-
Postów
1 129 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcin1ja1
-
Widać po akwarium, że jest świeże jeszcze nie dojrzałe. Wystarczyło zajrzeć do FAQ i poświęcić pół godziny aby poczytać o podstawach. W tej chwili jakakolwiek biologia nie istnieje. Pyszczaki to twarde sztuki ale nie wróżę im spokojnego życia w tym baniaku. Napisz czy wykonałeś jakieś testy i czy rzeczywiście dałaś ryby do świeżo zalanego baniaka.
-
Witam miłośników akwarystyki:)
marcin1ja1 odpowiedział(a) na Julianna temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Nie chce się czepiać, ale czytając na Twoim blogu: "Akwarystyka to moja pasja i zainteresowanie od bardzo wielu lat. Hoduję rybki, rozmnażam je i tworzę im dogodne lokum", to nijak nie ma się do obsady jaką masz w akwarium. Na szybko naliczyłem 8 gatunków, a z pewnością jest ich trochę więcej. Typowy Malawi-Mix, który nie ma nic wspólnego z hodowlą, tylko z akwarium ozdobnym. Co do stolarki wygląda na dość solidną i dobrze wykonaną. -
Czyżby ironia z tymi górami Colorado była skierowana w moją skromą osobę W tak wczesnym stadium dojrzewania akwarium nie ma sensu z niczym walczyć. Co innego u Deccorativo gdzie dojrzały zbiornik zarasta (zarastał) dość pokaźną ilością okrzemków.
-
To co zaoszczędzisz na prądzie (pojedyńcze złotówki) to stracisz na częstrzej podmianie wody i własnej pracy. Jak sobie spokojnie pliczysz na kalkulatorze ile zaoszczędzisz miesięcznie to sam się przekonasz, że nie warto (3-5kWh na miesiąc to wychodzi około 1,5-2,5zł).
-
Callainos to dosyć spory rozbójnik. Agresywny w stosunku do swojego gatunku lub podobnie umaszczonych . Na pozostałe ryby nie zwraca większej uwagi.
-
Główny zainteresowany już chyba dawno stracił wątek
-
W tej chwili jak już pisałem wielokrotnie tylko chemia pomoże, a nie podmiany i kombinacje alpejskie.
-
Moim zdaniem nic nie kombinować, tylko uzyć chemii (czy to w postaci leku czy soli). Podmiany i płukanie nic nie da. Nie będziesz chyba wszystko dezynfekował płynem antybakteryjnym. Same ryby już posiadają w sobie (na sobie) te bakterie i włożenie ich z powrotem do "czystego" zbiornika spowoduje znowu namnożenie bakterii. Nie wspomnę już nic o stresie dla ryb, który może bardzo szybko zredukować już chorą i osłabioną obsadę. -- dołączony post: Cały czas jest mowa o soli niejodowanej. Sól kuchenna jest jodowana.
-
Też wydaje mi się taki restart bezsensowny. Biologia zostanie całkowicie zachwiana a drobnoustroje odpowiedzialne za chorobę zostaną w piasku oraz na filtrach i złożach. Musisz wybrać albo całkowity restart, czyli jak wspomniał Marek - "twardy reset" lub leczenie zaproponowane przez Raffy. Nie sądze aby zeolit lub węgiel aktywny pomógł doraźnie z wytępieniem choróbstwa.
-
Jeżeli nigdy nic się nie działo i nagle po dołożeniu nowych pyśków zaczynają się problemy opisane przez Ciebie, to ja osobiście stawiam na to, że nowi lokatorzy coś przynieśli. A możesz napisać z jakiego źródła są to rybki?
-
akwarium 200x40x50 (dł. szer. wys.) jaki osprzet
marcin1ja1 odpowiedział(a) na Darek73 temat w Osprzęt do akwarium
Zgadzam się. Kubły jako mechaniki są dobre dla mniejszych zbiorników. W cenie tych dwóch kubełków możesz zbudować dobrą filtracje narurową. Ja z perspektywy czasu żałuję, że zainwestowałem w 2 kubły zamiast instalację narurową. W internecie jak i na naszym forum jest multum gotowych schematów, dodatkowo niejeden użytkownik tego forum z chęcią pomoże Ci w doborze odpowiedniego sprzętu. -
Muszę Cię zmartwić. Kupiłem zbiornik 112l z 16 pyszczakami w tym z Acei Ngara, która dorasta do 18cm (wyglądała w tym akwarium jak titanic). Typowy Malawi-Mix lub jak ktoś woli zupa rybna. Oczywiście o biologii poprzedni właściciel nie słyszał. Non stop wymieniał wodę. Nie wspomnę już o kontroli jakichkolwiek parametrów.
-
Właśnie to miałem na myśli. Plus dla osób, które nigdy nie używały biologa i muszą zredukować na szybko poziom amoniaku w wodzie. -- dołączony post: A co powiesz o sytuacji, kiedy kupuję gotowy zbiornik od kogoś z obsadą, która nigdy biologa na oczy nie widziała. W tej sytuacji zeolit na start jest jak najbardziej wskazany. Oczywiscie do dojrzewającej wody nie ma sensu wrzucać zeolitu. Daruj sobie takie docinki z cytowaniem wikipedi. Jeżeli ktoś mówi, że woda jest krystaliczna to nie znaczy, że ma budowę kryształu. I powiedz mi gdzie ja napisałem, że Purigen jest złożem BIOLOGICZNYM.
-
Czytałem, że zeolit jak już straci swoje właściwości absorbcyjne, staje się dobrym podłożem dla bakteri. Podobnie zresztą jak węgiel aktywny. Mimo to uważam, że ceramika jest najlepsza do biologa. Ja osobiście cały kubeł zasypany mam ceramiką.
-
Zeolit jest dobry przy pierwszym etapie, gdzie "biolog" nie jest w stanie przetworzyć NH3/4. W późniejszym etapie kiedy biologia w akwarium się ustabilizuje można zrezygnować z zeolitu i zastąpić go ceramiką lub jakimś innym złożem (np. Purigenem aby skrystalizować wodę).
-
W Twoim wypadku będzie to najlepsze rozwiązanie. Wtedy możesz tam gdzie była gąbka w kuble wsypać np. grys koralowy.
-
W kuble HW-302 woda przelatuje z dołu do góry. Tak jak napisał Renton warto zrobić prefiltr. Jeżeli kubeł ma robić za biologa, to czyszczenie jego powinno być zminimalizowane. W Twoim przypadku gąbke (włóknine) musisz dać na sam dół, aby ceramika i zeolit nie zarósł Ci brudem. Reasumując patrząc od dołu - gąbka, ceramika, zeolit.
-
Pyszczak rdzawy się "kręci"
marcin1ja1 odpowiedział(a) na Pumba temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Zajrzyj do FAQ. Uzupełnij niezbędne dane i wtedy może ktoś Ci odpowie na Twoje pytanie. -
Kiedyś czytałem dosyć fajny artykuł na Klubie-Malawi na temat karmienia pyśków. Pyszczaki w naturalnym środowisku mają ciągły niedobór pożywienia, więc żywią się tym co akurat jest dostępne. Mbuna jest tego typowym przedstawicielem. Według mnie jedzenie nie musi być tak zróżnicowane ale przede wszystkim musi być dobrej jakości. W dobrych pokarmach składniki są bardzo dobrze zbilansowany. Najważniejsze jest, żeby nie przekarmiać. Często na forum tworzą się tzw. "zakupy grupowe" i wtedy najwyższej jakości pokarmy w przeliczeniu zł/gram wychodzą taniej niż marketowe miksy. A wracając do Twojego zestawienia, na pewno pyśki będą z niego zadowolone
-
Woda badana jest w samej stacji wodociągowej. Wszyscy wiemy jaki jest stan rur w Polsce, więc to co otrzymamy w kranie może się znacznie różnić. Oczywiście woda będzie mieściła się w dopuszczalnych normach. W dużych miastach zazwyczaj woda jest twarda i ma odczyn zbliżony do tego jaki powinien być w akwarium. Jeżeli chodzi o mniejsze miejscowości lub wodę z własnego ujęcia to bez testów się nie obejdzie. Testy paskowe są dobre tylko, dla wstępnej analizy wody. Kupno zestawu przy Malawi staje się nieopłacalne. Połowa testów i tak jest nie używana a i tak trzeba dokupić 2-3 sztuki. NO2, NO3, NH3/4 i PH to podstawowe testy. Resztę parametrów możesz sprawdzić właśnie paskami czyli KH, GH czy zawartość chloru w wodzie.
-
Identyfikacja/modyfikacja obsady
marcin1ja1 odpowiedział(a) na adixx87 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Typowe Malawi-Mix z glonim na czele. Trzech killerów już widzę. Jeżeli sam nie zredukujesz obsada, to ryby zrobią to za Ciebie. Dla akwarium 280l stanowczo za duży jest jeden z gatunków ryb. -
Ja również mogę polecić Plantice. Jestem z Wrocławia i nigdy się na nich nie zawiodłem. Ceny na allegro, w sklepie internetowym czy stacjonarnym są takie same (co nie zawsze jest standardem). Jest to dość młody sklep, więc widać, że starają się z obsługą i cenami. Mam nadzieje, że tak u nich zostanie na długo. Na szczęście Wrocław ma dwa w porządne punkty ze sprzętem akwarystycznym Plantica i Trzmiel. Troszeczkę gorzej jest tylko z "żywym towarem" w postaci pysi.
-
To co opisujesz to typowe zachowanie niektórych polskich "firemek". Płacisz, my Ci coś wyślemy i spier.... W razie problemów kontakt się urywa i radź sobie sam. Jeżeli coś się zamawia od takich firm to kuriera trzeba grzecznie poprosić aby usiadł, zrobić mu kawkę i spokojnie sprawdzić cały kupiony sprzęt. Ja osobiście 2 razy się naciąłem na takie firmy i 3 raz błędu nie powtórze. Nie raz warto wydać parę złoty więcej i skorzystać ze sprawdzonej firmy. Jej też może zdarzyć się wpadka ale masz wtedy pewność, że da się to wszystko wyprostować.
-
Pokarm, który ulega liofilizacji również jest mrożony aby później usunąć z niego rozpuszczalnik (najczęściej jest nim woda). Wydaje mi się, że kluczowym elementem jest sposób przechowywania i świeżość pakramów (skłaników). Pokarm liofilizowany jest pokarmem wieloskładnikowym z dodatkiem witamin i mikroelementów w porównaniu do jednoskładnikowego zamrożonego wodzienia czy artemi. Według mnie nie ma co segregować, który rodzaj pokarmu jest lepszy a który gorszy. Ważne aby ryby miały urozmaicony pokarm a ja sam nie wyobrażam sobie aby typowych mięsożerców karmić tylko suchym pokarmem.
-
Kiedyś też miałem taką sytuację. Śmierdziało jakby coś zdechło w mieszkaniu. Artemia po rozmrożeniu śmierdzi (pachnie ) normalną rybą a wodzień prawie wogóle. Jeżeli któryś z pokarmów po rozmrożeniu śmierdzi to wtedy trzeba taki pokarm sklopować (nie polecam wyrzucania do śmieci). Osobiście używam tylko artemi i wodzienia więc nie wiem jak sytuacja wygląda w innych mrożonych pokarmach. Staram się unikać miksów-malawi, ponieważ wszystkie rodzaje miksów bardzo negatywnie mi sie kojarzą.
