Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, moje akwarium jeszcze nie wystartowało w pełni, ale od dawna przeszukuję forum zdobywając potrzebną wiedzę do startu. Wiele jest postów w temacie o filtrze kasetowym, nie ma natomiast gotowych projektów, zainspirowany prośbą Krzymora o wymiary formatek, postanowiłem zrelacjonować budowę mojego "Narożniaka", być może ktoś będzie chciał prosto i szybko znaleźć schemat filtra kasetowego, niekoniecznie czytając od podstaw encyklopedię w wątku o kaseciakach :)

Jako, że dopiero raczkuję, to projekt mój powstawał w kontakcie z Deccorativo, który jest można by powiedzieć współautorem, doradzał mi co gdzie i jak powinno być aby dobrze działało.


Dodane 02.01.2016

Filtr kasetowy w moim projekcie akwarium zagościł dość późno, na początku filtracja miała się opierać na wydajnym kuble Aquael Unimax 700 + prefiltr narurowy, jestem na razie teoretykiem, bo dopiero startuję z akwarium, więc jest mi trudniej oceniać co i jak będzie działało w praktyce. W każdym bądź razie nie planowałem wewnętrznego mechanika, nie podobają mi się gąbki w środku i potem ich wyciąganie (wszak kiedyś miałem akwaria i taki system filtracji). Zakupiłem dwa korpusy narurowe i wkłady sznurkowe o gradacji 100 mikronów. Napisałem do Seby, bo widziałem że wypowiadał się o takim systemie filtracji, po krótkiej wymianie PM zdzwoniliśmy się i zaczął mnie przekonywać do budowy kaseciaka.

Postanowiłem przeczytać wątek o kaseciakach, nie jadłem nie piłem tylko czytałem... w końcu byłem głupszy niż przed czytaniem, bo tyle danych się kłębiło w mojej głowie.

Na szczęście Seba powiedział, że ma starego kaseciaka i mi go prześle. Jak już pisałem w moim wątku o zakładaniu zbiornika 280l kaseciak dojechał w popękany, bo kurierzy się z nim obeszli dość brutalnie. Połatałem co się dało i przez tydzień obserwowałem jego pracę jako mechanika (bez złoża). Wtedy też odezwałem się do Deccorativo i zacząłem go zamęczać pytaniami, na podstawie informacji z tematu o kaseciakach, na podstawie działania filtra Seby i przy pomocy Henia, stworzyłem ten oto projekt, założenie miało być takie, dobry zasys i niewielkie rozmiary, filtr miał być też stosunkowo daleko od przedniej szyby, ale nie chciałem go dawać po całości na tylnej ścianie, stąd pomysł "narożniaka"


Koszt budowy filtra:

PCW - koszt materiału, docięcia formatek i klej - 75zł (tam gdzie kupowałem mają drogi klej 25zł, ale zamawiać z Polski i płacić za przesyłkę wyszło by to samo)

Pompa DCT-4000 z przesyłką 329zł (jest po znacznie wydajniejsza pompa niż potrzebuję na moje skromne 280l, pracuje na połowę mocy)

JBL OUTSET WIDE 16/22 mm - Wylot filtra z szeroko strumieniową końcówką - 29zł - wielu z was ma po prostu wypuszczony wąż, ja jednak chciałem lepiej kierować strumieniem, jestem zadowolony z tego nabytku :)

Gąbka 50x50x5cm 60zł z przesyłką, z tej gąbki można wyciąć wkłady do 4 takich filtrów jak mój i jeszcze zostanie na poduszkę pod tyłek :)


Całość 493zł - ale to dlatego że miałem na filtr przeznaczone 700zł, gdybym nie miał zapasu to nie inwestował bym w tak wydajną pompę, kupił bym coś tańszego. Myślę że z tańszą pompą i bez wylotu JBL'a spokojnie można zbudować filtrację za jakieś 350zł.




---------------------------Zaczynamy---------------------------------



1.

Aby zbudować filtr, potrzebowałem projektu, w tym celu użyłem darmowego programu do projektownia 3D SketchUp

Jeśli ktoś potrzebuje plik 3D do programu, to proszę na priw.


24064705866_0771435773_c.jpg


2.

Udajemy się do sklepu z PCW i prosimy o docięcie na wymiar:

Wymiary formatek podane w mm

- tył: 163x360

- bok dłuższy: 220x410

- bok krótszy węższy: 363x90

- bok krótszy szerszy: 360x130

- front: 360x80

- ścianka wew.: 360x160

- dno: 163x220

- ograniczniki gąbki 5x360

- hak mocujący do wzmocnienia akwarium ???x???*


*Tu trzeba sobie samemu pomierzyć, generalnie potrzebujemy mniej więcej takiego kształtu (podaję pasujące do mnie wymiary)


24009125691_24730c0b6c_c.jpg


3.

Wypada przygotować sobie stanowisko pracy:

Szmatki, ręcznik papierowy, nóż tapicerski, metrówka, linijka, pisak, jakaś dobra muzyczka do umilenia czasu, na blat trzeba coś położyć aby nas żony, dziewczyny, mamy* nie wyrzuciły potem z domu.


*niepotrzebne skreślić


24090177405_afe3a12f1d_c.jpg


4.

Formatki trzeba obrać z folii ochronnej i przetrzeć wilgotną szmatką i do sucha ręcznikiem papierowym. Porównujemy wymiary, czy nam dobrze wszystko docięli i układamy wstępnie ścianki aby wiedzieć co i gdzie idzie.


23463383123_2a6c5c1377_c.jpg


Ostrzeżenie!

Uwaga na pomocników! niepostrzeżenie może coś zginąć ze stołu...


24064078046_b9bfb5b3ac_c.jpg


5.

Jeśli wszystko jest OK, a wymiary formatek się zgadzają (lepiej dwa razy sprawdzić u mnie się troszku nie zeszło, ale to wina ciągłych zmian - ja Wam podaję końcową wersję pasującą do siebie. To możemy przystąpić do wykrawania kształtów.

Ja sobie linijką i czarnym flamastrem zaznaczałem linie i ciąłem nożem przy kawałku twardego PCW:


24064074016_5d9abfa756_c.jpg


Wygodnie jest też jeśli ktoś posiada, założyć czołówkę i sobie doświecać przy robocie*:


23722322739_ff7f8f7382_c.jpg

*Informacja nie dotyczy młodzików :)


6.

W dnie wycinamy nożem tapicerskim następujące wymiary


23723489639_3664cdf9dd_c.jpg


A także dolne wloty wody, w ten sposób:


23464531133_e12798875a_c.jpg



7.

Następnie musimy naciąć wloty wody w najwęższej formatce frontowej 80x360

Wloty powinny się synchronizować z tymi w dnie:


23464696893_456f2ab1c0_c.jpg


mniej więcej tak to wychodzi:

23794477720_111c156bcd_c.jpg



8.

Kolejnym krokiem jest docięcie wewnętrznej ściany 360x160 pomiędzy komorą z grzałką a pompą.

Powinniśmy uzyskać na dole prześwit 50mm:


24091599955_ea38bc0009_c.jpg


9.

Czas się wziąć za klejenie, wypraszamy gości z pokoju, otwieramy okno (dziś było -5), kleju użyłem Cosmofenplus Dałem się namówić sprzedawcy, pomimo że Deccorativo polecał inny, co z tego wynikło zobaczycie dalej :)

W każdym bądź razie ja robiłem tak: smarowałem klejoną krawędź warstwą kleju - trzeba się spieszyć, bo szybko zasycha a jest dość gęsty i nałożenie go na dwie długie krawędzie troszkę trwa. Niemniej jako narzędzie do łączenia spisywał się dość dobrze, sklejone powierzchnie dobrze trzymały, ja jeszcze dawałem na łączeniu dodatkową spoinę i tu Deccorativo miał rację, lepszy by był klej bardziej ciekły, aby kropla spływała swobodnie łącząc elementy... (nie będę podawał w jakiej kolejności kleiłem bo to indywidualna sprawa raczej a sam robiłem to pierwszy raz i nie mam na to metody)

Suma sumarum udało się skleić dwie ścianki:


23982030922_8f88624a70_c.jpg


10.

Przed wklejeniem ścianki z ogranicznikiem na gąbkę, pamiętajmy o wklejeniu wyżej wymienionego w pierwszej kolejności:


24007527881_52156913ee_c.jpg


11.

Po złożeniu ostatniej ścianki dokonałem jeszcze pomiaru, czy wszystko gra i buczy:


24007503651_e2e112a1f1_c.jpg


12.

Gdy kaseciak sobie wysychał, to jeszcze na szybko zrobiłem taką moją awangardę, czyli podium na złoże. dociąłem z kawałka pcw prostokąt pasujący do komory ze złożem (wymiar oczywiście na tyle mniejszy aby łatwo było to włożyć i wyjąć)

Do tegoż dokleiłem nóżki 15mm (pamiętając o nie zasłanianiu przepływy między komorami!)*


*cenna rada Deccorativo


24090094185_22d4675642_c.jpg



13.

Następnie używając wiertła 8mm ponawiercałem otwory jeden obok drugiego, nie bawiłem się w punktowanie i mierzenie, wierciłem "na pałę" byle blisko siebie. Najepiej się sprawdza wiertło do metalu, ponieważ ma czubek i lepiej widać co się robi.


23463312693_e233fc92ac_c.jpg


14.

Po uprzątnięciu wiórów, usunąłem zadziory z wiertła drobnym papierem ściernym:


24007480771_5ef619decd_c.jpg


oraz pilnikiem okrągłym do drewna:


23461832994_fe2705571a_c.jpg



15.

Na koniec przykleiłem kawałek płytki aby móc uchwycić podeścik w przyszłości i go wyjąć z kasety:


23463284393_9b05c87fea_c.jpg


Dodane 11.01.2016

Życie weryfikuje pewne niedociągnięcia, okazało się że złoże ma słaby przepływ, w związku z tym wyciąłem środek pozostawiając około 0,5cm dookoła ramkę i na niej stoi uszyty z siatki na krety (oczko 9mm) koszyk ze złożem, także zdjęcia z wykonania zostawiam ale ostrzegam, że lepiej się spisuje po prostu, sama ramka z przelotem w środku i na niej kosz ze złożem



Poniżej gotowa kaseta:

Dodatkowo wzmocniłem u siebie spojenia warstwą kleju od zewnątrz (nie wiem po co ale tak mi podpowiadało w głowie, a nie zawsze mi się chce z nią kłócić):


24063975466_db637c8dff_c.jpg


23463259063_945fb01500_c.jpg


24063976616_600fb3131b_c.jpg.


Jeśli macie jakieś, spostrzeżenia, uwagi, lub uważacie, że coś ominąłem stosując skrót myślowy, to proszę informujcie, uzupełnię ten poradnik.

A teraz idę przywitać z żoną Nowy rok bo jest 23:48 :rolleyes:

  • Dziękuję 7
Opublikowano

Siemanko

;) ...

Super że zdecydowałeś się na pokazanie twojego projektu i budowy kaseciaka ''krok po kroku''.

Na pewno przyda się to wszystkim zamierzającym zbudować swojego pierwszego własnego kaseciaka (mnie na pewno) bo już od dłuższego czasu mam w planach jego budowę,a kompletnie nie mając pojęcia jak to zrobić trafiłeś po prostu w środek tarczy ;) ...


Wszystko ładnie opisane,na dodatek załączone fotki,teraz przynajmniej wiem od czego zacząć,na co zwracać uwagę,jakich dodatkowych materiałów potrzebuję do budowy itd...



Jednym słowem kawał solidnej roboty :)


Ps.Jakiej grubości jest spienione PCV?

Opublikowano

ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...

post-15858-14695726178505_thumb.jpg

Opublikowano
ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...

Im większa powierzchnia zasysu tym mniejsza siła, więc w tej kwestii trzeba być ostrożnym.

Opublikowano

Uwaga - tylko dla odważnych:grin:

Temat kaseciaka jest bardzo zarażliwy:D ( co widać po autorze) bo jak się przełamiesz i odrzucisz własne przeświadczenie że masz "dwie lewe ręce" czego oczywiście autor nie ma ale robi to pierwszy raz po obejrzeniu starej kasety Seby, która w transporcie uległa połamaniu a po podklejeniu działa jak nowa.:D to przepadłeś - będziesz robił kolejne kasety coraz lepsze bo pozbawione wad poprzedniej kasety i tak bez końca.

Wystarczyło tydzień i Plezi sam zrobił wszystko od zera:

- ściągnął program do 3D i się jego nauczył

- zaprojektował i wykonał kasetę pod swoje założenia a ty możesz mieć inne.

- jestem pewien że to nie koniec jego wykonów co mu także napisał w innym temacie Seba.:grin: jak zobaczysz jak to działa to jesteś nasz czyli kasetowy Rafale:cool:


Więc wszyscy którzy nie wierzą w siebie, mają dwie lewe ręce, boją się że będzie krzywo i nieszczelnie jeśli tylko użyją spienionego czarnego pcv 3mm , kleju CosmoPlast500 oraz nożyka tapicerskiego zrobią kasetę i nawet jak pierwsza wyjdzie krzywo, nieszczelna - to nigdy nie zaleją mieszkania a filtracja będzie działała wspaniale nawet jak pozostawicie niesklejone szpary po kilka mm. Seby kaseciak działał nawet jak cała ściana boczna się odkleiła - tylko przez szpary gówienka zbierał w złożu.


Tak już po latach :D istnienia na tym forum kaseciaka myślę że jego podstawową zaletą jest mobilność konstrukcji bo pozwala zbudować pełną filtrację idealnie dostosowaną do konkretnego baniaka i możliwości finansowych akwarysty i zawsze bezpieczną . Są projekty pod 112l na Hydor Pico 1200 aż do takich na DCT12000 no chyba do baniaków 2000-3000l i stale bezpiecznie bo woda ciągle nie opuszcza szkiełka a koszt i łatwość wykonania nie do pobicia.


Rafale brakuje mi tu trzech rzeczy:

1/ kalkulacji kosztów twojego kaseciaka po warszawsku bo gdzie indziej może być tylko taniej - to ważne bo pokazuje dlaczego bez zrujnowania budżetu domowego robimy następną kasetę lepszą:D nawet na tj samej pompie.

2/ opisu przesłanek jak dochodziłeś do tej konstrukcji i tych konkretnych wymiarów bo ten pięknie udokumentowany projekt jest tylko kaseciakiem narożnym prawym do pompy DCT4000.

Ktoś inny może wybrać narożny lewy na pompie Atman 2000 i jego wymiarowanie i projekt będzie zupełnie inny.

3/ poprawki tego rusztu - wymaga wklejenia pionowe ścianki z otworami w świetle dolnej przegrody bo złoże będzie się wsypywało do komory grzałki. A może jakbyś do tej podstawki wkleił pionowe ścianki z pcv aż do samej góry komory pompy i uchwyt tego kosza to chyba powstałby fajny koszyk na wszystkie złoża i do wyjęcia jednym ruchem wszystkich wkładów - coś jak pojedynczy koszyk w kuble. Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.


Co do sugestii kado to moje doświadczenia z wieloma rozwiązaniami wlotów poczynając od zupełnego braku tej ściany tylko na dole kawałek pcv by piasek nie wsypywał się do kasety a skończywszy na trzech 2mm szczelinach przez całą wysokość kasety to te Rafała ja oceniam na najskuteczniejsze. Te szczeliny muszą ssać silnie i jak jest ich mało to ssanie silne a jak są tuż nad piaskiem to falownik zawsze podepchnie pod taki zasys i te ciężkie kawałki karmy i te lekkie fruwające gówienka.

Co dziwniejsze większość tych odchodów u mnie jest wbita na samej górze gąbki a nie na dole jakby wynikało na chłopski rozum z umieszczenia szczelin wlotowych.

Zauważacie następny plus dodatni konstrukcji Rafała.

Można kasetę zdejmować i zakładać bez ruszania piasku byle ułożenie kamieni pozwalało i stale jest grota dla ryb pod kaseciakiem :D

Opublikowano

No to po kolei:


...Ps.Jakiej grubości jest spienione PCV?



Ja użyłem 3mm, ale wydaje mi się, że do tego kleju który używałem lepsze było by 5mm.


ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...


Miałem przez tydzień filtr od Seby, wloty były 3,5x dłuższe miały aż 18cm i miałem wrażenie obserwując pływające paproszki, że zasys jest bardzo spokojny a cyrkulacja była silniejsza i nie zawsze drobiny były wciągane do filtra, obecnie wyraźnie widzę jak dryfujące drobinki czy też pęcherzyki trafiają tam gdzie powinny.


Im większa powierzchnia zasysu tym mniejsza siła, więc w tej kwestii trzeba być ostrożnym.


Jak wyżej :idea:



Rafale brakuje mi tu trzech rzeczy:

1/ kalkulacji kosztów twojego kaseciaka po warszawsku bo gdzie indziej może być tylko taniej - to ważne bo pokazuje dlaczego bez zrujnowania budżetu domowego robimy następną kasetę lepszą:D nawet na tj samej pompie.



Obiecuję dołożyć koszt wykonania :)



2/ opisu przesłanek jak dochodziłeś do tej konstrukcji i tych konkretnych wymiarów bo ten pięknie udokumentowany projekt jest tylko kaseciakiem narożnym prawym do pompy DCT4000.

Ktoś inny może wybrać narożny lewy na pompie Atman 2000 i jego wymiarowanie i projekt będzie zupełnie inny.



Się dopisze :)



3/ poprawki tego rusztu - wymaga wklejenia pionowe ścianki z otworami w świetle dolnej przegrody bo złoże będzie się wsypywało do komory grzałki. A może jakbyś do tej podstawki wkleił pionowe ścianki z pcv aż do samej góry komory pompy i uchwyt tego kosza to chyba powstałby fajny koszyk na wszystkie złoża i do wyjęcia jednym ruchem wszystkich wkładów - coś jak pojedynczy koszyk w kuble. Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.



Tak, wiem, przyznaję się, że wczoraj już nie miałem pomysłów, obecnie złoże jest włożone w plastikowej siateczce po warzywach (wiem, wiem, znów się nie zastosowałem do Twojej porady) niemniej był to jedyny sposób domowy aby uniknąć wsypania złoża do komory z grzałką, moja plastikowa siatka okazała się mieć za duże oka :(.

Niemniej teraz będę główkował nad koszem, Twój pomysł biorę na pierwszy ogień pod uwagę. Jak się uporam, to na pewno dokleję do poradnika jak wykonać kosz.


Dodam jeszcze, że warto mierzyć przedmioty własnoręcznie, pompa DCT-4000 w necie ma podaną długość 14cm i tym się sugerowaliśmy z Deccorativo, ja też zamiast podnieść zad z przed kompa, sprawdziłem w necie czy rzeczywiście 14 i zaprojektowaliśmy 16cm (2cm zapasu), niemniej na wlocie wody jest koszyk żeby nie zasysało większych przedmiotów - 3cm :)....

No ale od czego jest w domu wiertarka a na karku głowa, obszedłem problem przy pomocy korka od popularnego napoju o smaku jabłka z miętą :)


23474801344_a6fabcf4e4_z.jpg


Także dziś rano porobiłem testy wody, (wyniki zamieszczę ale nie w tym temacie) Uzbroiłem kaseciaka w gotowe złoże od Deccorativo, gąbeczka przycięta idealnie na wymiar, do środka włożone dwa podłużne pręty (patent z gąbki od Seby) - łatwiej się wkłada. Filtr osadzony na miejscu, noga się troszkę nie przydaje, bo filtr ma tendencję do wyporności, ale jest stabilnie i prosto więc nie kombinowałem.

Obecnie wygląda to tak, woda się zmętniła, bo musiałem wygładzać piasek i była delikatna kosmetyka wystroju.


23807452570_17d903f7af_z.jpg


I dodam jeszcze bardzo ważną informację, robienie kaseciaków to choroba ! już rozkminiam jak by można zbudować lepszą wersję!

Opublikowano
Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.


celem sprostowania :) kolega rafik wykonał koszyk :) choć inny niż w projekcie pierwotnym... Przyjdzie pora na pokazanie jak test przejdzie funkcjonalny.


I pozwolę się podpytać bo zastanowiliście mnie tym ssaniem z wlotów i o tym nie myślałem i może gafę popełniłem- u siebie zrobiłem dużą kratownicę wlotową i to na całej długości. Szczeliny szerokie na ok 8-10 mm. Czy to będzie zasysało dobrze czy za duże zrobiłem i przytłumić muszę na węższe??

Opublikowano
u siebie zrobiłem dużą kratownicę wlotową i to na całej długości. Szczeliny szerokie na ok 8-10 mm. Czy to będzie zasysało dobrze czy za duże zrobiłem i przytłumić muszę na węższe??

Upss...IMHO na pewno trzeba będzie to stłumić, a ile to już musisz doświadczalnie do tego dojść:)

Opublikowano
Czyli wloty zrobic waskie aby wieksze ssanie bylo tak?

Dokładnie tak:) Tylko w drugą stronę nie przesadź, bo z kolei za mała powierzchnia wlotu spowoduje wypompowanie wody z komory pompy:)

Czyli pozostaje

po prostu obserwowac i eksperymentalnie?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Serio, obsada w dziale oświetlenie? Przenoszę. 
    • Witam,jestem tu nowy i mam pytanie odnośnie obsady mojego baniaczka. 120x40x40 8szt Saulosi Coral prawdopodobnie są 3 samce,do redukcji+ Afra szczerze mówiąc nie mam pojęcia co za odmiana 1+5. Dadzą radę?Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
    • Na chwilę obecną wszystkie 3 buccochromisy wyglądają na potencjalne samice i obecnie nic nie wskazuje aby był wśród nich samiec. Świadczy o tym m.in. brak nawet zalążków atrap jajowych, charakterystycznego wydłużania i zaostrzania się płetw, brak zmian w ubarwieniu szczególnie w okolicy pyska, roznica między największym, a najmniejszym to maksymalnie 2cm (na starcie były tej samej wielkości), do tego co równie ważne ich zachowiania nie świadczą o tym, że jest wśród nich potencjalny samiec lub np więcej niż jeden samiec. Widziałem też sporo zdjęć Buccochromisów i przy tej wielkości bardzo często samiec jest  już częściowo wybarwiony + dodatkowo dość wyraźnie odbiega wielkością swoim samicom. Reasumując jeszcze chwilę zaczekam, a później będę rozglądał się za samcem ewentualnie może trafi się ktoś, kto też kupował młode ryby z dobrego źródła i trafiło mi się więcej samców itp. Przy okazji jakby ktoś kto czyta miał na zbyciu samca lub potrzebował jednej samicy (planuje zostawić dwie) to można dać znać na priv. 
    • Ślicznego masz champso 🙂. Bucco ze zdjęcia to raczej samica, mam 4 mlode sztuki samca i trzy samice, różnica w wygladzie (wielkosc i budowa) diametralne. https://youtu.be/LoE0Isqv5Kg?feature=shared
    • Aktualizacja po 12 miesiącach od zalania zbiornika (10 m-cy od wpuszczenia obsady) Dziesięć miesięcy zrobiło swoje i widać po rybach, że trochę podrosły. Najważniejsze, że nadal ,,pływamy" w tym samym składzie i okres dojrzewania zbiornika nie wpłynął na obsadę. Pozostając przy temacie obecnej wielkości moich podopiecznych to wiadomo, że obserwując ryby każdego dnia, realny przyrost w ciągu jednego czy dwóch miesięcy nie jest aż tak zauważalny. Jednak niewątpliwie samiec Nimbochromis Livingstoni rośnie jak na drożdżach (w jego przypadku raczej bardziej na stynkach i krewetkach). W ostatnich miesiącach mocno wystrzeliły też moje 3 Buccochromisy. U pozostałych ryb biorąc pod uwagę wielkość początkową trzeba przyznać, że z perspektywy 8 miesięcy widać, że to już większe sztuki, ale nie ma aż tak spektakularnych przerostów jak np u amerykańskich pielegnic, które trzymałem u siebie lata temu. Dodam tylko, że w przypadku gatunków (Nimbo, Champso, Dimidio, Fosso) gdzie bazowo miałem określoną płeć nie było żadnych niespodzianek. Jeśli chodzi o pozostałe dwa gatunki, to na chwilę obecną u Tyrano chyba potwierdza się, iż będzie to samiec, zaś u Buccochromisów określenie płci (bez zaglądania pod ogonek) nadal nie jest możliwe. Pomijając fakt, iż w ostatnich miesiącach cała trójka wyraźnie złapała centymetrów, to jeden z osobników wystrzelił trochę bardziej i w nim upatruje samca, choć  może to być bardzo złudne i nie jest to poparte zmianami w ubarwieniu lub zachowaniami wskazującymi, że może być to młody samiec. Po cichu mam nadzieję, że wśród 3 osobników trafi się chociaż jeden samiec i samica, bo wtedy odbyłoby się bez ingegrencji w obsadę (no chyba, że byłoby 2+1 to pozbędę się jednego samca). Na chwilę obecną trochę wróżenie z fusów więc zbytnio się tym nie przejmuje, niech rosną, czas pokaże co dalej, a myślę, że te najbliższe miesiące ostatecznie potwierdzą czy samotny Tyrannochromis to samiec i czy u Bucco jest jakiś samiec (oby nie trzy). W tym wszystkim bardzo ważne jest to że mimo upływu czasu mogę przyznać, ze agresja między rybami jest co najwyżej ma minimalnym poziomie. W akwarium panuje ład i harmonia, do tej pory nie było sytuacji kiedy, któraś z ryb miałaby wyraźniejsze obrażenia walk/przepychanek (mam tu na myśli mocno postrzępione płetwy, ubytki w łuskach lub nawet zachowania sugerujące totalne zdominowanie). Jedynie na linii Champso-Nimbo od czasu do czasu trochę zaiskrzy. Raczej zdarza się to jednak tylko w okresie tarła Chmpsochromisa. Chłopaki najwyraźniej nadal widzą w sobie jedynych konkurentów do bycia ,,władcą zbiornika" i dlatego od czasu do czasu, Champso zaczepi samca Nimbochromisa (który jest drugą siłą w hierarchii mojej zbieraniny drapieznikow). Choć nie jest to wojna na całego i nie porównywalnym tego do licznych spin obserwowanych u mbuny. W okresach kiedy ww. dwa gatunki nie mają tarła samce starają się nie wchodzić sobie często w drogę. Pozycja Nimbo nie jest jednak na tyle silna aby mocniej odgryzać się Champsochormisowi (nawet w okresie swojego tarła). W tym czasie nimbochromis czuje się dużo pewniej ale nie na tyle aby powodować starcia z troche większym (albo raczej jedynie dłuższym) Champso. Jak jestem przy masie Nimbochromisa to muszę podkreślić, iż jest to mój największy łasuch i przypomina mi nabitego gościa z siłowni. Absolutnie nie przekarmiam swoich podopiecznych ale Nimbo to faktycznie kawał prosiaka, mimo, iż widząc spadającą (pokrojoną) stynkę tafla, aż się gotuje, wszyscy rzucają się aby wyrwać jak najwięcej łakomych kasków ale to Nimbo praktycznie zawsze wciąga najwięcej. Przy korycie jest bezwzględny i nawet Champso nie ma do niego podjazdu. Myślę, że to wszystko z czasem lekko się wyrówna bo na chwilę obecną Nimbo względem większości obsady nadrabia gabarytami (a tym samym również pojemnością pyska i brzucha), poza tym stynka i krewetki są na chwilę obecną z reguły krojone na trochę mniejsze kawałki, tak aby nie narobić problemu mniejszym mieszkańcom - szczególnie samicom Nimbo oraz Dimidio, których pojemność pyska znacznie odbiega od moich największych predatorów. Jeśli nie podzielę stynki to zdarza się że najmniejsze osobniki złapią stosunkowo dużą rybę i kończy się to pływaniem przez kilka h z wystającą z pyska stynką. Na obecną chwilę bardzo często do tarła podchodzą Nimbochromisy i Champsochromisy. Trochę rzadziej za miłosne igraszki zabierają się Dimidochormisy i Fossorochormisy. Oczywiście z uwagi na ograniczoną ilości kryjówek wyjątkowo rzadko udaje się spotkać ,,coś małego". Realnie patrząc to w całym akwarium jakiś pojedynczy maluch moze do pewnych gabarytów wytrwać jedynie gdzieś w blokach tła strukturalnego, a w sumie to mam jedno może dwa takie miejsca. Do tej pory miałem jednego ,,zawodnika", który wytrwał dłużej i regularnie widziałem jak się chowa w swojej kryjówce, miał już z 1,5-2cm, ale w pewnym momencie i jego przestałem widywać. Wiadomo, że to nic odkrywczego ale np. przy mbunie 1,5-3cm maluch przy dobrej znajomości zakamarków zbiornika i przy większym zagruzowaniu jest już niemal bezpieczny, to tutaj przy rosnącej obsadzie nie ma najmniejszych szans bo nawet jakby malych uchował się do tych 3 czy 4cm to w pewnym momencie będzie musiał wypłynąć na ,,pełne wody" a wielkie pyski będą wtedy tylko czekać na dodatkowy posiłek. Należy nadmienić, iz na obecną chwilę nie mogę narzekać na jakieś niebezpieczne obrazki w trakcie tarła. Jedynie samiec Champsochromis chwilowo zmniejsza przestrzeń życiową pozostałych mieszkańców, jednak nie są stłamszeni jak sardynki tylko mają dla siebie dobrze ponad połowę akwarium (akurat właśnie dziś jest ten dzień). Jako miejsce do tarła wybrał sobie pustą przestrzeń po lewej stronie akwarium, pod samą taflą (pod warunkiem, że to nie samiec Nimbo) oraz z tyłu za dwoma większymi modułami, na środku ryby mogą swobodnie plywac (przydaje się tu 80cm głębi). Na szczęście takie sytuacje nie wiążą się z przesadna agresja i inne gatunki schodzą z drogi nabuzowanemu samcowi Champso więc nie spotkałem się z jakimiś niebezpiecznymi sytuacjami. Pozostałe gatunki podchodzą do tarła to tu to tam i nie wiąże się to z przejmowaniem jakieś większej części akwarium. Ponad 2,5 m i 80cm głębi/szerokości przy niezbyt licznej obsadzie na chwilę obecną pozwala na jednoczesne tarło dwóch gatunków, które nie odbija się na jakości życia innych  mieszkańców. Wiem, że ryby są jeszcze młode i możliwe, że z czasem będzie trudniej o taki ład i harmonie, ale na tą chwilę jestem optymistą (tym bardziej, że 4 z 5 gatunków, ktore będą podchodzić do tarła to już całkiem spore osobniki i na tą chwilę wszystko dobrze się kręci) i mam nadzieję, że przy takiej obsadzie te 1400l im wystarczy. Z takich końcowych refleksji dodam tylko, że jak na tą chwilę jestem zadowolony, że zdecydowałem się na stosunkowo małą ilość ryb (5 gatunków z 1/2 samicami + pojedynczy Tyranochromis). 14 drapieżników zadowalająco wypełnia ten baniak, a jednocześnie nadal mam wrażenie, że ryby mają wystarczająco miejsca dla siebie.  
    • Przypadkiem trafiłem na Twoje pytanie, więc pewnie już jest nieaktualne, ale dla porządku odpowiadam. To prawdopodobnie krasnorosty. Zmora w akwariach roślinnych, w Malawi nawet mogłyby nieźle wyglądać. Nie jestem jednak pewien, czy ryby to jedzą, bo jak nie to pewnie zarosną wszystko. Na wszelki wypadek staram się więc, żeby się u mnie nie pojawiły, bo trudno z nimi walczyć.
    • Ja zaproponuję metriaclima estherae red blue, niebieskie samce i pomarańczowe samiczki.  
    • Witaj. Pewnie część odpowiedzi będzie już nieaktualna, ale odpowiem. 1) w takiej sytuacji możesz od razu wpuszczać ryby. Tak na marginesie, nawet gdyby to było zupełnie świeże akwarium, to przy planach jednogatunkowego akwarium mógłbyś spokojnie wpuścić do tego litrażu te kilkanaście sztuk maluchów. Nie byłoby z tym żadnego problemu. 2) testy kropelkowe JBL są chyba najbardziej miarodajne. 3) nochal w takim litrażu mógłby być ok, gdyby nie długość tego akwarium. Tu mam wątpliwości. To mbuna zaliczana do tych większych, a do tego lubiąca sobie popływać. Potrzebuje przestrzeni. Nie jest ścisłym terytorialistą, przywiązanym do jakiejś groty. Nie chcesz saulosi, więc może Pseudotropheus interruptus lub Pseudotropheus sp. "membe deep" lub Pseudotropheus johani. Myślę, że mógłbyś dać do tego akwarium  dwa gatunki. Np. któryś z wymienionych i Labidochromis chisumulae lub Labidochromis sp."perlmut" lub Iodotropheus sprengerae.  Aranżacja super.  
    • Te brązowe to okrzemki. Te zielone to zielenice, które zaczynają przykrywać okrzemki. Okrzemki w końcu przestaną być widoczne,co nie znaczy, że ich nie będzie. Zaczną po prostu dominować inne glony. 
    • Sprzedam w bardzo dobrym stanie dwa filtry AQUAEL ULTRAMAX 1500 wraz z pudełkami i akcesoriami.  Cena za oba to 500 zł. Przesyłka w cenie. Oferta tylko tutaj i tylko dla osób z forum.   🍻  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.