Skocz do zawartości

Podmiany wody i sposób jej uzyskania.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mi nie chodzi o emocje. Każdy popełnia błędy, czasem kosztowne. Sam je popełniam, jeden całkiem niedawno :rolleyes:. Każdy ma prawo do błędów. Mnie niepokoi pewien trend. Wydaje mi się, że woda jest bardzo ważnym i skomplikowanym elementem niezbędnym dla zdrowia naszych ryb. Wydaje mi się, że poza kilkoma parametrami chemicznym, które jesteśmy w stanie zmierzyć/eliminować/podwyższać posiada bardzo istotne i niemierzalne dla nas parametry. Czy eliminacja mikroelementów z wody zawsze jest obojętna do organizmu ryby ? Skoro u nas ludzi tak istotną role wypełniają mikroelementy pozyskiwane z powietrza czy wody to zakładam, że dla pyszczaków muszą odgrywać rolę okrzemki, które są naturalną częścią ich jadlospisu a więc ich całkowita eliminacja na rzecz zielenić może mieć wpływ. Czy eliminacja krzemianów z wody jest bez wpływu na rozwój pyszczaków ? Nie znajduje odpowiedzi, bo nie znalazłem badań na ten temat ale mam taką żaróweczkę, że może tak być. Bilansowanie sztucznych karm zapewne zakłada jakąś zawartość w otoczeniu ryb a nie prawie ich brak a tu mamy zarówno ich eliminację z wody jak i brak okrzemek. Istnieje wiec ryzyko deficytu ważnego mikroelementu. Oczywiście to jeden z przykładów. Dlatego interesują mnie te doświadczenia ale sam je zastosuje gdy będę musiał lub gdy będę ich pewien.

Opublikowano
...to zakładam, że dla pyszczaków muszą odgrywać rolę okrzemki, które są naturalną częścią ich jadlospisu a więc ich całkowita eliminacja na rzecz zielenić może mieć wpływ...


Czyli zielone glony są mniej pożyteczne dla pyszczaków w diecie tak ?




[300] Malawi

Opublikowano

To fajnie że emocje opadły, więc możemy powrócić do rzeczowej dyskusji.

Obaj Wojtku zgadzamy się że woda i dla nas ludzi i ryb - to życie i sam argumentujesz że to co zawiera jest niezwykle istotne dla życia i zdrowia.

Podkreślasz niezwykle istotną rolę mikro i makro elementów w niej zawartych a odrzuciłeś rolę trucizn, pestycydów, metali ciężkich jako twoją sprawę. Zgodziłem się bo każdy ma prawo się truć wedle własnego widzimisie:evil: choć koszty tego ponosimy wszyscy ale to na bok.


Każdy z nas ma inną kranówę i są takie regiony kraju gdzie z kranów płynie woda mineralna, są gdzie jest bardzo dobra ( jak twoja) ale większość z nas z miast lub wsi ma wodę tragiczną i dla ludzi i dla ryb. Każdy w swoim baniaku tworzy pewien ekosystem najczęściej przerybiony i bez naszej ludzkiej ingerencji nie zdolny do samodzielnego funkcjonowania.


Stworzyłem własny odcięty od kranówy i obserwuję jego funkcjonowanie już 9 miesięcy.

Teraz dopiero zauważyłem że poza cyklem azotowym w akwarium trwa jeszcze kilka innych cykli.

- cykl obiegu węgla w wodzie w ogromnym uproszczeniu zaczyna się od wrzucenia karmy poprzez konsumentów ( ryby, bakterie,glony, rośliny) prowadzi poprzez DOC do powrotu wszystkich składników do postaci mikro i makro elementów, aminokwasów( vitaminy). Dowodem na to że to wszystko powraca do wody jest niezwykle powolny wzrost TDS bo po pomiarach GH jeszcze tego nie zauważam. Być może właśnie przyroda na jakimś etapie cyklu właśnie włączyła drugi bieg i więcej przerabia z tego nadmiaru a nie niedoboru.

Jedynym produktem ubocznym z którym sobie ekosystem nie radzi jest składnik humusowy DOC - ten herbatkowy kolor wody. Nie jest to wyjątek bo zobaczysz to w każdym bezodpływowym jeziorku i ryby tam żyją od setek lat do czasu gdy ktoś tam beczek z odpadami chemicznymi nie utopi.


- cykl obiegu fosforu w wodzie

- cykl bakteryjny w wodzie z naszą nitryfikacją , gniciem, rozkładem DOC na czynniki pierwsze, łacznie z bakteriami coli ( to te od g....) które są w kranówie ale zgodnie z normą dopuszczalne więc dopiero w baniaczku mogą się mnożyć:evil:


Jak w googlach wpiszesz te powyżej wymienione cykle to ja nie odczytuje mnogości i złożoności procesów ale zawsze to w przyrodzie samo się zamyka tylko z jakimś odpadem którego przyroda nie załatwia.


Pokarmy które stosujemy opracowali ludzie którzy znają się na potrzebach ryb i wiedzą że to akwaria ( systemy zamknięte) więc w tych pokarmach jest wszystko potrzebne rybie.

Nigdy takiej karmy nie znajdzie w przyrodzie gdzie żyje.

Więcej z racji zamkniętego systemu widzę ogromny nadmiar wszystkiego co potrzebne rybom do ekstra rozwoju i białek, fosforu, krzemu. Na prawdę to co dajemy rybom opracowują grupy fachowców z wszystkich dziedzin związanych z akwarystyką a nawet poszczególnymi gatunkami ryb więc masz karmę dla tropheusów, koi, bojownika ale i dla waszych predatorków:D i każda firma robi nieco inne z innych komponentów.


Wszystko co potrzebne nasze ryby mają w karmie często nawet kompleks witamin ( masz to w kranówie?).

Zauważam jedno w takim ekosystemie możliwie odciętym od otoczenia i samokręcącym się z tylko ingerencją w te elementy które szkodzą np. wyłapywanie a potem usuwanie humusu z DOC, czy wytrącanie z wody ciągle powstającego nadmiaru fosforu i krzemu i skierowanie go wyłącznie dla glonów, bakterii i roślin upatruję przyczyny że dotychczas wszystko się kręci idealnie.

Raczej w perspektywie rocznej widzę sporadyczne podmiany raz na rok np 20% wody i upatruję w nadmiarze tego co powstaje z tych super karm niż w niedoborze czegokolwiek potrzebnego rybom.

Ostatnio ichtiolog który badał rybę padłą w Tanga stwierdził że jedynym powodem śmierci była zniszczona jej wątroba i tak obrośnięta tłuszczem że przestała pracować.

Ryba zdechła z permanentnego przejedzenia a nie z choroby czy braku czegoś w wodzie.


Nie twierdzę że wiem lepiej i tylko do swoich racji nie namawiam, ale próbuję nieco inaczej i efekty oraz własne spostrzeżenia opisuję. Każdy zrobi jak sam uważa a ja to uszanuję.

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Guban odpowiem pytaniem. Czy dla organizmu ludzkiego ważniejsza jest witamina B, magnez czy żelazo ? I odpowiem jak jak ja to widzę ☺. Wszystkie są niezbędne dla zdrowia człowieka. Wróćmy więc do okrzemek i krzemu. Wybijają w wujka google i znajdując rolę krzemu dla organizmu ludzkiego znajdziesz wiele informacji o jego pozytywnym wpływie. Czy u ryby jest inaczej? No właśnie tej części analizy mi brak w badaniach Twoich czy deccorativo. Wasze fotki jednoznacznie wskazują, że jest to mega skuteczny sposób. Jednak czy eliminując krzemiany i przy okazji okrzemki nie uderzamy w ważny dla Mbuna mikroelement ? Wszak czas który minął od waszej eureki to krótki czas. Tak sobie siedziałem i myślałem. Przecież te ryby to spożywają. Może nawet lubią bardziej zielenice ale futrują z pasją i okrzemki. Muszą czy chcą ? Chcą czy potrzebują ? Znajduję wiec adwokata diabła ☺ o ten szepta mi a przecież gamoniu drapieżniki nie jedzą okrzemek. No ale tak sobie myślę, że Mbuna to nie drapieżnik ale raz może potrzebować tego mniej bo tak przystosował się przez wieki, dwa nie je okrzemek ale je to co je okrzemki czyli mbuna a trzy może to pobierać bezpośrednio z wody. Wskazuje więc, że w jakichkolwiek badaniach nad wodą należy się skupić nie tylko na skuteczności ale także a dla mnie przede wszystkim na naszych podopiecznych. Porównał bym to do sytuacji jednego z moich kolegów. W swoją dietę włożył sterydy anaboliczne i to różnej maści. Był skuteczny do bólu. Podczas gdy ja machałem od pewnego momentu tym samym ciężarem to on zasuwał juz takim do którego potrzebowałbym sztaplarki ☺. Tyle, że on nie doczytał, że może się odwapnić. No i ja machałem dalej a on już po trzecim złamaniu nadgarstka w tym samym miejscu nue machać wcale. Natura kształtuje nasze organizmy bardzo długo i dostosowuje je do otaczającego świata. Podobnie jest z rybami. Dlatego nie krzyczę stop i nie próbuję wstrzymać ziemi i ruszyć słońce ale apeluję o szersze badanie tematu . Być może nie ma zagrożenia ale chyba większość się zgodzi, że ryzyko istnieje. Może warto by przy okazji sprawdzić i ten aspekt.

-- dołączony post:

To fajnie że emocje opadły, więc możemy powrócić do rzeczowej dyskusji.


Pokarmy które stosujemy opracowali ludzie którzy znają się na potrzebach ryb i wiedzą że to akwaria ( systemy zamknięte) więc w tych pokarmach jest wszystko potrzebne rybie.

Nigdy takiej karmy nie znajdzie w przyrodzie gdzie żyje.

Więcej z racji zamkniętego systemu widzę ogromny nadmiar wszystkiego co potrzebne rybom do ekstra rozwoju i białek, fosforu, krzemu. Na prawdę to co dajemy rybom opracowują grupy fachowców z wszystkich dziedzin związanych z akwarystyką a nawet poszczególnymi gatunkami ryb więc masz karmę dla tropheusów, koi, bojownika ale i dla waszych predatorków:D i każda firma robi nieco inne z innych komponentów.


Wszystko co potrzebne nasze ryby mają w karmie często nawet kompleks witamin ( masz to w kranówie?).

Zauważam jedno w takim ekosystemie możliwie odciętym od otoczenia i samokręcącym się z tylko ingerencją w te elementy które szkodzą np. wyłapywanie a potem usuwanie humusu z DOC, czy wytrącanie z wody ciągle powstającego nadmiaru fosforu i krzemu i skierowanie go wyłącznie dla glonów, bakterii i roślin upatruję przyczyny że dotychczas wszystko się kręci idealnie.

Raczej w perspektywie rocznej widzę sporadyczne podmiany raz na rok np 20% wody i upatruję w nadmiarze tego co powstaje z tych super karm niż w niedoborze czegokolwiek potrzebnego rybom.


Ryba zdechła z permanentnego przejedzenia a nie z choroby czy braku czegoś w wodzie.


Nie twierdzę że wiem lepiej i tylko do swoich racji nie namawiam, ale próbuję nieco inaczej i efekty oraz własne spostrzeżenia opisuję. Każdy zrobi jak sam uważa a ja to uszanuję.



Powtórzę ponownie ja jeśli czuję emocje na forum to te pozytywne, ciekawość, entuzjazm a tylko czasem szczególnie podczas klubowych wyborów lekki skok ciśnienia ☺. Tylko znaczącą przewaga tych pozytywnych sprawia , że jestem tu stałym bywałem ☺. Zarówno Ty jak i Olobolo czy wreszcie Guban to nie jest ekipa podnoszące mi ciśnienie. .. no może tylko czasem w związku z pytaniem co jeszcze napiszecie.


Wracając de meritum. Nie jestem przekonany co do tego, czy producenci zawarli wszystko w karmach. Dlatego jestem zwolennikiem zróżnicowania karmy. Nigdy nie używam jednego ich rodzaju czy firmy bo nie wierzę jakiemukolwiek producentowi. Tym na pewno się różnimy, ja podobnie jak choćby Piotriola daje rybom przekasić coś naturalnego. Przekonałem się bowiem, że jeśli ktoś myli się sporadycznie to tylko natura. Przerabiałeś podobnie jak ja zakaz jedzenia jajek, które zabijały chlesterolem, który jednak po czasie okazywał się dwojakuego rodzaju. Tego uczelni naukowcy nie zauważyli. Podobnie piłem pasjami magnez w tabletkach, który i tak był wydalany. Tak więc szanuję pracę ludzi nauki i bezkrytycznie wierzę Kopernikowi ☺ ale już twórcą karm wierzę troszkę bardziej krytycznie. Karmy są bilansowa jednak również na podstawie pewnych założeń. Eksperci zakładają że w wodzie są pewne ilości mikroelementów. Nie mogą dać dużej górki, gdyż nadmiar zaszkodzi. Nadmiar fosforanów czy krzemianów powstałych w akwarium można eliminować na starej jak świat zasadzie podmiany wody lub tak jak Wy przy zastosowaniu środka chemicznego. Czy wasza eliminacja nue idzie za daleko czy juz nie wjaławiacie wody ? Nie odpowiem bo będąc posiadaczem stałej podmiany nie mam problemów tożsamość z tymi którzy tego nie posiadają. Nie zbadałem tematu ale stawiam pytania i sygnalizuje problemy. Roi mi się jeszcze jeden problem. Czy możecie mu podać skład choćby eliminatora krzemianu ? Tak ze zwykłej ciekawości poczytałbym o tych trojpropylenach czegoś tam ☺.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Co do producentów karm dla ryb to nie pisałem nic ale jestem identycznie jak ty zdania więc karmię tropheusy pięcioma róznych firm od Tropicala a NF kończąc. Mam tu swoje zdanie ale to nie ten temat.

Każdy producent stara się być lepszy od konkurenta więc nie tylko że uwzględniają co niesie woda w podmiankach ale walą wszystkiego podwójnie. Vide karmy które mają zalecenia podawania połowy tego co typowa karma.

Wyrażnie widzę nadmiar wszystkiego w wodzie a nie niedobór mimo że woda stale ta sama.

Ty tą nadwyżkę wylewasz ja ją pozostawiam w baniaku tylko zabieram rybom a kieruję dla glonów, bakterii, roślin - to jednak różnica choć przyznaję twoje jest prostsze i tańsze. Za to moja droga prowadzi do bujnego wzrostu glonów i roślin co dotychczas było bardzo trudne do osiągnięcia.


Nie wiem skąd ten troj-cośtam wynalazłeś ale moje rozumowanie jest takie wobec Microbe Lift Phosphate Remover ( wytrącacz PO4 i SiO2 z wody do podłoża).

Jeśłi jest od dziesiątków lat stosowany przez morszczaków w ich niezwykle czułych ekosystemach korali, ukwiałów i ryb i nie spotkałem ani jednej opinii że szkodzi temu najtrudniejszemu do utrzymania biotopowi to nie może szkodzić ani Tanga ani Malawi.

Oczywiście nie dowiemy się jaką pochodzenia roślinnego "curarę" zawiera tak jak ty nie dowiesz się co zawiera twoja kranówa poza podstawowymi składnikami monitorowanymi.

Obie to przecież najskrytsze tajemnice firm.:D

Opublikowano

Podobnie jak w przypadku karm chemia jest tworzona pod konkretne ryby. Oczywiscie nie stwierdzam, że lejecie truciznę ale jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.

Opublikowano
Podobnie jak w przypadku karm chemia jest tworzona pod konkretne ryby. Oczywiscie nie stwierdzam, że lejecie truciznę ale jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.



Junior saulosi rośnie w siłę. Może będzie drugim samcem,fajnie by było.Jest jedynym który przetrwał i żyje z resztą normalnie nie chowając się już odkąd mam malawi bo reszta nie dała rady.Po obserwacji widzę że żyje mu się dobrze bo rośnie w miarę szybko skubie często skałki no i do pokarmu z resztą się pcha jak stary wyga :D ale nie mówię też że brak krzemianów temu sprzyja bo tego nie wiem ;) Mówię co widzę że rośnie , je , pływa a jak się czuje na brak krzemianów tego nie wiem ;)


2lxxcn4.jpg




[300] Malawi

  • Dziękuję 1
Opublikowano
jestem ciekawy wpływu tej chemii na pyszczaki oraz ograniczania krzemianów np na młodą mbuna.


Każdemu zalecam ostrożność i ograniczone zaufanie tak do rybiej chemii czyli preparatów jak innych działań.

Zawsze staram się sam poznać mechanizm działania , opis producenta, ale przede wszystkim jak długo jest stosowany i jakie są o nim opinie, jakie to są biotopy i na ile podobne do naszego. Taka zasada ograniczonego zaufania jest także moją dewizą.

Nie rozumiem jednak jak ktoś nie przyjmuje do wiadomości faktów.

Ten morski "atrament" (także do słodkiej wody) od dziesiątków lat stosują morszczaki do o wiele delikatniejszych organizmów niż pyszczaki i tam od tych dziesięcioleci nie widzą negatywnych skutków. To że pół wieku siedzieliśmy za żelazną kurtyną nie znaczy że po tamtej stronie nic nie było i nic w akwarystyce się nie działo.

Ale nie jest moim celem cię przekonać a jedynie uświadomić fakty - możesz dalej latami czekać na skutki "atramentu" na pyszczaki.


Natomiast chciałbym byś podał wpływ 6000% dawek krzemianów na młode mbuna jakie fundujemy im w naszej kranówie w porównaniu z tym co młode mbuna mają w jeziorze Malawi i nie pisz że nie zabiją bo to wiem.

Dziś powtórzyłem nową metodą pomiar SiO2 w swojej węgrowskiej kranówie i jak pisałem już poprzednio zawiera się między 18- 60 mg/l SiO2 Nie jest to wyjątek a raczej reguła w polskich kranach. Dziś mierząc inaczej potwierdziłem że przekracza nawet te 60 mg/l gdy tymczasem w jeziorze Malawi jest 1,1 - 4 mg/l SiO2.

I co Pan na to??? a co chwilę temu pisałeś o nadmiarze wszystkiego.

Opublikowano

Nie przesadzajcie z tą chemią w wodzie kranowej. Najpierw proponuję sprawdzić jakość wody w wodociągach gdzie woda jest uzdatniana.

Moja decyzja o założeniu akwarium z biotypem malawi była związana właśnie z parametrami wody posiadanej w kranie.

Woda którą używam ma lepszy smak i parametry od wielu tych butelkowanych. Sprawdźcie najpierw co tak naprawdę leci z waszego kranu.

W załączeniu najnowsze badania mojej kranówki.

Srednia_woda_I_ polrocze_2015_Pulawy.pdf

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Dzięki za podpowiedź, ryb nie wiem dokładnie ile jest ale ok. 20 i mi się już wydawało, że za dużo, w sumie fajnie by było nie dokładać drugiego kubełka ale tyle się naczytałam, że stwierdziłam, że trzeba. Poprzestawiam wylot wody i falownik i zobaczę, woda nie jest zła - odchody tylko pojedyńcze większe gdzieś stoją natomiast na powierzchni jest jakby to nazwać biofilm ? ale delikatny dlatego wylot porusza taflą i falownik jest z drugiej strony aby był obieg wkoło ale zobaczę jak będzie jak poprzestawiam, natomiast nurtuje mnie zawartość kubełka, jeśli zostanę przy jednym czy zostawić tak jak jest oryginalnie czyli na dole kamyczki jbl micromec a reszta gąbki czy jednak coś zmienić a jeśli coś zmienić to bardzo proszę o łopatologiczne wskazówki co do którego kosza , będę wdzięczna bo im więcej czytam tym mniej wiem.
    • Zmiana koncepcji oświetlenie. Kupiłem dzisiaj też diody o temperaturze barwowej 8500k w ilości 24 szt.  Zamierzam je rozdzielić na 2 lampy, w każdej lampie będą 2 nitki po 6szt. Zobaczymy co z tego wyjdzie. We wtorek przyjadą diody, niezwłocznie biorę się za wymianę. O efekcie poinformuję w kolejnym wpisie. Jeżeli będę zadowolony z efektu, to chętnie zrobię tutorial, jak to podłączyć pod sterownik Romka. Już teraz mogę się podzielić informacją, że jest to dość proste do zbudowania, no może nie tak proste, jak moduły LED, ale i tak proste. Dla mnie też jest duży plus, że takie oświetlenie, dość mocno grzeję wodę. W chałupie trmp średnia 22.5, a w akwarium 24.5C .  Do budowy nie potrzeba, żadnych rezystorów, tylko drivery stałoprądowe . Po jednym na każdy kanał. No i oczywiście profil alu u mnie 160x300mm razy 2, bo 2 lampy.  
    • W pierwszej kolejności przełożyłbym falownik. Z tego co widzę jest teraz nad wlotem filtra skierowany wzdłuż tylnej ściany? Jeśli mnie oczy nie mylą. W takim ustawieniu tylko utrudnia zasysanie brudów. Ja bym do wstawił na lewą stronę i skierował w stronę filtra. Wg mnie słusznym ustawieniem byłoby skierowanie wylotu filtra tak aby woda odbijała się mniej więcej w połowie przedniej szyby. Tak odbita woda skierowałaby się w stronę lewego tylnego narożnika a tam dostałaby "kopa" od falownika który dopchałby ją do wlotu filtra. Na zdjęciach nie widać żeby obsada była jakaś liczna. Jeśli faktycznie tak jest to nie wiem czy w ogóle jest sens kupować drugi kubeł... Woda na zdjęciach też wygląda ładnie. Co dokładnie Ci w niej przeszkadza? Chodzi o wodę czy o odchody gdzieś na dnie?  Jeśli chodzi o media filtracyjne to ja stałem się jednak sceptykiem jeśli chodzi o ceramikę. Stawiam na gąbki i kształtki K1. 
    • To niebieskie oświetlenie jest tylko na środku jako wieczorne. Kupiłem moduły 6500k + do tego jeszcze 8500k. Zobaczymy co z tego będzie 
    • Jeśli już masz niebieskie podświetlenie, to dałbym wszystkie 6500K.
    • To może w takim razie spróbuję dać po 2 kabały na jedną lampę jeden kanał 6 diod 6.5 a drugi 9tyś k. Niebieski mam już realizowany na modułach LED 24v jako oświetlenie wieczorne tylko na środku. Niestety ale z power ledami jest ten problem, że bez zmiany napięcia każdy kanał musi mieć tą samą ilość diod. U mnie to jest po 6szt przy napięciu 24v i do tego pod każdy kanał driver 
    • W swoim akwarium miałem diody 6500k. Takie diody dają światło neutralne, najbardziej zbliżone do naturalnego. W takim świetle kolorystyka ryb też jest naturalna. Dla podkręcenia koloru niebieskiego i żółtego, pomarańczowego, czerwonego dodałem niebieskie i czerwone diody. Było ich mniej niż białych i miały tylko delikatnie podkreślić kolorystykę ryb nie zmieniając jej. Wiem, że funkcjonuje trend montowania zimnych diod powyżej 6500k, ale jak dla mnie kolorystyka ryb wygląda nienaturalnie, chociaż ryby niebieskie przy takim świetle wyglądają na pewno atrakcyjnie. Żółte i pomarańczowe czy czerwone niestety już nie. Polecam Ci te diody 6500K. Do tego dodaj te czerwone i niebieskie i powinieneś być zadowolony.
    • Cześć Jaras 👋 Nie wiem czy moja opinia będzie Ci przydatna ale właśnie robiłem u siebie dwie belki. Jak wiesz zdecydowałem się jednak na moduły LED. W każdym razie na jednej mam 9000K a na drugiej 6500K. Te 6500K są w mojej opinii dosyć żółte mimo wszystko w porównaniu do 9000K.
    • Cześć. Mam w swoim baniaku 230x70x65h 2 belki DIY po 30cm na power LED -  W każdej z belce siedzą 6x dioda power LED 3w 12000k oraz 6x dioda power LED 3w WFS. Pod to wszystko jest podpięty sterownik leddimerpro od Romka. Ostatnio zauważyłem, że diody 12k są już mocno wysłużone, na każdej z soczewek na środku jest czarna plama. Mam to tak ustawione, że diody zimne na 75% a WFS na 25 % Światło WFS w ogóle mi się nie podoba - jest żółte. Zastanawiam się nad zmianą wszystkich diod na temp. 6500k Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was ma może belkę na power LED opartych właśnie na diodach 6.5k? Co prawda nowe diody już zamówiłem, ale mam jeszcze okazję coś zmienić. Będę wdzięczny za podpowiedzi 
    • Dzięki za odpowiedź, akwarium nie jest świeże ma już ok. 5 lat a chodziło mi o to, że woda nie kryształ czyli tak jak piszesz nie jakaś super, ale jest ok. Tylko ryby urosły, przybyło ich bo się rozmnożyły i myślę, żeby coś poprawić. Dokupię  pewnie ten drugi filtr. Wnioskuję, że jak będą dwa filtry to wyloty ustawić nad zasysami? Ja mam teraz jeden filtr - zasys w prawym dolnym rogu, wylot w lewym górnym rogu ale z przodu - skierowany wzdłuż przedniej szyby a na tylną skierowany jest falownik i pracuje bez przerw. Wklejam zdjęcia, ale nie widać dokładnie bo odbija się światło od okna.  A i jeszcze jedno pytanie o media filtracyjne - do tej pory w kubełku mam to co było oryginalnie czyli na spodzie jakieś kamyczki a reszta gąbki, im więcej czytam tym mniej wiem czy coś w nim zmienić , różne teorie o przewadze ceramiki lub jej braku, czy coś wyjąć czy dołożyć? Gdy dołożę drugi kubełek to dać oryginalny czy pozmieniać i na co?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.