Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema. Kupiłem w zoologu 10cm yellow. Ogólnie nie byłem za kupowaniem emeryta. Była ładna, a mam już 6-9cm inne ryby więc się zdecydowałem. Kupiłem tez inną yellow 5cm. Przy wpuszczaniu ryb zauważyłem, że mam pęknięte wzmocnienie i musiałem rozwalić całe akwa i wpuścić ryby do brodzika. No i jak już wpuściłem ryby z powrotem do akwarium zobaczyłem że ta 10cm ryba jest pogryziona i nie ma tylnej płetwy. Pływała więc było ok. Wróciłem z pracy a ona dryfowała. Pływa pionowo. opadała głową w dół wbijając się pyskiem w piach, pływała do góry nogami. Jakieś pirłety kręciła. Nie mam innego akwarium, więc dużym siatkowym durszlakiem odseparowałem ja przy tylnej szybie. Taka niby kwarantanna. Jak dalej z nią postępować? Ma szanse się w tym durszlaku wygoić?

Opublikowano

Ryby w takim stanie najczęściej nie przeżywają ale zawsze jest szansa.

Jak dożyje do jutra to kup kotnik podwieszany albo zrób takowy z 5l butelki po mineralce (musisz ją podziurawić). Dodawanie dorosłych ryb jest obarczone dużym ryzykiem. Sam ostatnio dodawałem 7 ryb, też dostały wpiernicz i jedna straciła ogon.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

No dziś od rana leży na boku w durszlaku i macha płetwą boczną. Na razie nic nie robię mimo, że nie ma szans. Wrócę z pracy za jakieś 12h będę podejmował dalsze kroki.

Opublikowano

Nie chcę Cię martwić, ale możesz nie zdążyć. Na moje oko, to już agonia. Przerabiałem to wiele razy.

Opublikowano

Wróciłem a ona leżała. Oddychała bez poruszania się. Jak ją odłowiłem trochę się trzepała ale po rybie już. Odpuszczę sobie wprowadzanie dorosłych ryb.

  • 3 lata później...
Opublikowano
tutaj wszystkie oznaki wskazuja na uszkodzony pecherz plawny.... imho po zabawie...

nie ma szans.



ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm:)

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...

-- dołączony post:

ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...

-- dołączony post:

Siema. Kupiłem w zoologu 10cm yellow. Ogólnie nie byłem za kupowaniem emeryta. Była ładna, a mam już 6-9cm inne ryby więc się zdecydowałem. Kupiłem tez inną yellow 5cm. Przy wpuszczaniu ryb zauważyłem, że mam pęknięte wzmocnienie i musiałem rozwalić całe akwa i wpuścić ryby do brodzika. No i jak już wpuściłem ryby z powrotem do akwarium zobaczyłem że ta 10cm ryba jest pogryziona i nie ma tylnej płetwy. Pływała więc było ok. Wróciłem z pracy a ona dryfowała. Pływa pionowo. opadała głową w dół wbijając się pyskiem w piach, pływała do góry nogami. Jakieś pirłety kręciła. Nie mam innego akwarium, więc dużym siatkowym durszlakiem odseparowałem ja przy tylnej szybie. Taka niby kwarantanna. Jak dalej z nią postępować? Ma szanse się w tym durszlaku wygoić?


ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...

Opublikowano
ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm:)

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...

-- dołączony post:

ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...

-- dołączony post:



ja mialem przypadek ze plywala do gory nogami nie kontrolowala sie wogole... wszyscy doradzali eutanazje... dalem bactofotre s dalem microbe-life artemiss po 2 dniach zaczela lezec na boku po 4 stanela na nogi a teraz juz po ok. tyg. daje rade nawet podplynac do powierzchni po pokarm

-- dołączony post:

durszlak slaby pomysl... kazdy akwarysta-malawista powinien zaopatrzyc sie chociaz w 25l akwa wlasnie w takich przypadkach...




Proszę po pierwsze o używanie polskich znaków , a po drugie nie pisać tego samego po 3-4 razy !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.