blizniak2 Opublikowano 23 Lipca 2006 #11 Opublikowano 23 Lipca 2006 Ale ja muszę przyznać, że nawet całkiem ładnie wyglądały
basior Opublikowano 24 Lipca 2006 Autor #12 Opublikowano 24 Lipca 2006 fakt hagrzesiek ,masz w 100% rację !!! TO jest Twój plan !!! , zresztą na początku wiadomości napisałem: Po przeszukaniu odpowiednich adresów www. doszedłem do wniosku, że to są sinice ... Nie miałem bladego pojęcia „co to jest i czym to się je”… Po licznych konsultacjach i zapytaniach, zrobiłem więc dokładnie tak jak mi poradzono i tak jak dowiedziałem się na forum : zresztą właśnie Mariusz podał mi link do twojego posta , sugerując, że tam jest możliwe rozwiązanie , tak więc potwierdzam w całej rozciągłości , pomysł zaczerpnąłem z postu hagrzesiek i innych relacji w necie !
hagrzesiek Opublikowano 24 Lipca 2006 #13 Opublikowano 24 Lipca 2006 basior->ale wyluzuj... bardzo sie ciesze, że udało Ci sie zwalczyc sinice, a jakim sposobem i kto pomógł to nie ma znaczenia... i nie przypisuje sobie tego planu 8) , bo jest setki takich, co działali tak samo
sisio Opublikowano 24 Lipca 2006 #14 Opublikowano 24 Lipca 2006 To ja może dorzucę swoje 3 grosze o swojej walce z sinicami. Jestem właśnie na końcowym etapie pierwszej bitwy, jak na razie wygląda, zwycięskiej:) Nie zaciemniałem całkowicie akwarium, wyłączyłem tylko oświetlenie. Po ok. 2-3 dniach sinice zaczęły ustępować. Wtedy to co zostało usunąłem jak najwięcej mechanicznie przy okazji podmieniając ok. 30-35% wody. Od tego czasu (to już ok. 3 tygodni) mam wyłączone światło i zero sinic (przynajmniej nie ich widać). Teraz będę włączał światło na coraz dłużej i obserwował czy nie przeprowadzają kontrataku. Mam nadzieje, że wygram tę walkę.
basior Opublikowano 24 Lipca 2006 Autor #15 Opublikowano 24 Lipca 2006 hagrzesiek nie ma sprawy , ja tylko tak " coby było po prawdzie" , tak że spoko - pisałem to bez żadnych podtekstów , więc wszystko ok. , a i tak jestem Ci wdzięczny za tekst , bo jak zobaczyłem te swoje "skurczybyki" to mało na zawał nie padłem pozdrawiam wszystkich !
basior Opublikowano 24 Lipca 2006 Autor #16 Opublikowano 24 Lipca 2006 sisio, że zapytam, a jak u Ciebie w trakcie "zaciemnienia" było z karmieniem ?? i jeszcze jedno, na jak długo masz teraz włączone światło ?, bo piszesz : Teraz będę włączał światło na coraz dłużej... p.s. i jak możesz to daj znać w tym poście za jakiś czas - co z tymi "skurczybykami" , z dat wnioskuję, że u ciebie pojawiły się w podobnym okresie co u mnie...
sisio Opublikowano 26 Lipca 2006 #17 Opublikowano 26 Lipca 2006 że zapytam, a jak u Ciebie w trakcie "zaciemnienia" było z karmieniem ?? i jeszcze jedno, na jak długo masz teraz włączone światło ? Karmienie ograniczyłem, ale nie zaprzestałem - 3 tygodnie to w końcu długo, a i rybki jeszcze młode:) Tak średnio raz dziennie, czasem dwa w niedużych porcjach. Co do oświetlenia to rano świece ok. 1.5 godziny i wieczorem tak ok. 2.5 żeby oko nacieszyć Dodam jeszcze, że po podmianie 30% wody, następne robie już regularnie co tydzień ok. 20%.
Nifrenithil Opublikowano 27 Lipca 2006 #18 Opublikowano 27 Lipca 2006 Jakie były pierwsze objawy 'napadu sinic' . Tzn wiem ze basior wyjechał i może nie widział początków ale sisio: to były jakieś małe grupki glonów, które pojawiły się z nikad, czy używałeś czegoś wcześniej- jakiś preparatów albo jakies zmiany w akwa? A z resztą to pytanie do wszystkich- co jescze sprzyja rozwojowi sinic prócz światła i NO3?
sisio Opublikowano 27 Lipca 2006 #19 Opublikowano 27 Lipca 2006 No cóż... na początku jak wiadomo był chaos a właściwie mała "kępka" zielonego czegoś. A jako, że jestem jeszcze niedoświadczonym akwarystą postanowiłem poczekać... Potem zaczęło się rozrastać w szalonym tempie 2-3 dni i pół baniaka porosło:( tzn. podłoże, część kamieni – generalnie obszary najbardziej oświetlone. No i wtedy już było, jak to się mówi, po ptokach.
Nifrenithil Opublikowano 27 Lipca 2006 #20 Opublikowano 27 Lipca 2006 Dopiero zakładam akwa ale już wiem, zeby niszczyć wszystko co podejrzane;) W każdym razie gratuluje sukcesu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się