deccorativo
Użytkownik-
Postów
6 278 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deccorativo
-
Olo spokojniej na prawdę bez takich nerwów. moje ryby mają się wspaniale ( parametry masz w Tanganika 9 mcy bez podmiany) Życzę ci podobnych. Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości tych wolnych rodników bez względu jak powstają - a powstają na kilka sposobów. Od miliardów lat jesteśmy i my i ryby na nie bez przerwy narażeni. Niestety wszyscy się starzejemy na skutek działania tych rodników więc nie myśl że będziesz nieśmiertelny bo unikasz wolnych rodników. 60% Ciebie i mnie to woda z takim poziomem rodników na jaką aktualnie pozwala dziura ozonowa. Ja tam jem dużo antyoksydantów. Polecam ci Jagody Goji nazywane "owocami długowieczności "ale to wymaga uwierzenia w stare od wieków tradycyjne preparaty chińskie i tybetańskie od 2000 lat. Ja wierzę w te jagody ale nie wierzę w sodę oczyszczoną, sól na pleśniawki , metronidazol bo co prawda są stare i sprawdzone ale jednak mamy już prawdziwe lekarstwa akwarystyczne na te dolegliwości i w te nowe wierzę. przyznam że nie rozumiem ale nie wyjaśniaj - masz wolną wolę więc wybierzesz jak uważasz. poza tym "stolat" wszystko akwarystyczne i jak najbardziej na poważnie. Olo czytasz pobieżnie - pisałem z ta Wodą Utlenioną że sprawdziłem co nie oznacza że stosuję. Wlałem raz by sprawdzić czy utlenialność wody to ta wesołość rybek - wyrażnie zareagowały ale ponieważ są i tak wesołe to nic w nadmiarze. Ja raz dałem tam jakieś ułamki mikro -ug/l i tak już 3% nadtlenku wodoru i taki wybuch, a co powiesz na to że w swojej wodzie będziesz za każdą podmianą truł swoje ryby np. cyjankami w stężeniu powiedzmy 10 ug/l . Przecież to organizmy ryb akumulują w komórkach. Czemu nie grzmisz. Będę pamiętał jak wpuścisz rybki by spytać cię o twoje poziomy np. rtęć, ołów, cyjanki i inne trucizny. Jestem z natury leniwy i jak ktoś na raz wali kilkanaście pytań - to odpuszczam:D ale z czasem jak ochłoniesz obaj powrócimy na spokojnie i po jednym. I to jest kwintesencja tematu - ja nie namawiam a inni " róbta jak chceta" Na ostudzenie gorącej głowy przesyłam ci jak wyglądają moje ryby z wolnymi rodnikami ponad 9 m-cy oraz ich nurzańcowe pastwisko wyrosłe dopiero po NGBC i atramencie ( zaznaczam wlewałem tą wredną chemię) ryby tak za... za tymi wolnymi rodnikami że tylko jedna pozowała -- dołączony post: Co prawda będzie to już moim zdaniem zupełne OT ale wytłumaczę bo faktycznie brzmi fatalnie ale tylko brzmi. Dwie wymienione metody VSV i Vodka były od dawna i nadal są stosowane w morskich do usuwania NO3 wraz z PO4. Oczywiście ilości wódki, octu i glukozy są mikroskopijne i dozowane pompą 2 x dziennie. Ponieważ po osiągnięciu dolnego poziomu z morskich dawek nie ruszył u mnie proces to go zaniechałem. Moje myślenie było takie. Jeśli te dawki nie szkodzą niezwykle wrażliwym morskim koralom, ukwiałom i rybom to tym bardziej nie mogą szkodzić i P. saulosi . Wszystkie trzy specjały dostarczają do wody węglowodanów więc bakterie jak w NGBC pochłaniają NO3 wraz z PO4. Nie ma w tym żadnej sensacji ani bestialstwa tylko fakt -brzmi dziwnie. Z łatwością znajdziecie potwierdzenie w necie na morskich. Ci co mają pompy dozujące nadal to stosują ale jak u nas i KMT część kolegów przechodzi na biopolimery. Fakt ozon to trucizna wszak stosowana w wielu stacjach uzdatniania wody pitnej więc wielu pije wodę ozonowaną i żyje. Jest tylko jeden rygorystyczny wymóg - po ozonatorze woda musi przejsć przez złoże węgla aktywnego i tak robią wodociągi. Jak zrobimy to u ryb nie będzie tego co widział Hari - proste ale nigdy pomijalne
-
OjOlobolo:D więcej dystansu mniej furii no i pisz za siebie a nie za wszystkich ( w liczbie pojedyńczej) bo od razu dostajesz po nosie. By cię zupełnie przerazić to powiem że lałem małym rybom Malawi w moim kotniku 35l - Wódkę Luksusową 40% - nazywa się to u morszczaków Vodka Method ( poszukaj w googlach) - Ocet spirytusowy 10% - Glukoza z apteki w ampułkach Razem wlane te wszystkie trzy upiły ryby na amen ( słychać było "stolat stolat":D ale i bakterie:confused: ( te tylko zgrzytały zębami) i w akwarystyce morskiej nazywa się to VSV Method ( szukać jak powyżej podałem) W moim przekonaniu biopolimery to taka VSV Method tylko nie w płynie a w kostkach lub tych triksach i przez to o wiele skuteczniejsza bo skoncentrowana. No i ma od razu w sobie pompę dozującą więc działa bez elektroniki i prądu.
-
Następne nie właściwie ulokowane pieniążki. Testy paskowe są zbyt mało dokładne( delikatnie mówiąc) w naszej akwarystyce a są dość drogie. Temat dotyczy glonów więc nie mogę ci doradzać tu o wszystkim. może pisz na pw albo załóż temat w Podstawach np Akwarium Adama. Widzę lecące prosto do góry bąbelki powietrza więc cyrkulacja wody żadna. My napowietrzamy wodę poruszając taflą bez bąbelków ale za to woda kręci się w baniaku dość intensywnie tak że zamiata gówienka z podłoża, a gąbka na mechaniku zbiera zanieczyszczenia mechaniczne w tym także tą zieloną wodę. Pyszczaki to silne ryby w większości uwielbiające silne prądy wody. Adam poczytaj FAQ tam masz odpowiedzi na wszystkie twoje wątpliwości a w galerii zobaczysz typowe aranżacje wystroju naszego biotopu. Sam zdecydujesz co i jak, bo z tych kamieni co masz można ułożyć fajny klimacik Malawi ja to już widzę .
-
Wiem wy tam macie pokręcone wszystko. Taki prawie identyczny filtr przysłał mi rok temu kolega pemergency z Londynu co mnie natchnęło do zbudowania wersji 7.0 kaseciaka ( znajdziesz ten temat na forum). Ta filtracja jest OK tylko pompa raczej do roślinnego a nie do świnek jakimi są pyszczaki. To ma faktyczny wypływ wody jakieś 300l/h więc może tylko pracować jako biologia i to słabieńka bo biobale to IMHO najgorsze złoże biologiczne. Jakbyś podał wyniki pomiarów testem kropelkowym azotynów NO2 to byśmy wiedziele czy się wyrabia ta biologią. Do baniaczka 200l potrzebna ci głowica pompy o wydajności 1000-1500l/h z bardzo drobną gąbką o wiele drobniejszą niż to co siedzi w tym filterku. Przy tej konstrukcji kamieni to moim zdaniem nie masz wcale cyrkulacji wody więc woda zielenieje i nic jej nie filtruje z tej zieleniny. Te gąbki wszystko puszczają bo są za gruboziarniste. Jak widzisz piękny opis budowy i działania filtra to nie wszystko. Jaka głowica u ciebie do dostania to nie wiem ale jak wpiszesz Aquael Circulator 1500 to zobaczysz o co biega a do tego taka gąbka okrągła czy kwadratowa. WKŁAD FILTRACYJNY GĄBKA 20x10x10 cm PPI 45 (5392973757) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img15.allegroimg.pl/photos/400x300/53/92/97/37/5392973757@@AMEPARAM@@15@@AMEPARAM@@53/92/97/37@@AMEPARAM@@5392973757 Ten Microbe Lift może u was być trudny do dostania więc zacznij od tej filtracji mechanicznej i zobaczymy. Lepiej pytaj tu koleżeństwo dwa razy niż raz kup coś nie przydatnego - to tak na przyszłość
-
Adamie zapewne koledzy nie pozostawią na tobie suchej nitki i dostanie ci się jeszcze za inne sprawy. Ja jestem bardziej tolerancyjny i nie ocenię tego "twojego Malawi" choć ręka świerzbi:twisted: lecz skupię się na technikaliach. Ja zauważam dwie sprawy o jakie pytasz 1/ To piękne początki zielonych glonów na kamieniach 2/ Zieloną wodę od glonów co czyni ją mało klarowną wręcz nie przeżroczystą i zapewne o to ci chodziło. Jako lekarstwo na te drugi jak i na rozwój pierwszego punktu nie pomogą kolejne restarty sparzanie kamieni bo to natura. Jak ruszają bakterie to i glony. Domyślam się że w Irlandii już tak jest wszystko na zielono:D Możesz tą zieloną wodę próbować filtrować przez watę akwarystyczną i co dzień dwa wymieniać - może w końcu te z wody ustąpią. Masz także alternatywę - możesz użyć wytrącacza fosforanów z wody akwariowej który pozbawi te fruwające glony pożywienia i w całości przeniosą się na skały - czego ci życzę. Proponuję zakup Microbe Lift Phosphate Remover 118ml i wlanie jednorazowo 7,5 ml na każde 200l wody w baniaczku. Powinno w kilka godzin załatwić problem na długoooo. Napisz o filtracji jakie pompy gąbki na mechaniku - bo to też może być powodem.
-
Ale też nikt od lat nie zaproponował alternatywy poza wyjątkiem - chyba poza kilkoma kolegami którzy mają taki normalny z kamykami wykopany z dołka. Tyż dobry bo wygląda naturalnie. Mam na myśli rady tych doświadczonych kolegów. Przyuważ młodzi co chwila pytają a to o biały a to o czarny, kolega zaproponował farbowany, nawet z akwarystyczny24 plażowy jest - wszystkie rady doświadczonych kończą się na Castoramie, a ja nie a ja pokazuję własne doświadczenie z tym dolomitowym u super brudasów. Wiem z Castoramy decyduje dostępność i cena ale czy zawsze chodzi o to czy wydamy 27zł czy 60 zł ale od razu bufor jest potem nie trzeba grysu koralowego kupować. Nie mam nic na przeciw temu z Castoramy ale nie ma też o co protestować. Daję młodym alternatywę jak chcą bialutki jak śnieg a dlaczego ma być akurat taki jak twój albo mój w Malawi?. Więcej podaję rzeczowe powody dlaczego ten dolomitowy/koralowy/marmurowy jest lepszy.
-
Malawi bez Sinic i Okrzemek czyli Malawi na "Zielono"
deccorativo odpowiedział(a) na Guban88 temat w Podstawy
Widać zdecydowanie za mało albo obsada za duża. Obsadę pozostaw a sugeruję taki plan działania. podmiana już 30% a w sobotę jak to zwykle kubłujemy powtórka. wymienisz więc 60% wody i powinno spaść NO3 do 40 mg/l Potem jak pisałem co tydzień przez dwa tygodnie po 30% aż zauważysz działanie NGBC. Wtedy dopiero atrament i wychodzisz na prostą czyli luzik i podmianki raz w miesiącu po 10-15%. -
Malawi bez Sinic i Okrzemek czyli Malawi na "Zielono"
deccorativo odpowiedział(a) na Guban88 temat w Podstawy
Potwierdzam wyniki - no to mamy problem Huston;) Nie wiem jak robiłeś podmiany i ile ale w moim przekonaniu jesteś bardzo blisko zabijania ryb wysokim NO3 ( gdyby to były delfinki już by reagowały szybkim oddechem). Przez 3 tygodnie zanim zacznie działać biopolimer sugeruję częste podmiany wody jeśli kranówa ma NO3 -0 ??? ( zmierz to testem bo może tu leży problem) tak by niezwłocznie zejść zdecydowanie poniżej NO3 = 50 przez ten czas sprawę PO4 pozostaw bz bo to teraz mniej ważne. Oto jak" szalone eksperymenty chemiczne Gubana " ratują was przed nowym wpisem w dziale Choroby - Szybki oddech ryb co to za choroba może być. Dla wszystkich którzy uważają że azotany NO3 są mało ważne bez względu na poziom polecam uważną lekturę naszego sąsiada po akwarystyce - Kamila Kielaka i będę to powtarzał za każdym razem jak NO3 - przekroczy 40 mg/l http://www.pawiookie.pl/artykusy-topmenu-12/choroby-nowemenu-380/zatrucia-azotem -
Pisałem tylko o urzeczywistnianiu własnych wyobrażeń o piasku w naszych biotopach pyszczakowych. Mądrzę się bo mam oba w Malawi piach z Castoramy a w Tanga ten dolomitowy Retne. Nasz biotop to także nie światło ze sceny teatru - to raczej mroczne klimaty więc by argument płochliwości ryb na białym piasku ograniczyć to ja mam regulowaną jasność RGB a kolega może folią alu owijać te świetlówki do woli. Z moich doświadczeń a nie teorii innych wynika że jak nie zrobimy w baniaku stroboskopu z błyskającej dyskoteki z dziesiątkami tysięcy lumenów to pyski oświetlenie mają koło ogona. Nawet jak ktoś lubi dużo światła to ważne by się powoli rozświetlało i powoli przygasało i tyle ale przyuważ to OT już walimy więc sza bo eljot czyta:-D Pogląd na brud na piasku też mam skonkretyzowany. To że go na szarym piasku zupełnie nie widać to nie znaczy że go nie ma i nie trzeba sprzątać. Czym bród w baniaku więcej wali po gałach właściciela tym większe prawdopodobieństwo że go małżowinka zmotywuje do wywalenia tego z systemu wody a o to przecież biega. ( to była wersja dla leniwych)
-
Cyrtorycara Moori - Delfinek - coś nie tak.
deccorativo odpowiedział(a) na piotersky temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Jeśli mogę wtrącić Piotrze swoje trzy grosze w temat choć się nie znam na chorobach ryb zupełnie i chciałbym by tak pozostało to: 1/ Mam delfinki i wiem że to wielkie ryby i charakterne ale z racji wymiarów w baniakach bardzo słabe na "trudy życia akwariowego" To one pierwsze reagują na nadmiar NO3 i już przy 60-80 mg/l mają oznaki duszenia się gdy inne pływają w najlepsze - szybki oddech, utrata kolorów, czarne pręgi ( ale ciemniejsze plamy na bokach to u nich oznaka podporządkowania się i zgody i mogą pojawiać się lub znikać w sekundy) Samiec alfa jak się k... robi się w moment aż granatowy. Te ryby potrafią zmienić ubarwienie w sekundę i także tym sygnalizują swój stan emocjonalny. Czarne pręgi , szybki oddech a następnie zczerninie całej ryby i jej śmierć przy NO3 w baniaku niskim to ewidentna oznaka zabicia przez gwałtowne zmiany potencjału wody z częstotliwością 50 Hz z przebicia izolacji. Szczególnie te czarne pręgi na początku. Czym większa ryba tym mocniej reaguje na prąd dlatego ten wróbel na drucie to zły przykład ale łowienie ryb prądem to ten kierunek. Duże ryby giną a narybek bo jest krótki potencjał elektryczny tylko ogłusza. To uzasadnienie że delfinki ginęły a aulonocary jeszcze nie. Długotrwałe działanie potencjału elektrycznego uszkadza organy wewnętrzne ryb więc te kropnięte prądem silnie giną szybko te poddane długotrwałem lecz słabemu potencjałowi mogą zachorować po długim czasie. Tu już ten szybki oddech aulonocar to moim zdaniem objaw uszkodzonych wątróbek i ich szybki oddech czyli brak tlenu którego jest pod dostatkiem ale metabolizm ryby już tego nie widzi. Jak choremu na marskość wątroby poza ogólnym zatruciem organizmu najbardziej brakuje tlenu. Moim zdanie nie ma tu żadnych choróbsk a dyskusja o korkach, wróblach na drucie rozmywa temat, ale to tylko moje zdanie i nie musicie potwierdzać że macie odmienne:rolleyes: -
Ja bym na twoim miejscu jednak starał się urzeczywistnić swoje oczekiwania a nie podporządkować się temu co tanie i ogólnie stosowane. Tu masz jak wygląda podobny piasek po roku w moim baniaku z super brudasami jakimi są tropheusy. Oczywiście zaraz powiedzą że drogo i widać świderki bo nieopatrznie z rośliną wpuściłem i że widać kolorowe refleksy od RGB czego oko ludzkie nie widzi ale to nie prawda że musi być brudno i nie biało. I to nie prawda że musi być tylko piasek z Castoramy lub innych marketów budowlanych. Dając Biały Jak Śnieg piasek - piasek dolomitowy Retne 0,8 -1,2 - piasek marmurowy tylko bym szukał drobniejszej opcji - piasek koralowy 0,8-1,0 robisz o wiele więcej niż tym budowlanym z marketów. Pierwsze i najważniejsze po twoich preferencjach estetycznych co jest niezwykle istotne bo to ty będziesz na to patrzył i to ciągle to: - dajesz ogromny w dziesiątkach kg a więc liczący się już w bilansie wody bufor wapienia więc stabilizację jej parametrów a węglany wapnia z tych piasków już w sposób widoczny będą wpływały na pH i KH wody w tym pożądanym kierunku. Litr czy dwa grysu koralowego w kubełku to żaden bufor. - wszystkie piaski budowlane czy ozdobne czy do piaskownic to kwarcowe i zawierają więcej lub mnie krzemionki SiO2 której i tak monstrualne ilości dostarcza kranówa. Dodatkowe 1-2 mg/l SiO2 często przekracza magiczną barierę okrzemek. Jak poczytasz uważnie to często dosypanie piasku z Castoramy wywołało okrzemkową zapaść. - piaski wapienne w przeciwieństwie do kwarcowych pokrywają się widoczną warstwą glonów zielonych co widzą ryby i tym chętniej je mielą w pyskach. Piaski kwarcowe to ostoja krzemianów więc także ostoja okrzemek lub co gorsza sinic. Te piaski są mielone z litej skały więc nie zawierają krzemionki. Mnie też straszyli ostrymi krawędziami tych piasków i w konsekwencji skaleczeniami u pyszczaków łącznie z pleśniawkami pysków u mbuna. Jakoś tego nie zauważam - a mielą tropheusy ten piasek od roku.
-
Mateuszu ja jestem za glonami całym sercem i Gubi zaświadczy jak go namawiałem by wskazał drogę na naszym forum jak zamienić okrzemki w zielenice - mam wkleić jego pierwsze zdjęcie ze skutkiem. Były tu osoby które kochały okrzemki i porównywały ich piękno do Gór Colorado a dopiero po czasie okazywało się że kupili Helmety - czyli ta miłość nie była jednak taka dozgonna. Nie mam zamiaru nikogo zniechęcać do glonów czy namawiać do czystych dziewiczo skał. Zawsze uważałem i uważam że to obok ryb naturalne dla Malawi i Tanganiki i nawet bardziej niż dla innych biotopów Każdy ma swój gust i swoje preferencje jak wyglądać powinien jego biotop Malawi dlatego opisałem moją prawdę o okrzemkach, nie wpływając na preferencje Macieja. Zrobi co będzie uważał za stosowne
-
Macieju okrzemki to wieczna i nie usuwalna ( do niedawna ) zmora akwarystyki. Dowód to ilość tematów o okrzemkach od początku świata Malawi. Kolega Andrzej wyraża ogólnie krążącą opinię na ich temat z powodu swojej i innych bezradności w tym temacie. Ta opinia to raczej pobożne życzenia a fakty to raczej sporadycznie:( Mamy wyjątki którym okrzemki zniknęły i gro kolegów u których są od lat. Odważni jak kessey to przyznają , wielu woli omijać jasne wypowiedzi tylko nagle okazuje się że Helmety kupili:confused: . Ci co ci piszą o ich samoistnym zniknięciu sami mają je permanentnie i stosują usuwacza okrzemek - ślimaki Military Helmet ( usuwasz wyłącznie skutek a nie przyczynę okrzemek). Jak poczytasz ten temat to sam wyrobisz sobie zdanie o ich znikaniu:rolleyes: Systemową przyczyną okrzemek jest wysoki poziom krzemianów w wodzie kranowej w całej Polsce poza wyjątkami. Glony i bakterie ( w tym sinice, okrzemki, zielenice, ) to nieodłączny i stały mieszkaniec wody z rybami bez względu na biotop. W zależności które z nich woda preferuje to te zwyciężą w baniaku. Masz dwie drogi albo usuwać skutek - wpuszczając ślimaki z innej bajki ( morskiej) albo usunąć krzemiany SiO2 do poziomu ok 0,2 mg/l wtedy to co teraz rude zrobi się zielone albo czarne ( krasnorosty). To białe na rurkach potrzyj palcem. Jeśłi będzie śliskie, galaretowate i się ścierało łatwo to niechybnie będzie film bakteryjny. Jeśi będzie szorstkie w dotyku i nie bardzo będzie się paluchem usuwało to raczej nalot minerałów wytrącanych z wody. A w tym przypadku to przyczyny szukamy w parametrach wody. Tak czy siak zacznij kompletować testy kropelkowe tylko z głową czytając opinie o ich wiarygodności by nie kupić takich które będą co prawda najtańsze ale kłamliwe z natury:-?
-
Temat jak kwadratura koła. Ponieważ koronnym argumentem za podmiankami wody jest nie wątpliwe i zawsze zauważalne ożywienie ryb , przystępowanie do tarła itp to przenoszę moje spostrzeżenia przyczyn tego zjawiska - w nowym temacie przeniesionym z forum KMT.
-
Wprowadzenie Temat przeniesiony z KMT z nickami kolegów i ich wypowiedziami. Nie zmieniam parametrów biotopu choć to Malawi a także moich wniosków. Tak jak większość moich eksperymentów i ten także wymaga potwierdzenia i sprawdzenia także przez innych dociekliwych. Coż takiego wynosimy a co wnosimy podmianką że rybki się cieszą - każdy to zauważa i wszyscy porównują jak Szarooka do „wietrzenia pokoju” a rufus zauważa że pewne gatunki ryb podmiana stymuluje do tarła. Wszyscy mają rację i podświadomie wyczuwamy że jest to wiele czynników w tym kilka zupełnie ulotnych jak "świeże powietrze" czy "świeży oddech". artkras napisał/a Decco, myślę, że przede wszystkim bardzo dużo wynosimy. Rozcieńczamy to wszystko co nie wychwyci Twoja filtracja Co wnosimy, świeży oddech dla ryb : Artur bardzo trafnie ujął całość tematu, ale nikt nie pokusił się podać z czego składa się ten „Świeży oddech” i z czego składa się „zupa” którą ja robię swoim tropheusom. Poza NO3 i PO4 nic konkretnego nie podajecie. Oto moja ocena - będzie dużo :mrgreen: . Pierwsze co zauważamy to dość krótki czas ożywienia ryb po podmianie. Na następny dzień po rybiej wesołości ani śladu. Czy zawsze? Czy nie ma metody by choć część tej wesołości ryb pozostawić na stałe? Zauważamy że na roślinach i szkle tworzą się bąbelki – czego? A na następny dzień nie ma po nich śladu. Co wnosimy z podmianą wody – najpierw ten Ulotny Świeży Oddech czyli: 1/Szybką Zmianę temperatury ( ok. 1-2 C)tak na + jak i na – ale często constans. Ryby których tarło odbywa się na dnie głęboko w toni wody do tarła będzie stymulować spadek temperatury, te które wypływają na tarło na płycizny – wzrost temperatury. Poszczególne gatunki mają tą informację zapisaną w genach. By skutecznie stymulować tarło trzeba to wiedzieć. 2/ Szybką zmianę poziomów i proporcji tlenu O2 i CO2. W akwarium w wodzie gdzie dużo bakterii i glonów a mało roślin ( Malawi/Tanganika) jest proporcjonalnie więcej CO2 a mniej O2 ( wynik procesów bakteryjnych i glonów które zużywają tlen a wydzielają dwutlenek węgla) niż w wodzie kranowej. Podmiana wody chwilowo podnosi poziom tlenu w wodzie. Dlatego powstają bąbelki i po podmianie wzrasta natlenienie wody a maleje poziom CO2. Trwa to krótko więc i radość rybek dość szybko gaśnie ale taki tlenowy impuls bardzo silnie( In plus) wpływa na radość rybek i chęć do tarła. Ale uwaga duże podmiany mogą doprowadzić do choroby gazowej ryb w akwarium i wtedy to co miało przynieść radość rybkom zamienia się w cierpienie i chorobę. 3/ Bardzo silny wzrost Utlenialności wody. To trudne i proszę nie mylić z natlenieniem wody czyli poziomem O2. Zapewne każdy po burzy poczuł ozon w powietrzu. Każdy wtedy wciąga powietrze cała piersią i czuje jego świeżość. W każdym akwarium poziom utlenialności jest niższy niż w wodzie kranowej ( wynik procesów biologicznych). Mierzy się tą zdolność do utlenialności miernikiem ORP Redox ( Red-ukcji i Ox-ydacji czyli utlenialności). Moja woda w obu akwariach czyli Malawi w Sulejówku i w Tanganice w Węgrowie ma niemal identyczny poziom +80 mV mimo że w Malawi robię podmiany a w Tanganice od 7 miesięcy nie. Natomiast woda kranowa w obu miejscach mimo 60 km odległości ma poziom utlenialności ok. +150 mV. Wlanie 20% takiej wody +150 mV to jak dla nas powietrze po burzy z ozonem. Powstają wolne rodniki tlenu atomowego czyli reakcja rozpadu O3 ( ozon) - O2 tlen +O rodnik tlenowy. Moim zdaniem to jest najsilniejszym powodem radości rybek w akwarium ale tak jak i pozostałe czynniki dość szybko zanika. W akwarystyce szczególnie morskiej bardzo często stosujemy tlen atomowy O. - lampa UV zabija patogeny i bakterie oraz glony ale tak jak i promieniowanie UV słoneczne generuje tlen atomowy O. Dlatego nie zaleca się lampy UV gdy mamy w systemie NGBC bo wolny O zabija bakterie usuwające NO3/PO4. - generatory ozonu w morskich – potrafią podnieść Redox do +400 mV czyniąc biotop niemal sterylnym. - nadtlenek wodoru a raczej jego 3% roztwór o nazwie Woda Utleniona (WU) . Powszechnie stosowana w lecznictwie i akwarystyce do wielu celów np. usuwania glonów, leczenia ryb i naszych zasmarkanych nosów. H2O2 – H2O + O( wolny tlen atomowy) Wlanie 1ml wody utlenionej na 100l wody akwariowej podnosi utlenialność Redox o +30-50 mV czyli daje to samo co 20-30% podmiana wody. Rybki też zareagują szaloną radością mimo że woda nie podmieniana - sprawdziłem. Morskie stosują stężenia 1ml WU na 20-40l wody akwariowej bez szkody dla delikatnych korali i ukwiałów więc nie piszcie że dla Tanganiki to beee. Moim zdaniem to prosta metoda stymulacji tarła w akwarium bez podmian wody ale to inny temat i nie polecam stosowania przy podmiankach wody. To był ten „ulotny powiew świeżości „ pozostały jeszcze te nie ulotne czyli hard-core ale to już następny wpis. Co wnosimy z podmianą wody – twarde fakty Trudność polega na tym że każdy ma inną wodę kranową, nawet w ramach tych samych wodociągów, a dostępne informacje ograniczają się do parametrów tzn monitorowanych. Jest jednak dwa :mrgreen: wodociągi w Polsce które nic nie ukrywają i wszystko można na ich stronkach zobaczyć. Ten ma 9 ujęć wody i każda inna choćby o twardości ogólnej dGH w przedziale od 10 aż do 30 To między innymi kranówa mojego przyjaciela akwarysty z Będzina i dalej będę się do jego kranówy odwoływał. Jak dotrzecie do swoich pełnych parametrów wody kranowej to sami sobie odpowiecie na co podmieniacie w swoich akwariach. Ale popatrzcie jakiego raportu powinniście szukać u siebie i co wprowadzacie podmianką. http://www.gpw.katowice.p...UW_Bedzin_p.pdf 1/ Dużą dysproporcję makroelementów między jeziorem Tanganika a waszym akwarium ( moim nie) Analizując tylko trzy podstawowe makroelementy z całej gamy TEF ( Trace Elements for Fish) Wapń Ca – jezioro 10-17 mg/l w kranie - 68,2 mg/l Magnez Mg – jezioro 40-43 mg/l w kranie - 18,3 mg/l Potas K – jezioro 18-35 mg/l w kranie - 3,8 mg/l Wyrażnie widać że choć GH w normie bo ok. 13 i podobna do jeziorowej to składniki diametralnie różniące się. A to tylko czubek góry lodowej makroelementów. Czy róznice składu makroelementów mają wpływ na wesołość rybek po podmiance – otóż mają i to jedyny czynnik ich stałej wesołości nie przemijającej po kilku godzinach. Zauważają to wszyscy którzy przeszli na wodę RO + Buffet+ Cichlid Mineral Salt czyli ja i koledzy śpiochu, kassey i inni z forum KM. Wszyscy zauważają stałą wesołość, lepszy apetyt i wybarwienie ryb, a ponieważ wszyscy to zauważamy to nie może być autosugestia. 2/ Czynniki szkodliwe i trujące dla ryb. Nie straszę ani nie demonizuję ale podobnie jak u ludzi zanieczyszczenie środowiska wpływa szkodliwie na stan zdrowia ludzi tak samo u ryb metale ciężkie kumulują się w ich tkankach a stale dostarczane trucizny, pochodne ropy naftowej, pestycydy negatywnie wpływają na ogólny stan zdrowia ryb. Chyba nikt nie zaprzeczy że ma to także wpływ na tarło i donoszenie ikry. Zestaw tego wszystkiego macie w raporcie i jak ja to czytam to mi włosy stają dęba ile tego jest. Tak jak i u ludzi nie zauważamy bezpośredniego wpływu tych świństw na wesołość rybek ( in minus) i dlatego tak często lekceważymy ich wpływ na dobrostan ryb. Dlatego tak mocno namawiam do stosowania węgla aktywnego przy podmiankach i nie dlatego tylko że chlor ale głównie dlatego że węgiel jak każdy ohydny chemiczny absorber :twisted: pochłania ogromną część tego świństwa z raportu. Tak niewiele wystarczy by tak wiele szkodliwego usunąć z wody do podmianki. Co wynosimy z akwarium wraz z podmianką wody 1/ Oczywiście proporcjonalnie do jej wielkości usuwamy NO3 i nieproporcjonalnie PO4. Choć wszyscy zaprzeczają to IMHO jedyny powód podmianek a rybki to czują i cieszą się jak cholerka. Dlaczego – bo takie skokowe obniżenie NO3 z poziomu 40 mg/l do 32mg/l już je cieszy – zapewne liczą że spadnie dalej a tu rozczarowanie , przez tydzień będzie znowu rosło do 40 mg/l. więc stale podtruwamy ryby NO2 które powstaje z NO3 już w ich krwi. Wbrew opinii rufusa i profesorów ichtiologii już NO3 między 50 a 80 mg/l może zabijać afrykańskie pyszczaki. Dowód jest na tym forum. Otwartym tematem jest podmianka gdy w kranie mamy NO3 = 10mg/l a nawet mam kolegów z NO3 =30 mg/l niestety ale w takich przypadkach podmianki się nie sprawdzają i pozostaje albo rezygnacja z biotopu Tanga albo inne rozwiązania. Z PO4 jest nieco inaczej , około 30-50% dodatkowo PO4 jest stale w piasku i nie podlega podmiankom dlatego tak trudno się usuwa tą metodą. Ale to akurat ile jest fosforanów moim zdaniem rybkom jest obojętne. Szału więc nie ma. 2/ Usuwanie „zupy” Czy ta zupa powstaje, z czego się składa i czy jest szkodliwa dla ryb może opisać ktoś kto taką zupę ugotował. Otóż Arturze przez 9 miesięcy nie udało mi się takiej zupy ugotować moim tropheusom. Dlaczego – bo oprócz cyklu azotowego w przyrodzie zupełnie obok odbywa się taki sam cykl obiegu węgla w przyrodzie. Odbywa się też w akwarium i wszystko to co pozostaje z odchodów, resztek jedzenia, aminokwasy, kwasy tłuszczowe czyli TEF jeśli nie usuwamy podmianką to i tak zamienia się w węgiel organiczny http://pl.wikipedia.org/w...giel_organiczny ostatecznie powstaje DIC oraz DOC wszystko to robią nie ocenione bakterie tak dokładnie że w akwarium pozostają tylko humusowe składniki DOC których ani organizmy żywe ani bakterie nie spożywają. Dlatego humusowe biotopy od milionów lat mają lekko brązową ( herbatkową ) wodę. Humus nie szkodzi rybom bo wiele z nich właśnie w takiej wodzie żyje np. cała Amazonia. To faktycznie usuwamy z podmianką, cała reszta zupy jest wykorzystana przez bakterie więc tak naprawdę wynosimy podmianką tylko NO3, PO4 , humus DOC i to co jeszcze nie zdążyły bakterie przerobić ( zdaje się że pracują w cyklu dwutygodniowym jak to bakterie mają w zwyczaju). Być może coś pominąłem więc chętnie dodam co tam jeszcze pozostaje w zupie a wy mi podpowiecie.
-
Święta racja kolego - tylko odwrotnie. z synkiem pograć a z córeczką na spacer:D tylko z sobotą , wodą i kubłem się zgadza.:evil:
-
O to bardzo spłyciłeś temat podmian wody. Najczęściej młodzi akwaryści pilnują podmian a w zasadzie poziomu NO3 w nowych baniakach. To stare wyjadacze dziwnym trafem i to powiem ci na obu forach i na KMT i bardzo aktualnie na tym właśnie doprowadzają w ogromnych baniakach do stanu gdy NO3 zaczyna zabijać ryby. Oczywiście nie wszyscy więc nie ma co się oburzać. Przykład kolegi z KMT który tam hodował Cytrocary moorii czyli nasze delfinki i miał w 700l baniaku + 100l sump a woda z NO3 powyżej 80 mg/l ( nie chciał się przyznać ile powyżej tylko na pw mi napisał że test JBLa był koloru rudego). Ryby mu zdychały szybko oddychając z brązowymi łbami i nie na raz tylko po koleje i po jednej. Oczywiście temat w Chorobach Ryb. Tu też mamy przykład 700l baniaka z podobnym zasobem azotanów, a akwarysta z długim stażem. Często to nie wina akwarysty tylko kranówy która ma pod 30 mg/l NO3. a jeszce rok dwa temu miała 0 albo 5 mg/l . Nawet tego nie zauważył bo nie mierzył tylko podmieniał - jak od lat nakazuje sprawdzony zwyczaj. To jest tragedia że na pamięć podmieniamy a pomijamy pomiar NO3 - bo to zbędne laboratorium się robi zamiast podziwiania ryb - dopóki nie zaczną zdychać. Wtedy oczywiście blout i Metronidazol. IMHO nie ma reguły a zależy to od wiedzy i zaangażowania pasjonata Malawi i jego warunków wody i nawet nie od zasobów finansowych. Przecież woda niemal za darmo w porównaniu do tej okropnej chemii , to z podmianami nie powinno być problemu - a jest. I nie jest to przykład akwariów z blokiem lub NGBC bo ci kolesie nawet nie wiedzą co to jest oni jeszcze odstają wodę albo wręcz zbierają deszczówkę i właśnie robią podmianki. Dla przypomnienia woda to także paskudna chemia - to związek chemiczny H2O a w akwarystyce używamy jeszcze innych chemicznych wód - wody utlenionej H2O2 no i wody ognistej C2H5OH. EDIT Mateusz to co ja robię to nie jest zamykanie się w łazience tylko zamknięcie się na ISS - może ten przykład przemyśl i zanalizuj bo to już XXI wiek, a wykuż to już w średniowiecznych zamkach mieli i fakt trzeba było to wietrzyć. Co się tak czepneliście tego mojego braku podmian - a to fakt a każdy się tego obawia jak diabeł święconej wody. obawia. Może tak najpierw przeanalizujcie zmniejszenie ilości i częstości podmian - bo od tego zaczynałem i ja. A przecież nikogo nawet do tego nie namawiam.
-
Blok absorbera azotanów NO3 na Purolite A520E
deccorativo odpowiedział(a) na deccorativo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
To miom zdaniem mamy do czynienia z punktem 3. Jeśli przez złoże przez 3 dni płynęło 10l/h to przeszła cała woda z baniaka czyli ok 700l. Jeśli miała na starcie czego nie zmierzyłeś NO3 tak ok 80 mg/l to po 500 litrach złoże napełniło się pochłaniając ok 40000 mg NO3 bo taką może zgromadzić 1 litr Purolite. Więc od doby złoże jest zapchane na amen. Trzeba regenerować solanką ze soli tabletkowej no i kupić test NO3 Saliferta lub JBLa ale nie Zooleka nawet jak jest w zoologu za rogiem. Nie masz kolego żadnego pecha tylko zaazotowany baniak na amen a wody dużo. Teraz po regeneracji pozostało nadal z 20000 mg NO3 więc znowu szybko się zapcha ale już po dwu regeneracjach masz luzik. Wróć do tych 10l/h a nawet poluzuj złoże i ustaw 20l/h bo wody dużo w systemie. Ta zmiana koloru żywicy to tylko brudy z wody. Purolite to nie Purigen i nie zmienia barwy wraz z zapchaniem azotanami - stale jest biały choć z czasem robi się czerwony w pobliżu wlotu wody a całe szarzeje od wychwyconych brudów z wody.- 662 odpowiedzi
-
- usuwanie azotanów
- jak pozbyć się no3 z akwarium
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Olobolo koledzy w zależności od potrzeby użyją każdego argumentu by bronić swoich racji i w zależności od sytuacji może to być zarzut najprostszej metody by za chwilę ta sama osoba użyła argumentu że laboratorium z Malawi robisz. Darku to nie kaseciak ale filtr hamburski. To jest najprostsza, najstarsza i najtańsza filtracja przy tym bardzo skuteczna. Nie wszystko co stare jest złe. Kaseciak to modyfikacja filtra hamburskiego tyż nie najgorsza. Ta nowoczesność jaką podałeś- to dopiero zadyma. O cenę nie będę pytał. To zwykły kubeł tylko kwadratowy z chromowaną listwą i wmontowanym telewizorem który mierzy zasolenie wody - niezwykle potrzebne w Malawi. Olobolo - koledzy jak trzeba potrafią powołać się na oszczędność wody bo jej brakuje murzynom w Afryce i trzeba murzynów szanować, więc koń i kultowe auto to banał. Rób swoje kierując się własnymi warunkami jakie ty masz. Hari ma w kranie mineralną więc do czasu gdy rolnicy mu nie zafundują NO3 =30 mg/l jak już ma kilku kolegów to jest panisko. Ale pamiętaj stała podmiana przegrywa z brakiem podmian. Ten zaworek regulujący stałą podmianę tak jak mój w spłuczce klozetowej może się zawiesić albo zepsuć a odpływ zatkać . Hari stale przy tym siedzi i pilnuje:twisted: Ja już kilka razy miałem że stale mi się lało do miski klozetowej ale u mnie to - bezstresowo jak z brakiem podmian. .
-
Blok absorbera azotanów NO3 na Purolite A520E
deccorativo odpowiedział(a) na deccorativo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Nie ma co rozpaczać tylko szukać przyczyny. Pewnik - jeśli przeciskamy przez złoże Purolite A520E wodę z NO3 to na wylocie musi być ich mniej. Powodem odmiennego stanu może być: 1/ to nie jest Purolite A520E a ty nie robiłeś formowania wstępnego 2/ test jest do bani np. Zoolek NO3 i pokazuje co chce. 3/ złoże jest napełnione NO3 bo nie oczekuj że zmieni kolor - pozostanie białe. Pierwsze mało prawdopodobne ale na pozostałe dokładnie opisz. Od kiedy pracuje jakie było NO3 na starcie czy tam było NO3 -160 mg/l jak pisałeś w pw? a jakie jest teraz to wiemy -50 mg/l jakie masz NO3 w kranówie kiedy i ile podmieniałeś. ile litrów wody w systemie baniaka. Chodzi mi o zrobienie bilansu azotanów w baniaku i w bloku absorbera. Kolega zbudował blok na dwu szeregowo korpusach liniowych 2,5" w technice szybkozłączek i wężyka z osmozy. Szczelność pewna ale regeneracja złoża solanką chyba będzie trudna.- 662 odpowiedzi
-
- usuwanie azotanów
- jak pozbyć się no3 z akwarium
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Malawi bez Sinic i Okrzemek czyli Malawi na "Zielono"
deccorativo odpowiedział(a) na Guban88 temat w Podstawy
Powiem ci że cudacznie a nawet niebezpiecznie pojmujesz ten temat Gubana. Idea jest taka. 1/ Najpierw NGBC lub inny biopolimer by odciąć się choć częściowo od stałych dużych co tygodniowych dawek SiO2 z kranówy. To jest warunek pierwszy i konieczny. Ty dopiero planujesz go zastosować choć zapewne wiesz że pierwsze efekty jego wprowadzenia zobaczysz najszybciej za 3 tygodnie od zastosowania. Przez ten czas podmianki są konieczne tak jak dotychczas więc SiO2 walisz dalej. 2/ Zastosowałeś atrament w dawce 2/3 lękając się że ci fosforanów w baniaku zabraknie. Może zrób tak jak pisał Gubi i ja . 3/ Nie wolno przeinaczać idei stosowania atramentu. To jest preparat do wytrącania z wody a nie do usuwania z baniaka PO4. Po zastosowaniu atramentu ani na jotę nie zmieni ci się P - fosfór całkowity który liczy się dla bakterii, glonów i roślin. Atrament zamienia cały PO4 w inny związek fosforu. Nie lękajcie się więc że zabraknie fosforu dla czegokolwiek co go potrzebuje. Piękne w tym atramencie jest to że fosforany PO4 znikają tylko dla ryb i nie ma obawy że im fosforu zabraknie bo dostają jego końskie dawki w każdej karmie. To nadmiar z karmy podnosi PO4 w wodzie. To że przy okazji wytrąca też SiO2 a nie usuwa z baniaka to jego na razie nie zbadana i potwierdzona tylko przez kilku gości a nie producenta - właściwość. Nie może więc być to głównym celem stosowania atramentu a jedynie cenną ( jak się potwierdzi) właściwość prowadząca do strukturalnego ograniczenia możliwości dominacji okrzemek w glonowisku akwariowym. Nie może więc być jedynym remedium na problem okrzemek. Słusznie więc Andrzej przypomniał ci o Helmetach które i tak stosujesz. Jak wreszcie pozbędziesz się plagi okrzemek i pojawią się w ich miejsce zielone lub brunatne to ci Helmety je zjedzą z równie natychmiastowym skutkiem. Dodawanie więc nawozów po to by uzyskać PO4 i dalej stosować atrament celem wytrącenia krzemianów jednocześnie je dostarczając z podmianami to wybacz ale jest to kręcenie się wokół własnego ogona. Zakręci ci się w głowie i upadniesz razem z równowagą wody i ryb. Do usuwania nadmiaru SiO2 służą złoża absorberów krzemianów np Sera Marin Silica Remover. -
Malawi bez Sinic i Okrzemek czyli Malawi na "Zielono"
deccorativo odpowiedział(a) na Guban88 temat w Podstawy
W pierwszym wpisie pytałeś czy dobrze robisz . Wygląda jakbyś w ogóle nie czytał tematu . Wyrażnie wytłuszczeniem było napisane jak dawkować i ile. Nic nie zapamiętałeś. Dawkować 7,5ml na 200l wody netto - po dwu dniach mierzymy i jeśli jest dalej poza skalą albo powyżej 0,2 PO4 powtarzamy dawkowanie i tak co dwa dni aż do wytrącenia PO4 do czułości testu JBLa. Czy dalej nie rozumiesz o co chodzi? Masz tak dużo PO4 że nawet ta podwójna nie zalecana dawką nie sprowadziła fosforanów w zakres pomiarowy testu. Poprawianie parametrów wody też nie może się odbywać zbyt gwałtownie bo to szkodzi rybom. -
Wracając do meritum czyli do tematu to zauważam że wg zasady instruktora Darka właśnie ten sposób podmian wody się zmienia. W pyszczakowych biotopach od wieków obowiązywał system - kubłowanie 10-20% co tydzień i wielu wiernie się trzyma tej zasady. Ale na moich oczach to się zmienia. Zanika kubłowanie bo XXI wiek jednak zobowiązuje ale i częstość i wielkość podmian się zmienia. Zanika odstawianie wody. Każdy idzie wedle własnego systemu jak napisał Darek "szybkościowo ale szalenie ostrożnie" Więc jeden jeszcze nic nie zmienił choć po zastosowaniu Purolite lub NGBC sam widzi że te co tygodniowe podmiany są teraz bez sensu ale dorabia sobie na własny użytek teorię o usuwaniu "zupy" i "wietrzeniu pokoju" a inni doszli do całkowitego braku podmian i jak na razie cały czas wypatrują tej "zupy" mimo 9 miesięcy. Może wzorem wody także tej zupy nie demonizujmy. Bardzo chętnie używacie argumentu demonizowania wody a jednocześnie demonizujecie tą zupę. Może już czas na ankietę i badanie jakie warianty podmian obecnie dominują.? a jakby udało się ująć także w którym kierunku idą zmiany to byłoby cudownie. Najskuteczniej na postęp działa zmasowany i udany przykład innych akwarystów.
-
dyskusja moim zdaniem jest wielowątkowa bo i o - zmniejszeniu częstości i ilości podmienianej wody - ja opisuje wątek zupełnego braku podmian i wcale do tego nie namawiam - roli krzemianów SiO2 na ryby a właściwie ich wpływ na glony okrzemkowe. Przykład z azotem Olobolo właściwie odczytał . Chodziło mi o zrozumienie roli obojętnego składnika w podstawie naszego życia, doszliście do wniosku że wtedy z każdym oddechem będziemy wdychali mniej tlenu więc zapewne będziemy żyć ale raczej nie przebiegniesz nawet 10 kroków bo ci tlenu zacznie brakować. Teraz przykład ten sam na wodzie. Jeśli będą dwie kranówy obie o poziomie mineralizacji powiedzmy GH = 7 i pomiar krzemianów wykaże w jednej 6 mg/l a w drugiej 66mg/l to wiadomo że w tej drugiej innych już bardzo ważnych i niezbędnych dla ryb Malawi składników mineralnych albo nie będzie albo będzie ich znikoma ilość. Mam na myśli poziomy wapnia, magnezu, potasu a te są już niezbędne dla ryb. Krzemiany SiO2 nie mają znaczącego wpływu na ryby i ludzi jeśli są w niewielkim nadmiarze jaki i niedomiarze. Ogromne nadmiary jak wszystko raczej szkodzi. Dobrze więc wiedzieć ile ich mamy w kranówie bo to także informacja o innych minerałach w wodzie no i odpowiedz czy mamy się liczyć z okrzemkami od startu i wiecznie - czy jest szansa że nie będziemy musieli kochać " Gór Colorado" - co już zapomnieliście?? Wystarczyły Helmety i atrament i już nikt nie kocha okrzemek?.
-
Też wątpię w tak wysokie KH ale nie będę sprawdzał. Dochodzimy do roztworu nasyconego węglanu sodu i to on wytrąca się na wszystkim w baniaku ale temat jest tylko nie wiem czy kropelek wystarcza na jedno badanie. http://forum.klub-malawi.pl/wysokie-kh-powyzej-70-t24039.html Jak widzicie ryby przeżyły nawet taki Domestos w akwarium.
