-
Postów
5 861 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pozner
-
Pseudotropheus acei.
-
Jeśli masz inne akwarium, do którego możesz je przełożyć, to zrób to, ale nie ma takiej konieczności. Nic im nie będzie.
-
Witaj. Chcesz mieć kolorowo, ale Metriaclima zebra Gold Kawanga ma nieciekawe samice. Czy myślałeś o Labeotropheus trewavasae? Jest ta "tradycyjna" odmiana (Thumbi West), ale jest też Chilumba, czy Ob. Jest też Metriaclima lombardoi z jednymi z najładniejszych samic. Samiec nie wyróżnia się urodą, ale jest ładny. Przy Pseudotropheus acei dopisz o jakiej odmianie myślisz. Łatwiej będzie Ci doradzić inne gatunki pod względem kolorystycznym.
-
Znasz kogoś, kto robi sobie wakacje 4 tygodnie? Ja nikogo takiego nie znam. 2 tyg. to max. W tym czasie nic się nie stanie. W tym czasie ryby też nie muszą jeść, co ograniczy ich wydalanie. Nie wiem, czy dwutlenek chloru szkodzi bakteriom, ale jeśli nawet to nie zaszkodzi złożu w takim stężeniu, w jakim trafia z wodą z podmian. A, jeszcze jedno. Podajesz przykład harisimiego, ale ja odnoszę się do konkretnego przypadku, mieszkańca Warszawy. Nie wiem jaka woda jest gdzie indziej, czym odkażana i jak działają wodociągi. Tam być może konieczny jest węgiel.
-
No to mam, póki co , więcej młodych. Dzielna mamusia walecznie ich broni. Goni nawet samca alfa. A jak jej poczerniały płetwy, szczególnie odbytowa. Czerwieni też przybyło...barwy bojowe To samo zaobserwowałem u moich Protomelasów. Tutaj dodatkowo zauważyłem, że samica zabiera młode do pyska. Pod koniec pierwszego filmiku widać jedynaka z poprzedniego postu. Przeniósł się na drugi koniec akwarium. Zaczynam mieć nadzieję, że przeżyje. Otopharynx tetrastigma, young mother - YouTube Otopharynx tetrastigma, young mother - YouTube
-
Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zaszkodziło rybom. W tej części Warszawy woda dezynfekowana jest dwutlenkiem chloru, nie szkodliwym dla organizmów żywych, ani roślin. A awaria? Dwa lata temu, latem, pękła rura pod moim blokiem. Wody, z przerwami, nie było ok. 3 tygodni. Dlaczego tak? Ano dlatego, że gdy wymienili jeden odcinek rury, pękał drugi i tak przez 3 tygodnie. Zatrzymało się po wymianie kilku odcinków. I co? I nic? Podmieniałem wodę jak zawsze. Oczywiście nie od razu po puszczeniu wody Ale zgadzam się, że przez węgiel bezpieczniej.
-
Nic nie rób, lej wodę prosto z kranu. Robię tak od lat i nigdy nie miałem problemów. Ryby pięknie się rozwijają, rozmnażają...życie kwitnie Nie myśl też nad innymi ustrojstwami (bloki Purolite, polimer). Zupełnie niepotrzebne komplikowanie sobie życia. W zupełności wystarczą regularne podmianki.
-
Obsada do oceny - 450l 150x50x60
pozner odpowiedział(a) na Wisz temat w Obsada akwarium z pyszczakami
U mnie tak dobrze sobie nie radził. -
Obsada do oceny - 450l 150x50x60
pozner odpowiedział(a) na Wisz temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Patrz, przekonany byłem, że acei to roślinożercy. Swoje karmiłem głównie spiruliną, tylko sporadycznie podając granulat z większym udziałem mięska. Chowały się pięknie. Skoro tak, to obsada ok. Możesz te trzy gatunki w takim układzie trzymać. Jeśli trafi Ci się jeden samiec yellowa więcej, to też nie będzie problemu. -
Obsada do oceny - 450l 150x50x60
pozner odpowiedział(a) na Wisz temat w Obsada akwarium z pyszczakami
No to masz problem. Acei jest roślinożercą, a yellow mięsożercą. Możesz spróbować, ale będziesz musiał układać dietę wyłącznie z suchego pokarmu...i to najlepiej tym z wyższej półki. Trochę będziesz miał czerwono-żółto. Może zastąp rdzawego Cynotilapią hara Gallireya Reef. -
Co jest moją rybą? Czy ktoś wie co to za choroba?
pozner odpowiedział(a) na rafal1986 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Czy znasz chorobę, która w przeciągu tylko 1 godz.!! tak załatwiłaby twoją rybę? Odpowiedź jest jedna, twoje ryby. Część twoich ryb to nie tylko mięsożercy, ale przede wszystkim drapieżniki, żywiące się innymi rybami. Nie napisałeś jak długo masz swoje ryby? jaka różnica wielkości jest między nimi. Saulosi rośnie do 12cm., Nimbochromisy do 25, a rostratus do ponad 30. Chociaż nie jest drapieżnikiem, to może być też bardzo niebezpieczny. Te ryby zaczynają pokazywać do czego są zdolne, gdy osiągają dojrzałość. Chciałeś podpowiedzi o przyczynach "choroby", to ją otrzymałeś od kolegów - źle dobrana obsada. -
Przyklejałem piaskowiec do plexi. Trzymał się dobrze.
-
Nie kładź żadnego plexi, do niczego nie jest potrzebne. Kładź tylko PCV. Jeśli pod nie dostanie się piasek, to ew. naprężenia wchłonie PCV. Zresztą jakie tu naprężenia? Kilkukilogramowy kamień? Jeśli nie chcesz robić demolki, to kawałki PCV wsadź bezpośrednio pod kamienie. Peszczaki, moim zdaniem, nie powinny tego wyskubać. -- dołączony post: Wapień filipiński jest "ostry", ale też jest lekki, a w wodzie jeszcze lżejszy więc nie masz się czego obawiać. Możesz skleić, ale naprawdę nie musisz.
-
Wyciągnąłeś wątek sprzed 10!!!! lat. Od tamtej pory wiedza na temat corali jest inna.
-
Nie kupują kota w worku, więc nie można powiedzieć, że kupują co popadnie. Rozmawiałem wielokrotnie ze sprzedawcami. To naprawdę są fachowcy, nie tylko sprzedawcy. Wracając do tematu, masz gasperro sklepik na ul. Radzymińskiej, przy Ząbkowskiej. Podobno właściciel sprowadza ryby na zamówienie. Był jeszcze, bo nie wiem czy jest, sklep na Ursynowie, w którym można było trafić na ciekawe pyszczaki. Może kolega Pleziorro coś więcej wie?
-
Generalnie zaopatrują się na giełdzie w Łodzi, ale na pewno mają też innych dostawców. Sam pozbywałem się u nich swoich ryb ...i kupowałem też Jest to na pewno jeden z najlepszych sklepów wyspecjalizowanych w pielęgnicach i nie jest to kryptoreklama 12zł. to nie jest dużo. Za potwierdzone!!! F1 musisz zapłacić ok. 40zł.
-
W Discusie nie mają wysokich cen i mają nie tylko kundelki. W hodowli też takie możesz kupić (hongi sweden, saulosi coral, fryeri iceberg, ff). Jeśli to masz na myśli, bo prawdziwych kundelków nigdy tam nie widziałem. Jeśli wiesz co kupujesz, to nie ma znaczenia gdzie. Kupienie dorosłej obsady jest praktyczniejsze, ale na pewno droższe. No i trudniejsze
-
Zgadzam się, że nie ma jednej uniwersalnej karmy, ale można ułożyć menu z kilku karm. Pyszczaki, jak inne stworzenia, muszą wykazywać się pewną elastycznością. Inaczej by nie przetrwały. Podkreślam, nie przekonuję tu do karmienia takiego demasoni surowym mięchem, ale uważam, że możliwe jest połączenie go z yellowem, przy zastosowaniu wysoko przetworzonych karm. Przeciętny akwarysta nie zagłębia się przecież w takie "szczegóły". Kupuje poprostu karmę dla pyszczków Z myślą o takich przeciętnych akwarystach tworzone są te karmy...no i oczywiście z myślą o dobrostanie ryb. Akwarystyka z natury rzeczy zmusza do kompromisu. Najbardziej zagorzali malawiści na taki kompromis się nie godzą, ale to nie znaczy, że nie jest możliwy. Oczywiście bez szkody dla ryb. No i oczywiście to jest tylko moje zdanie
-
Raczej chodzi o ułatwienie sobie życia. Dzięki temu łatwiej jest pogodzić w jednym akwarium ryby o odmiennych preferencjach żywieniowych.
-
F1 i coral? Nie ma czegoś takiego. Coral to odmiana wyselekcjonowana przez człowieka, czyli sztuczny tworek. Dlatego taka cena.
-
Najwidoczniej Venustus potrzebował krótkiego szkolenia. Podziękuj koledze
-
Czym innym jest podawanie czystego, nieprzetworzonego pokarmu mięsnego, a czym innym jest podawanie pokarmu odpowiednio spreparowanego, zawierającego składniki pochodzenia zwierzęcego, roślinnego, oraz zawierającego składniki ułatwiające ich strawienie. Przy współczesnych pokarmach nie ma problemu z pogodzeniem diety bez szkody dla ryb.
-
Te paski to nie bąbelki z napowietrzania. To mogą być pierwotniaki lub może wypławki. Przy każdej podmianie masz świeży wysyp. Coś masz nie tak z biologią.
-
Co to są te białe paski? Co Ty masz w filtrze? Widzę jakieś białe ścinki, co to jest???!!! Nie doszukujmy się problemów w biologii, czy chemii. To jakieś brudy. Napisz czy coś ostatnio robiłeś z akwarium, co masz w filtrach? Jeśli z rybami jest ok. to szukaj przyczyn w swoich zabiegach.
-
Zapomniałeś o Melanochromisach Labidochromisy są raczej mięsożerne, a Melanochromisy roślinożerne. Mam teraz pewien dylemat, gdyż właśnie chcę połączyć Melanochromisa z Labidochromisem. U pierwszych przeważa dieta roślinna, u drugich mięsna. Mimo obaw, myślę, że współczesne pokarmy są tak zbilansowane, że zaspokoją potrzeby jednych i drugich.
