Denitrator musiałby być nie lada wydajny,żeby pociągnąć produkt nitryfikacji i jeszcze azotany z dolewki. W tej sytuacji faktycznie stała podmiana nie ma wielkiego sensu. Jeśli ma to być złoże biologiczne to będzie dojrzewało bardzo długo, denitrator kilka tygodni minimum, dsb w sumpie? Jeszcze dłużej,to już miesiące. Póki co można chyba ratować się jakimś absorberem. Hydroponika załatwiła by sprawę elegancko - całośc filtracji.Z czegoś jeszcze podobnego jest filtr glonowy,także usuwa azotany.Ale wymaga doświetlania i nie stosowałem, tylko tak sobie dywaguję. Kiedyś taki pomysł rzucił kolega na czacie, wyglądało to całkiem sensownie.