiam -
W pełni się zgadza Harisimi. Być może nie zwróciłem na to uwagi - mnie chodziło o sytuację, w której rybka rozmiarowo i wiekowo podobna do innych zostaje pobita i wtedy przychodzi dylemat, czy odłowić czy nie. Natomiast jeśli na starcie ma ona trudniejszą sytuację, jak np. zmęczenie po transporcie, stres, etc. to faktycznie warto jej dać szansę poza ogólnym akwa. Tak sobie kombinuję, teoretyzuję, bo ja wpuszczałem całą obsadę na raz, dlatego w praktyce nie miałem takiego problemu. Pozdrawiam
-
Kupujesz nowe akwa czy zmieniasz obsadę? Widzę do zmian Cię ciągnie hehe. Pozdrawiam
-
Ja widziałem na którymś zdjęciu w galerii, jak na pokrywie na akwa siedział kot i lampił się na pyśki. Może więc dodam to do pkt. 10: "zjedzenie przez papugę nimfę lub wrednego kota ;)" W sumie to ciekawie się ten katalog rozwinął Na razie mamy już wręcz dekalog zjawisk paranormalnych Pozdrawiam
