Skocz do zawartości

pozner

Klubowicz
  • Postów

    5 907
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pozner

  1. Może yellow i stadko Placidochromis
  2. A co powiesz na taki zestaw: Protomelas taeniolatus boadzulu Copadichromis ivory undu reef Dimidiochromis compressiceps Aulonocara jacobfreibergi cape maclear L. Yellow Placidochromis phenochilus mdoka white lips
  3. Ja bym był ostrożny. To jest obiektyw używany, nie wiadomo w jakim stanie. jjacek, też tego nie będę ciągnął, wnioski zostawię czytającym te posty.
  4. Nie zgodzę się z tobą w żadnym punkcie. Nikon jeszcze nie dogonił Canona w fotografii cyfrowej, ale niewiele mu brakuje, więc nazywanie go g... jest grubą przesadą. Zdaję sobie sprawę, że są zwolennicy i przeciwnicy obu marek, ale nie powinno to przesłaniać prawdziwego obrazu. AF przy słabo oświetlonym akwarium też zadziała bez problemu. Przy lampie zewnętrznej wyzwalany jest przedbłysk, umożliwiający zadziałanie AF i redukcję czerwonych oczu. Często jest to czerwona lampka umieszczona w korpusie lampy. Bez lampy zew. jest to też możliwe, gdyż masz w korpusie umieszczoną lampkę, która zapala się przed zrobieniem zdjęcia i ma umożliwić AF ustawienie ostrości. Na tym zdjęciu światło było wyłączone w akwarium i w pokoju, czyli panowała absolutna ciemność. http://forum.klub-malawi.pl/galeria/images/13224/1_KCR_0162.JPG Domyślam się, że twoja opinia może wynikać z faktu, że przy słabym oświetleniu w akwarium, dużej ogniskowej i konieczności ustawienia długiego czasu naświetlania, AF wariuje. Jest to oczywiste, gdyż drży ręka i jeśli nie ma stabilizatora, AF nie ustawi ostrości. Podstawowa zasada, czym dłuższa ogniskowa tym krótszy czas, pozwalający zrobić nieporuszone zdjęcie. Wbudowana lampa też może być użyteczna. Przy ustawieniu odpowiednich parametrów działa doświetlająco. Warunek to nie robić zdjęć na wprost, ale to chyba jest oczywiste Przepraszam, zgadzam się punkcie o saneczkach.
  5. Nie dziw się, że ich nie ma na Allegro, gdyż to jest takie g..., że tylko w zestawie można to sprzedać. Jeśli zamierzasz trzymać się Canona, to kupując teraz obiektyw nic nie stracisz. Za rok czy dwa kupisz body i wszystko będzie pasowało. Nie masz dużych potrzeb, ale gdybyś przetestował taki obiektyw średniej klasy (1000-1500zł) i porównał ze swoim kitem, zauważył byś różnicę. Kiedyś focenie bez AF było prostsze, gdyż obiektywy były do tego przystosowane. Taki Zenit miał raster, a Praktica ostrzenie połówkowe. Teraz jest to trudniejsze, trzeba mieć dobre oko.
  6. Nie wiem jakie potrzeby fotograficzne ma harisimi, ale AF jest przydatnym narzędziem, gdy trzeba szybko złapać zaistniałe zdarzenie w akwarium. Oczywiście przy dużej praktyce, a co za tym idzie wyczuciu obiektywu, oraz niedynamicznych okolicznościach, AF przestaje być niezbędny. Kiedyś nie było AF i fotografowie sobie radzili. Przydatność AF w naszej sytuacji wynika z tego, że najczęściej wykorzystujemy pełny otwór przysłony (zbyt słabe oświetlenie), a wtedy głębia ostrości jest mała i tolerancja na błąd w ustawieniu ostrości jest równie mała. Wszystko oczywiście zależy właśnie od intensywności oświetlenia w akwarium, czym intensywniejsze, tym większe możliwości (mniejszy otwór, większa głębia) Harisimi, jeśli odpowiadają Ci funkcje tego aparatu, to nie zastanawiaj się nawet, tylko kup porządny obiektyw, żaden kit. Nie musisz mieć stałej jasności, ważna jest dolna wartość, np. 2,8 i nieduża rozpiętość ogniskowa (chyba nie będziesz fotografował akwarium z drugiego podwórka ) Tamron, Sigma zaoferują Ci na pewno porównywalne wartości i będą tańsze od obiektywów Canona. Mam Sigmę i jestem z niej zadowolony.
  7. i tu mnie masz Nie zmienia to jednak mojej opinii, zresztą powszechnej w opisach tej ryby, że w warunkach akwariowych jest to ryba wszystkożerna. Taką opinię znalazłem też w opisach Labidochromis chisumulae, dlatego ją poleciłem.
  8. Ktoś, nie wiem kto, zakwalifikował L.C.Yellow jako mięsożercę i z tego względu jako jedynego przedstawiciela grupy mbuna przykleja się go do obsad non-mbuny, ale w/g mnie jest wszystkożercą i pasuje właściwie do każdej obsady, dlatego zaproponowałem L.c.c.
  9. Ja osobiście nie widzę przeciwwskazań, jeśli wszystko pasuje pod względem żywieniowych i bytowym, ale jest tutaj grupa ortodoksów, którym to się nie spodoba
  10. Labidochromis to wszystkożerca, więc nie widzę przeciwwskazań. Psedotropheusowi też nic się nie stanie jak sporadycznie wciągnie coś mięsnego.
  11. Wszystko pięknie, ale dlaczego te Gębacze mają dołączyć?...czemu akurat one?!
  12. A ja zaproponuję Labidochromis chisumulae chizumulu i Pseudotropheus tropheus chilumba orange.
  13. pozner

    240l

    Spróbuj powiedzieć Mamie, że to jest sztuczny kamień, kupiony w sklepie akwarystycznym, który prawie nic nie waży. Jeśli będziesz przekonywujący, to uwierzy....wiem, jestem okropny :evil:
  14. A co powiesz na Labidochromis chisumulae chizumulu? Ryba średniej wielkości, tak jak chciałeś, wszystkożerna, z ładnym samcem i samicami I o ile wiem, dostępna w Malawianie. No i agresywność pozwalająca na układ 2+4.
  15. pozner

    warto obejrzeć

    Ładny wystrój. Też planuję coś sklecić przy następnej zmianie aranżu " AMAZONAS in Hessen - YouTube co prawda nie nasz biotop, ale pomyślcie co by to było zrobić z tego malawkę... " Kawał szkła. A tutaj coś z naszym biotopem. Ultimate Mbuna Tank - YouTube Chcielibyście mieć taki baniak, z taką obsadą (ta gadzina na końcu)? :mrgreen: Coś nie z naszym biotopem, ale zrobiło na mnie wrażenie. Kuroshio Sea - 2nd largest aquarium tank in the world - (Please Don't Go by Barcelona) - YouTube
  16. Bardzo ładne akwarium, gratuluję...i powodzenia
  17. Witam tutaj Też żałuję, że to są wywody laików, na czele ze mną Przywołam link o wilkach: http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400838,roznice-genetyczne-u-wilkow-wiaza-sie-z-ich-dieta.html Nie napisali na czym polegają te różnice, czy na wyglądzie, czy na umaszczeniu, ale fakt jest faktem. I jeszcze dwa linki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenotyp http://roznice.com/swiat-nauki/roznice-miedzy-genotypem-a-fenotypem/ Zacytuję tu jedno zdanie: "Pamiętać należy jednak, że fenotyp będzie te konie od siebie również różnił. Mogą mieć one np. rożne kolory sierści." Ja to wszystko rozumiem w ten sposób, że krótkoterminowo środowisko, w tym dieta, ma wpływ na zachowania i wygląd, nie wpływając w sposób istotny na genom, ale już wielopokoleniowe funkcjonowanie w danym środowisku, w tym z dietą, powoduje zmiany na poziomie genetycznym. Przytoczę hipotetyczny przykład: gatunek wywodzący się z jednego pnia i z powodów migracyjnych, czy geologicznych, rozprzestrzeniający się po całej Ziemi. Ze względu na zaistniałe warunki, z każdej gałęzi wytworzy się odrębna odmiana. nie tylko skład diety w tym wypadku będzie miał znaczenie, ale również sposób jej zdobycia, a to się może odbić na kształcie szczęki, uzębieniu...itd...po prostu ewolucja, w której dieta odgrywa istotną rolę i to się odbije na genomie. Oczywiście tempo tych zmian jest różne dla różnych organizmów. Dla pyszczaków jest wręcz expresowe: http://www.cichlids.republika.pl/ewolucja.swf dzięki piotrioli, ale nie odbiegając od środowiska wodnego Latimeria nie zmieniła się od kilku/kilkudziesięciu milionów lat. Wszystko zależy od zaistniałych warunków. Kilka/kilkanaście pokoleń danej odmiany pyszczaka chowanej i karmionej w warunkach akwariowych zacznie odbiegać od dzikiego wzorca. Te wszystkie granulki, płatki...itp to jest chemia i tak naprawdę nie wiemy czym faszerujemy nasze rybki i jaki to ma na nie wpływ. Ps. Człowiek też podobno pochodzi z jednego miejsca, a ile jest ras.
  18. Zeszła w tym sensie, że objęła bardziej filozoficzne, mentalne za i przeciw, niż praktyczne. Jeśli ktoś z powodu przekonań nie chce takich ryb kupować, to jest to jego wybór, ale są koledzy i koleżanki, którzy takich oporów nie mają i z myślą o nich ten wątek utworzyłem. Z jakimi problemami mogą się zetknąć, decydując się na zakup takich ryb i jakie zalety ma taki zakup, jeśli ma. Jak napisałem wcześniej, pobudki, którymi się kierują, są w tym wypadku nieistotne.
  19. Dokładnie tak było w moim wypadku, ani F1, ani Fxx nigdzie nie mogłem dostać. Ogłaszał się co prawda ktoś w Polsce, że ma młode F1 w cenie 35 PLN, ale miał już wszystkie sprzedane. I tu widzę jedyny, jak mi się wydaje, plus posiadania rzadkiej odmiany Wf, możliwość szybkiej i ciekawej finansowo sprzedaży młodych po takiej parze. Oczywiście pod warunkiem, że uda się doprowadzić do tarła.
  20. Widzę, że wątek poszedł w kierunku, jakiego się nie spodziewałem i zaczyna przypominać ten o "męczeniu" ryb w 112l. Liczyłem na bardziej merytoryczne, niż emocjonalne wypowiedzi. Co do snobizmu, to nie zawsze jest to powód zakupu takich ryb. Ja swoje Copadichromisy zakupiłem, gdyż nie było ani F1, ani Fxx, które wolałbym kupić, choćby ze względów finansowych. Dla mnie nie ma to znaczenia, czy to jest Wf, czy Fxxx. Mam Placidochromisy mdoki, pokolenie Fxxxx...nie wiem ile jeszcze tych x-ów wklepać, bo nie wiem, które to pokolenie i cieszę się z ich posiadania. Ryby Wf były, są i będą w sprzedaży i zawsze będą chętni do ich zakupu. Pobudki nie mają tu najmniejszego znaczenia, nie tego miał dotyczyć ten wątek. cyt. wojtas1500 "Te ryby niech zostana dla naukowców,chodowli przyjeziernych i jak kolega pisal chodowców którzy spełnią jakieś określone warunki." Czy uważasz, że tam rybom jest lepiej? Ps. Kol. Perez666 chyba zaspał
  21. No właśnie, parametry to nie wszystko. Wydaje mi się, że największym zagrożeniem dla ryb z odłowu mogą być drobnoustroje, bakterie, występujące w naszej wodzie, z którymi nie miały wcześniej styczności i na na które nie są uodpornione. Nie zakładałem tego wątku jako przesłania ekologicznego, ale skoro są takie reakcje, nie można ich ignorować. Bardzo chwalebne i godne pochwały jest Wasze oburzenie, ale...no i są w/g mnie takie dwa "ale" 1) idąc w kompletną abstrakcję i zakładając, że wszyscy na tym globie mają takie podejście, ten Klub by nie istniał, a nasze akwaria byłyby puste. 2) Tym drugim "ale" narażę się na klątwę, ale trudno...to są TYLKO ryby. Używając obrazowego przykładu; mieszkańcy Malawi roztkliwiający się nad naszymi płotkami, szczupakami, sumami, okoniami...itd,itp. Tam nasze pysie, a przynajmniej niektóre z nich, są całkiem smacznym jedzonkiem. Każde mieszkanie, dom, w którym trzymane są zwierzęta jest w mikro skali ogrodem zoologicznym. Wszystkie papużki, kanarki, chomiki, żółwie, ryby zaspakajają tylko naszą egoistyczną chęć obcowania z naturą i nie ma znaczenia czy są to zwierzęta urodzone w niewoli, czy na wolności. Ps. Dziękuję koledze za poprawienie błędu
  22. W związku z coraz większą dostępnością wszelkiego rodzaju pyszczakółw, w tym tych z odłowu, postanowiłem założyć ten wątek. Próbowałem znaleźć na forum jakieś informacje dotyczące ryb Wf, ich pielęgnacji, zagrożeń, a może ich braku, związanych z ich posiadaniem...plusów i minusów i nic nie znalazłem. Na pewno niektórzy z nas zastanawiają się nad zakupem takich ryb, więc warto, żeby zdawali sobie sprawę z konsekwencji tej decyzji, nie tylko finansowej. Mam nadzieję, że wypowiedzą się w nim i podzielą swoimi doświadczeniami posiadacze takich ryb. Zacznę od siebie, chociaż moje doświadczenia, puki co, są skromne. W połowie listopada zakupiłem Copadichromisy geertsi gome, 3+3, gdyż, po pierwsze, bardzo mi się spodobały w filmikach na YT., a po wtóre, konsekwencją tej decyzji była nadzieja na ich rozmnożenie i w ten sposób zwrot wydatków. Po pierwsze, puki co, uroda samca bardzo odbiega od tej z filmików. Temat ten został zasygnalizowany w wątku o rybach F1 i Fxx i trafił do mnie argument o wpływie na wygląd zmiany środowiska, czyli oświetlenia, diety, współlokatorów, często dominujących, jak mój Stefan...no i ograniczonej swobody w pływaniu. Ryby F1 jak i Fxx często też nie osiągają pełnego wybarwienia w takich okolicznościach, a co dopiero Wf. Po drugie, słaba odporność tych ryb na infekcje, ich zwiększona chorowitość, może być spowodowana brakiem wrodzonej odporności na nasze bakterie, drobnoustroje i pasożyty, nie występujące w Malawi. Nie jest to zjawisko odosobnione i nie dotyczy tylko ryb. Z 3+3 mam teraz 2+2 i dopiero teraz, po 4,5 msc. zauważam przejawy aklimatyzacji moich Wf-ek. Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Póki co a nie "puki".
  23. I właśnie o to mi chodziło
  24. Poddałem tą rybkę pod rozwagę, gdyż ją trzymałem i po to, żeby zachęcić kolegów i koleżanki do innych propozycji niż te standardowe, tak żeby kolega miał z czego wybierać. Czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy z tych, którzy pytają, liczą na ciekawsze...inne propozycje. Nochal w 100cm. to jak saulosi w 80cm. Nie proponowałbym tych 15cm. gdyby to była non-mbuna. Myślę, że z mbuny, bo tylko taka wchodzi w grę, można znaleźć coś więcej, niż saulosi i rdzawe.
  25. Nie demonizujmy, ani nochal, ani chewere nie są trudniejsze w utrzymaniu. Poza tym saulosi też będzie inaczej się zachowywać w większym akwarium, z większą obsadą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.