czester_ Opublikowano 22 Marca 2007 #1 Opublikowano 22 Marca 2007 Witam, jutro tzn. piatek muszę przetransportować 25 2cm saulosi. Czas trwania całej operacji wynosi około 4h. (Oświęcim - Częstochowa) I tu pytanie jak to najlepiej zrobic, znaczy w co opakować rybki? Czy w woreczki, czy może lepiej jak sądzę wziąść je do wiadra by miały więcej miejsca,a i sama woda oddawałaby wolniej ciepło. Jade tam autobusem turystycznym. Będe bardzo wdzieczny za rady do godniny 16:) Cytuj
sysgone Opublikowano 23 Marca 2007 #2 Opublikowano 23 Marca 2007 1-2 butle 5l, obwin porządnie jakims kocem, podczas podrozy otworz z raz na godzine, zeby powietrze sie wymienilo Cytuj
blizniak2 Opublikowano 29 Marca 2007 #3 Opublikowano 29 Marca 2007 Ewetualnie zaopatrz się w styropianowe boxy i w nich transportuj worki z rybami. Cytuj
czester_ Opublikowano 29 Marca 2007 Autor #4 Opublikowano 29 Marca 2007 Już je przewiozłem, butla w moim wypadku 100% się sprawdziła. Pysiaki były 4h w drodze i wszystkie przeżyły i mają się dobrze. Cytuj
Exasperatus Opublikowano 14 Listopada 2010 #5 Opublikowano 14 Listopada 2010 Wiecie gdzie można kupić i ile kosztuje około,butla z tlenem ? Przydatna do przewozu ryb;) Cytuj
nabe Opublikowano 14 Listopada 2010 #6 Opublikowano 14 Listopada 2010 Ile dni chcesz je przewozić? Imo przydatność takiego klamota byłaby dyskusyjna, odpowiednio przygotowane do podróży spokojnie zniosą nawet kilkanaście godzin drogi. Cytuj
mutra Opublikowano 14 Listopada 2010 #7 Opublikowano 14 Listopada 2010 We Wrocławiu medyczna kosztuje, kaucja +200zł napełnienie+57 zł dzierżawa/mc. Cytuj
miras1 Opublikowano 15 Listopada 2010 #8 Opublikowano 15 Listopada 2010 Ile dni chcesz je przewozić? Imo przydatność takiego klamota byłaby dyskusyjna, odpowiednio przygotowane do podróży spokojnie zniosą nawet kilkanaście godzin drogi. Przepraszam ale jestem za tym aby ludzie którzy oczymś nie mają pojęcia nie wypowiadali sie na ten temat. Jakieś 12 lat temu przewoziłem pyszczaki w wiadrze. Czas transportu był ok. jednej godziny i skutek był taki, że połowa pyszczaków popłynęła do "morza". Od tamtego czasu ryby przewożę na workach z tlenem nawet jeśli transport odbywa się na 30km. Ktoś kto często nie transportuje ryb powinien mieć butlę przynajmniej 1kg (taką można kupić na allegro) może się też przydać w czasie braku prądu, można ją podłączyć pod wężyki z powietrza i przez kamienie napowietrzające wtłoczyć tlen do akwarium. W tym wypadku biologia w filtrze (przez dłuższy czas jego nie działania) może paść ale ryby przeżyją. Cytuj
danielj Opublikowano 15 Listopada 2010 #9 Opublikowano 15 Listopada 2010 Ile dni chcesz je przewozić? Imo przydatność takiego klamota byłaby dyskusyjna, odpowiednio przygotowane do podróży spokojnie zniosą nawet kilkanaście godzin drogi. Przepraszam ale jestem za tym aby ludzie którzy oczymś nie mają pojęcia nie wypowiadali sie na ten temat. Jakieś 12 lat temu przewoziłem pyszczaki w wiadrze. Czas transportu był ok. jednej godziny i skutek był taki, że połowa pyszczaków popłynęła do "morza". Od tamtego czasu ryby przewożę na workach z tlenem nawet jeśli transport odbywa się na 30km. Ktoś kto często nie transportuje ryb powinien mieć butlę przynajmniej 1kg (taką można kupić na allegro) może się też przydać w czasie braku prądu, można ją podłączyć pod wężyki z powietrza i przez kamienie napowietrzające wtłoczyć tlen do akwarium. W tym wypadku biologia w filtrze (przez dłuższy czas jego nie działania) może paść ale ryby przeżyją. Przepraszam , ale jak ktoś nie wie o czym pisze , niech nie pisze. Wysyłam dość często ryby , bez tlenu , bez tabletek tlenowych , i to na odległość większą niż 30km , a ryby o dziwo przeżywają Chyba cud jakiś normalnie. Ryby z Afryki lecą do Europy w zwykłych workach i jest wszystko w porządku , a Ty na 30km faszerujesz je tlenem? Twoja sprawa , ale nie siej jakiś kasandrycznych wieści. Jeśli worki są odpowiednio duże dla ryb , wody w worku 1/3 jego objętości , reszta powietrze ,termoboks odpowiedni , to i przy 20 stopniach mrozu na drugi kraniec Polski dojedzie. Cytuj
miras1 Opublikowano 15 Listopada 2010 #10 Opublikowano 15 Listopada 2010 Ryby z Afryki lecą do Europy w zwykłych workach i jest wszystko w porządku , a Ty na 30km faszerujesz je tlenem? Twoja sprawa , ale nie siej jakiś kasandrycznych wieści. Jeśli worki są odpowiednio duże dla ryb , wody w worku 1/3 jego objętości , reszta powietrze ,termoboks odpowiedni , to i przy 20 stopniach mrozu na drugi kraniec Polski dojedzie. Ty wogóle byłeś kiedyś na lotnisku po ryby? Widziałeś jak ryby z importu są pakowane? Ale nigdzie daleko nie musisz jeździć wystarczy przyjść na giełdę i pooglądać jak hodowcy pakują ryby tylko na parę godzin a nie na odległość pomiędzy Afryką a Europą. Pyszczaki to nie labirynty i obyś nie musił się o tym przekonać. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi