Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, moje akwarium jeszcze nie wystartowało w pełni, ale od dawna przeszukuję forum zdobywając potrzebną wiedzę do startu. Wiele jest postów w temacie o filtrze kasetowym, nie ma natomiast gotowych projektów, zainspirowany prośbą Krzymora o wymiary formatek, postanowiłem zrelacjonować budowę mojego "Narożniaka", być może ktoś będzie chciał prosto i szybko znaleźć schemat filtra kasetowego, niekoniecznie czytając od podstaw encyklopedię w wątku o kaseciakach :)

Jako, że dopiero raczkuję, to projekt mój powstawał w kontakcie z Deccorativo, który jest można by powiedzieć współautorem, doradzał mi co gdzie i jak powinno być aby dobrze działało.


Dodane 02.01.2016

Filtr kasetowy w moim projekcie akwarium zagościł dość późno, na początku filtracja miała się opierać na wydajnym kuble Aquael Unimax 700 + prefiltr narurowy, jestem na razie teoretykiem, bo dopiero startuję z akwarium, więc jest mi trudniej oceniać co i jak będzie działało w praktyce. W każdym bądź razie nie planowałem wewnętrznego mechanika, nie podobają mi się gąbki w środku i potem ich wyciąganie (wszak kiedyś miałem akwaria i taki system filtracji). Zakupiłem dwa korpusy narurowe i wkłady sznurkowe o gradacji 100 mikronów. Napisałem do Seby, bo widziałem że wypowiadał się o takim systemie filtracji, po krótkiej wymianie PM zdzwoniliśmy się i zaczął mnie przekonywać do budowy kaseciaka.

Postanowiłem przeczytać wątek o kaseciakach, nie jadłem nie piłem tylko czytałem... w końcu byłem głupszy niż przed czytaniem, bo tyle danych się kłębiło w mojej głowie.

Na szczęście Seba powiedział, że ma starego kaseciaka i mi go prześle. Jak już pisałem w moim wątku o zakładaniu zbiornika 280l kaseciak dojechał w popękany, bo kurierzy się z nim obeszli dość brutalnie. Połatałem co się dało i przez tydzień obserwowałem jego pracę jako mechanika (bez złoża). Wtedy też odezwałem się do Deccorativo i zacząłem go zamęczać pytaniami, na podstawie informacji z tematu o kaseciakach, na podstawie działania filtra Seby i przy pomocy Henia, stworzyłem ten oto projekt, założenie miało być takie, dobry zasys i niewielkie rozmiary, filtr miał być też stosunkowo daleko od przedniej szyby, ale nie chciałem go dawać po całości na tylnej ścianie, stąd pomysł "narożniaka"


Koszt budowy filtra:

PCW - koszt materiału, docięcia formatek i klej - 75zł (tam gdzie kupowałem mają drogi klej 25zł, ale zamawiać z Polski i płacić za przesyłkę wyszło by to samo)

Pompa DCT-4000 z przesyłką 329zł (jest po znacznie wydajniejsza pompa niż potrzebuję na moje skromne 280l, pracuje na połowę mocy)

JBL OUTSET WIDE 16/22 mm - Wylot filtra z szeroko strumieniową końcówką - 29zł - wielu z was ma po prostu wypuszczony wąż, ja jednak chciałem lepiej kierować strumieniem, jestem zadowolony z tego nabytku :)

Gąbka 50x50x5cm 60zł z przesyłką, z tej gąbki można wyciąć wkłady do 4 takich filtrów jak mój i jeszcze zostanie na poduszkę pod tyłek :)


Całość 493zł - ale to dlatego że miałem na filtr przeznaczone 700zł, gdybym nie miał zapasu to nie inwestował bym w tak wydajną pompę, kupił bym coś tańszego. Myślę że z tańszą pompą i bez wylotu JBL'a spokojnie można zbudować filtrację za jakieś 350zł.




---------------------------Zaczynamy---------------------------------



1.

Aby zbudować filtr, potrzebowałem projektu, w tym celu użyłem darmowego programu do projektownia 3D SketchUp

Jeśli ktoś potrzebuje plik 3D do programu, to proszę na priw.


24064705866_0771435773_c.jpg


2.

Udajemy się do sklepu z PCW i prosimy o docięcie na wymiar:

Wymiary formatek podane w mm

- tył: 163x360

- bok dłuższy: 220x410

- bok krótszy węższy: 363x90

- bok krótszy szerszy: 360x130

- front: 360x80

- ścianka wew.: 360x160

- dno: 163x220

- ograniczniki gąbki 5x360

- hak mocujący do wzmocnienia akwarium ???x???*


*Tu trzeba sobie samemu pomierzyć, generalnie potrzebujemy mniej więcej takiego kształtu (podaję pasujące do mnie wymiary)


24009125691_24730c0b6c_c.jpg


3.

Wypada przygotować sobie stanowisko pracy:

Szmatki, ręcznik papierowy, nóż tapicerski, metrówka, linijka, pisak, jakaś dobra muzyczka do umilenia czasu, na blat trzeba coś położyć aby nas żony, dziewczyny, mamy* nie wyrzuciły potem z domu.


*niepotrzebne skreślić


24090177405_afe3a12f1d_c.jpg


4.

Formatki trzeba obrać z folii ochronnej i przetrzeć wilgotną szmatką i do sucha ręcznikiem papierowym. Porównujemy wymiary, czy nam dobrze wszystko docięli i układamy wstępnie ścianki aby wiedzieć co i gdzie idzie.


23463383123_2a6c5c1377_c.jpg


Ostrzeżenie!

Uwaga na pomocników! niepostrzeżenie może coś zginąć ze stołu...


24064078046_b9bfb5b3ac_c.jpg


5.

Jeśli wszystko jest OK, a wymiary formatek się zgadzają (lepiej dwa razy sprawdzić u mnie się troszku nie zeszło, ale to wina ciągłych zmian - ja Wam podaję końcową wersję pasującą do siebie. To możemy przystąpić do wykrawania kształtów.

Ja sobie linijką i czarnym flamastrem zaznaczałem linie i ciąłem nożem przy kawałku twardego PCW:


24064074016_5d9abfa756_c.jpg


Wygodnie jest też jeśli ktoś posiada, założyć czołówkę i sobie doświecać przy robocie*:


23722322739_ff7f8f7382_c.jpg

*Informacja nie dotyczy młodzików :)


6.

W dnie wycinamy nożem tapicerskim następujące wymiary


23723489639_3664cdf9dd_c.jpg


A także dolne wloty wody, w ten sposób:


23464531133_e12798875a_c.jpg



7.

Następnie musimy naciąć wloty wody w najwęższej formatce frontowej 80x360

Wloty powinny się synchronizować z tymi w dnie:


23464696893_456f2ab1c0_c.jpg


mniej więcej tak to wychodzi:

23794477720_111c156bcd_c.jpg



8.

Kolejnym krokiem jest docięcie wewnętrznej ściany 360x160 pomiędzy komorą z grzałką a pompą.

Powinniśmy uzyskać na dole prześwit 50mm:


24091599955_ea38bc0009_c.jpg


9.

Czas się wziąć za klejenie, wypraszamy gości z pokoju, otwieramy okno (dziś było -5), kleju użyłem Cosmofenplus Dałem się namówić sprzedawcy, pomimo że Deccorativo polecał inny, co z tego wynikło zobaczycie dalej :)

W każdym bądź razie ja robiłem tak: smarowałem klejoną krawędź warstwą kleju - trzeba się spieszyć, bo szybko zasycha a jest dość gęsty i nałożenie go na dwie długie krawędzie troszkę trwa. Niemniej jako narzędzie do łączenia spisywał się dość dobrze, sklejone powierzchnie dobrze trzymały, ja jeszcze dawałem na łączeniu dodatkową spoinę i tu Deccorativo miał rację, lepszy by był klej bardziej ciekły, aby kropla spływała swobodnie łącząc elementy... (nie będę podawał w jakiej kolejności kleiłem bo to indywidualna sprawa raczej a sam robiłem to pierwszy raz i nie mam na to metody)

Suma sumarum udało się skleić dwie ścianki:


23982030922_8f88624a70_c.jpg


10.

Przed wklejeniem ścianki z ogranicznikiem na gąbkę, pamiętajmy o wklejeniu wyżej wymienionego w pierwszej kolejności:


24007527881_52156913ee_c.jpg


11.

Po złożeniu ostatniej ścianki dokonałem jeszcze pomiaru, czy wszystko gra i buczy:


24007503651_e2e112a1f1_c.jpg


12.

Gdy kaseciak sobie wysychał, to jeszcze na szybko zrobiłem taką moją awangardę, czyli podium na złoże. dociąłem z kawałka pcw prostokąt pasujący do komory ze złożem (wymiar oczywiście na tyle mniejszy aby łatwo było to włożyć i wyjąć)

Do tegoż dokleiłem nóżki 15mm (pamiętając o nie zasłanianiu przepływy między komorami!)*


*cenna rada Deccorativo


24090094185_22d4675642_c.jpg



13.

Następnie używając wiertła 8mm ponawiercałem otwory jeden obok drugiego, nie bawiłem się w punktowanie i mierzenie, wierciłem "na pałę" byle blisko siebie. Najepiej się sprawdza wiertło do metalu, ponieważ ma czubek i lepiej widać co się robi.


23463312693_e233fc92ac_c.jpg


14.

Po uprzątnięciu wiórów, usunąłem zadziory z wiertła drobnym papierem ściernym:


24007480771_5ef619decd_c.jpg


oraz pilnikiem okrągłym do drewna:


23461832994_fe2705571a_c.jpg



15.

Na koniec przykleiłem kawałek płytki aby móc uchwycić podeścik w przyszłości i go wyjąć z kasety:


23463284393_9b05c87fea_c.jpg


Dodane 11.01.2016

Życie weryfikuje pewne niedociągnięcia, okazało się że złoże ma słaby przepływ, w związku z tym wyciąłem środek pozostawiając około 0,5cm dookoła ramkę i na niej stoi uszyty z siatki na krety (oczko 9mm) koszyk ze złożem, także zdjęcia z wykonania zostawiam ale ostrzegam, że lepiej się spisuje po prostu, sama ramka z przelotem w środku i na niej kosz ze złożem



Poniżej gotowa kaseta:

Dodatkowo wzmocniłem u siebie spojenia warstwą kleju od zewnątrz (nie wiem po co ale tak mi podpowiadało w głowie, a nie zawsze mi się chce z nią kłócić):


24063975466_db637c8dff_c.jpg


23463259063_945fb01500_c.jpg


24063976616_600fb3131b_c.jpg.


Jeśli macie jakieś, spostrzeżenia, uwagi, lub uważacie, że coś ominąłem stosując skrót myślowy, to proszę informujcie, uzupełnię ten poradnik.

A teraz idę przywitać z żoną Nowy rok bo jest 23:48 :rolleyes:

  • Dziękuję 7
Opublikowano

Siemanko

;) ...

Super że zdecydowałeś się na pokazanie twojego projektu i budowy kaseciaka ''krok po kroku''.

Na pewno przyda się to wszystkim zamierzającym zbudować swojego pierwszego własnego kaseciaka (mnie na pewno) bo już od dłuższego czasu mam w planach jego budowę,a kompletnie nie mając pojęcia jak to zrobić trafiłeś po prostu w środek tarczy ;) ...


Wszystko ładnie opisane,na dodatek załączone fotki,teraz przynajmniej wiem od czego zacząć,na co zwracać uwagę,jakich dodatkowych materiałów potrzebuję do budowy itd...



Jednym słowem kawał solidnej roboty :)


Ps.Jakiej grubości jest spienione PCV?

Opublikowano

ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...

post-15858-14695726178505_thumb.jpg

Opublikowano
ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...

Im większa powierzchnia zasysu tym mniejsza siła, więc w tej kwestii trzeba być ostrożnym.

Opublikowano

Uwaga - tylko dla odważnych:grin:

Temat kaseciaka jest bardzo zarażliwy:D ( co widać po autorze) bo jak się przełamiesz i odrzucisz własne przeświadczenie że masz "dwie lewe ręce" czego oczywiście autor nie ma ale robi to pierwszy raz po obejrzeniu starej kasety Seby, która w transporcie uległa połamaniu a po podklejeniu działa jak nowa.:D to przepadłeś - będziesz robił kolejne kasety coraz lepsze bo pozbawione wad poprzedniej kasety i tak bez końca.

Wystarczyło tydzień i Plezi sam zrobił wszystko od zera:

- ściągnął program do 3D i się jego nauczył

- zaprojektował i wykonał kasetę pod swoje założenia a ty możesz mieć inne.

- jestem pewien że to nie koniec jego wykonów co mu także napisał w innym temacie Seba.:grin: jak zobaczysz jak to działa to jesteś nasz czyli kasetowy Rafale:cool:


Więc wszyscy którzy nie wierzą w siebie, mają dwie lewe ręce, boją się że będzie krzywo i nieszczelnie jeśli tylko użyją spienionego czarnego pcv 3mm , kleju CosmoPlast500 oraz nożyka tapicerskiego zrobią kasetę i nawet jak pierwsza wyjdzie krzywo, nieszczelna - to nigdy nie zaleją mieszkania a filtracja będzie działała wspaniale nawet jak pozostawicie niesklejone szpary po kilka mm. Seby kaseciak działał nawet jak cała ściana boczna się odkleiła - tylko przez szpary gówienka zbierał w złożu.


Tak już po latach :D istnienia na tym forum kaseciaka myślę że jego podstawową zaletą jest mobilność konstrukcji bo pozwala zbudować pełną filtrację idealnie dostosowaną do konkretnego baniaka i możliwości finansowych akwarysty i zawsze bezpieczną . Są projekty pod 112l na Hydor Pico 1200 aż do takich na DCT12000 no chyba do baniaków 2000-3000l i stale bezpiecznie bo woda ciągle nie opuszcza szkiełka a koszt i łatwość wykonania nie do pobicia.


Rafale brakuje mi tu trzech rzeczy:

1/ kalkulacji kosztów twojego kaseciaka po warszawsku bo gdzie indziej może być tylko taniej - to ważne bo pokazuje dlaczego bez zrujnowania budżetu domowego robimy następną kasetę lepszą:D nawet na tj samej pompie.

2/ opisu przesłanek jak dochodziłeś do tej konstrukcji i tych konkretnych wymiarów bo ten pięknie udokumentowany projekt jest tylko kaseciakiem narożnym prawym do pompy DCT4000.

Ktoś inny może wybrać narożny lewy na pompie Atman 2000 i jego wymiarowanie i projekt będzie zupełnie inny.

3/ poprawki tego rusztu - wymaga wklejenia pionowe ścianki z otworami w świetle dolnej przegrody bo złoże będzie się wsypywało do komory grzałki. A może jakbyś do tej podstawki wkleił pionowe ścianki z pcv aż do samej góry komory pompy i uchwyt tego kosza to chyba powstałby fajny koszyk na wszystkie złoża i do wyjęcia jednym ruchem wszystkich wkładów - coś jak pojedynczy koszyk w kuble. Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.


Co do sugestii kado to moje doświadczenia z wieloma rozwiązaniami wlotów poczynając od zupełnego braku tej ściany tylko na dole kawałek pcv by piasek nie wsypywał się do kasety a skończywszy na trzech 2mm szczelinach przez całą wysokość kasety to te Rafała ja oceniam na najskuteczniejsze. Te szczeliny muszą ssać silnie i jak jest ich mało to ssanie silne a jak są tuż nad piaskiem to falownik zawsze podepchnie pod taki zasys i te ciężkie kawałki karmy i te lekkie fruwające gówienka.

Co dziwniejsze większość tych odchodów u mnie jest wbita na samej górze gąbki a nie na dole jakby wynikało na chłopski rozum z umieszczenia szczelin wlotowych.

Zauważacie następny plus dodatni konstrukcji Rafała.

Można kasetę zdejmować i zakładać bez ruszania piasku byle ułożenie kamieni pozwalało i stale jest grota dla ryb pod kaseciakiem :D

Opublikowano

No to po kolei:


...Ps.Jakiej grubości jest spienione PCV?



Ja użyłem 3mm, ale wydaje mi się, że do tego kleju który używałem lepsze było by 5mm.


ja wyciąłbym jeszcze dodatkowe wloty nad tymi które zrobiłeś , żeby była większa powierzchnia łapania brudów mniej więcej w tym miejscu...


Miałem przez tydzień filtr od Seby, wloty były 3,5x dłuższe miały aż 18cm i miałem wrażenie obserwując pływające paproszki, że zasys jest bardzo spokojny a cyrkulacja była silniejsza i nie zawsze drobiny były wciągane do filtra, obecnie wyraźnie widzę jak dryfujące drobinki czy też pęcherzyki trafiają tam gdzie powinny.


Im większa powierzchnia zasysu tym mniejsza siła, więc w tej kwestii trzeba być ostrożnym.


Jak wyżej :idea:



Rafale brakuje mi tu trzech rzeczy:

1/ kalkulacji kosztów twojego kaseciaka po warszawsku bo gdzie indziej może być tylko taniej - to ważne bo pokazuje dlaczego bez zrujnowania budżetu domowego robimy następną kasetę lepszą:D nawet na tj samej pompie.



Obiecuję dołożyć koszt wykonania :)



2/ opisu przesłanek jak dochodziłeś do tej konstrukcji i tych konkretnych wymiarów bo ten pięknie udokumentowany projekt jest tylko kaseciakiem narożnym prawym do pompy DCT4000.

Ktoś inny może wybrać narożny lewy na pompie Atman 2000 i jego wymiarowanie i projekt będzie zupełnie inny.



Się dopisze :)



3/ poprawki tego rusztu - wymaga wklejenia pionowe ścianki z otworami w świetle dolnej przegrody bo złoże będzie się wsypywało do komory grzałki. A może jakbyś do tej podstawki wkleił pionowe ścianki z pcv aż do samej góry komory pompy i uchwyt tego kosza to chyba powstałby fajny koszyk na wszystkie złoża i do wyjęcia jednym ruchem wszystkich wkładów - coś jak pojedynczy koszyk w kuble. Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.



Tak, wiem, przyznaję się, że wczoraj już nie miałem pomysłów, obecnie złoże jest włożone w plastikowej siateczce po warzywach (wiem, wiem, znów się nie zastosowałem do Twojej porady) niemniej był to jedyny sposób domowy aby uniknąć wsypania złoża do komory z grzałką, moja plastikowa siatka okazała się mieć za duże oka :(.

Niemniej teraz będę główkował nad koszem, Twój pomysł biorę na pierwszy ogień pod uwagę. Jak się uporam, to na pewno dokleję do poradnika jak wykonać kosz.


Dodam jeszcze, że warto mierzyć przedmioty własnoręcznie, pompa DCT-4000 w necie ma podaną długość 14cm i tym się sugerowaliśmy z Deccorativo, ja też zamiast podnieść zad z przed kompa, sprawdziłem w necie czy rzeczywiście 14 i zaprojektowaliśmy 16cm (2cm zapasu), niemniej na wlocie wody jest koszyk żeby nie zasysało większych przedmiotów - 3cm :)....

No ale od czego jest w domu wiertarka a na karku głowa, obszedłem problem przy pomocy korka od popularnego napoju o smaku jabłka z miętą :)


23474801344_a6fabcf4e4_z.jpg


Także dziś rano porobiłem testy wody, (wyniki zamieszczę ale nie w tym temacie) Uzbroiłem kaseciaka w gotowe złoże od Deccorativo, gąbeczka przycięta idealnie na wymiar, do środka włożone dwa podłużne pręty (patent z gąbki od Seby) - łatwiej się wkłada. Filtr osadzony na miejscu, noga się troszkę nie przydaje, bo filtr ma tendencję do wyporności, ale jest stabilnie i prosto więc nie kombinowałem.

Obecnie wygląda to tak, woda się zmętniła, bo musiałem wygładzać piasek i była delikatna kosmetyka wystroju.


23807452570_17d903f7af_z.jpg


I dodam jeszcze bardzo ważną informację, robienie kaseciaków to choroba ! już rozkminiam jak by można zbudować lepszą wersję!

Opublikowano
Już kolega rafik taki koszyk zaprojektował ale chyba nie wykonał.


celem sprostowania :) kolega rafik wykonał koszyk :) choć inny niż w projekcie pierwotnym... Przyjdzie pora na pokazanie jak test przejdzie funkcjonalny.


I pozwolę się podpytać bo zastanowiliście mnie tym ssaniem z wlotów i o tym nie myślałem i może gafę popełniłem- u siebie zrobiłem dużą kratownicę wlotową i to na całej długości. Szczeliny szerokie na ok 8-10 mm. Czy to będzie zasysało dobrze czy za duże zrobiłem i przytłumić muszę na węższe??

Opublikowano
u siebie zrobiłem dużą kratownicę wlotową i to na całej długości. Szczeliny szerokie na ok 8-10 mm. Czy to będzie zasysało dobrze czy za duże zrobiłem i przytłumić muszę na węższe??

Upss...IMHO na pewno trzeba będzie to stłumić, a ile to już musisz doświadczalnie do tego dojść:)

Opublikowano
Czyli wloty zrobic waskie aby wieksze ssanie bylo tak?

Dokładnie tak:) Tylko w drugą stronę nie przesadź, bo z kolei za mała powierzchnia wlotu spowoduje wypompowanie wody z komory pompy:)

Czyli pozostaje

po prostu obserwowac i eksperymentalnie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.