leeri
Użytkownik-
Postów
206 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez leeri
-
Nie probowalem wciskac na styk. Chodzi przede wszystkim o sciany boczne. Tyl tla moze oprzec sie na dnie i wzmocnieniu podluznym. Gorna krawedz scianek bocznych beda tylko opieraly sie bokami - srodek pozostanie 'w powietrzu' - to w przpadnu akwa ze wzmocnieniami. W przypadku akwa bez wzmocnien takie menewr - wcisniecie styronianu tylko na wcisk miedzy sciany boczne akwa - moim zdaniem grozi wyplynieciem tla. Dlatego zawsze wklejam styropian wewnatrz baniaka. I poczytaj jeszcze - boczne scianki nie sa kompletnie zaklejone styropianem - pozostawiam zawsze 'okienko'- zeby moc kontrolowac filtry wewetrzne umieszczone za oslonami. Jak opananuje 'technologie konstruowania sztucznych skalek' to napewno wszystko opisze w aktykule na serwisie.
-
ale to juz opisalem http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klub ... _cr65.html teraz to 'zadaje egzamin' bo chce zrobic sztuczne kamienie zrobienie tla ze styropianu wklejonego do akwa juz przerabialem mam 5 baniakow - wszystkie z wystrojem 'betonowym' - 3 'duze' z pyszczakami, krewetki i szpitalik/kotnik
-
A moze jest to po prostu styropian pokryty odpowiedniej grubosci warstwa kleju do glazury? Tak sobie tylko mysle ..... Czy ktos zna dunski?
-
To nie jest tlo Back to Nature. Zerknij do artykulu na tej stronie - a znajdziesz odpowiedz. http://malawigruppen.dk/perkbeskriv.htm Niestyty nie znam dunskiego ale moge domyslac sie o co chodzi. Z tresci artykulu i fotek oraz wlasnego doswiadczenia wnioskuje, ze tlo zrobine jest ze styropianu a "sztuczne skalki" zrobine sa z kleju do glazury Cerafill 5 firmy Alfix http://www.alfix.dk/dk/ramme_produkter_dk.htm i pokryte sa zaprawa-impregnatem tez firmy Alfix. Inny link z przykladem zastosowania impregnatu Alfix http://www.ikola.dk/artikkel/alfix325/alfix325.html A moze ktos ma inne spostrzezenia? Cala 'akwarystyczna skandynawia' jest w tej dobrej sytuacji ze ma na swoim terenie firmy Casco i Alfix. Kiedys na jednym z szwedzkich serwisow akwarystycznych przeczytalem artykul o konstruowaniu tla z zaprawy Husfix dunskiej firmy Casco. Na rynku polskim nie jest dostepna - 2 lata temu odkrylem jej zamiennik - Ceresit CR65 firmy Henkel. Kiedys probowalem zrobic skalki ze styropianu pokrytego Ceresitem - klapa. Skalki plywaly jak 'splawiki'. Styropian ma swoja wypornosc. Jak przyklei sie go do szyby to problemu nie ma. Na koniec. Nie dalem za wygrana. Szykuje kolejne akwa 350l - 140x50x50. Cos w stylu na fotkach w/w linkach. Caly wystroj - styropian i 'sztuczne skalki. Zero piskowca, lupek, wapienia czy moich ulubionych otoczakow. Rozwiazalem juz problem wypornosci i materialu ktory zastapi styropian do skonstruowania 'skalek'. Calosc oczywiscie pokryje Ceresitem. Tylko czasu brakuje ... ale puste miejsce w biurze na akwa tak denerwuje ... ze chyba na 'gwiazdke' zrobie sobie i rybkom prezent
-
Osobiscie uzywam bezbarwnego silikonu do akwariow TYTAN i nigdy nie mialem przpadku, zeby charakterystyczny 'octowy' zapach utrzymywal sie dluzej niz 3-4 dni. Uzywam tego silikonu do klejenia styropianu pod konstrukcje z ceresitu jak i do klejenia konstrukcji z lupkow lub otoczakow. Skoczek - moze termin przydatnosci do uzycia? Mialem taki przypadek, ze w sklepie sprzedano mi silikon 'przeterminowany' - nie ryzykowalem i wymienilem. Nigdy nie kontynuowalem prac nad tlem czy konstrukcja z kamienia jesli 'silikon jechal octem'. Czekalem zawsze do konca. Piszesz, ze tlo 'wietrzy sie' tydzien - dla mnie troche dziwne. Raczej stawiam na silikon - moze spoiny sa zbyt duze i to wydluza czas jego schniecia?
-
Albo rybki albo akwarium Musisz, jak to w zyciu wykonac wyboru, rybki nie zrobia tego za Ciebie. Podalem teni uklad dla 2 gatunkow w takim akwa - oczywiscie to moja propozycja. Nie musisz jest realizowac. Ale jak chcesz tylko jeden gatunek i piekne samce w akwa to musi ich byc wiecej. Co do zywienie - jak wiele watkow na tym forum - temat rzeka. Osobiscie nie podaje zywych pokarmow. Mrozonki sa od nich bezpieczniejsze. Po prostu jest bardzo male ryzyko 'sprowadzenia' do akwa jakiegos chorubska. A kwestia doboru pokarmow dla danego gatunku (gatunkow) - luknij na forum.
-
chyba znowu mi sie dostanie .... za odpornosc... ale tam ... Rahit - w jednym z moich akwa o wymiarach jakie podajesz (100x40x40) mam dokladnie takie gatunki: cynotilapia sp. mbamba i ps. saulosi. I w (dla wielu pewnie kontrowersyjnych) ukladach: cynotilapia 3+3 saulosi 2+2. I... jest ok. A dlaczego? Odpowiedz bardzo subiektywna. Mysle, ze udalo mi sie stworzyc w baniaku warunki do 'w miare' spokojnego funkcjonowania tych gatunkow razem. 3 lata temu hodowalem cynotilapie afry. Moglem obserwowac je wiekszym akwa (160x55x50). Zachowuja sie 'dokladnie' tak jak przeczytalem w wielu publikacjach (ksiazki i internet) - sa agresywne i preferuja groty. I wlasnie 'zamilowanie' ryb z gaunkow cynotilapia (afra czy mbamba) do przebywania w grotach moze byc zbawienne w laczeniu ich z innymi gatunkami. Zwlaszcza z takimi, ktore preferuja biotop skalisty ale przebywaja nad skalami - np. ps. saulosi. Dlatego, kiedy szukalem rozwiazania - jak rozmiescic (po raz kolejny) w akwariach gatunki, ktore chcialbym hodowac - zdecydowalem polaczyc wlasnie w jednym z nich cynotilapie sp. mbamba z ps. saulosi. Przygotowalem odpowiedni wystoj baniaka. Nie ukladalem wysokich konstrukcji skalnych. Na dnie ulozylem kilkanascie otoczakow (wielkosci piesci i troche wiekszych) w taki sposob, aby ryby mogly swobodnie przeplywac miedzy nimi i kopac sobie do woli. Calosc przykrylem kilkoma plaskimi otoczakami-plytami grubosci 2-3 cm. W ten sposob zrobilem siec korytarzy i grot dla cynotilapi a saulosi 'dostaly' tarasy na gorze. W okresie tarla samce mbamby sa agresywniejsze ale ilosc zakamarkow gwarantuje schronienie dla innych ryb. Problemem byla tez kwestia wyzywienia. C. mbamby sa planktonozerne, saulosi ......... zywi sie peryfitonem - wiec w naturze ma kontakt z bezkregowcami zyjacymi w porastajacych skaly skupiskach glonow. Czyli - dieta z przewaga 'mieska' do zaakceptowania. Dlaczego rozklad 3+3 i 2+2 - po prostu kupowalem male ryby. Czyli rozklad 'chybil trafil'. Tak trafilem i tak zostalo. A to, ze rybcie zyja ponad 1,5 roku razem, rozmanazaja sie, nie maja pourywanych pletw a kolorki jak marzenie - to chyba trzeba sie cieszyc. Bo prawde mowiac, kupowanie malych ryb a potem 'meczenie sie' z doborem ilosciowym obsady jest problemem wielu akwarystow hodujacych rybki z Malawi. Jest 'tradycyjne' stwierdzenie, ze pyszczaki z Malawi to ryby haremowe i trzeba je hodowac z przewaga (niekiedy znaczna) samic. A co zrobic kiedy tych samic nie sposob zdobyc? Co zrobic kiedy rybcie sie wybarwiaja i okazuje sie ze jest 4+1 albo 3+1? Moim zdaniem pozostaje mozliwosc sprobowania hodowli w takich 'niekorzystnych' rozkladach plci. Zawsze to jakies nowe doswiadczenie. A swoja droga - kilka razy slyszalem opinie, ze lepiej hodowano jakis gatunek jesli byla przewaga lub wieksza ilosc samcow. Po zredukowaniu liczby samcow agresja tych pozostalych w akwa kierowana byla na samice. I dopiero wtedy biedaczki dostawaly lomot od 'partnerow'. Rahid - moim zdaniem jak czujesz sie na silach mozesz sprobowac. Korzystniej bedzie jesli wybierzesz cynotilapie mbamby. Afry sa agresywniejsze od mbamb i rosna troche wieksze a akwa 100 cm dlugosci jest faktycznie dla nich 'troche' za male. Jak jest z cynotilapia sp. lions - nie wiem - nie hodowalem tego gatunku. Ilosc rybek - mozesz sprobowac c. mbamba 1+3 saulosi 2+4.
-
No to .... zbawcza wiedza.... niech dotrze do Ciebie ksiazka 'Pielegnice moja pasja' zostala wydana wczesniej niz 'Back to Nature' - i poczytaj te pozycje (Pielegnice moja pasja) - bedzie mial odpowiedz - hodowla jakich gatunkow z Malawi wg Ada jest mozliwa w parach. Ja z powodzeniem hoduje pare mel. joanjohnsonae. Zyja sobie przykladnie i rozmnazaja regularnie. Nam tez 5 ps. polit - 4 + 1 - i samiczka jak ksiezniczka wyciera sie z ktorym chce samcem - i zyja sobie zgodnie w takim haremiku - samce sobie od czasu do czasu maly lomot zrobia i dalej paraduje w swoich pieknych krawatach. Herezja? 4 samce 1 samica? Nie - opis zachowan rybek w jednym z moich baniakow.
-
Ok hasisimi. Nie ma ludzi nieomylnych. Ale sa bledy drukarskie. Podajesz zapewne nr strony z polskiego wydania 'Back to Nature'. Ale zerknij do polskiego wydania 'Pielegnica moja pasja' pod red. Ada Koningsa. Na stronie 59 znajdziesz identyczne obsady jak 'Back to Nature'. Tylko, ze na miejscu demasoni .... wydrukowane jest ... labidochromis caeruleus. Chochlik drukarski? Czy dzialanie wydawcy majace na celu zasiania ziarenka niepewnosci u czytalnika i zmuszenia go szukania odpowiedzi? A dyskusja na forum nigdy nie jest jalowa bez wzgledu na to czy pisze 'nowicjusz' czy 'stary wyga'. Zgadzam sie z Toba. Czy dotyczy to akwarystki czy innej dziedziny. Jesli ktos ma cos do powiedzenia i uwaza, ze jego 2 zdania oparte na jego wiedzy - ktora nie musi pokrywac sie z stanem faktycznym - to niech pisze. Bo wtedy laczac kilka slow kazdego czlowieka mozna stworzyc cala opowiesc - stworzana przez wielu - czlonkow klubu, forumowiczow. A co do Ada - moim zdaniem zawsze szukamy autorytetow - niekoniecznie w akwarystyce. Po co? Aby miec oparcie dla swoich dzialanian i marzen. Ja nie jestem naukowcem, bilogiem czy systematykiem. Nie mam dostepu do opracowan naukowych wiec na czym mam oprzec moja wiedze akwarystyczna? Na informacji dostepnej dla mnie - ksiazki, internet. A poblikacje Ada Koningsa, sa ogolnodostepne i napisane w 'prostym jezyku'. Dla mnie Ad Konigs jest autorytetem - chocby przez to, ze potrafi napisac 2 slowa od siebie dla innych. Ze potrafi podzieliec sie na 'forum akwarystycznym swoja wiedza'. A czy jego wiedza jest zgodna ze stanem faktycznym - pisal - 'bo mi sie tak wydaje....' Czyli tak jak wielu z nas na tym forum. I nie wstydzil sie swojego zdania - pisal i pisze dla innych. Wiec piszmy dalej kazdy swoje 2 slowa........
-
Nie Chisumulae tylko Chizumulu. Peudotropheus saulosi jeste endemitem - wystepuje w jeziorze Malawi wylacznie tam gdzie pisze harisimi - Taiwan Reef. Gdzie wystepuje saulosi 'coral'? Tez tylko tam. Skoro saulosi 'standard' i saulosi 'coral' w naturze wystepuja dokladnie w tym samym miejscu to nie mozna wykluczyc mozliwosci krzyzowania sie. Czy potomstwo dwoch roznych osobnikow saulosi (standard i coral) urodzone w srodowisku naturalnym to bastardy? Na necie zagladnalem tylko na jedna stronke - Ada Koningsa - czlowieka, ktory pierwszy opisal gatunek pseudotropheus saulosi. Nie ma tam fotek saulosi 'coral' - dla mnie jest to jakas wykladnia dyskutowanego przez nas problemu. I pozostane przy swoim stwierdzeniu - 'coral' to tez pseudotrpheus saulosi - 'coral' to okreslenie osobnikow gatunku pseudotrpheus saulosi z utrwalona w wyniku hodowli zmiana ubarwienia samic. Czy to juz jest stuprocentowa odmiana barwna? Nawet jesli bylalby wyhodowana sztucznie. Nie wiem. Moze jakis biolog lub genetyk sie kiedys wypowie.
-
Troszeczke sie nie zgodze z tym co piszesz. 1. To nie sa dwa rozna gatunki tylko ten sam gatunek. 2. Saulosi 'coral' jest 'czesciowo' wytworem hodowlanym ale to tez pseudotropheus saulosi. 3. Saulosi nazwijmy 'coral' wystepuje w jeziorze Malawi. A dlaczego tak twierdze. Podczas jednej z moich wizyt u p. Andrzeja Szulca zobaczylem akwarium z narybkiem p. saulosi. Maluchow bylo ponad 2 tysiace. Golym okiem widac bylo, ze w akwa plywaja osobniki internsywniej ubarwione. Prawie pomaranczowe jak red-redy. I zapytalem p. Andrzeja czy w tym akwa plywaja saulosi z red-redami. Nie - to byly wlasnie intensywniej ubarwione saulosi. I wtedy wlasnie dowiedzialem sie od niego o saulosi 'coral'. Tak jak w nuturze, tak i niego trafiaja sie egzemplarze o zmienionych cechach - w tym przypadku ubarwienie. W naturze takie 'inne' - intensywniej ubarwione osobniki - maja mniejsze mozliwosci przezycia -np. sa latwiejszym lupem dla drapieznikow. Przezywa tylko nikla ich ilosc i dlatego ta cecha (intensywniejsze ubarwienie) nie ma mozliwosci 'utrwalenia' sie na stale. W hodowli sztucznej jest inaczej. Przezywa wiecej takich rybek. Kilka lat temu wykorzystali to hodowcy w Czechach. Zaczeli selekcjonowac narybek i hodowac oddzielnie saulosi o zmienionym ubarwieniu. Stamtad rybki juz jako saulosi 'coral' trafily do Polski. Zreszta - kto powie ze 'zlota rybka' to nie karas czy karp koi to nie karp. Moze ktos ma inne zdanie na temat saulosi 'coral'?
-
Elongatus Chewere + Demasoni
leeri odpowiedział(a) na Darek1232 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Dla mnie jest to elongatus mpanga. Tylko, ze: - rybka na gorze zdjecia jest dla mnie za jasna jak na samca el. mpanga - rybka na dole prawie wyglada na samiczke el. mpanga tak mi sie wydaja jak patrze na swoje mpangi Choc moze to byc jakas krzyzowka. Nie dopytywales sie w sklepie skad wziely sie te ryby?. -
A moj kolega 'google' znalazl na 1 miejscu stronke podana przez adi Sabotage, doprowac swojego przyjaciela do porzadku
-
sa takie stateczniki wklikaj w googla "stateczniki elektroniczne do świetlówek" 'allegro to nie wszystko'
-
Labidochromis Caeruleus + "niembuna"
leeri odpowiedział(a) na nowy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jesli chodzi o protomelasy to moim zdaniem razem z yellowkami bedzie ok. Co do pozostalych gatunkow wymienionych przez Ciebie - nie daje glowy. Ale chyba taka obasada tez masz szanse. Sam mam yellowki (2+3+5 mlodych) razem z copadichromis verduyni (2+2), aulonkami maylandi (2+2) mel. joanjohnsonae (1+1+maluch) oraz jednym protomelaskiem. Ten jedynak pozostal po niekutecznej 'introdukcji' tego gatunku w baniaku. Wczesniej mialem placidochromisy electra ale jakos 'nie szla' mi ich hodowla. Postanowilem zmienic obsade i zamiast nich wpuscic prot. taeniolotusy 'red empres'. Podchowalem maluchy kupione u p. Szulca. Wposcilem w nocy do akwa - i rybeczki zostaly potraktowane przez mieszkancow jako pokarm. Mysle, ze w ciagu miesiaca dokupie jeszcze kilka protomelaskow i sprobuje raz jeszcze. Co do yellowkow - to wczesniej te same rybcie plywaly z mbuna - trewki, cynotilapie, red-redy, maingano (potem m.chipoka). I byly raczej zdominowane. Teraz, gdy plywaja z non-mbuna sa aktywniejsze, zywsze i nie chowaja sie po katach. Zreszta - yellowki sa jednym z niewielu gatunkow mbuna, ktore moga zyc w akwa razem non-mbuna czy aulonkami. Przede wszystkim ze wzgledu na preferencje pokarmowe i poziom agresji. -
A moze byl ktos trzeci? Gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta Obserwowalem tarlo copadichromis verduyni. I kiedy samiczka zlozyla ziarenko ikry - pomiedzy zaaferowana pare wplyna samiec lab. yellow i je 'skonsumowal'. I bylo tak do konca tarla. Jak widac samce bywaja 'natretne' nie tylko w stosunku do plci przeciwnej swojego gatunku.
-
I w tym caly jest ambaras zeby dwoje chcialo naraz .. problem stary jak swiat jak samiczka ma ochote to ok, a jak nie ma... na coz ... takie okresy wstrzemiezliwosci i postu zna histora niejdnego gatunku - niekoniecznie wsrod ryb na powaznie jak samiec jest spokojny (w miare) a wystroj i obsada akwa jest odpowiednia (inne gatunki) to zajmie sie czym innym niz 'molestowaniem' samiczki i poczeka az ta bedzie gotowa do tarla w innym przypadku skutki pokazal teladam
-
zgadzam sie ... i gatunku. Mam pare (1+1) mel. joanjohnsonae (exasperatus). Zyja sobie w zgodzie ponad 1,5 roku. Rozmnazaja sie w miare regularnie. Samiczka nie byla nigdy atakowana przez samca. Wrecz idylla. Jesli chodzi o ten gatunek - to przyklad iscie 'ksiazkowy'. Opisany przez Ada Koningsa w ksiazce 'Pielegnice moja pasja' str. 110.
-
Niekoniecznie. Mozna pogodzic i jedno i drugie. To tylko kwastia aranzacji zbiornika. Nawet bardzo malego. Ja we wszystkich zbiornikach mam sprzet 'zakryty'. Nawet w malych - o wymiarach 55x24x30 czy 93x38x38. Schowany jest za oslonami ze styropianu pokrytymi zaprawa ceresit. Zreszta - cale tlo wewnetrzne jest z ceresitu - oba boki i tyl akwa. Taki oslony tworza fajne 'grotki' dla rybek. Zauwazylem, ze sa to miejsca gdzie bardzo czesto ukrywaja sie zdominowane czy atakowane rybki. Okolice filtrow wewnetrznych w 'oslonkach' to ulubione kryjowki narybku. W tych miejscach rowniez czesto dochodzi do tarla. A 1cm warstwa styropianu przyklejona silikonem do szyby i pokryta ceresitem nie zajmie duzo miejsca w akwa. Jak rowniez odpowiednio spreparowane oslony sprzetu. http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klub ... _cr65.html W tak 'przygotowanym' akwa (55x24x30, 3 fotka w artykule od gory) przez ponad miesiac plywaly yellowki (1+2) i odbyly tarlo.
-
Ta przenosnia z lodem - fakt - lekka przesada. Przed chwila zrobilem probe. Wszystkie moje mniejsze akwaria (116l i mniej) swobodnie przesuwam po podkladce styropianowej. Akwa 25l przesuwa sie doslownie pod nacisnieciem palca. Oczywiscie akwa 300l trudniej 'ruszyc z miejsca'. Ale zabezpieczenie krawedzi baniaka przed zsunieciem - bo to mialem na mysli w poprzednim poscie - jest moim zdniem konieczne. Licho nie spi. A szkody gornicze i trzesienia ziemi sie zdarzaja.
-
byky, mam bardzo podobnie. Wszytkie stelaze zespawane z profili zamknietych 40x60 (nogi) oraz katownikow 50x50x4 (gora) 30x30x3 (dol). Jako blat pod akwa plyta wiorowa 18 mm. Sprwadza sie. Z tym wchlanianiem wilgoci to troche przesada. Wystarczy przed ustawieniem akwa zaimpregnowac krawedzie plyt. A po prawdzie - to woda dostanie sie do plyty wtedy, gdy rozszczelni sie lub peknie akwa albo instalacja filtra zew. nawali. I nie bedziemy myslleli wtedy o plycie czy wsiakla woda czy nie, tylko o braku wody w baniaku i jak postawic nowe. Z tym styropianem nie przesadzaj. Policz - katownik 4 cm = 2 cm plyta + 2 cm styropian - wniosek - akwarium bedzie stalo bez zabezpieczenia przed zsunieciem. Po styropianie pelne akwa slizga sie jak lyzwa po lodzie. Proponuje daj 1 cm styropianu. Wtedy zostanie 1 cm krawedzi katownika - zabezpieczenie akwa przed zsunieciem. Poprzeczne wzmocnienie stelaza mam zrobione tylka w jednym miejscu - dolna polka malego stelaza, na ktorej stoi akwa 93x38x38 - nad gorze akwa o wymiarach 100x40x40
-
Jakie preparaty na różnych etapach życia akwarium?
leeri odpowiedział(a) na MarcinGoluch temat w Woda
Wszyscy jak na spowiedzi - uzdatniaczy nie używam - nawozów nie używam - chemi do klarowania nie używam - woda do podmiany - oddstała ze zbiornika więcej grzechów nie pamiętam A co do kranówki- nie wlewam bezpośrednio do akwa od momentu gdy w oczku wodnym rodziców padły ryby. Ojciec zrobił podmiane wody - trochę wody wylał na grządki i dolał prost z kranu. Później okazało się, że 'delikatnie' przekroczono ilość dodanej do wody chloraminy, ale zastrzegano - normy niebezpiecznej dla człowieka nie przekroczono. Dla rybek niestety było za dużo. I chyba tak jest często w małych lokalnych wodociągach. Samowolka - dodają kiedy chcą i ile chcą - byle nie przekroczyć. W dużych aglomeracjach chyba jest lepiej - wiadomo kiedy dodają 'chemię' i raczej IMHO trzymają jej normy. Dlatego postawiłem zbiornik na wodę. Woda przed wpompowaniem do baniaczków stoi tam sobie spokojnie tydzien. Jak patrzę na ten syf leżący na jego dnie to myślę, że dobrze zrobiłem.
